WLtoys - V977

Wszystkie maluszki do polatania w domu i w hangarze. Chociaż wiele z nich potrafi też poszaleć na dworze...
Awatar użytkownika
TomRar
Domownik forum...
Posty: 344
Rejestracja: 17-07-2015
Lokalizacja: Tarnów
Podziękował: 35 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: TomRar » 10 sie 2017, o 20:49

O kurde, pomysł w dechę. A powiedz na jak długo starcza ta naprawa? Czy nie jest przypadkiem tak, że po jednym locie luz znów powraca?
Domyślam się, że to działa na tej zasadzie: Klei się na stałe zębatkę główną z potencjometrem i dlatego każdy, nawet delikatny ruch orczyka powoduje zmianę rezystancji potencjometru przez co silnik, serwo dąży do wyrównania utrzymując orczyk w stałej pozycji?
Czyli przy wyłączonej baterii serwo dalej będzie miało taki sam luz. Dopiero po uruchomieniu będzie na bieżąco korygować luzy Serwa.
Dobrze myślę?
Awatar użytkownika
gusto
Stały bywalec...
Posty: 161
Rejestracja: 11-08-2016
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 8 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: gusto » 11 sie 2017, o 00:02

Dzięki Buszmen o to mi właśnie chodziło :thumb:
Tylko trochę nie rozumiem tej naprawy.Muszę sam rozkrecic to się dowiem o co chodzi ;)
Awatar użytkownika
Piotr_T
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 49
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Piotr_T » 11 sie 2017, o 00:47

No to chyba mam grubszy problem... Ubiłem kreta w mieszkaniu. Nie był zbyt okazały, bo nawet duże kółko przekładni nie zmieniło swojej pozycji na wale, zresztą... oględziny nie wskazują, aby cokolwiek nadwyrężyło się od strony mechanicznej - łopaty są całe, luzy takie jak były :-), wał, szpindel między łopatami i belka ogonowa wyglądają na proste, śmigło ogonowe nietknięte. Pomimo to helik przy rozpędzaniu wirnika ma tendencję do obracania się w lewo, po oderwaniu się od podłoża albo ucieka na ogon z tendencją do kręcenia się, a raczej zataczania po okręgu (3D), albo ucieka w lewo, tyle że bez dodatkowych obrotów (6G). Tą tendencję można trochę skompensować trymerem ogona (przed kraksą ten trymer był cały czas na "0" i nie było problemu), ale nadal utrzymanie modelu w zawisie jest bardzo trudne, wręcz niemożliwe. Co mogło się uszkodzić? Podejrzewam silnik ogonowy (od samego początku pracuje dość głośno, czasami wręcz wyje) lub żyroskop, choć miruuu wspominał, że luzy tarczy i głowicy mogą powodować problemy z ogonem, ale czy właśnie takie? Ktoś zetknął się z czymś takim?

Z góry dzięki za pomoc.

Pozdrawiam,
Piotr.
V977 i Syma S36. Uczę się.
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13159
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1323 razy
Podziękowano: 585 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 11 sie 2017, o 06:21

Luzy na tarczy powodują tylko tyle że ogon puszcza przy szarpaniu kątami. Zacząłbym od wymiany silniczka bo to krótka piłka a sporo czasu na poszukiwania może zaoszczędzić.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Fireball - FOR SALE | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - kiedyś go wykończe... albo on mnie... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
gusto
Stały bywalec...
Posty: 161
Rejestracja: 11-08-2016
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 8 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: gusto » 11 sie 2017, o 08:27

Ja jak kiedyś uszkodzilem suta upadkiem na ogon miałem podobny efekt.Trzeba podmienic sliniczek to się dowiesz ;)
Awatar użytkownika
Piotr_T
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 49
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Piotr_T » 11 sie 2017, o 11:22

Dzięki Panowie! Tak zrobię, choć jak nie uda się ożywić obecnego motorka, to czeka mnie, tak mniej-więcej, trzytygodniowa przerwa w lataniu w oczekiwaniu na paczkę z BG. Chyba że któremuś z Kolegów został sprawny, stockowy silniczek po przesiadce na SUT-a, to chętnie go przygarnę :-).

Pozdrawiam,
Piotr.
V977 i Syma S36. Uczę się.
Awatar użytkownika
Buszmen
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 65
Rejestracja: 23-11-2014
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 21 razy

Postautor: Buszmen » 11 sie 2017, o 15:18

gusto pisze:Dzięki Buszmen o to mi właśnie chodziło :thumb:
Tylko trochę nie rozumiem tej naprawy.Muszę sam rozkrecic to się dowiem o co chodzi ;)


1. Dzielnie rozbierasz serwo - strzałka pokazuje miejsce luzu między zębatkami

luz1.jpg


2. Wyjmujesz połączone zębatki

luz2.jpg


3. Pazurami rozszarpujesz na dwie:

luz3.jpg


4. Sklejasz je do kupy - tylko uważaj, żeby nie skleić ze sobą tych żółtych - mała kręci się na żółtej ośce !

Wytrzyma do zaj....nia na amen. Zbierz wszystkie jakie masz i napraw "hurtem". Potem wyjmujesz w razie potrzeby. A potem znowu naprawisz itd...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Pan Byku
Elita forum...
Posty: 994
Rejestracja: 06-07-2015
Lokalizacja: Głosków Letnisko
Podziękował: 73 razy
Podziękowano: 42 razy

Postautor: Pan Byku » 11 sie 2017, o 16:24

Piotr_T pisze:Dzięki Panowie! Tak zrobię, choć jak nie uda się ożywić obecnego motorka, to czeka mnie, tak mniej-więcej, trzytygodniowa przerwa w lataniu w oczekiwaniu na paczkę z BG. Chyba że któremuś z Kolegów został sprawny, stockowy silniczek po przesiadce na SUT-a, to chętnie go przygarnę :-).

Pozdrawiam,
Piotr.
A ja zacząłbym od sprawdzenia czy nie pękło Ci tylne śmigiełko przy dziurce. Też nagminny przypadek. Niby siedzi i się kręci a może się ślizgać.
Sie lata.
Pan Buhaj
RC addicted
Awatar użytkownika
Piotr_T
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 49
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Piotr_T » 11 sie 2017, o 16:52

Pan Byku pisze:A ja zacząłbym od sprawdzenia czy nie pękło Ci tylne śmigiełko przy dziurce. Też nagminny przypadek. Niby siedzi i się kręci a może się ślizgać.

Przyszło mi to do głowy i wygląda na to, że jest OK, ale przyjrzę się mu jeszcze raz. Może coś przeoczyłem.

Pozdrawiam,
Piotr.
V977 i Syma S36. Uczę się.
Awatar użytkownika
Buszmen
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 65
Rejestracja: 23-11-2014
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 21 razy

Postautor: Buszmen » 11 sie 2017, o 17:12

Piotr_T pisze:
Pan Byku pisze:A ja zacząłbym od sprawdzenia czy nie pękło Ci tylne śmigiełko przy dziurce. Też nagminny przypadek. Niby siedzi i się kręci a może się ślizgać.

Przyszło mi to do głowy i wygląda na to, że jest OK, ale przyjrzę się mu jeszcze raz. Może coś przeoczyłem.

Pozdrawiam,
Piotr.


Nie zobaczysz pęknięcia, jak nie wygniesz łopatek. Też tego nie widziałem u siebie, dopóki śmigiełko samo nie spadło po lekkim krecie z powodu wirowania helika :wall2:
Awatar użytkownika
Piotr_T
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 49
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Piotr_T » 11 sie 2017, o 17:37

Buszmen pisze:Nie zobaczysz pęknięcia, jak nie wygniesz łopatek. Też tego nie widziałem u siebie, dopóki śmigiełko samo nie spadło po lekkim krecie z powodu wirowania helika :wall2:

Ok. To jest to na pewno punkt do ponownej weryfikacji. Dzięki.

Pozdrawiam,
Piotr.
V977 i Syma S36. Uczę się.
Awatar użytkownika
gusto
Stały bywalec...
Posty: 161
Rejestracja: 11-08-2016
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 8 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: gusto » 11 sie 2017, o 17:46

Buszmen dzięki za tutka dla turbo debila. :D
Naprawie serwa i 977 będzie latał jak dawniej.
Porównałem moja używaną tarczę z nową i faktycznie dziura na wał się powiększyła. Wygląda na to że trzeba tarczę wymienić co jakiś czas chociaż wygląda na dobrą na pierwszy rzut oka.No i latać,latać, latać bo teraz to będzie przyjemność :)
Awatar użytkownika
TomRar
Domownik forum...
Posty: 344
Rejestracja: 17-07-2015
Lokalizacja: Tarnów
Podziękował: 35 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: TomRar » 11 sie 2017, o 18:25

Do mnie właśnie dotarła pierwsza 450tka i szczerze to nie mam ochoty upgradować v977, bo to totalnie zbędne. Skasować tylko luzy i latać. No faktycznie wielkość wirnika przeraża po przesiadce z mikrusa :) I teraz sobie myślę, że mikrus to był bardzo dobry wybór bo wdrożył mnie w to całe pilotowanie. Poza tym nie uruchomię 450tki dopóki nie wylatam kilku pakietów mikrusem w celu rozgrzania palców :D
Gdybym od razu kupił 450tke to na pewno stałbym w miejscu, bo bym się bał zrobić nią cokolwiek, a tak to od razu zacząłem tłuc mikrusa, nabierając doświadczenia :)
Awatar użytkownika
gusto
Stały bywalec...
Posty: 161
Rejestracja: 11-08-2016
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 8 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: gusto » 11 sie 2017, o 20:32

Ja chwilę 450tka już polatałem ale z miła chęcią nadal używam mikruska choćby do samego latania bez fiołków :) Najważniejsze ze 977 pozwala na takie bez stresowe latanie.Spadł np cóż podnosze i w górę.Z tarotem już tak nie jest.U mnie najgorszy jest brak czasu na naprawy :(
Awatar użytkownika
Piotr_T
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 49
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Piotr_T » 12 sie 2017, o 01:13

No to już wiem, gdzie tkwił problem (czas pokazał, że jeden z problemów ;-) ) z moim V977. Znalazłem spory luz na jednym okuciu łopaty. Z zewnętrznego łożyska okucia została tylko bieżnia zewnętrzna i bieżnia wewnętrzna, która była mocno nabita na końcówkę szpindla spinającego łopaty. Reszta łożyska się zdematerializowała. Jako że śrubkę blokującą to łożysko udało mi się odkręcić dopiero po złapaniu szpindla w małe szczypce i uchwyceniu śruby w małe cęgi boczne, to podejrzewam, że podczas montażu została ona dokręcona dużo mocniej, niż to było konieczne, a udary podczas krecików zrobiły swoje i doprowadziły do rozwalenia łożyska. Co ciekawe, jak wszystko ułożyło się w miarę poprawnie, to model latał OK, ale po ostrzejszym przyziemieniu o dywan czy podłogę ta poprawność znikała. Mam nadzieję, że teraz po wymianie szpindla, gumek pod stożkami na szpindlu i okuć (nie można było kupić samych łożysk) już wszystko będzie OK, choć dowiem się o tym dopiero za jakieś 3 tygodnie po odebraniu przesyłki z BG.

EDIT - udało mi się reanimować model - uszkodzone łożysko przerobiłem na ślizgowe , dałem je od wewnątrz okucia, podsmarowałem, złożyłem i jest OK. Jest sztywno, do momentu dotarcia paczki z częściami powinno wytrzymać. Kwestię wirnika mam więc opanowaną i bez wątpienia było z nim źle, ale z ogonem na 100% też coś jest na rzeczy i na pewno nie jest to kwestia samego śmigiełka - sprawdzone, wymienione. Wygląda to na problem z silnikiem lub z elektroniką, bo np. dziś miałem taką ciekawostkę, że po zatrzymaniu wirnika ogon dalej kręcił się i to z całkiem sporym ciągiem. Pomogło wyłączenie apki. Do tego zaobserwowałem, że jak problem wystąpi i zniweluję go trymerem silnika ogonowego, to ogon ma tendencję do "rybkowania" i że pojawia się on po odłączeniu i ponownym podłączeniu zasilania "rozgrzanego" helika (np. przy zmianie pakietu). Odstawienie wyłączonej apki i modelu na dłuższy czas (godzina lub więcej) usuwa objawy. Ot, taka ciekawostka.

Pozdrawiam,
Piotr.
V977 i Syma S36. Uczę się.
Awatar użytkownika
DonPaco
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 58
Rejestracja: 29-06-2017
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękowano: 1 raz

Postautor: DonPaco » 13 sie 2017, o 22:32

TomRar pisze:Ale na obu ustawieniach snapów helik ma latać stabilnie i poprawnie, a jak sugeruje autor, nie lata.
Więc poczekajmy na filmik z oblotu i może dodatkowy filmik pokazujący tarczę podczas ruchu serw.
dziś w końcu znalazłem czas na obloty.
Nie wiem czy zmiana snapow na dłuższe kulki tarczy pomogly czy coś nie tak bylo z elektroniką apki lub helika.Po paru pakiecikach opanowalem go w zwisie i oblotach w trybie 3D lata pięknie aż banan na twarzy się pojawił . Jednakże miałem problem z apką ktora restartowala mi się co jakiś czas.. dobrze, że była gęsta trawa i nic nie stało się z mikrusem. Próby kalibracji apki restrowania po przez wyciągnięcie aku nic nie pomogły. W ostatniej chwili zwróciłem uwagę, że akumulatorki luźno siedzą w apce, po naciagnieciu na maxa sprężyn dociskając aku problem póki co zniknął... to takie info dla tych którzy mieli ten sam problem z apką

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Nine Eagle solo pro 4ch | Syma S8W | V977 | Tarot 450 PRO V2 FBL Silver
Awatar użytkownika
Piotr_T
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 49
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Piotr_T » 16 sie 2017, o 14:32

miruuu pisze:Na dłuższych będzie ciut spokojniejszy.

A nie odwrotnie? Tak na logikę - na krótszych kulkach popychacze między tarczą a okuciami pracują bardziej "płasko", więc ich efektywna "długość" ulega skróceniu, co powoduje, że zmiana położenia orczyków serw między minimum a maksimum (zawsze taka sama) przekłada się na mniejszą zmianę położenia kulek w okuciach (czyli mniejszą zmianę położenia łopat wirnika). Czyli na dłuższych kulkach model reaguje bardziej żywiołowo i precyzyjnie, na krótszych kulkach będzie bardziej znieczulony (mniej precyzyjny, ale i mniej wrażliwy na zmiany położenia drążka). Dobra teoria, czy coś pokręciłem? ;-) BTW - mój egzemplarz został fabrycznie zapięty na dłuższe kulki.

Pozdrawiam,
Piotr.
V977 i Syma S36. Uczę się.
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13159
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1323 razy
Podziękowano: 585 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 16 sie 2017, o 14:53

Hmmm. Ja to widzę inaczej :)
Jak kulka jest dłuższa to ten sam ruch tarczy powoduje, że kulka wykonuje dłuższa drogę. Czyli ten sam ruch drążka wywołuje większy ruch dłuższej kulki a mniejszy ruch krótszej kulki. No tak jak z każdą inną dźwignią.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Fireball - FOR SALE | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - kiedyś go wykończe... albo on mnie... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Piotr_T
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 49
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Piotr_T » 16 sie 2017, o 15:41

miruuu pisze:Jak kulka jest dłuższa to ten sam ruch tarczy powoduje, że kulka wykonuje dłuższa drogę. Czyli ten sam ruch drążka wywołuje większy ruch dłuższej kulki a mniejszy ruch krótszej kulki. No tak jak z każdą inną dźwignią.

Można i od tej strony i po zastanowieniu się wygląda na to, że rzeczywiście zmiana odległości kulka - środek tarczy ma tu znacznie większy udział, niż ta w sumie niewielka zmiana kąta nachylenia łączników. Trzeba byłoby pomierzyć tarczę, łączniki i policzyć... :-). Tym niemniej, niezależnie od teorii, wniosek mamy taki, że przy dłuższych kulkach zmiana położenia łopat w odpowiedzi na ruch tarczy będzie większa, więc model będzie bardziej wrażliwy na zmiany położenia drążka. Cóż... trzeba będzie przetestować i sprawdzić efekty.

Pozdrawiam,
Piotr.
V977 i Syma S36. Uczę się.
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13159
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1323 razy
Podziękowano: 585 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 16 sie 2017, o 15:49

Piotrze, wydaje mi się ze oba zjawiska tutaj działają w ta sama stronę. Dalsza kulka zmniejsza kat nachylenia popychacza, co za tym idzie popychacz "generuje" większy ruch na okuciach.
Tak przynajmniej to wygląda na Google grafika bo v977 w łapach nie miałem już długo. ..
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Fireball - FOR SALE | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - kiedyś go wykończe... albo on mnie... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa

Wróć do „Mikro heliki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość