MSH Brain 2

Czy ktoś jeszcze pamięta flybara?
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3008
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 251 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 7 lut 2019, o 08:06

Rescue nie działa dobrze w maszynach które się mocno trzęsą, koniec i kropa. Developerzy powtarzali to na HF i FB 1000x i spytani po raz 1001 powiedzą to samo po raz 1001.
Spraw związane z rescue już dawno przestali aktualizować więc najnowsza wersja softu nie ma istotnego znaczenia.


gcze pisze:Czy mini, micro brain 2 i brain 2, technicznie czymś się różnią poza obudową? Do micro nie da się podłączyć 2 satelitek? Poza tym i wtyczkami różnią się czymkolwiek, jak odporność na wibracje, niezawodność itp? Rozrzut w cenie między najtańszą i najdroższą wersją jest dwukrotny.


Bierz najtańszy standard. W kwestii softu i kluczowego hardware (czujnik) to jest wszystko to samo.
STD podejdzie do 90% maszyn, jedyna zaleta małych to nieco niższa masa i rozmiar. Możesz nawet szukać wersji 1 zamiast 2, bo w środku nadal siedzi ten sam MPU6000 i ten sam soft - latają tak samo, z tą różnicą że 2 ma logowanie parametrów i telemetrię, których nikt nie używa w żadnym sensownym celu.
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 16793
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1532 razy
Podziękowano: 744 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 7 lut 2019, o 08:20

Dodatkowo dwójeczka się istotnie dłużej loguje. W sumie to jest jedyny powód dlaczego zawsze w razie potrzeby szukam używki JEDYNKI. Logi fajne, ale pod warunkiem, że ktoś ich potrzebuje.
Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 2 - mały, ale wariat... | 2x Beta 75 Pro 2 - whoopie! | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Frsky Horus X10S - działa | Fat Shark HDO
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3008
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 251 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 7 lut 2019, o 09:30

Teraz już się aż tak długo nie loguje - to zostało trochę poprawione.

Nadal 2-3x dłużej niż 1 :)
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8908
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 777 razy
Podziękowano: 548 razy

Postautor: aikus » 7 lut 2019, o 10:54

mwx pisze:Rescue nie działa dobrze w maszynach które się mocno trzęsą, koniec i kropa.


Tak jest. Zatem pytanie dodatkowe do Wojtka (którego nie zadałem, bo wydawało mi się oczywiste), czy helik miał wibracje, czy może nie daj Boże był spaliną.

mwx pisze:Developerzy powtarzali to na HF i FB 1000x i spytani po raz 1001 powiedzą to samo po raz 1001.


I bardzo słusznie - żaden soft nie przeskoczy ograniczeń sprzętowych.

mwx pisze:Spraw związane z rescue już dawno przestali aktualizować więc najnowsza wersja softu nie ma istotnego znaczenia.



Już dawno.
A co to znaczy "już dawno"?
Wg. zeznań wojtka dotyczyło to jakiejś starej wersji firmwaru.
Czy ta wersja była starsza czy nowsza niż "już dawno".

Narazie wiemy tyle, że helik spadł w trybie rescue, czyli stało się coś co się stać nie powinno.
Probuję drogą wykluczeń ustalić dlaczego tak się stało przy czym podkreślam, że mi NIGDY jeszcze ani autolevel ani rescue nie zrobił żadnego brzydkiego numeru, a jak poziomował niedokładnie - przyczyną zawsze były wibracje.
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3008
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 251 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 7 lut 2019, o 11:17

Żeby rescue działało powtarzalnie w spalinie, to trzeba ją po aptekarsku poskładać.

600n - na początku rescue działało taaak sobie, generalnie w górę ale nie byłbym go pewny. Po dodaniu przekładki metalowej i 2 warstw żelka oraz 2 wieczorach onanizmu z wyważarką i poprawie wyważenia wału działało jak w elektryku, a poziom wibracji w logach na częstotliwości silnika spadł grubo poniżej istotnych wartości i tych na częstotliwościach ogona i wirnika głównego. Ale wspomnienia i brak pewności pozostają. Inna sprawa, że nie wykorzystałem jeszcze nigdy rescue w celach ratunkowych, zawsze tak "a se sprawdzę czy działa"

Plus walki z wibratorem był taki, że nagle ogon zaczął trzymać jak skała.
Awatar użytkownika
gcze
Elita forum...
Posty: 595
Rejestracja: 18-01-2019
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 127 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: gcze » 7 lut 2019, o 11:35

mwx pisze:Żeby rescue działało powtarzalnie w spalinie, to trzeba ją po aptekarsku poskładać.

600n - na początku rescue działało taaak sobie, generalnie w górę ale nie byłbym go pewny. Po dodaniu przekładki metalowej i 2 warstw żelka oraz 2 wieczorach onanizmu z wyważarką i poprawie wyważenia wału działało jak w elektryku, a poziom wibracji w logach na częstotliwości silnika spadł grubo poniżej istotnych wartości i tych na częstotliwościach ogona i wirnika głównego. Ale wspomnienia i brak pewności pozostają. Inna sprawa, że nie wykorzystałem jeszcze nigdy rescue w celach ratunkowych, zawsze tak "a se sprawdzę czy działa"

Plus walki z wibratorem był taki, że nagle ogon zaczął trzymać jak skała.
Tak na zdrowy rozum, jeśli rescue nie działa prawidłowo z powodu wibracji to i cały fbl nie ma prawa działać prawidłowo, korzysta z tego samego gyro chyba.

Wysłane z mojego SM-T819 przy użyciu Tapatalka
XK K110 | T-REX 250 | Mini Titan | X360 | Trex 600n nadciąga| jumper T12
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3008
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 251 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 7 lut 2019, o 11:45

Trochę tak, a trochę nie.
http://www.farnell.com/datasheets/17880 ... 1548234104
MPU6000 ma 3 osiowy żyroskop i 3 osiowy akcelerometr. Stabilizacja to żyroskopy a Rescue/autolevel opiera się na jednym i drugim. Cały algorytm AL/R ze swej natury polegającej na śledzeniu horyzontu na podstawie takiej jakby nawigacji zliczeniowej jest zdecydowanie mniej odporny na wpływ wibracji niż sama stabilizacja. Każde drgnięcie wprowadza błąd, te błędy się dodają i nie ma za bardzo możliwości żeby w jakiejś zamkniętej pętli wrócić do stanu ustalonego w dynamicznym locie.
Stablizacja to zdecydowanie prostsza sprawa, nawet jak jest sporo zakłóceń to nadal może działać w oparciu o sprzężenie zwrotne, chociaż oczywiście im więcej wibracji tym mniej dokładnie. W stabilizacji nie ma tego zliczania i zapamiętywania gdzie jest Ziemia, więc błędy się nie sumują.
Awatar użytkownika
gcze
Elita forum...
Posty: 595
Rejestracja: 18-01-2019
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 127 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: gcze » 7 lut 2019, o 12:18

Faktycznie, miałem właśnie edytować post, bo sobie o tym przypomniałem. Stabilizacja nie potrzebuje tak bardzo informacji, gdzie jest ziemia. Chyba nie ma na to rady, nawet "duże" żyroskopy w prawdziwych samolotach głupieją po dłużej trwających akrobacjach. Poza wibracjami istotny jest pewnie jeszcze styl latania. Tak naprawdę potrzebne byłyby jeszcze kamery i czujniki zbliżeniowe co w helikach raczej odpada. Jeśli trenuje się zawisy to ryzyko niezadziałania jest pewnie dużo mniejsze niż podczas kręcenia 3d, szczególnie pod koniec lotu. W modelach spalinowych gdzie lot trwa dłużej te błędy jeszcze bardziej się pewnie kumulują, pomijając wibracje.
XK K110 | T-REX 250 | Mini Titan | X360 | Trex 600n nadciąga| jumper T12
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8908
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 777 razy
Podziękowano: 548 razy

Postautor: aikus » 7 lut 2019, o 12:24

Pamiętam pierwszego Braina jakiego miałem w pierwszym Protosie.
To była wersja softu 1.coś.
W tamtych czasach istotnym elementem kalibracji autolevela był punkt "set level" na etapie programowania w hangarze.
Tam tego zliczania było chyba dużo mniej, ergo FBL przy wyznaczaniu sobie gdzie góra a gdzie dół krócej bazował na zliczaniu a bardziej na tym co aktualnie pokazuje mu akcelerometr.
Efekt był taki, ze (BYĆ MOŻE - NIE WIEM TEGO) byl trochę bardziej odporny na wibrację, ale jeśli kliknąłem "LEVEL" w czasie lotu po łuku, to ZAWSZE poziomował do wypadkowej pomiędzy grawitacją a siłą odśrodkową na tym łuku, czyli w praktyce, w czasie lotu po łuku w przechyle powiedzmy 45* - poziomował gdzieś tak do 30*.
Nie testowałem tego, ale jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację w której w czasie levela włączonego na górze pętli - wypoziomuje on helika płozami do góry i zanim się połapie - helik zakończy lot kilka cm poniżej poziomu gruntu.

Teraz się to nie dzieje, punktu "set level" w czasie programowania nie ma, ale kalibracja levela zaczyna się zaraz po uzbrojeniu helika na ziemii, na postoju i trwa jeszcze długą chwilę od uzbrojenia.
(stąd istotne, aby helik stał możliwie równo na płozach w czasie podłączania pakietu).

I tu jest coś co mi nie pasuje do tezy, że brain 1 i Brain 2 to to samo z wyjątkami o których mówiłeś)
W Brain 1 autolevel jest gotowy do użycia zaraz po uzbrojeniu.
W Brain2, jeśli przetestuje się autolevel zaraz po uzbrojeniu to można się przestraszyć takie tarcza odstawia jaja.
Dopiero po chwili, po przeniesieniu helika na helipad (może samo niesienie helika też ma na to jakiś wpływ) tarcza się uspokaja i autolevel zaczyna działać poprawnie.

Taka jest róznica jest mimo tej samej (w miarę współczesnej - chyba sprzed roku) wersji softu w brainie 1 i w brainie 2.
Sprawdzone na trzech brainach 2 i dwóch brainach 1.
Awatar użytkownika
windcatcher
Dr Glut
Posty: 2258
Rejestracja: 10-08-2013
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 153 razy

Postautor: windcatcher » 7 lut 2019, o 12:25

mwx pisze:Trochę tak, a trochę nie.
http://www.farnell.com/datasheets/17880 ... 1548234104
MPU6000 ma 3 osiowy żyroskop i 3 osiowy akcelerometr. Stabilizacja to żyroskopy a Rescue/autolevel opiera się na jednym i drugim. Cały algorytm AL/R ze swej natury polegającej na śledzeniu horyzontu na podstawie takiej jakby nawigacji zliczeniowej jest zdecydowanie mniej odporny na wpływ wibracji niż sama stabilizacja. Każde drgnięcie wprowadza błąd, te błędy się dodają i nie ma za bardzo możliwości żeby w jakiejś zamkniętej pętli wrócić do stanu ustalonego w dynamicznym locie.
Stablizacja to zdecydowanie prostsza sprawa, nawet jak jest sporo zakłóceń to nadal może działać w oparciu o sprzężenie zwrotne, chociaż oczywiście im więcej wibracji tym mniej dokładnie. W stabilizacji nie ma tego zliczania i zapamiętywania gdzie jest Ziemia, więc błędy się nie sumują.



Niby rozumiem te ograniczenia i teorie za tym stojące ale dziwi mnie, że w quadach na najtańszych FC w stylu cc3d stabilizacja działa poprawnie pomimo wibracji, krzywych śmigieł, zajechanych silników. Dziwi mnie czemu programiści cleanflight, betaflight, open pilot z najtańszych klonowanych kontrolerów potrafią poprawnie złapać poziom a Brain przy dużych wibracjach i zasianiu małymi stałymi wibracjami się potrafi zgubić....
iX12, O210,W360,T470,GX380,D420,P425,... --> Pozdrawiam Michał
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8908
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 777 razy
Podziękowano: 548 razy

Postautor: aikus » 7 lut 2019, o 12:28

Patrz wyżej - nie zliczają...
Albo nie wiem co :dk:
Awatar użytkownika
gcze
Elita forum...
Posty: 595
Rejestracja: 18-01-2019
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 127 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: gcze » 7 lut 2019, o 12:36

Strzelam, że w dronach, te wibracje są dużo mniejsze nawet z krzywymi śmigłami, wirująca masa nieporównywalnie mniejsza i brak cykliki. Nawet podczas akrobacji latanie dronem jest takie jakieś płynne, nie odwrócisz tu "ciągu" w ułamku sekundy i to czasami kilka razy na sekundę jak w niektórych helikowych akrobacjach 3d. Rynek jest nieporównywalnie większy, więc dodatkowo kasa idzie większe i konstrukcje są na pewno bardziej dopracowane.
XK K110 | T-REX 250 | Mini Titan | X360 | Trex 600n nadciąga| jumper T12
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8908
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 777 razy
Podziękowano: 548 razy

Postautor: aikus » 7 lut 2019, o 12:59

Nieee... to raczej nie to.
Jeden z małych pierdków WLToys Vcoś tam też miał autolevel i ten autolevel też nigdy nie kalibrowany, nigdy nie dotykany zawsze działał ZGRUBSZA poprawnie.
A Vcoś bynajmniej nie był wzorem jakości na starcie a potem po kolejnych kretach bynajmniej mu się nie poprawiało - pogięte wały i co tylko.
Natomiast testu w postaci załączenia autolevela na łuku - nigdy w nim nie robiłem, a podejrzewam, że by poległ tak samo jak polegał pierwszy brain.
I w dronach myślę, że może być to samo...
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4630
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 450 razy

Postautor: Artja » 7 lut 2019, o 13:13

Dron dronowi nie równy z racji kontrolera. Przechył platformy do filmowania w trybie stabilizacji o kąty większe niż 45stopni to raczej murowany kret. Trudno tu mówić o rescue, dron-copter na ogół nie lata na plecach. Dobre wypidowanie samej stabilizacji i poziomowania przy kiepsko rozmieszczonych masach też nie należy do trywialnych.
Pamiętam relacje kenobiego z pierwszych testów autolevela braina 1. To chyba jedyny przypadek kiedy sprawiał wrażenie wydyganego po tym, jak mu helik wyszedł po jakiejs wypdkowej trajektorii. Na szczęście to już prehistoria.
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3008
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 251 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 7 lut 2019, o 13:25

W drąach wszystko wiruje w tej samej osi, nie prostopadłej do G a same masy wirujące są małe. Na dodatek poruszają się dużo mniej dynamicznie niż śmigłowiec.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8908
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 777 razy
Podziękowano: 548 razy

Postautor: aikus » 7 lut 2019, o 13:37

No ... ogólnie drony to syf i tyle.
Awatar użytkownika
Lukasz
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 30
Rejestracja: 12-02-2019
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Lukasz » 18 lut 2019, o 10:39

W Devilu 420 wsadzilem "pelny" odbiornik orangerx 7ch i zabraklo mi jednego kanalu - chcialem miec i tail gain i rescue dostepne z aparatury (aparatura spektrum 8ch).
Niewiele myslac zamowilem sobie orangerx 8ch i okazuje sie ze teraz zabraklo zlaczy w brainie :)

Czy taki setup wymaga odbioranika z sbus, satelitki czy cos tam mozna jeszcze pokombinowac?
Awatar użytkownika
windcatcher
Dr Glut
Posty: 2258
Rejestracja: 10-08-2013
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 153 razy

Postautor: windcatcher » 18 lut 2019, o 11:06

Lukasz pisze:W Devilu 420 wsadzilem "pelny" odbiornik orangerx 7ch i zabraklo mi jednego kanalu - chcialem miec i tail gain i rescue dostepne z aparatury (aparatura 8ch).
Niewiele myslac zamowilem sobie orangerx 8ch i okazuje sie ze teraz zabraklo zlaczy w brainie :)

Czy taki setup wymaga odbioranika z sbus, satelitki czy cos tam mozna jeszcze pokombinowac?


Kiedyś niektóre Orange miały PPM. Nie wiem jak z prędkością ale jeśli PPM jest w odbiorniku to możesz wypróbować PPM.

Alternatywnie jeśli siedzisz na Orange / Spektrum to zamiast pełnego odbiornika łatwiej Ci użyć 2 satelitek DSMX (lub jednej diversity albo ewentualnie SRXL).
Tutaj nie masz ograniczenia kanałów i wykorzystasz tyle ile masz w nadajniku.

Jeśli nie chcesz kupować i kombinować więcej to rescue nie dajesz na osobny kanał tylko jako jeden z 3 trybów lotu.
Wtedy na jednym dodatkowym kanale masz tryby 3 tryby lotu a na drugi TAIL gain.
Nawet mając rescue jako trzeci tryb lotu możesz je wymiksować na osobny przełącznik lub guzik (co polecam zrobić).
iX12, O210,W360,T470,GX380,D420,P425,... --> Pozdrawiam Michał
Awatar użytkownika
Lukasz
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 30
Rejestracja: 12-02-2019
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Lukasz » 18 lut 2019, o 12:40

A reczywiscie wyglada ze cPPM jest w tym receiverze na pinach BIND'a.
Sprawdzem a ja nie to go mikserem go faktycznie jak piszesz.
Dzieki!
Awatar użytkownika
Lukasz
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 30
Rejestracja: 12-02-2019
Podziękowano: 1 raz

Postautor: Lukasz » 13 maja 2019, o 08:07

Ale piekne okienko pogodowe sie zrobilo tego weekendu :) 40 pakietow wylatane.
Devil gnil mi od paru tygodni ale jego ostatnie loty przebiegaly bezproblemowo - teraz przy pierwszym zaraz po starcie ogon zaczal skakac sam od siebie lewo/prawo, mysle ze smialo w zakresie 120 stopni.
Udalo mi sie jakos wyladowac, wyrwalo tylko srube z mocowania podwozia. Podlaczylem braina2 do komputera, nic nie wyklikalem bo wszystko bylo dobrze ustawione - odlaczylem i sie naprawilo :)
Na ziemi objawialo sie to wyraznym zwolnionym gdzies w centrum walka ogonowego ruchem slizgacza. Ki czort?
Obrazek sielanki wrzucam:

IMG_20190512_135218.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Wróć do „Systemy FBL”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość