WLtoys - V977

Wszystkie maluszki do polatania w domu i w hangarze. Chociaż wiele z nich potrafi też poszaleć na dworze...
Awatar użytkownika
Piotr_T
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 75
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Piotr_T » 17 paź 2017, o 10:04

Jak się zaczyna szaleć, to się grzmoci. No to wczoraj przygrzmociłem, ogonem, a potem helik upadł na bok. Uszkodzenia - pęknięta wzdłużnie belka ogonowa, łopaty do wymiany (i tak były już słabe), złamane prawe mocowanie kabinki w ramie (ciekawostka) i chyba ostatecznie zabiłem stockowy silniczek ogonowy, bo słychać go cały czas, a ogon z lekka rybkuje, choć może bierze się to ze znacznie obniżonej sztywności belki ogonowej i drgań na ogonie. Okucia łopat i ich łożyska przetrwały, ale profilaktycznie dałem nowy szpindel i wał główny, choć przeturlanie ich po płycie kuchenki indukcyjnej nie wskazywało na to, że są krzywe (no może szpindel ciut, jakby ktoś się uparł), ale mimo ich wymiany i założenia też nowego kółka przekładni głównej ogon nadal drży. Mocowanie kabinki już wkleiłem (CA w celu ustalenia pozycji, a potem trochę hotgluta), na razie trzyma i jest w miarę sztywno, a ogon... będzie w końcu okazja do założenia SUT-a, tyle że najpierw muszę założyć nową belkę. Ceny już zaimportowanych w serwisie na "A" są chore (15 zł), z BG trochę długo trzeba czekać, ale tak pomyślałem, że kupię sobie metrowy profil węglowy, dotnę na potrzebną długość i będę miał ze 6 belek na kolejne solidne krety. Tylko że... gdzieś wsiąkła mi suwmiarka i mam problem z ustaleniem wymiarów profilu - czy tam jest 2x2 mm czy 2,5x2,5 mm? W serwisie na "A" znalazłem, że będzie to ten drugi wymiar, ale wolę się upewnić. To jak, podpowiecie? :-)

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36.
Mój ci on, ale jeszcze boję się do niego podejść ;-)
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13346
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1330 razy
Podziękowano: 590 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 17 paź 2017, o 11:03

Nawet najmniejsze pęknięcie belki będzie skutkowało mocnym ogłupieniem ogona, wiec warto od razu zmienić.
Profil z modelarskiego to dobry pomysł. Koncówkę zawsze można doszlifować i ewentualnie czymś delikatniusio zalać, żeby nie pruło się.

Inter jakiś czas temu zrobił sobie belke z profilu i wpakował do środka pręcik metalowy z odorbinę kleju. Jeśli dobrze kojarze to była jego ostatnia wymiana belki.

Ja byłem bardziej leniwy. Nową belkę pakowałem w termokurcza. Wagi nie było specjalnie czuć a belka trzymała się znacznie dłużej...
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Trex 500X - przyszedł... | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - zrobiony, oblatany, do sprzedania... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Piotr_T
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 75
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Piotr_T » 17 paź 2017, o 11:46

miruuu pisze:Nawet najmniejsze pęknięcie belki będzie skutkowało mocnym ogłupieniem ogona, wiec warto od razu zmienić.

To bardzo wiele wyjaśnia, szczególnie to istniejące od jakiegoś czasu niepowtarzalne zachowanie się modelu. Czyli musiała być już pęknięta wcześniej, a wczoraj ją "poprawiłem" na tyle, że pęknięcie było widać bez większego przyglądania się.
Profil z modelarskiego to dobry pomysł. Koncówkę zawsze można doszlifować i ewentualnie czymś delikatniusio zalać, żeby nie pruło się.

Tak chcę zrobić - czas dostawy (jutro pojadę do sklepu) i koszt otrzymanego w ten sposób zestawu belek (metrowy pręt nie kosztuje 4 zł) będą bezkonkurencyjne. Podocinać belki chcę piłką do metalu, potem delikatne opiłowanie iglakiem i trochę CA na krawędź cięcia. Będzie OK, czy coś zrobić inaczej?
Inter jakiś czas temu zrobił sobie belke z profilu i wpakował do środka pręcik metalowy z odorbinę kleju. Jeśli dobrze kojarze to była jego ostatnia wymiana belki.

Ja byłem bardziej leniwy. Nową belkę pakowałem w termokurcza. Wagi nie było specjalnie czuć a belka trzymała się znacznie dłużej...

Do środka raczej nic wstawiać nie będę, termokurcz też odpuszczę - jakoś mi nigdy nie wychodziło ładne obkurczenie go na większej długości. Belka będzie saute, tym bardziej, że ten profil, który znalazłem ma (chyba) trochę grubsze ścianki niż oryginał.

To jaki profil będzie OK - 2x2 czy 2,5x2,5 ? :-)

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36.
Mój ci on, ale jeszcze boję się do niego podejść ;-)
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13346
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1330 razy
Podziękowano: 590 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 17 paź 2017, o 12:01

Pęłknięcia - tak, często ich jeszcze nie widać a już przynosza negatywne efekty.

Termokurcz - może coś niejasno napisałem, ale tu chyba wiele filozofii nie ma:
- wyjmujesz pręta
- zakładasz koszulkę, najlepiej bez zbędnego luzu, żeby nie musiec mocno zagrzewać
- bierzesz zapalniczkę i chwile podgrzewasz
- koszulka się kurczy i dociska do belki tworząc zwartą całość.

Przy okazji przez gumke możesz przełożyć kabelek od silnika, żeby nie latał. I co najważniejsze (ale raczej oczywsite) dobrze jest go umiejscowić po lewej stronie - tak żeby był niedostepny dla łopatek gdy walą w belką.

Chodzi mi o taką koszulkę: https://www.obi.pl/koszulki-termokurczl ... /p/6111991
Tyle, że trzeba z kosza wybrać odpowiednią średnicę na oko.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Trex 500X - przyszedł... | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - zrobiony, oblatany, do sprzedania... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Piotr_T
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 75
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Piotr_T » 17 paź 2017, o 13:12

Nie no, sposób użycia koszulki termokurczliwej jest mi znany :-).
To jak jutro okaże się, że profil 2,5x2,5 będzie OK, to przystąpię do próby zamiany go w 6 belek ogonowych do V977. Nawet jak coś nie wyjdzie, to koszt porażki nie będzie porażający.

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36.
Mój ci on, ale jeszcze boję się do niego podejść ;-)
Awatar użytkownika
czarobest
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 11
Rejestracja: 09-09-2017
Lokalizacja: Łódź
Podziękowano: 1 raz

Postautor: czarobest » 17 paź 2017, o 14:27

U mnie wychodzi 2,5x2,5 suwmiarką.
Mój kanał YouTube (moje modele, loty, itp) https://www.youtube.com/user/TheCzarobest
Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
Piotr_T
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 75
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Piotr_T » 17 paź 2017, o 14:48

czarobest pisze:U mnie wychodzi 2,5x2,5 suwmiarką.

Wielkie dzięki!!! Dokładność w sam raz :-).

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36.
Mój ci on, ale jeszcze boję się do niego podejść ;-)
Awatar użytkownika
TomRar
Domownik forum...
Posty: 347
Rejestracja: 17-07-2015
Lokalizacja: Tarnów
Podziękował: 35 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: TomRar » 18 paź 2017, o 21:11

Ymmm łopaty zastąpione patyczkami od lodów? :D Genialne :D Domyślam się, że helik lata na takim połączeniu, ale ciekawi mnie jak bardzo prowadzenie na drewnie różni się od prowadzenia na plastiku.
Szkoda, że mam rozwalonego k110 bo bym chętnie sprawdził te patyczki :C
Awatar użytkownika
Piotr_T
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 75
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Piotr_T » 20 paź 2017, o 17:17

Cześć,

Mam wielką prośbę o podpowiedź - wymieniłem pękniętą belkę ogonową i na wszelki wypadek śmigło ogonowe (statecznik ogona przestał drgać), helik ma nowy wał, dolne łożysko wału, szpindel, łopaty, główne kółko przekładni, świeże łożyska w okuciach łopat (luzu nie ma na 100%) i świeżą tarczę (choć mam pewne obiekcje do jakości jej wykonania) oraz pokasowane luzy w serwach, czyli generalnie nic nie stoi mu na przeszkodzie, aby w końcu zaczął latać stabilnie i przede wszystkim powtarzalnie. Mimo to mam z nim takie problemy:
- ogon raz rybkuje i niewystarczająco trzyma model (ogon ucieka w lewo), a raz nie. Przyczyny nie widać.
- helik startuje poprawnie, żeby po chwili w miarę prawidłowego zawisu (nie muszę się spinać, aby go utrzymać w miarę w tej samej pozycji) zacząć wyraźnie uciekać w losowym kierunku. W trybie 6G przed ucieczką wykona jeszcze "podskok" o jakieś 10 cm. Bywa też tak, że wszystko jest ok, aż do wymiany baterii.
- bardzo często po wylądowaniu i próbie ponownego startu (tryb 3D normal) ciągnie go mocno do przodu. Wystarczy zatrzymać silnik i przy ponownym starcie przeważnie jest już OK.
- parę razy zdarzyło się, że zrobił tak:

YouTube
(To nie mój film, ale nie jest to jedyny taki przypadek pokazany na YT)

Generalnie wyśledzenie tematu z pomocą wujka Google powiedziało mi, że winę za takie zachowanie się helika ponoszą duże wibracje, lub uszkodzona płytka odbiornika/FBL. Co do wibracji, to nie wiem, co jeszcze miałoby w nim wibrować (patrz wyliczanka powyżej), a co do płytki, to w moim egzemplarzu płytka jest przyklejona tak, że wyraźnie opiera się na założonej kabince i może drgania z silnika i przekładni przez kabinkę przenoszą się na żyroskopy i FBL głupieje. Tyle że... bez kabinki IMHO powinno być już OK, a nie jest.

Macie może jakieś pomysły co mam jeszcze sprawdzić, czy też czeka mnie zakup nowej elektroniki? W sumie to zachowuje się on "dziko" od samego początku i zrzucałem taki stan rzeczy na moje niecne umiejętności, tyle że jak oderwałem od ziemi XK K110 znajomego (mechanicznie - to samo, inna elektronika), to był to inny świat, a nie sądzę, żeby przez samą zmianę modelu nagle przybyło mi "skilla" ;-).

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36.
Mój ci on, ale jeszcze boję się do niego podejść ;-)
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13346
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1330 razy
Podziękowano: 590 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 20 paź 2017, o 19:09

Zdemontuj serwa i powyginaj ramę. Myślę, że jest pęknięta w miejscu, które zasłania któreś serwo.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Trex 500X - przyszedł... | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - zrobiony, oblatany, do sprzedania... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Wiktor
Elita forum...
Posty: 835
Rejestracja: 02-05-2010
Lokalizacja: Wadowice
Podziękował: 112 razy
Podziękowano: 56 razy

Postautor: Wiktor » 20 paź 2017, o 20:29

W mcpx mialem tal jak mi sie kable wtyczki od baterii naderwały
Awatar użytkownika
Piotr_T
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 75
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Piotr_T » 21 paź 2017, o 19:48

Zmieniłem mocowanie płytki odbiornika (grubsza gąbka pod całą płytką), cofnąłem nieco płytkę w stronę wału i jest lepiej. W 3D wisi prawie sam, przy założonej minimalnej korekcie na trymerach cykliki startuje praktycznie pionowo. W 6G zrobiłem taką akcję, że trzymając model w ręce rozkręciłem wirnik i pochylałem go na boki i przód-tył do momentu osiągnięcia pełnego wychyłu serw, potem korekta w hoover debugging i był w stanie wisieć przy minimalnych korektach drążkiem i nie uciekał. Obserwuję dalej :-).

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36.
Mój ci on, ale jeszcze boję się do niego podejść ;-)

Wróć do „Mikro heliki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości