Goblin 380

Zielone, czerwone czy czarne. Gobliny i ich krewniacy...
Awatar użytkownika
Bi0ly
Domownik forum...
Posty: 416
Rejestracja: 09-12-2014
Lokalizacja: Krosno
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 11 razy

Postautor: Bi0ly » 23 lip 2018, o 12:02

mwx pisze:
sl8er pisze:brzydze sie tik tokam :twisted: , jak ktos lata oglada sie to tragiczne, samemu robie tylko na symku ale nie jest to ani filozofia ani trudne w realu


Tic toc w symku to jakieś 10% trudności tego w realu. Jak robisz na symku to absolutnie nie oznacza że zrobisz w realu.


Potwierdzam, najpierw zwalałem na rexa że ni mogę zrobić tic - toc, ale jednak okazało się to po prostu trudne, bo na miniaka już zwalić winy nie mogę. Co prawda powoli zaczynają mi wychodzić ale koślawe i model leci gdzie chce. Przynajmniej nie leci tam gdzie ja chcę. W symku jak po sznurku mi wychodzą, ale w rzeczywistości to jednak inna bajka.
Protos mini 6s, DX6i Black.

Pozdrawiam bi0ly :)
Awatar użytkownika
sl8er
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 46
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 2 razy

Postautor: sl8er » 10 sie 2018, o 06:26

Ja mam calkiem inne doswiadczenie, mam symka Heli-X i NEXT, od kilku miesiecy uzywam tylko NeXTa. Lejki sa w realu dla mnie o wiele latwiejsze niz w symku gdzie sie czesto gubie, tzn nie czuje tej glebi, ciezko mi ocenic szybkosc a takze dokladne oddalenie modelu. Na lotnisku lejki wychodzily mi o wiele lepiej. Tic tocow na symku cwiczylem tyle co kot naplakal, w sumie jak mialem juz opanowane rzeczy jak lejki we wszytkich kombinacjach i przejscia miedzy nimi, lot na plecach itd. Na lotnisku pozwolilem sobie zatiktoczyc kilka machniec 450 i wyszlo calkiem calkiem w miejscu, ale dla mnie jakies nieporozumienie ta figura, wyglada to glupio. Pierwsze loty na plecach dwa razy skretowalem t450 w momencie kiedy samozadowlenie zgasilo wszelki rozsadek, bylem na tyle zuchwaly ze nawet nie ustawilem rescue. Od tego czasu mam ustawiony rescue na wszytkich helikach tak samo pod jednym przyciskiem i jak tylko poczuje sie niepewnie to zalaczam rescue automatycznie, taki odruch Pawlowa. Ponad pol roku bez kreta. W sumie rescue w spirit jak dobrze ustawiony wyciagnie helika nawet kilka centymetrow nad gleba. Nie wiem dlaczego piszesz ze 10% trudnosci, w bezwietrzny dzien lata mi sie o wiele lepiej w realu. Latam nie za nisko wiec zawsze mam od groma czasu aby samemu sie wyratowac co udaje mi sie w 95%, a jak nie zalaczam rescue, nie ma psychicznej presji, zwlaszcza jak nikt nie patrzy. Po drugie ustawiam mechanicznie bardzo dokladnie katomierzem, suwmiarka az do pozygania, potem wstrzeliwuje sie z ustawieniami FBL az model lata jak po sznurku, zapisuje odstepy miedzy srodkami kulek na tarczy i orczykach aby w razie kreta miec wszystko cacy, poki co odpukac nie potrzebowalem ich. Ale na dobra sprawe jedynie w przypadku awarii skretuje, taki cwaniak jestem :grin2:
T rex/Gartt 700 - skookum 720
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15393
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1443 razy
Podziękowano: 670 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 10 sie 2018, o 07:14

To ja mam jeszcze inaczej.
To co potrafię w realu, na symku rzeczywiście wychodzi mi gorzej. Głównie przez gorszą widoczność modelu.
Mimo to, prowadzę podwójne życie ;) w tej kwestii. Jednym torem ćwiczę i rozwijam się w realiu, drugim torem na symku. Na symku jestem z reguły o jeden sezon do przodu - o ile na nim rzeczywiście latam.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2024
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 146 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 10 sie 2018, o 21:17

Figury "przestrzenne" rzeczywiście na symku są trudniejsze do opanowania. Te "techniczne" są dużo łatwiejsze bo maszynę mniej ciągnie do wirtualnej ziemi niż do tej prawdziwej.
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450, Debil 380/420, Black Thunder 770 (?!)
T8FG, 9CAP
filmy na YouTube

Wróć do „SAB Goblin”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości