Serwa ALIGN DS450 i DS455

Gdy je o coś prosisz, wzruszają ramionami...
Awatar użytkownika
angry trex
Domownik forum...
Posty: 362
Rejestracja: 24-05-2016
Lokalizacja: Swaj - beverly hills Poznania
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: angry trex » 8 lut 2018, o 23:45

Heh, jakie było moje zdziwienie gdy założyłem orczyk na te serwa i szukając oporu krańcowego po prostu go nie znalazłem.
Orczykiem można kręcić 360' w dowolnym kierunku. :o
Pierwsza myśl serwa nie maja potencjometrów.
Nie był bym sobą, więc wkrętak i rozbebeszanie nowego serwa, co tam może w środku być hmm
Dwie możliwości, albo enkoder albo jakiś dziwny potencjometr 360'. Jak enkoder to koniec problemów z niedokładnością eksploatacyjną.
BTW silniki szczotkowe ale corless.
Nie wiem co to jest, zobaczcie sami:
(klik na fotkę i duży rozmiar)
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Pozdrawiam, Sławol

Urodzony by latać...
zmuszony do pracy.

.................................
Goblin 700 C, Goblin 570 Full Carbon, Goblin 420, Devil 380
Taranis X9D Plus Special Edition
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1359
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 9 lut 2018, o 04:43

Jeżeli dobrze widzę, to tam jest nadruk "502".
Pomacaj to-to omomierzem dobry człowieku, bo wygląda na zwykły potencjometr 5 kiloomów, tylko bez ograniczników skrętu. Konstrukcja ścieżki i ślizgacza może pozwalać na takie rozwiązanie, czyli odpuszczenie sobie upierdliwych konstrukcyjnie i wykonawczo mechanicznych ograniczników kąta. Wiele typów serw z takim ogranicznikiem ulega zniszczeniu/uszkodzeniu po podaniu nienormatywnego sygnału sterującego (HS82 - koła zębate w każdym sklepie, duży popyt :masakra: )...
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
angry trex
Domownik forum...
Posty: 362
Rejestracja: 24-05-2016
Lokalizacja: Swaj - beverly hills Poznania
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: angry trex » 9 lut 2018, o 17:36

Tak to potencjometr (trochę niestety) ale rozwiązanie godne uwagi, choćby z uwagi na kreciska.
Bez blokady mechanicznej jest duża szansa że przeżyją zęby w serwie.
Nie życzę sobie kreta, lecz gdy się zdarzy to się okaży :mrgreen:

To są potencjometry jakieś tam ultraliniowe bez blokady obrotu z napyleniem ścieżki 330'
Pozdrawiam, Sławol

Urodzony by latać...
zmuszony do pracy.

.................................
Goblin 700 C, Goblin 570 Full Carbon, Goblin 420, Devil 380
Taranis X9D Plus Special Edition
Awatar użytkownika
AdamP
Elita forum...
Posty: 652
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Góra Kalwaria
Podziękował: 74 razy
Podziękowano: 81 razy

Postautor: AdamP » 9 lut 2018, o 20:29

W DS 405, pamiętam że pękały plastikowe obudowy w najcieńszym miejscu gniazda łożyska, było to dość irytujące bo samej obudowy nie dało się kupić.
Miejmy nadzieję że ALIGN tym razem nie dał ciała
Kto grubo lata, jebnąć musi.
T-Rexy i Gobliny Futaba T14SG
Awatar użytkownika
angry trex
Domownik forum...
Posty: 362
Rejestracja: 24-05-2016
Lokalizacja: Swaj - beverly hills Poznania
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: angry trex » 26 mar 2018, o 20:16

Obiecałem relację po krecie to:
Krótko i na temat, serwa przeżyły dwa kretobicia. Jeden kret większy drugi trochę mniejszy.
Co prawda plastikowa obudowa trochę jest miękka i odkształciło się w dwóch serwach łożę - dużo powiedziane - łożę, ta niecka w którą wchodzi ośka od trybików. Małe dogniecenie wkrętakiem imbusowym odkształconej powierzchni i serwa pracują bez zarzutu. Trybiki nawet nie muśnięte 8-)
Pozdrawiam, Sławol

Urodzony by latać...
zmuszony do pracy.

.................................
Goblin 700 C, Goblin 570 Full Carbon, Goblin 420, Devil 380
Taranis X9D Plus Special Edition
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2252
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 165 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 27 mar 2018, o 07:59

Coraz więcej serw nie ma ogranicznika. W zasadzie wszystkie nowe jakie kupiłem ostatnimi czasy.

Pozmieniało się :)
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450, Debil 380/420, Black Thunder 770 (?!)
T8FG, 9CAP
filmy na YouTube
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7361
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 283 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 27 mar 2018, o 08:48

KST 215 v3 też nie mają
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1359
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 27 mar 2018, o 12:44

Podejrzewam, że dla przeżywalności kretowej serw duże znaczenie ma mechaniczny opór i bezwładność wirnika silniczka. To daje szanse zębom kół. Silniczki bezrdzeniowe, bez efektu "klejenia magnetycznego" są pod tym względem lepsze od tradycyjnych z magnesem pierścieniowym w stojanie i klasycznym wirnikiem z wydatnymi trzema biegunami.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15801
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1460 razy
Podziękowano: 680 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 27 mar 2018, o 13:38

A ja przypuszczam, że dla przezywalności kretowej największe znaczenie ma udział pecha/szczęścia w krecie... Kret kretowi nie równy :)
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1359
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 27 mar 2018, o 14:45

Fart lub jego niedostatek ma decydujące znaczenie dla przeżywalności ogólnie pojętej...
Mimo wielkich wysiłków naukowców w badaniach tego zagadnienia nie odnotowano sukcesów. Nawet jednostki farta w układzie SI nadal nie ma :dk: ;)
Natomiast drobne, zwykłe obserwacje życia prowadzone w trybie naturalnym przez prostych ludzi objawiają pewne rozpoznawalne zależności. Fart/niefart to wielkości cyklicznie falujące, jak biorytmy. Można poznać po pozornie mało istotnych codziennych drobiazgach, czy jesteśmy akurat tego dnia na szczycie, czy w dołku.
Może to wydawać się śmieszne - głupie - idiotyczne - nieracjonalne - od czapki - naciągane - przejaskrawione (niepotrzebne skreślić), ale u mnie i jeszcze kilku ludków się sprawdza.
Niemal wszystkie moje krety były poprzedzone zlekceważeniem wcześniejszych drobnych ostrzeżeń: "...Nie szalej za bardzo dzisiaj, bo dziś jest zły dzień na kuszenie losu...".
A to łyżeczkę upuściłem, a to prawie posoliłem herbatę, a to obcierkę w drzwiach zaliczyłem, a to niemiły SMS przyleciał, a to coś prostego nie poszło, jak trzeba... Powiadają, że pewne rzeczy chadzają parami. Dopowiem, że czasem nawet gromadnie ;)
Ostatnio zmieniony 27 mar 2018, o 14:52 przez omcKrecik, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2252
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 165 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 27 mar 2018, o 14:48

Z mojej praktyki wynika, że na przeżywalność serw bezpośredni pozytywny wpływ ma stosowanie niebieskich kruchych dźwigienek z naciętym nożem wielowypustem.
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450, Debil 380/420, Black Thunder 770 (?!)
T8FG, 9CAP
filmy na YouTube
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1359
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 27 mar 2018, o 14:55

Fartowi można pomóc :) ...
Nacinasz wielowypust nożem ? Kumam, że chodzi o wytworzenie "bezpiecznika" mechanicznego, ale jak to robisz ?
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15801
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1460 razy
Podziękowano: 680 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 27 mar 2018, o 15:09

Kreciku, mi się rozbiega tylko o to, że to czy serwa przeżyły po krecie czy nie, nie jest tak do końca wyznacznikiem ich odporności. Bo nie jeden "lekki krecik" potrafił już przemielić helika i po nie jednym dobrym jebnięciu heli poleciał dalej po otrzepaniu z trawy...

Takie przypadki obserwowane są nie tylko przez naukowców, ale też zwykłych śmiertelników...
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
angry trex
Domownik forum...
Posty: 362
Rejestracja: 24-05-2016
Lokalizacja: Swaj - beverly hills Poznania
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: angry trex » 27 mar 2018, o 17:29

Ten cały proces o którym powyższa dysputa to mi przypomina trochę określenie jakim jest - Entropia.
Czyli tak naprawdę nie do przewidzenia, ani nie do przeliczenia efekt końcowy w wyniku chaotycznego zdarzenia.

W każdym bądź razie powyższe serwa są mniej podatne na uszkodzenia niż np.: DS416 które sypały się po każdej glebie.
Pozdrawiam, Sławol

Urodzony by latać...
zmuszony do pracy.

.................................
Goblin 700 C, Goblin 570 Full Carbon, Goblin 420, Devil 380
Taranis X9D Plus Special Edition
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7361
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 283 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 27 mar 2018, o 17:36

Corony też tak miały w 450 - zębatki spoko, tylko mocowanie pękało
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1359
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 27 mar 2018, o 20:43

miruuu pisze:Kreciku, mi się rozbiega tylko o to, że to czy serwa przeżyły po krecie czy nie, nie jest tak do końca wyznacznikiem ich odporności. Bo nie jeden "lekki krecik" potrafił już przemielić helika i po nie jednym dobrym jebnięciu heli poleciał dalej po otrzepaniu z trawy...

Takie przypadki obserwowane są nie tylko przez naukowców, ale też zwykłych śmiertelników...

Toć przeca napisałem, że
omcKrecik pisze:Natomiast drobne, zwykłe obserwacje życia prowadzone w trybie naturalnym przez prostych ludzi

- dotyczą tego właśnie, o czym mówisz, także w poważniejszych sprawach. Widziałem przemielone resztki samochodów, z których ludzie wyszli bez szwanku, widziałem też odwrotne sytuacje :cry: ...
Zgadzam się z tym, że
miruuu pisze:dla przezywalności kretowej największe znaczenie ma udział pecha/szczęścia w krecie... Kret kretowi nie równy

Jednak co począć, gdy zespół zdarzeń uznawanych za przypadkowe wykazuje regularność znaczącą statystyczne ?
angry trex pisze:Ten cały proces o którym powyższa dysputa to mi przypomina trochę określenie jakim jest - Entropia.
Czyli tak naprawdę nie do przewidzenia, ani nie do przeliczenia efekt końcowy w wyniku chaotycznego zdarzenia.

Entropia to w wielkim uproszczeniu stopień nieuporządkowania. Helik po krecie ma wyższą entropię niż przed.
Ale to trochę nie ten dział na prace doktorskie w tym temacie ;)
Obawiam się też, że za upublicznienie moich skromnych poglądów nt. roli przypadkowości w naszych codziennych drobnych sprawach zostałbym niechybnie spalony na stosie :?
Meteorologię też długi czas uznawano za fantazje, a nawet czary - z tamtych czasów przetrwała ta ironiczna nazwa, w nawiązaniu do rzekomych absurdów astrologii.
Mało wiemy o utajonych prawach, które rzeczywiście rządzą życiem maluczkich i wielkich.

A że jedne serwa są odporniejsze na tortury, a inne mniej to na pewno prawda.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...

Wróć do „Serwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości