Real vs. symek

Najlepszy kret, to kret symulowany...
Awatar użytkownika
jedrus
Elita forum...
Posty: 625
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 69 razy
Podziękowano: 63 razy

Postautor: jedrus » 29 mar 2011, o 10:53

Podobnych pytań pewnie już kilka było :masakra: ale ja je zadaję pierwszy raz... :mrgreen:

Jeżeli moje koślawe latanie na symku wychodzi mi tak jak tu:

YouTube

to czy oznacza to, że mogę po prostu wziąć helika pod pachę, iść na pole i powtórzyć to samo... czy też z uwagi na:
1. współczynnik obsrania w gaciach
2. oraz wartość rozbieżności pomiędzy lataniem w matrixie vs. w realu
3. powiększone o parametr postępującej ślepoty starczej

taki lot zakończy się jedynie spektakularną glebą, zwaną potocznie Ziemią???
Ostatnio zmieniony 29 mar 2011, o 15:34 przez jedrus, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2092
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UK - West Sussex
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 201 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 29 mar 2011, o 12:31

jedrus pisze:to czy oznacza to, że mogę po prostu wziąć helika pod pachę, iść na pole i powtórzyć to samo...

Powinieneś już dawno latać w realu. Tego samego to nie powtórzysz, bo jak wspomniałeś współczynnik obsrania rośnie niesamowicie na początku, przemożny lęk przed kretem blokuje nas na początku ale widać że podstawy lotu już masz. Teraz wypróbuj swoje umiejętności w zawisach. Szczególnie bokami i przodem ;)

jedrus pisze:2. oraz wartość rozbieżności pomiędzy lataniem w matrixie vs. w realu 3. powiększone o parametr postępującej ślepoty starczej

W realu słyszysz inaczej, widzisz z inną perspektywą (lepiej i dalej), czujesz skąd wieje wiatr i jak silny (tego żaden symek nie odda nawet w 1%).
Proponowałbym spokojnie iść na pole i ćwiczyć. Zawisy wbrew pozorom są trudniejsze niż latanie postępowe, bo odpada siła nośna i stabilizujący model efekt żyroskopowy. Ale są niezmiernie potrzebne.

Poza tym symek to tylko ćwiczenie odruchów, a prawdziwa frajda to real.
Jeżeli chodzi o zakręcanie wypróbuj mocniejszą pracę drągiem na siebie a nie tylko pochyleniem na bok i obrót ogona. Przy świecach z kolei podczas wspinania i opadania zmniejszasz gaz do ok. połowy. Ale to tak na luźno, będzie ci łatwiej po pierwszej setce :vhappy:
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
jedrus
Elita forum...
Posty: 625
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 69 razy
Podziękowano: 63 razy

Postautor: jedrus » 29 mar 2011, o 20:05

W tym rzecz, że te zawisy i ósemki w realu to już mam oblatane do obrzygania (choć nie mogę powiedzieć, że są idealne) i powoli tracę frajdę z takiego monotonnego latania... dlatego korci mnie spróbować czegoś więcej... a co za tym idzie ciekaw jestem opinii innych - jakie mieliście doświadczenia, kiedy przesiadaliście się z symka na real próbując czegoś poważniejszego niż zawis i loty postępowe? A Wy tylko o HK i o HK :lol:
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3341
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 294 razy
Podziękowano: 258 razy

Postautor: Ramotny » 29 mar 2011, o 20:43

idż na pole zabierając trzy pakiety i komplet składający się z:
1. pampersa do lotu nr 1
2. suchej ściereczki do wytarcia potu z czoła i dłoni przed lotem nr 2
3. flaszki C2H5OH do oblewania zakończonego lotu nr 3.
Fertig.

PS: zawsze real się różni do symka ale film pokazuje że radzisz już sobie z kierunkami. Go & Fly :)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 582
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 29 mar 2011, o 21:00

Zacznij ćwiczyć to samo tylko ogonem do przodu - będziesz miał co robić na kolejne kilkadziesiąt godzin na symku. W realu proponuję Flight challenge #1 na początek.
Piotrek
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2092
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UK - West Sussex
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 201 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 30 mar 2011, o 18:32

jedrus pisze:W tym rzecz, że te zawisy i ósemki w realu to już mam oblatane do obrzygania

No to na co czekasz? Zacznij teraz z flipami - najprościej się robi do tyłu, masz jeszcze do przodu i na boki. A jak to ci się znudzi zrób to nosem do przodu :banana:
Mówimy oczywiście o realu :thumb:
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3341
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 294 razy
Podziękowano: 258 razy

Postautor: Ramotny » 30 mar 2011, o 18:41

Gmeracz pisze:A jak to ci się znudzi zrób to nosem do przodu :banana:
Mówimy oczywiście o realu :thumb:
Modelem czy sobą? :lol:
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
jedrus
Elita forum...
Posty: 625
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 69 razy
Podziękowano: 63 razy

Postautor: jedrus » 30 mar 2011, o 18:53

No to za namową Kolegów poszedłem na całość... dziś ok 18:27 CET wykonałem pierwszą pętlę przez ogon... Myślałem, że mi serce wyskoczy, a ręce mi się potem tak trzęsły, że pakiecik do końca wylatałem 8-kami :lol:

W sumie wylatałem 4 LiPole, zrobiłem kilka pętli (wszystkie z zawisu przez ogon na dość dużej wysokości). Nie obyło się bez sytuacji mocno podbramkowych kiedy to helika jakby "przeciągnęło" w locie odwróconym na bok, ale ogólnie bez strat :banana:

:juppi: :banana: :juppi:
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3341
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 294 razy
Podziękowano: 258 razy

Postautor: Ramotny » 30 mar 2011, o 19:00

:thumb:

PS: "pętla" z zawisu to backflip :)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2092
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UK - West Sussex
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 201 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 31 mar 2011, o 23:15

No widzisz? A już zaczynało ci się nudzić :vhappy:
A to że przy flipach na początku ucieka na plecach to normalne. Zazwyczaj dlatego, że wchodzisz do figury z przechylonym modelem, poza tym na plecach środek ciężkości jest powyżej wirnika i układ jest mało stabilny. No i trzeba poprawiać. Ale to szczegół... :thumb:
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
kajan
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 54
Rejestracja: 08-09-2015
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: kajan » 22 wrz 2015, o 12:33

Witam Wszystkich, to mój pierwszy post na forum. Tytułem wstępu, powróciłem do modelarstwa po przeszło 20 latach i... świat się zmienił nie do poznania;)
Ale do rzeczy. Latam sobie w realu prostym, małym 4kanałowcem. O ile nie ma wiatru, lata przewidywalnie tak jak zreszta podpowiada "intuicja techniczna". Postanowiłem zakupić jakiś półprofesjonalny 6 kanałowy heli, a wczesniej potrenować na symulatorze. Mam do dyspozycji RF Basic, RF G3, Heli X6. Ale to bez znaczenia. Mam spory problem. Modele (wszystkie) zachowują się z grubsza tak samo. Mianowicie po wystartowaniu "pływają" mocno na boki lub przód/tył mimo, że wiatr jest wyłączony. Ok, załóżmy, że chodzi o trymowanie. Ale po co trymowanie w symku, skoro i tak dokonywałem kalibracji w programie na początku? Praktycznie nie mogę zawisnąć w powietrzu. I druga sprawa, znacznie ważniejsza. Otóz te (wszystkie) helikopterki nie poziomują się w powietrzu, według mnie są kompletnie nienaturalne i nieprzewidywalne. Nie wiem jak to dobrze wytłumaczyć. Załóżmy: wisimy równo w powietrzu, wychylamy nieco drążek do przodu-wirnik pochyla sie nieco w stosunku do kabiny, heli (w uproszczeniu) zaczyna się przemieszczać do przodu. Pomijam w tym momencie, że nieco opadnie etc. Kiedy puścimy drążek który wróci do neutrum, głowica też powinna wrócić do pozycji neutralnej, a heli powinien wyhamować, jednocześnie zmieniając pozycję na poziomą (neutralną) w zawisie. Ale tak się nie dzieje! Heli pogłębia przechył w daną stronę (w przykładzie do przodu), więc trzeba dodawać mocy/skoku lub kontrować przechyłem głowicy do tyłu. To wygląda jak by po odpuszczeniu drążków głowica nie wracała do pozycji neutralnej, a gyro nie wiedział gdzie jest dół/góra. Sytuacja jest praktycznie nie do opanowania. O co chodzi? Dlaczego tak jest? A może ponieważ to chyba są modele 6ch 3D to nie mają stablilizacji i poziomowania?
v977, v950, XK110, HK450, Turingy x9, RF7.5 ;)
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13336
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1329 razy
Podziękowano: 590 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 23 wrz 2015, o 14:10

Witamy na forum nowego i za razem starego pilota! :)

Odpowiedzią na Twoje pytanie, mogłoby być pytanie - w jaki sposób chciałbyś wtedy wykonywać figury 3D? (odpowiedź: musiałbyś czasem kręcić drążkiem wokół nadajnika ;) ). A tak bardziej poważnie, to to o czym piszesz to właśnie róźnica pomiędzy zabawką 4 kanałową a modelem helikoptera.

To co dostrzegłeś w symulatorze jest w zupełności poprawne. Początkowo może wydawać się trudne (i na pewno jest), ale jak się wlatasz nie będziesz sobie potrafil wyobrazić, że może być inaczej.

A te 20 lat temu czym się zajmowałeś w ramach modelarstwa?
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Trex 500X - przyszedł... | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - zrobiony, oblatany, do sprzedania... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
donia
Elita forum...
Posty: 1037
Rejestracja: 26-09-2014
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 23 razy
Podziękowano: 43 razy

Postautor: donia » 23 wrz 2015, o 14:40

Jak Mirru napisał,a to że helikopter opada po pochyleniu to czysta fizyka.
--
donia
=Wrocław=
Awatar użytkownika
Kenobi36
Olimp forum
Posty: 5021
Rejestracja: 01-10-2014
Podziękował: 42 razy
Podziękowano: 460 razy

Postautor: Kenobi36 » 23 wrz 2015, o 15:15

Kajan, po godzinie zawisu w miejscu na symku zobaczysz że coraz lepiej udaje ci się kontrolować model i jesteś w stanie go utrzymać w jednym punkcie.

Niestety, poważniejsze helikoptery RC tak mają, łatwo nie jest, każdą figurę trzeba ćwiczyć ćwiczyć i ćwiczyć.

Są oczywiście system ze stabilizacją i po puszczeniu drążków model się poziomuje ale jak jest rozpędzony to się na pewno nie zatrzyma. Aby tak było potrzebna jest już kamera lub GPS ale tak z nas nikt nie lata.
Niech Moc Będzie z Wami,
Ben
DX18 Gasser 700 Goblin 550 Protos Mini
RCmaniak.pl - SAB Goblin, MSH Protos, Spektrum, Fatshark, Cześci Trex, Drony wyścigowe
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3341
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 294 razy
Podziękowano: 258 razy

Postautor: Ramotny » 23 wrz 2015, o 15:50

z dwojga złego lepiej że symek nie wisi za nas bo nie ODucza koncentracji i kontroli co model robi. ja w phoenixie specjlanie rozstabilizowywałem modele żeby mieć trudniej
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
kajan
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 54
Rejestracja: 08-09-2015
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: kajan » 24 wrz 2015, o 17:02

Dziękuje wszystkim za wyczerpujące odpowiedzi :) Teraz wszystko jasne, obawiałem się o swoje zdrowie psychiczne lub wirusa w kompie :D ;) Ale mam dodatkowe pytanie: czy można na początek ustabilizować (wypoziomować) jakoś model? Są jakieś opcje do przestawienia np w RF G3? To by mi ułatwiło początki, te jeszcze nie akrobacyjne ;) Rozumiem, że takie opcje istnieją w realnych helikach w postaci jakiegoś przełącznika na nadajniku?
Do miruuu: Byłem czynnym zawodnikiem w RC wodnym (spalinowym), chyba klasy F1, F3 i najfajniejsza FSR oraz samochodowym elektrycznym i spalinowym. Byliśmy zrzeszeni w LOK. Cały, gigantycznie drogi sprzęt był "państwowy". Aparatura była przydzielona na 2-3 osoby. Mieliśmy oficjalny zakaz używania sprzętu do lotnictwa, a to dla większości było wielkie marzenie. Dlatego nielegalnie, po cichu lataliśmy na łąkach w Wilanowie, tam od strony Wisły, ulica chyba Vogla. Ale to długie opowieści i robi się off topic ;)
Czy na Pałacowej macie jakieś określone dni/godziny czy jak popadnie? Chętnie bym się realnie zapoznał :)
Pozdrawiam
v977, v950, XK110, HK450, Turingy x9, RF7.5 ;)
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 6417
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 237 razy
Podziękowano: 355 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 24 wrz 2015, o 20:14

w symku wprowadził bym taka funkcję, bez możliwości wyłączenia, że jak się wleci w siebie to się zawiesza na 10minut.
Helikoptery- Fireball for sale
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13336
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1329 razy
Podziękowano: 590 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 24 wrz 2015, o 20:21

No to fajnie fajnie. Mi się marzy jakaś duża żaglówka RC, ale za płytkie kałuże na osiedlu :(

Jesli chodzi o spotkania na Pałacowej, to warto śledzić TEN WĄTEK, ale niezależnie od niego w sobotę - niedziele trudno przyjechać tak, żeby nikogo nie spotkać (no chyba, że leje, czy cuś).

Symulator - nie wiem jak jest w RF3, ale w Phoenixie w ustawieniach podstawowych modelu jest taki suwaczek, którym się destabilizuje model (co nie znaczy, że będzie zachowaywał się jak 4 kanałowiec). Ale osobiście na Twoim miejscu nie szukałbym takich rozwiązań tylko poświęcił kilka godzin na symulatorze. Mi najwięcej dawało na symku, gdy trenowałem sobie co drugi dzień po jakieś 20 minut. To wystarczy. Po prostu po jakimś czasie zorientujesz się, że "problem" znikł a helik "sam" wisi (sam - w tym sensie, że pomimo, że to ty będziesz go tak ładnie trzymał, nie będziesz w ogóle o tym myślał)....
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Trex 500X - przyszedł... | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - zrobiony, oblatany, do sprzedania... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13336
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1329 razy
Podziękowano: 590 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 24 wrz 2015, o 20:23

wojtekr pisze:w symku wprowadził bym taka funkcję, bez możliwości wyłączenia, że jak się wleci w siebie to się zawiesza na 10minut.


:nw:

A ja bym jeszcze dorobił "linię" za którą stoją auta, ludzie i inne takie. Wlot za siebie modelem kolejne 10 minut. Przy dwóch razy 10 minut byloby już boleśniej, bo pierwsza to wiadomo - lodówka, kupa... człowiek nawet nie poczuje kiedy ten czas minie...
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Trex 500X - przyszedł... | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - zrobiony, oblatany, do sprzedania... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
lin3e
Lider forum...
Posty: 2052
Rejestracja: 28-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 70 razy
Podziękowano: 80 razy

Postautor: lin3e » 24 wrz 2015, o 20:30

Kenobi36 pisze:Kajan, po godzinie zawisu w miejscu na symku zobaczysz że coraz lepiej udaje ci się kontrolować model i jesteś w stanie go utrzymać w jednym punkcie.

Niestety, poważniejsze helikoptery RC tak mają, łatwo nie jest, każdą figurę trzeba ćwiczyć ćwiczyć i ćwiczyć.

Są oczywiście system ze stabilizacją i po puszczeniu drążków model się poziomuje ale jak jest rozpędzony to się na pewno nie zatrzyma. Aby tak było potrzebna jest już kamera lub GPS ale tak z nas nikt nie lata.

Jak nie lata jak nie lata. Ja i Aikus uciekaliśmy przed takim na pałacowej.. I to trzy razy :D
...

Wróć do „Symulatory”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość