Esky - Belt CP v2

Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 31 sty 2010, o 23:38

Jak już kupiłeś Kinga albo jego starszego brata Belta CP to pierwsza rzecz jaką musisz zrobić przed pierwszym startem to sprawdzić czy jest poprawnie wyregulowany i wyważony. Niestety producentowi zdarza się wypuszczać na rynek nie do końca dobrze wyregulowane egzemplarze.

1 - wyważenie
2 - regulacja

(cdn..)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 18 mar 2010, o 23:45

Umiarkowana jakość materiałów snapów i kulek w modelach E-Sky powoduje, że dość szybko pojawiają sie luzy na snapach - szczególnie dotkliwe na popychaczach tarczy. Oczywiście najlepiej byłby wymienić i element z kulką i snapa ale "przerób" będzie dość duży.
Na szczęście można przedłużyć życie przegubu wykorzystując fragmencik foli groszkowej do dokumentów.
UWAGA! To musi być folia "groszkowa", charakterystycznie matowa a nie lśniąco gładka. Garby "groszków" spowodują lepszy ślizg kulki i ma odpowiednią grubość: ok 0.05mm - gładka jest grubsza.

1. Bierzemy folię ...

Obrazek

i odcinamy z niej pasek o szerokości ok 7-8mm ...

Obrazek

a następnie odcinamy kwadracik 7x7-8x8mm.

Obrazek

2. przykładamy kwadracik z folii do kulki ...

Obrazek

i zakładamy snapa (oczywiście odpowiednią stroną)

Obrazek

A tak wygląda gotowy przegub z "likwidatorem luzów"

Obrazek

Folia z czasem się wytrze i porozrywa więc trzeba dość regularnie sprawdzać czy luz nie wrócił. Operację z folią można powtarzać ok 3-5 razy potem niestety luz jest już za duży i snap może spaść.

Sprawdzone przeze mnie osobiście - działa "bez pudła" i znakomicie wydłuża czas eksploatacji elementów plastikowych Kinga czy Belta.

Uwaga! Można tę metodę stosować też w Belcie który ma metalowe a nie plastikowe kulki jednak tam rzadziej jest potrzebna i musi być krócej stosowana - max. 3 razy.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 24 sie 2010, o 10:28

W kwestii wyważenia ... co zrobić jeśli mój belt po założeniu pakietu w dalszym ciągu jest ma za lekki przód? Zamontowałem pakiet o wiele większy niż standardowy bo 3S1P Rhino 2250 i wysunąłem go do przodu (dalej już nie bardzo można go wysunąć bo i tak są problemy z założeniem kabinki). Wiem, że można doczepić mu ciężarków ale przez to stanie się cięższy i na krócej wystarczy akumulator. Mam założoną głowicę i skrzynkę metalową. Gyro nie należy do lekkich bo to Futaba GY240. Ustawienie głowicy w poziomie za pomocą levelera oczywiście powoduje to, że zaraz po starcie model leci do tyłu i pozostaje albo skrócenie snapa albo korekta w radiu. Czy nie ma innego sposobu na poprawne wyważenie modelu?
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 24 sie 2010, o 12:55

redb pisze:W kwestii wyważenia ... co zrobić jeśli mój belt po założeniu pakietu w dalszym ciągu jest ma za lekki przód? Zamontowałem pakiet o wiele większy niż standardowy bo 3S1P Rhino 2250 i wysunąłem go do przodu (dalej już nie bardzo można go wysunąć bo i tak są problemy z założeniem kabinki). Wiem, że można doczepić mu ciężarków ale przez to stanie się cięższy i na krócej wystarczy akumulator. Mam założoną głowicę i skrzynkę metalową. Gyro nie należy do lekkich bo to Futaba GY240. Ustawienie głowicy w poziomie za pomocą levelera oczywiście powoduje to, że zaraz po starcie model leci do tyłu i pozostaje albo skrócenie snapa albo korekta w radiu. Czy nie ma innego sposobu na poprawne wyważenie modelu?

Niestety Belt (King również) są źle zaprojektowane i miejsce na baterię jest zbyt blisko wału. Są dwa lekarstwa oba mają efekty uboczne:
1. ciężarki - oczywista wada to zwiększenie masy modelu ale łatwo zaaplikować
2. dorobić/przerobić półke na pakiet by dalej się wysunął do przodu - w kabince przesunąć otwory do tyłu lub zaadaptować kabinkę od 450 (np CX)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 25 sie 2010, o 09:15

Niedawno zakupiłem przedni i boczne kontrolery położenia steru (aluminiowe) i o ile z założeniem bocznych nie było najmniejszego problemu (należy wykręcić stare i przykręcić nowe) o tyle wymiana przedniego wiąże się z pewną modyfikacją. Oczywiście nie byłaby ona potrzebna gdybym posiadał karbonową ramę ale takowej nie mam. Można również wyjąć stary, plastikowy kontroler i w jego miejsce włożyć nowy ale niestety różnią się one nieco ze względu na inne mocowanie łożysk w wyniku czego powstaje bardzo duży luz. Poprawne zamocowanie kontrolera wymaga drobnej modyfikacji.

Na zdjęciu widać elementy, których należy się pozbyć.
Obrazek
Obrazek

Ucinamy odstający nadmiar plastiku ...
Obrazek

... i pilnikiem robimy większe otwory (widać dokładnie o ile trzeba je powiększyć)
Obrazek

Po tej operacji można już zamontować nowe łożyska.
Obrazek

Tak zamontowany kontroler nie ma najmniejszych luzów i działa poprawnie.
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 6 wrz 2010, o 10:52

redb pisze:Mamy takie same radia a ja w swoim nie widziałem ustawienia tarczy na 140 st. Można sobie jakoś z tym poradzić w miarę prosto, czy konieczna jest zmiana apki?
W DX7/DSX7 nie ma obsługi tarczy 140. Można to ominąć używając mikserów. Jak będziesz potrzebował to Ci napiszę jak... :)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 6 wrz 2010, o 11:01

No jak to ... to do belta nie da się dokupić takiego apgrejdu? :rotfl:

Spoko, jak będę potrzebował to się odezwę (czyli za kilka lat :().

Pozdrawiam.
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 6 wrz 2010, o 12:57

redb pisze:No jak to ... to do belta nie da się dokupić takiego apgrejdu?
zestawów nie ma ale można próbować coś dorobić. Sęk w tym że nie każdy model umożliwia taką zmianę bo to wymaga odpowiedniego ułożenia tarczy i serw.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 6 wrz 2010, o 13:25

redb pisze:No jak to ... to do belta nie da się dokupić takiego apgrejdu?


Moja wypowiedź miała być ironiczna ;)

Ramotny pisze:zestawów nie ma ale można próbować coś dorobić. Sęk w tym że nie każdy model umożliwia taką zmianę bo to wymaga odpowiedniego ułożenia tarczy i serw.


Zdaję sobie sprawę, że skoro są tacy (nawet na tym forum), którzy budują heliki sami i tacy, którzy w belcie robią "direct drive" to na pewno są i tacy, których wiedza merytoryczna i praktyczna jest na tyle duża, że i z tarczą 140 w belcie daliby radę. Pytanie tylko czy do tej klasy a w szczególnie do tak niskobudżetowego modelu jest to opłacalne? Jeśli ktoś podjąłby się tego zadania to pewnie tylko dlatego, żeby udowodnić, "że się da".
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 6 wrz 2010, o 13:48

redb pisze:
redb pisze:No jak to ... to do belta nie da się dokupić takiego apgrejdu?


Moja wypowiedź miała być ironiczna ;)
wiem :)

redb pisze:
Ramotny pisze:zestawów nie ma ale można próbować coś dorobić. Sęk w tym że nie każdy model umożliwia taką zmianę bo to wymaga odpowiedniego ułożenia tarczy i serw.


Zdaję sobie sprawę, że skoro są tacy (nawet na tym forum), którzy budują heliki sami i tacy, którzy w belcie robią "direct drive" to na pewno są i tacy, których wiedza merytoryczna i praktyczna jest na tyle duża, że i z tarczą 140 w belcie daliby radę. Pytanie tylko czy do tej klasy a w szczególnie do tak niskobudżetowego modelu jest to opłacalne? Jeśli ktoś podjąłby się tego zadania to pewnie tylko dlatego, żeby udowodnić, "że się da".
No właśnie dlatego. Swego czasu Yoyoek bardzo intensywnie próbował z Belta zrobić helikopter i nawet mu się udało... wiele rzeczy nie robi się po to żeby to "coś" działało tylko żeby zdobyć wiedzę do innych projektów... :)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 7 wrz 2010, o 09:33

Ramotny pisze:Swego czasu Yoyoek bardzo intensywnie próbował z Belta zrobić helikopter i nawet mu się udało...


Czyli sugerujesz, że do "dłubania" mogę sobie belt'a zostawić ale jak chcę polatać, to jednak lepiej kupić coś innego?

Nie zrozum mnie źle, nie próbuję "łapać za słówka" tylko uzyskać odpowiedź czy dalej męczyć się i poświęcać czas na ciągłe regulacje i kretowanie czy zamówić GAUI Hurricane 550 i nauczyć się latać.
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
AdamskY
Elita forum...
Posty: 674
Rejestracja: 05-07-2010
Lokalizacja: Essen / Germany
Podziękował: 68 razy
Podziękowano: 35 razy
Kontaktowanie:

Postautor: AdamskY » 7 wrz 2010, o 20:26

redb pisze:
Czyli sugerujesz, że do "dłubania" mogę sobie belt'a zostawić ale jak chcę polatać, to jednak lepiej kupić coś innego?

Nie zrozum mnie źle, nie próbuję "łapać za słówka" tylko uzyskać odpowiedź czy dalej męczyć się i poświęcać czas na ciągłe regulacje i kretowanie czy zamówić GAUI Hurricane 550 i nauczyć się latać.


twoje pytanie jest odpowiedzią, :)

pomyśl tez o jakimś 450 clone w alu, koszty napraw nie wielkie a nauczysz się latać i nabędziesz obycia w regulacji i naprawach helika, a potem coś większego np 500
Adam®
www.adam-rcmodel.eu
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 7 wrz 2010, o 20:47

AdamskY pisze:...pomyśl tez o jakimś 450 clone w alu, koszty napraw nie wielkie a nauczysz się latać i nabędziesz obycia w regulacji i naprawach helika...


Alu tak ale na głowicy czy ogonie ale nie na ramie - tam tylko karbon!
Piotrek
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 7 wrz 2010, o 21:07

Drodzy koledzy. Od dwóch sezonów nic nie robię tylko naprawiam i reguluję :cry:
Klasa 450 jest tylko nieco większa niż belt (którego teraz posiadam) i jak miałbym zmienić to na jakiś większy model. Hurricane 550 wydaje się być sensowny bo już jest sporo większy, można użyć pakietów z belt'a a serwa na tarcze mam (były razem z apką). Belt zostałby do eksperymentów bo szkoda go nawet sprzedać za grosze (wiele nie jest wart) po tym ile pracy w niego włożyłem.
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
AdamskY
Elita forum...
Posty: 674
Rejestracja: 05-07-2010
Lokalizacja: Essen / Germany
Podziękował: 68 razy
Podziękowano: 35 razy
Kontaktowanie:

Postautor: AdamskY » 7 wrz 2010, o 22:22

miszcz_waw pisze:
AdamskY pisze:...pomyśl tez o jakimś 450 clone w alu, koszty napraw nie wielkie a nauczysz się latać i nabędziesz obycia w regulacji i naprawach helika...


Alu tak ale na głowicy czy ogonie ale nie na ramie - tam tylko karbon!



święte słowa, :)


redb pisze:Drodzy koledzy. Od dwóch sezonów nic nie robię tylko naprawiam i reguluję :cry:
Klasa 450 jest tylko nieco większa niż belt (którego teraz posiadam) i jak miałbym zmienić to na jakiś większy model. Hurricane 550 wydaje się być sensowny bo już jest sporo większy, można użyć pakietów z belt'a a serwa na tarcze mam (były razem z apką). Belt zostałby do eksperymentów bo szkoda go nawet sprzedać za grosze (wiele nie jest wart) po tym ile pracy w niego włożyłem.



masz racje, ale weź pod uwagę koszty zakupu i naprawy clone 450, na eBay za 60? wraz z wysyłką masz super carbon mechanikę z alu. a w HK full części do tego, poza tym clone t-rex 450 to inna bajka niż "bełt" w regulacji i ustawieniach.

Ja tez zaczynałem od belt´a,( opanowałem przy nim słownik łaciny do perfekcji), potem zakupiłem clone 450, i wcale nie żałowałem jak karmiłem nim krety, nauczyłem się w praktyce ustawień, regulacji itd, następnie zakupiłem clone 500 ale osprzęt dałem juz markowy i chyba lekko przesadziłem w gyro bo do dziś nie mogę go dobrze ustawić, ale już mam obgadane z fachowcem, który buduje heliki turbinowe i mi ustawi gyro.

Ja bym ci radził t-rex`a clone 450 polataj 1-2 sezony a potem wio na większe class z zapasem wiedzy i umiejętności w kieszeni ;)

ale wybór i tak będzie należał do ciebie :)
Adam®
www.adam-rcmodel.eu
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 7 wrz 2010, o 22:29

Masz na pewno sporo racji ... wystarczy dokupić upgrade w postaci kita np. hk450 bo resztę wyposażenia można przenieść z belt'a więc koszt niewielki.
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
AdamskY
Elita forum...
Posty: 674
Rejestracja: 05-07-2010
Lokalizacja: Essen / Germany
Podziękował: 68 razy
Podziękowano: 35 razy
Kontaktowanie:

Postautor: AdamskY » 7 wrz 2010, o 22:38

redb pisze:Masz na pewno sporo racji ... wystarczy dokupić upgrade w postaci kita np. hk450 bo resztę wyposażenia można przenieść z belt'a więc koszt niewielki.


i po 2 sezonach na widok kreta będziesz reagował jak kolega Ramotny ;)

a jak już nabędziesz wprawy w all poleci ci ślinka na większy model i lepsze wyposażenie i będziesz wiedział ze dasz rade go sam złożyć, ustawić i oblatać :)

ja np prawie 2 lata katowałem symka zanim w realu 1 raz odważyłem się latać, ale cierpliwość się opłaca i uczy pokory.
ja nie potrafię latać 3d albo raczej się boje w realu, mi więcej frajdy sprawie dłubanie przy modelu, np zbudowanie fajnej makiety :) (AirCrane for class 450)
Adam®
www.adam-rcmodel.eu
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 7 wrz 2010, o 23:27

Belt (King) jest modelem trudnym i wymagającym - oczywiście lata ale najwdzięczniejszym "obiektem" latającymi nie jest.
Ja rozbiłem "na oko" ze 20 Kingów (sumując różne części) zanim nauczyłem się latać (bez symka) - to była nauka! Koszmarnie kosztowna ale skuteczna - potrafiłem go rozebrać "do rosołu" i złożyć w ok 15 minut :).
Z mojego skromnego doświadczenia polecam klasę 425 (Alignowe 500): na tyle duża że już dość stabilna i na tyle mała że mieści się bez problemu do auta i naprawy i wyposażenie jeszcze względnie tanie. Klasa 450 (czyli de-facto 300-350) jest na granicy "łatwości" pilotażu.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
redb
Stały bywalec...
Posty: 115
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 3 razy
Kontaktowanie:

Postautor: redb » 8 wrz 2010, o 07:15

Czy jakiś konkretny model w klasie 425 jest godny polecenia?
Nieświadomy swojej niewiedzy.
-----------------------------------
PinID:4522
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 8 wrz 2010, o 07:56

redb pisze:Czy jakiś konkretny model w klasie 425 jest godny polecenia?

T-Rex 500 - jest dość ciężki i dzięki temu wybacza sporo błędów - nie do przecenienia jest dostępność części
klony w/w - co oczywiste choć jakość niektórych podzespołów HK pozostawia sporo do życzenia, CopterX jest chyba optymalny
MSH Protos - uważany za najlepszy (i najlżejszy) w swojej klasie
GAUI 425 - przez wielu lubiany, ma możliwość rozbudowy "w górę" - części również łatwo dostępne

Znalazłoby się pewnie jeszcze parę ale powyższe są chyba w sumie najpopularniejsze. Gdybym miał teraz wybierać to na początek kupiłbym używanego T500 z dobrej (znanej) ręki a po "otrzaskaniu" się z tą wielkością wybrał docelowy model.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...

Wróć do „Esky”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość