Małe hexy (imbus/ampulowe)

No jak nie potrzebuję jak potrzebuję..?
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3282
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 299 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 20 paź 2018, o 11:59

Kupiłem ostatnio przez alledrogo zestaw małych hexów "Made in Taiwan", które wyglądają całkiem przyzwoicie. Nie wiem jaka jest jakoś materiału ale deklarowane wymiary trzymają (0.69, 0.88, 1.25, 1.46,1.88, 2.46, 2,85). Wydają się godne polecenia.
ObrazekObrazek

Wysłane z mojego YD206 przy użyciu Tapatalka
Obrazek
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 7964
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 722 razy
Podziękowano: 494 razy

Postautor: aikus » 20 paź 2018, o 23:33

Nom... Za taką cenę - czemu nie.
Jeszcze linka do aukcji jakbyś podesłał...
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3282
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 299 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 21 paź 2018, o 21:01

Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
gcze
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 80
Rejestracja: 18-01-2019
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: gcze » 1 lut 2019, o 13:49

Ja bym odradzał takie eksperymenty i raczej nie schodził poniżej wiha. Z doświadczenia wiem, że tanie imbusy nie lubią się z loctite ;-) Taka oszczędność może okazać się bardzo droga.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
XK K110 | Mini Titan | jumper T12
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 7964
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 722 razy
Podziękowano: 494 razy

Postautor: aikus » 1 lut 2019, o 14:14

Taaa, taaak, to generalnie prawda jest, ale wiesz...
Drogość tej akurat oszczędności ograniczy sie w najgorszym razie do ceny śrubki, a biorąc pod uwagę, że sporo śrub w heli i tak jest jednorazowych to ...

Poza tym najsłabsze nawet L'ki zwykle okazują się całkiem niezłe w porównaniu ze średniej klasy imbusami takimi z rączką.
Poza tym każda L'ka ma więcej niż jedno życie - jak się wyrobi to można ją obciąć.
Poza tym taką L'ke nie szkoda zgubić na lotnisku, choć bez dwóch zdań w domu do komfortowej pracy lepsze ją "wkrętaki".
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2565
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 185 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 1 lut 2019, o 14:24

aikus pisze:Taaa, taaak, to generalnie prawda jest, ale wiesz...
Drogość tej akurat oszczędności ograniczy sie w najgorszym razie do ceny śrubki, a biorąc pod uwagę, że sporo śrub w heli i tak jest jednorazowych to ...


Nie obrobiłeś nigdy gniazda w śrubie wkręconej w cenny element?
Ja się z takimi przygodami napier***łem już wystarczająco dużo razy, żeby wyrzucić w kosz wszystkie tanie klucze a śrubki z KITa z miejsca zastępować porządnymi 12.9. Koszt porządnych śrub to jakieś 8PLN na kit.
Porządne klucze kupujesz raz i oszczędzasz życie na rąbanki z obrobionymi gniazdami. Wcale nie kosztują dużo, na pewno mniej niż czas poświęcony na odwiercanie i rzeźbę w gunwie.
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450, Debil 380/420, Black Thunder 770 (?!) Goblin Black Nitro 650
T8FG, 9CAP
filmy na YouTube
Awatar użytkownika
gcze
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 80
Rejestracja: 18-01-2019
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 1 raz

Postautor: gcze » 1 lut 2019, o 14:34

Gdy bawiłem się ASG dobre imbusy to była podstawa. Od czasu jak zakupiłem 2 komplety wiha, calowy i metryczny nie miałem problemów z wykręcaniem. Wcześniej nawet "ładnie wyglądający" imbus nie radził sobie z co 3 śrubą. Może w rc te śruby słabiej się skręca i tego się nie odczuwa, nie wiem. Podobnie było z gitarą. Często śruby w mostku czy gryfie są nietypowe i ich skasowanie może być dużym problemem. Warto mieć dobre imbusy, bo przecież używamy ich nie tylko do rc :-) Nie zawsze śrubę można łatwo wymienić, a jak zabierzemy się za nią marnym narzędziem, jest już pozamiatane. Kilka razy się tak naciąłem. Teraz wszystkie narzędzia mogę mieć trupexa, ale imbusy muszą być dobre.

mwx pisze:Ja się z takimi przygodami napier***łem już wystarczająco dużo razy, żeby wyrzucić w kosz wszystkie tanie klucze a śrubki z KITa z miejsca zastępować porządnymi 12.9. Koszt porządnych śrub to jakieś 8PLN na kit.
Porządne klucze kupujesz raz i oszczędzasz życie na rąbanki z obrobionymi gniazdami. Wcale nie kosztują dużo, na pewno mniej niż czas poświęcony na odwiercanie i rzeźbę w gunwie.

Sam dobierasz te śruby, czy są jakieś gotowe zestawy?
XK K110 | Mini Titan | jumper T12
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 7964
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 722 razy
Podziękowano: 494 razy

Postautor: aikus » 1 lut 2019, o 15:29

mwx pisze:
Nie obrobiłeś nigdy gniazda w śrubie wkręconej w cenny element?



Bo to raz? Zawsze kończy się tak samo: dremelek, nacięcie rowka i wykręcanie śrubokrętem płaskim.

Chyba, że mówisz o urwaniu śruby... No, ale jakby to powiedzieć klucz ma tu nie wiele wspólnego...

mwx pisze:Ja się z takimi przygodami napier***łem już wystarczająco dużo razy, żeby wyrzucić w kosz wszystkie tanie klucze a śrubki z KITa z miejsca zastępować porządnymi 12.9. Koszt porządnych śrub to jakieś 8PLN na kit.
Porządne klucze kupujesz raz i oszczędzasz życie na rąbanki z obrobionymi gniazdami. Wcale nie kosztują dużo, na pewno mniej niż czas poświęcony na odwiercanie i rzeźbę w gunwie.


No tak tak - sama prawda.
Tylko, ze de facto znowu robimy gównoburzę i pierdolimy o niczym, bo nikt nie sprawdził i nie podał jakiej twardości są przedmiotowe klucze.
(i nic dziwnego, bo rzetelne wykonanie takiego badania nie jest trywialne)

Czytałem już o kartoflanych wihah...
Mam wihe i nie narzekam - wręcz przeciwnie.
Mam też kilka chinskich no-name'ow które w niczym tej "wisze" nie ustępują.

Miałem też sporo L'ek, które wyjebałem po jednym użyciu.
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2565
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 185 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 1 lut 2019, o 15:39

gcze pisze:Sam dobierasz te śruby, czy są jakieś gotowe zestawy?


kupuje w firmie NERON w Pile (mają na algiero wszelkie śrubki dobrej jakości - biorę te twarde 12.9 albo ewentualnie 10.9. Jak chcę żeby śruba była w danym miejscu elementem "ofiarnym" to pakuję nierdzewną i nie dokręcam za mocno). Patrzę na instrukcję i z grubsza staram się dopasować rozmiary. Jak się przyjrzysz to wychodzi że w modelu nie ma aż tak wielu różnych rozmiarów śrubek.
Ostatnio zmieniony 1 lut 2019, o 15:44 przez mwx, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450, Debil 380/420, Black Thunder 770 (?!) Goblin Black Nitro 650
T8FG, 9CAP
filmy na YouTube
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2565
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 185 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 1 lut 2019, o 15:43

aikus pisze:
Bo to raz? Zawsze kończy się tak samo: dremelek, nacięcie rowka i wykręcanie śrubokrętem płaskim.


O ile śruba nie siedzi zagłębiona w elemencie. Te niezagłębione można zazwyczaj chwycić kombinerami.

aikus pisze:Tylko, ze de facto znowu robimy gównoburzę i pierdolimy o niczym, bo nikt nie sprawdził i nie podał jakiej twardości są przedmiotowe klucze.
(i nic dziwnego, bo rzetelne wykonanie takiego badania nie jest trywialne)


Jest prosty sposób. Bierzesz pilnik i przelatujesz lekko naciskając. Jeśli pilnik bierze klucz to jest z miejsca do wywalenia. (klucz, nie pilnik)
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450, Debil 380/420, Black Thunder 770 (?!) Goblin Black Nitro 650
T8FG, 9CAP
filmy na YouTube
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 7964
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 722 razy
Podziękowano: 494 razy

Postautor: aikus » 1 lut 2019, o 15:59

mwx pisze:Jest prosty sposób. Bierzesz pilnik i przelatujesz lekko naciskając. Jeśli pilnik bierze klucz to jest z miejsca do wywalenia. (klucz, nie pilnik)



Fajny patent.
Sprawdziłem te tajwańskie kluczyki iglaczkiem i pilnik je bierze.
Ale potem sprawdziłem tę moją pancerną Wihę...
... no i też ją bierze.
Może troche mniej, ale bierze.
;)
Tak, że ... tego...
:piwo2:

Ide na kawe.
Awatar użytkownika
Carson
Domownik forum...
Posty: 374
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 15 razy
Podziękowano: 6 razy

Postautor: Carson » 1 lut 2019, o 16:04

kawa co godzine? :mrgreen:
XK K110 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2565
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 185 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 1 lut 2019, o 16:21

aikus pisze:
mwx pisze:Jest prosty sposób. Bierzesz pilnik i przelatujesz lekko naciskając. Jeśli pilnik bierze klucz to jest z miejsca do wywalenia. (klucz, nie pilnik)



Fajny patent.
Sprawdziłem te tajwańskie kluczyki iglaczkiem i pilnik je bierze.
Ale potem sprawdziłem tę moją pancerną Wihę...
... no i też ją bierze.
Może troche mniej, ale bierze.
;)
Tak, że ... tego...
:piwo2:

Ide na kawe.


Musisz mieć specajlny kalibrowany nadgarstek, który wywiera powtarzalny nacisk. A tak na serio - masz punkt odniesienia (wiha) więc wiesz jak powinien pilnik "brać"
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450, Debil 380/420, Black Thunder 770 (?!) Goblin Black Nitro 650
T8FG, 9CAP
filmy na YouTube
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 7964
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 722 razy
Podziękowano: 494 razy

Postautor: aikus » 1 lut 2019, o 16:26

mwx pisze:Musisz mieć specajlny kalibrowany nadgarstek, który wywiera powtarzalny nacisk. A tak na serio - masz punkt odniesienia (wiha) więc wiesz jak powinien pilnik "brać"


No mam...
Mam też inne chińskie nonejmy i je pilnik bierze jeszcze mniej niż Wihę...
Ale - fakt - jeszcze inne bierze jak plastelinę.

(Bo jak już wziąłem w rękę pilniczek to posprawdzałem wszystko co mam).

Wniosek z tego jest jeden: Przedmiotowe, podlinkowane przez Ramotnego nie są takie najgorsze.
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1505
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 191 razy
Podziękowano: 66 razy

Postautor: omcKrecik » 1 lut 2019, o 16:45

aikus pisze:
mwx pisze:Musisz mieć specajlny kalibrowany nadgarstek, który wywiera powtarzalny nacisk. A tak na serio - masz punkt odniesienia (wiha) więc wiesz jak powinien pilnik "brać"


No mam...
Mam też inne chińskie nonejmy i je pilnik bierze jeszcze mniej niż Wihę...
Ale - fakt - jeszcze inne bierze jak plastelinę.

(Bo jak już wziąłem w rękę pilniczek to posprawdzałem wszystko co mam).

Wniosek z tego jest jeden: Przedmiotowe, podlinkowane przez Ramotnego nie są takie najgorsze.

Nieprawda, są do bani - wszystkie w podwymiarze, rzetelny Kolega Ramotny wiedział, co chwycić w łapki na początek - suwmiarkę 0,01 tudzież śrubę mikrometryczną...
Rzecz w tym, że gniazda sześciokątne w łbach śrub są wykonywane normalnie w nadwymiarze, a pomiędzy kluczem a tym gniazdem pożądany jest jak najmniejszy luz. Więc dobry klucz powinien być w zerze, a nie w minusie - np. taki nominalnie 1,5 powinien mieć 1,500 mm i nie mniej (no, 1,495 jeszcze może być...).
Aha, pilniczek po spotkaniu z twardym materiałem też jest już do bani - tępi się od razu. Zależy jeszcze, jaki to pilniczek... Osobiście stosuję też skrobak z węglika boru, obserwując wiórki pod lupką, ale bez tej obserwacji też od razu z grubsza wiadomo z jakim materiałem go konfrontuję.
Zbyt twardy kluczyk też nie jest za dobry - im większa twardość, tym większa kruchość. Najlepsze kluczyki są powierzchniowo nawęglane lub azotowane, ale spotkałem takie tylko od 2,0 wzwyż. Nie dziwne w sumie...
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 7964
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 722 razy
Podziękowano: 494 razy

Postautor: aikus » 1 lut 2019, o 16:57

O blać... Idę na kawę...
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1505
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 191 razy
Podziękowano: 66 razy

Postautor: omcKrecik » 1 lut 2019, o 16:59

A jakiego koloru jest ta "kawa" ;) ? :masakra:
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 7964
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 722 razy
Podziękowano: 494 razy

Postautor: aikus » 1 lut 2019, o 17:08

Mniej więcej kwadratowa... Taka lekko trójkąta...
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1505
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 191 razy
Podziękowano: 66 razy

Postautor: omcKrecik » 1 lut 2019, o 22:25

No tak... Wszystko jasne :mrgreen:
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...

Wróć do „Narzędzia i akcesoria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości