Jak zbudować Dreamlinera

Miło patrzeć, trudniej zrobić...
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9353
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 811 razy
Podziękowano: 578 razy

Postautor: aikus » 3 cze 2019, o 14:22

A to też prawda, tam było mało miejsca na taki zakręt...
Z reszta w ogole zakręty "do siebie" wydają mi się trudniejsze niż "od siebie"... Wiec jak sie nie umie, to...
Pierwsze ósemki przewaznie raczej każdy lata od siebie.
Przewaznie, nie jest to reguła i na Regułach jest jeden młody pilot który wbrew zaleceniom lata dokładnie odwrotnie :)
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3258
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 265 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 3 cze 2019, o 14:57

Albo się lata od siebie, albo odchodzi odpowiednio daleko przed zakrętem.

Pilot chyba za bardzo skupił się na obsłudze klap i typowo się w temacie pogubił.

Inna sprawa, że piankowe skrzydło i piankowe klapy wcale nie musiały dobrze trzymać kształtu w takich dość krytycznych momentach.
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4709
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 265 razy
Podziękowano: 461 razy

Postautor: Artja » 3 cze 2019, o 22:15

Casus closed, wyprowadzić i roszczelac
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2157
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UE
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 204 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 22 cze 2019, o 21:28

Pilot analizuje na filmie co to się nie stało bla bla bla, ale ten wypadek przypomina mi co do joty inny


YouTube

Na końcu widać praktycznie to samo. Tu są klapy, podwozie, tam nie było podwozia. Ale wspólne jest to, że pilot dokręcał za mocno zakręt. Takimi samolotami ze skosem do tyłu nie robi się zakrętu mocniej, niż 40-50 stopni. No i to ma zapierdzielać, a nie latać jak motylek.
Do tego taka maszyna zawsze robi ześlizg do środka. Na filmie ładnie widać, że wew. skrzydło mu przepadło i pozamiatane.
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9353
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 811 razy
Podziękowano: 578 razy

Postautor: aikus » 22 cze 2019, o 22:09

Gdyby to jeszcze było tak, że tylko takie modele w ten sposób spadają...
... ale niestety i wiele prawdziwych maszyn się w ten sposób rozwaliło i wielu ludzi w ten sposób opuściło ten świat.
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2157
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UE
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 204 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 22 cze 2019, o 22:20

Byłem na chyba największych pokazach RC w Anglii,

Obrazek

http://www.westonparkmodelairshow.co.uk/

gdzie kręci filmy gościu https://www.youtube.com/user/tbobborap1

Można tam zobaczyć praktycznie wszystko, co może latać. Powiem tak - ZAJEBISTE!!!

Po paru razach/urazach modeli w okolicy namiotów pilotów wywiązała się nawet debata, dlaczego piloci popełniają czasem tak karygodne błędy?
Dużo by gadać, ale na mój gust, mają dużo wiedzy konstrukcyjnej. Tyle że część z nich nie zna, albo nie chce znać do końca prawdziwe procedury podchodzenia do lądowania, albo przelotu na klapach itp.
Wydaje im się, że tyle wylatali, że wiedzą wystarczająco. Albo prozaicznie, mają sponsorów lub/i kasę.

Jednak mi się ciągle w pale nie chce zmieścić, jak można wsadzić do modelu wartość dobrego samochodu nie trenując porządnego lądowania?
Potem widać, jak cisną sterem wysokości żeby model szybciej usiadł.
Zawsze na lotnisku tłukłem ludziom do głowy, że start to dopiero początek lądowania.
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9353
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 811 razy
Podziękowano: 578 razy

Postautor: aikus » 22 cze 2019, o 23:06

Gmeracz pisze:Byłem na chyba największych pokazach RC w Anglii,
[...]


Jednak mi się ciągle w pale nie chce zmieścić, jak można wsadzić do modelu wartość dobrego samochodu nie trenując porządnego lądowania?
Potem widać, jak cisną sterem wysokości żeby model szybciej usiadł.


Uhm.... Oduczyłem się tego w pierwszym sezonie latania samolotami... a ciągle mi się wydaję, że chuja a nie umiem latać.
I chyba tak trochę jest, bo dopiero jak wyląduję tak gdzieś z 10 razy jednym i tym samym samolotem w tych samych warunkach to mi zaczynają te lądowania jako-tako wychodzić.
Potem zmienia się wiatr albo model i zabawa od nowa.
Helikiem to jednak prosta sprawa i mówię tu całkiem serio, choć może to brzmieć przewrotnie.
...
Jednak wracając do tych samolotów to ... oczywiście gówno wiem jak to tam jest w tym wielkim świecie, ale tak mi się wydaje, że są dobrzy konstruktorzy i dobrzy piloci.
Niestety w modelarstwie często bywa tak, że piloci biorą się za konstruowanie oraz tak, że konstruktorzy biorą się za latanie - w prawdziwym lotnictwie to nie do pomyślenia.
Rzadko, bardzo rzadko dobry konstruktor jest jednocześnie dobrym lotnikiem.



Gmeracz pisze:Zawsze na lotnisku tłukłem ludziom do głowy, że start to dopiero początek lądowania.


:thumb:
Dobre!!
;)

Wróć do „Makiety”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość