WLtoys - V977

Wszystkie maluszki do polatania w domu i w hangarze. Chociaż wiele z nich potrafi też poszaleć na dworze...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15260
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1444 razy
Podziękowano: 664 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 13 mar 2018, o 09:11

TomRar pisze:A co do kalibracji ESC to faktycznie tutorial z v977 działa nawet przy k110 (nie dziwota bo to te same modele). Chyba, że Mirkowi nie chodzi o kalibrację ESC a gimbala gazu.

Chodzi mi o to, ze heli nie chce się połączyć z nadajnikiem. Obstawiem dwie przyczyny:
- rozbindowanie
- problem z throttle (helik mysli ze nie jest na 0 wiec nie łączy się).
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Piotr_T
Domownik forum...
Posty: 340
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 13 razy

Postautor: Piotr_T » 28 cze 2018, o 11:41

Zamordowałem wczoraj stockowy silniczek ogonowy, a raczej proces mordowania dobiegł wczoraj do swojego końca.
Generalnie helik latał OK, choć pojawiające się objawy uciekania ogona w zawisie i przy starcie oraz niespodziewanego uciekania całego modelu w losowo wybranym kierunku dawały do myślenia, tyle że trop szedł raczej w stronę płytki FBL-a, niż silniczka ogonowego. Wibracji na ramie zbytnio czuć nie było, więc sprawa była frustrująca. Wczoraj po krecie wywołanym przez tą niestabilność przypadkowo złapałem V977 za ogon i szybko go puściłem - plastik ogonka prawie spływał, silnik był mocno gorący, ale jeszcze się kręcił, po ostygnięciu już przestał. Po sięgnięciu do pudełka z częściami i wymianie silniczka na SUT-a + odpowiednie śmigiełko okazało się, że strucel zaczął zachowywać się o niebo lepiej. Dziś obserwacji ciąg dalszy.

Wniosek - oryginalny silniczek ogonowy ma szanse wytrzymać rok intensywnego obijania modelu o co się da. I drugi - w tych pierdkach nawet jak wibracji nie widać, to nie oznacza, że ich nie ma. Coś się jednak z tego ogona nieść musiało i przenosić na żyroskopy na drugim końcu helika.
No i chyba przyszedł czas na generalny przegląd mojego mikrusa i wymianę wszystkich podejrzanych części :-).

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36
LIDLolek w wersji RC-Electric
FlySky FS-I6X
Awatar użytkownika
Piotr_T
Domownik forum...
Posty: 340
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 13 razy

Postautor: Piotr_T » 6 lip 2018, o 06:14

Jaki jest resus V977? Ano tak około roku tłuczenia. Mi wczoraj do kompletu problemów z tym modelem padł silnik główny. Od jakiegoś czasu zdarzało mu się tracić na chwilę obroty. Podejrzewałem początki końca regulatora, a to był silnik. Wczoraj ostatecznie upaliło jeden z przewodów. Szans na naprawę nie widzę - nie przewinę go. Cóż, kupiłem worek części, będzie kapitalka. Mimo wszystko taniej, niż zakup nowego K110 RTF. BTW - 977 BNF nie ma i raczej już nie będzie.

Musiałem się wyżalić ;-)

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36
LIDLolek w wersji RC-Electric
FlySky FS-I6X
Awatar użytkownika
Damdodo
Elita forum...
Posty: 744
Rejestracja: 16-03-2016
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 272 razy
Podziękowano: 31 razy

Postautor: Damdodo » 6 lip 2018, o 06:42

:glaszcz: jesteśmy z Tobą....
A może czas już latać większym modelem?
Mój V977 leży dawno w szafie.... Już chyba ponad rok go nie ruszyłem ..... Pakiety pewnie do kosza.... I tak już były słabe... :masakra:
G500 SPORT, Protos 380, Protos mini 6s, Goblin Fireball, V977, iX12, DX7, RF7.5

"Mądrość przychodzi z wiekiem, czasami jednak wiek przychodzi sam..."
Awatar użytkownika
Piotr_T
Domownik forum...
Posty: 340
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 13 razy

Postautor: Piotr_T » 6 lip 2018, o 08:39

Pewnie trzeba będzie ;-)
Tyle że mikrus, mimo bezapelacyjnie wielu wad, ma taką zaletę, że bez obaw można nim latać na małej przestrzeni, a krety nim kosztują znacznie mniej, niż w przypadku Miniaka. Ja w sumie wciąż jestem na etapie kretowania, choć przyznaję, że gdybym zaczął od modelu klasy 450, to pewnie umiałbym teraz więcej, niż nauczyłem się na mikrusie (i trochę na symku - latanie na ekranie wybitnie mi nie podeszło) - byłoby mniej walki z oporną materią, a więcej nauki. Mimo to V-977 jeszcze nie skreślam i stąd decyzja o dogłębnym remoncie. Na kolejny rok starczy ;-).

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36
LIDLolek w wersji RC-Electric
FlySky FS-I6X
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15260
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1444 razy
Podziękowano: 664 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 6 lip 2018, o 09:05

Niekoniecznie. Mikrus uczy na prawde wiele, bo nie ograniczają Cie krety i możesz więcej latać na granicy i poza granicą umiejętności.
Duży model potrafi zestresować i mocno ograniczyć postępy.

Każdy lot mikrusem wyjdzie Ci z procentem później...
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Piotr_T
Domownik forum...
Posty: 340
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 13 razy

Postautor: Piotr_T » 6 lip 2018, o 09:18

He he, ideałem byłby mikrus o precyzji sterowania dużego modelu, ale tak to chyba tylko w Erze :-).
Z drugiej strony coś w tym jest - jak manewr wychodzi na mikrusie, to na 100% wyjdzie i na dużym, mimo zwiększonego Współczynnika Ścisku Zwieraczy ;-).
Ale żeby nie było OT - coś mi się widzi, że mamy do czynienia z końcem obecności V977 na BG (czyli w zasadzie na rynku). Wersja BNF is "Sold Out", RTF tak samo, kabinki w dedykowanym malowaniu też. Dobrze, że K110 jest jego bliźniakiem (w 99% -różnią się tylko płytką FBL), to konstrukcja pożyje nieco dłużej.

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36
LIDLolek w wersji RC-Electric
FlySky FS-I6X
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15260
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1444 razy
Podziękowano: 664 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 6 lip 2018, o 09:56

No właśnie z tymi mikrusami to tak słabo się zrobiło w ostatnich latach. W sumie od bardzo dawna nie pojawiło się absolutnie nic co mogłoby zastąpić v977/k110, które są fajne, ale jednak nieco już nadgryzione zębem czasu... Ich precycja była uważana za bardzo dobrą, ale pojawiły sie w czasach kiedy na naszych polach nadal dominowały trexy 450tki... Od tego czasu sporo się zmieniło... poza mikrusami :/

Gdyby pojawil się jakiś taki bardziejszy, ale jednocześnie podobnie odporny, od razu bym zamawiał.

Właśnie z braku malucha kupiłem tego całego Oxy2. Tyle, że to zdecydowanie nie jest model do treningu podstaw. To model bardziej już do latania bez krecenia, tyle że bardziej mobilny.

Tak czy siak, dzikość i nie idealna precyzja v977 ma swoje zalety. Dość że potem, po przesiadce, sam rozmiar spowolni model, dodatkowa precyzja doda fajnie skilla i troche rozmasuje poślady. Pamietam jak po długim męczeniu mikrusa zacząłem robić pierwsze wygibasy (flipy, tictocki, plecki) miniakiem i okazalo sie, że jest to na prawde o wieeeeeeeeeeeele prostrze niż myślałem...
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Piotr_T
Domownik forum...
Posty: 340
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 13 razy

Postautor: Piotr_T » 6 lip 2018, o 11:47

Ano właśnie. Jest niby XK K120, ale wieści niosą, że nie jest on już tak odporny jak V977 i K110. Wygięcie szpindla w nim to nie problem (w V977 trzeba się w sumie postarać), wycięcie zębów w zębatce wału też nie (na oko jest to to samo kółko co w V977, więc może nic w tym dziwnego - taki "bezpiecznik"), no i ma (miał) problemy z serwami - przy kretach lecą zębatki, zdarza się (zdarzało), że serwa grzały się do tego stopnia, że topiły się ich obudowy. Oczywiście te serwa, jak na serwa do mikrusa, tanie nie są (prawie 2x droższe niż do "staruszków" na 1S, a jak się weźmie serwa z HK, to już w ogóle nie ma o czym mówić), co przy wysokiej szansie nia ich uszkodzenie zbytnio zachęcające nie jest. Żeby jeszcze miał bezszczotkę na ogonie... ale nie, ma "corelessa". OK, ma więcej mocy, ale chyba nie do końca jest w stanie ją "wytrzymać".

Tym bardziej dziwi fakt, że wygasza się V977. OK, K110 jest jednak lepszy, więc jestem to w stanie zrozumieć, ale coś mi się zdaje że 110 niedługo pójdzie w tą samą stronę. A następcy, tak jak napisałeś, nie ma i nie widać. Na razie pojawi się V911S (coś jak Carrera S ;-) ), czyli na oko V977 zdegradowany do 4CH, ale bez flybara.

Pozdrawiam,
Piotr.
Protos Mini 3S, V977 i Syma S36
LIDLolek w wersji RC-Electric
FlySky FS-I6X
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15260
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1444 razy
Podziękowano: 664 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 6 lip 2018, o 12:02

K120 jest fajny, ale tłucze się jak 450tka, więc słaby do nauki. Do tego ostatnio podobno są spore problemy z częściami do niego.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
kubacki
Elita forum...
Posty: 1208
Rejestracja: 28-12-2015
Lokalizacja: Będzin
Podziękował: 57 razy
Podziękowano: 37 razy

Postautor: kubacki » 6 lip 2018, o 13:17

dlatego warto wziąć pod uwagę Trexa 150X
Oxy 2
Oxy 4
Trex 150X
A nad wszystkim piecze sprawuje Spektrum DX9
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15260
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1444 razy
Podziękowano: 664 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 6 lip 2018, o 14:21

Ale toto samo co k120...
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
kubacki
Elita forum...
Posty: 1208
Rejestracja: 28-12-2015
Lokalizacja: Będzin
Podziękował: 57 razy
Podziękowano: 37 razy

Postautor: kubacki » 6 lip 2018, o 16:17

Ale nie ma problemu z częściami i ma AL
Oxy 2
Oxy 4
Trex 150X
A nad wszystkim piecze sprawuje Spektrum DX9
Awatar użytkownika
TomRar
Domownik forum...
Posty: 410
Rejestracja: 17-07-2015
Lokalizacja: Tarnów
Podziękował: 35 razy
Podziękowano: 8 razy

Postautor: TomRar » 6 lip 2018, o 17:24

Też ostatnio zauważyłem, że coraz mniej jest części do naszych mikrusów. Jeszcze przez kilka lat powinno się dać kupić większość części bez problemu, ale tak jak słusznie zauważyliście, rynek mikrusów stoi na bardzo niskim poziomie. Nie ma niczego co mogłoby zastąpić K110. A wielka szkoda, bo teraz też muszę zrobić generalny remont mikrusa za jakieś pewnie 150-200zł, więc szczerze wolałbym dołożyć i kupić nowego mikrusa, lepsiejszego, ale nic nie ma....
Myślałem nad czymś w skali 150, jakiś trex czy coś podobnego, nawet chińskiego, ale koszty kretowania takiego mikrusa są takie same jak koszty 450-tki, więc trochę mija się z celem. Znaczy, koszty tłuczenia może i da się znieść, ale zabieranie helika na warsztat po każdym krecie jest bardzo żenujące, bo nie da się otrzepać z kurzu i lecieć dalej...
Trzeba mieć tylko nadzieję, że jakiś chińczyk wpadł na pomysł zbudowania nowego mikrusa i przekonał żółty zarząd do swojego projektu :)

Wróć do „Mikro heliki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości