Backflip (fikołek do tyłu)

Spójrz jak robią to mistrzowie...
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3262
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 31 sty 2010, o 00:24

Mam nadzieję że poniższe wskazówki pomogą początkującym szybciej i mniej boleśnie opanować trudną sztukę pilotażu helikoptera....

Backflip (fikołek do tyłu)

Coś jak pętla w miejscu i dlatego trudniejsze - w dużej pętli łatwiej "ukryć" błędy.
Dla mnie najtrudniejsze jest wyjście z backflipa tak by model nie uciekał na boki lub przód/tył. No i żeby głowica wirnika robiła jak najmniejsze ruchy...


YouTube

(Wszystkie tutoriale są subiektywne i nie przedstawiają idealnych manewrów a jedynie przybliżone zasady ich wykonywania. Forum ponosi żadnej odpowiedzialności za stosowanie się do powyższych wskazówek).
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3262
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 31 sty 2011, o 14:37

Jeśli dręczy Was pytanie dlaczego tak się dzieje (jak na filmie Karola -> viewtopic.php?f=49&t=844&start=0) to według mnie odbywa się to tak:

Faza 1 - model w zawisie
Model lekko przechylony w prawo (przez przechylające działanie wirnika ogonowego)

Faza 2 - model unosi nos do góry - 1/4 flipa.
Wskutek lekkiego przechylenia (z fazy 1) płaszczyzny w której model będzie wykonywał flipa ogon model nie kończy 1/4 flipa pionowo lecz jest lekko obrócony w prawo. Ponadto zanik momentu kontrującego działanie wirnika ogonowego (zero łopat) powoduje że wskutek działania wirnika ogonowego model obraca się wzdłuż osi podłużnej w prawo (tak jak gdybyśmy go przechylili AILE). Przez to wał wirnika nie "patrzy" na wprost poziomo ale lekko w lewo (na rysunku prawa łopata "idzie" za rysunek a lewa przed).

Faza 3 - obrót na plecy - 1/2 flipa.
Wskutek obrócenia osi wału w lewo model kończy połówkę flipa mając ogon odchylony w lewo patrząc od nas.

Faza 4 - model unosi ogon do góry - 3/4 flipa.
Analigicznie jak w fazie 2 znów zanika na chwilę moment kontrujący działanie wirnika ogonowego (zero łopat) co powoduje znów obrócenie (przechylenie) modelu wzdłuż osi podłużnej w jego prawo - na rysunku prawa łopata "idzie" przed rysunek a lewa za. Model znów się przechyla (względem swojej osi podłużnej).

Faza 5 - model kończy flipa obrócony w prawo - dokładnie tak jak na filmie Karola.

(NB: z dokładnie tych samych powodów modele z wirnikiem prawoskrętnym chętniej wykonują flipa/beczkę w prawo niż w lewo)

Obrazek
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 31 sty 2011, o 16:35

Coś to mi się tak do końca kupy nie trzyma... Niby po MEiL nie jestem ale...

Wątpliwości:
Ramotny pisze:...zanik momentu kontrującego działanie wirnika ogonowego (zero łopat) powoduje że wskutek działania wirnika ogonowego model obraca się wzdłuż osi podłużnej w prawo...
Tak mi się coś zdaje że zbyt daleko posuwamy się z upraszczaniem. Z czym tak na prawdę walczy wirnik ogonowy? Dla przypomnienia moment siły jest prostopadły do jej kierunku i ramienia do którego jest przyłożona. Jak dla mnie w przypadku wirnika głównego oznacza to tyle że moment działa w osi wału. Tak więc tak po prawdzie to wirnik ogonowy walczy z relatywnym wynikiem pędu nadawanego łopatom modelu. Czyli że pęd nadaje się wirnikowi (łopatom) względem reszty modelu więc model próbuje się obracać przeciwnie do łopat z prędkością która dla jego masy i jej rozkładu zrównoważy pęd wirnika. A to by znaczyło że przy 0 kątów w 1/4 flipa nadal "moment" od wirnika głównego występuje, co najwyżej przez ten krótki moment wirnik ogonowy może znosić model w bok.

Jak zapomniałem albo nie rozumiem już fizyki to proszę wyprowadźcie mnie z błędu... :masakra:

Rysunek:
Obrazek
Teoretycznie podczas flipów operujemy tylko elevator a ten działa w osi modelu a nie w kierunku do nas czyli zielona linia. Pomijając wszelkie inne zjawiska tak działający model przy pozycji początkowej ogona do nas wykonując flip (na rysunku to raczej backflip) po pierwszej ćwiartce będzie tak jak na rysunku, ale po połowie ogon powinien być schowany z drugiej strony modelu. Jeżeli tak nie jest to możliwe że jest to właśnie ze względu na znoszenie od wirnika ogonowego nie rekompensowane przez wirnik główny pomiędzy położeniami 1 i 3. Po 3/4 flipa ogon powinien być na godzinie pierwszej, na zakończenie jak w pozycji początkowej a cały model po lewej stronie bo zniósł go ogon.

Powracając do pierwszej wątpliwości - "moment" moim zdaniem nie zanika - nie tu leży przyczyna. Wierzę że znoszenia ogona to jednak nasze palce, niedoskonałości żyra, niewyważenie modelu, złe operowanie gazem lub po prostu przesunięcia modelu względem obserwatora które łatwiej zauważyć obserwując świeżą nierównoległość ogona do linii wzroku niż przesunięcie się całego kloca o kilka/kilkanaście centymetrów w powietrzu z odległości kilku metrów.

Ciekaw jestem co powiecie na moją teorię. :D
Piotrek
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3262
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 31 sty 2011, o 17:14

miszcz_waw pisze:Niby po MEiL nie jestem ale...
Raz cholera człowiek coś powie i mu wypominają do końca życia... :wall:

miszcz_waw pisze:Wątpliwości:
Ramotny pisze:...zanik momentu kontrującego działanie wirnika ogonowego (zero łopat) powoduje że wskutek działania wirnika ogonowego model obraca się wzdłuż osi podłużnej w prawo...
Tak mi się coś zdaje że zbyt daleko posuwamy się z upraszczaniem. Z czym tak na prawdę walczy wirnik ogonowy? Dla przypomnienia moment siły jest prostopadły do jej kierunku i ramienia do którego jest przyłożona. Jak dla mnie w przypadku wirnika głównego oznacza to tyle że moment działa w osi wału. Tak więc tak po prawdzie to wirnik ogonowy walczy z relatywnym wynikiem pędu nadawanego łopatom modelu. Czyli że pęd nadaje się wirnikowi (łopatom) względem reszty modelu więc model próbuje się obracać przeciwnie do łopat z prędkością która dla jego masy i jej rozkładu zrównoważy pęd wirnika. A to by znaczyło że przy 0 kątów w 1/4 flipa nadal "moment" od wirnika głównego występuje, co najwyżej przez ten krótki moment wirnik ogonowy może znosić model w bok.

Wirnik ogonowy wytwarza dwa momenty siły - ten o którym mówisz czyli względem osi pionowej modelu (wału głównego) oraz moment względem osi podłużnej (poziomej) wywoływany przez wirnik ogonowy znajdujący się poniżej tarczy wirnika co powoduje że model ma tendencję do przechylania się w prawo i o tym właśnie piszę. Aby skontrować ten moment trymujemy tarczę w lewo czyli wywołujemy asymetrię sił na wirniku. Gdy w czasie wykonywania flipa siła na łopatach zmienia się z +100 (normalnie) do -100 (na plecach) to w czasie całego tego ruchu (to jest 1/2 flipa) moment od wirnika ogonowego przechylający model stale działa są tą samą siłą a przeciwdziałające mu siły na wirniku najpierw zanikają a potem znów się pojawiają. Dlatego może wystąpić zmiana pozycji modelu w jego osi podłużnej. Przyznasz również że model zaczyna flipa nie będąc poziomo. Chodzi i strzałki czarną i niebieską na rysunkach po lewej

miszcz_waw pisze:Teoretycznie podczas flipów operujemy tylko elevator a ten działa w osi modelu a nie w kierunku do nas czyli zielona linia. Pomijając wszelkie inne zjawiska
no właśnie nie można ich pomijać - gdyby oś wirnika ogonowego była w płaszczyźnie wirnika głównego to wtedy flip byłby "czysty" - wirnik ogonowy pod wirnikiem głównym powoduje asymetrię sił a te prowadzą do zmiany orientacji modelu. Prawdą jest że gdyby cały flip wykonywał "się" idealnie to model powinien powrócić do pozycji wyjściowej. Jednak oprócz sił aerodynamicznych czy od nich pochodzących jest jeszcze siła ciężkości która zawsze działa w tym samym kierunku w przestrzeni niezależnie od tego jak zorientowany jest model (kolejna asymetria).

miszcz_waw pisze:Wierzę że znoszenia ogona to jednak nasze palce, niedoskonałości żyra, niewyważenie modelu, złe operowanie gazem lub po prostu przesunięcia modelu względem obserwatora które łatwiej zauważyć obserwując świeżą nierównoległość ogona do linii wzroku niż przesunięcie się całego kloca o kilka/kilkanaście centymetrów w powietrzu z odległości kilku metrów.
to też :)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 31 sty 2011, o 18:09

Ramotny pisze:Wirnik ogonowy wytwarza dwa momenty siły - ten o którym mówisz czyli względem osi pionowej modelu (wału głównego) oraz moment względem osi podłużnej (poziomej) wywoływany przez wirnik ogonowy znajdujący się poniżej tarczy wirnika co powoduje że model ma tendencję do przechylania się w prawo i o tym właśnie piszę. Aby skontrować ten moment trymujemy tarczę w lewo czyli wywołujemy asymetrię sił na wirniku.
I tu się właśnie z Tobą nie zgadza. Link: Moment siły - jest tylko jeden dla dowolnego obracającego się przedmiotu. Jego kierunek w przypadku wirnika głównego jest w osi wału głównego w związku z czym nie ma on nic do rzeczy. Pochylenie modelu wynika z konieczności poświęcenia części siły nośnej wytwarzanej przez wirnik główny na kompensację siły znoszącej wytwarzanej przez wirnik ogonowy która to jest potrzebna do kompensacji pędu wirnika głównego. Pęd wirnika głównego kręcącego się względem modelu a nie powietrza zgodnie z mechaniką Newtona powoduje próbę powstania równego mu pędu dla reszty modelu - czyli chce go obracać. Tu działa wirnik ogonowy który to wytwarza swój moment obrotowy i pęd. Ten pęd, oraz jego Newtonowskie przeciwieństwo, ze względu na relatywnie małą masę wirnika ogonowego, długie ramię przyłożenia (boom ogona) i pokrywanie się z siłą nośną wytwarzaną przez wirnik główny jest pomijalny. Z innych będzie jeszcze moment i pęd silnika i innych wirujących elementów jak wałek ogona ale silnik kręci się w osi wirnika głównego więc jego wkład nakłada się lub częściowo kompensuje moment i pęd wirnika głównego a wałek ma zbyt małą i zbyt osiową masę aby go brać pod uwagę. BTW: to by znaczyło że heliki gdzie silnik kręci się w przeciwnym kierunku co wirnik mają mniejsze wymagania co do sprawności ogona.

Ramotny pisze:Gdy w czasie wykonywania flipa siła na łopatach zmienia się z +100 (normalnie) do -100 (na plecach) to w czasie całego tego ruchu (to jest 1/2 flipa) moment od wirnika ogonowego przechylający model stale działa są tą samą siłą a przeciwdziałające mu siły na wirniku najpierw zanikają a potem znów się pojawiają. Dlatego może wystąpić zmiana pozycji modelu w jego osi podłużnej
Siła od łopat głównych działa na cały model jako na całość. Owszem, zmienia się ale jednocześnie nie ma wpływu na bezpośredniego na wirnik ogonowy. Ma za to wpływ pośredni bo zależnie od tego jaka siła nośna jest wytwarzana zmienia się obciążenie wirnika i powoduje to jego mniejsze lub większe wyhamowywanie. Powiesz że o tym piszesz ale nie :D Siły generowane przez wirnik ogonowy mają tylko przeciwważyć efekt obracania się wirnika głównego a to czy zachowuje on swój pęd (czyli prędkość bo masa się nie zmienia) zależy od tego jak pracujemy gazem i jak mamy ustawione krzywe tudzież jak dobry jest nasz governor i żyro.

Ramotny pisze:Przyznasz również że model zaczyna flipa nie będąc poziomo.
Tak, dlatego też w będąc ustawiony ogonem do nas na początku i zakładając że drążkiem na apce zmieniliśmy tylko wartości kanału elevator w pozycji 2 ogon jest na 7, potem chowa się za model, w pozycji 3 jest na godzinie 1 i wraca pozycji początkowej tyle że całość jest przesunięta. No chyba że ruszając gazem ruszyliśmy również kanał rudder to i pozycja się nieco zmieni. :D
Piotrek
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 253 razy

Postautor: Kowal » 31 sty 2011, o 19:32

Sądzę, że się nie rozumiecie:

Piotrek. Popatrz na układ wiatraka tak, teoretycznie:

Układ #1, w którym płaszczyzna wirnika pokrywa się z osią wirnika ogonowego, czyli:
A) osie obrotu są do siebie prostopadłe.
B) oś wirnika ogonowego, patrząc z boku wiatraka, jest zamocowana dokładnie na wysokości na jakiej jest płaszczyzna wirnika.
W takim układzie, będzie tak jak mówisz. Model będzie poziomo, nie masz ramienia wzdłuż osi pionowej, na której działa siła wirnika ogonowego.


Układ #2, odcinasz belkę ogonową i przenosisz sobie w myślach wirnik ogonowy tak, że jego oś jest przymocowana prostopadle do wału wirnika głównego, ale pod nim. Pojawia się ramię, równoległe do osi pionowej, wirnik ogonowy działa na tym ramieniu. Pojawia się też moment, ponieważ wirnik wytwarza jakąś siłę.

Nasze trzepaczki są połączeniem tych dwóch układów. Do tego dochodzi jakaś tam bezwładność poszczególnych części modelu, grawitacja, czasami spotkanie z ziemią. To ostatnie najgorzej chyba wpływa na nasz model, a co za tym idzie najbardziej nas interesuje, aby nie nastapiło.

Układ pierwszy można jakoś tam skonstruować, np. Apache. Układu drugiego nie zastosujesz w wiatraku, bo wtedy nie możesz przeciwdziałać momentowi w układzie silnik-wirnik.

Już nie pamiętam, ktory z Was napisał (jeżeli napisał), że jak kąty są zerowe, to nie ma momentu od wirnika głównego. Moment jest zawsze jak wirnik jest napędzany przez silnik. Dlatego lądowanie wiatrakami bez wirników ogonowych jest możliwe.


Jako ciekawostkę powiem Wam, że możliwy jest lot wiatrakiem w którym padło sterowanie wirnikiem ogonowym. Np. dla Robinsona R44 prędkość przy której siła na wirniku ogonowym jest zerowa wynosi ok. 70 węzłów.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
tomek68
Domownik forum...
Posty: 339
Rejestracja: 25-02-2010
Lokalizacja: Drogheda
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 7 razy

Postautor: tomek68 » 31 sty 2011, o 20:19

No to ma się rozumieć że po tych informacjach przestaną nam uciekać modele przy flipach :banana: .
Byle by tylko się nie pogubić w gąszczu informacji podczas wykonywania tej figury bo na temat co się wygięło i połamało a dlaczego tak a nie inaczej,to dopiero można dochodzenie zrobić. :mrgreen: .W każdym razie czytając ten wątek zaczynam się tych flipów bać a siły i kierunki ich działania zaczynają mnie przerażać. :shock:
Heli pilots live in a world full of vibration
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3262
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 31 sty 2011, o 20:23

Kowal pisze:Już nie pamiętam, ktory z Was napisał (jeżeli napisał), że jak kąty są zerowe, to nie ma momentu od wirnika głównego. Moment jest zawsze jak wirnik jest napędzany przez silnik.

Ja napisałem. Napisałem (być może zbyt skrótowo :dk: ) że przy zerowym kącie łopat zanika moment od wirnika głównego (WG) prostujący model równoważący moment przechylający wynikający z (dolnego względem WG) ramienia działania wirnika ogonowego (WO względem wirnika głównego WG). Czyli rozpatruję stateczność modelu patrząc od tyłu pomijając całkowicie widok od góry mówiąc potocznie.

Aby zrównoważyć spychającą siłę WO muszę wytworzyć składową poziomą WG (czyli go przechylić). To powoduje powstanie dwóch równoważnych sił o przeciwnych zwrotach ale o innych punktach zaczepienia. Taki układ sił, które nie leżą w jednej osi, daje moment przechylający model. Druga para sił - pionowa składowa siły nośnej i siła ciężkości tworzą drugą parę równoważących się sił i również działających nie w jednej osi - czyli wytwarzających moment prostujący model. wszystkie te siły i momenty pozostają w zawisie w równowadze.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2086
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UK - West Sussex
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 201 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 31 sty 2011, o 20:39

... A wszystko sprowadza się do wykonania tej figury tak ze 2-3000 razy w realu. I nic już nie będzie uciekać :vhappy:
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 253 razy

Postautor: Kowal » 31 sty 2011, o 21:11

Ramotny pisze: Ja napisałem. Napisałem..........


Czaję, zgadzam się, ten moment zanika, a ja zanikam na piwo. Musimy też dodać, że wirnik ogonowy jako taki nie wytwarza momentu (pomijając żyroskopowy). Dopiero działając na ramionach pojawia się moment.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Max S
Domownik forum...
Posty: 282
Rejestracja: 30-06-2010
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: Max S » 1 lut 2011, o 06:53

A ja twierdze ze to nie ma nic wspolnego z silami jakiemis tam "nieczystymi" :lol: jak sam karol pisze innymi razami wszystko wychodzi lepiej co wtedy te sily nie dzialaja ?
A teraz wyjasnienie: mialem podobna rozmowe z bylym mistrzem AU w F3C bo tez czasami ogon mi ucieka troche.
W odpowiedzi powiedzial mi ze on mial podobny problem ze przy pewnych "figurach" robil niezamierzony ruch dragiem ogona nie zdajac sobie ztego sprawy dopiero gdy przestawil sie z latania tylko kciukami na kciuk i wskazujacy palec na dragi wtedy dopiero sie zorjetowal ze wczesniej poruszal nim nie zdajac sobie sprawy.

Po dalszych dociekaniach rozmowach z innymi pilotami doszedlem do wniosku ze wiele osob ma ten problem ze robi nie zamiezony ruch dragiem ogona niezdajac sobie sprawy.
2 osoby w klubie daly mi rade aby ustawic natezenie draga prawie na max bo to pomaga (sprobowalem poruszac dragiem ogona w ich radiu i jest naprawde bardzo odczuwalne srodkowe polozenie draga)

Co prawda sam nie ustawilem takiego naterzenia na dragi ale sa dosyc sztywne w stosunku do fabrycznego ustawienia.
Konkluzja albo sie nauczyc latac kciukiem i wskazujacym palcem (nie latwe o co malo nie z kretowalem nadal latam kciukami :( ) albo naprezyc bardziej sprezyny na dragach albo nie robic niezamiezonych ruchow dragiem ogona :D
Maciek

TDR, T-Rex 800, 600-12s, 500
Flasher 500, CopterX 450, HK450, Kalt SB30
Futaba 12ZH, 10CH
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 253 razy

Postautor: Kowal » 1 lut 2011, o 09:17

Max S pisze:A ja twierdze ze to nie ma nic wspolnego z silami jakiemis tam "nieczystymi"


Mieć to ma. Zauważ, że jak twoj helik wisi przed Tobą, z wirnikiem na poziomie twoich oczu to jest przechylony. (nie polecam tego, ponieważ stanie w płaszczyźnie śmigła może być niebezpieczne)

Co do latania to ja od dziecka latam kciukiem i wskazującym. Nie umiem samymi kciukami, jakoś tak mnie nauczyli. Od zawsze mówili mi, że jest to bardziej precyzyjne, chociaż czasami mam obawy co do tego ;-).
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2086
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UK - West Sussex
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 201 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 1 lut 2011, o 18:28

Kowal pisze:Nie umiem samymi kciukami, jakoś tak mnie nauczyli. Od zawsze mówili mi, że jest to bardziej precyzyjne, chociaż czasami mam obawy co do tego ;-).
Typowe dla lataczy samolotów czy szybowców. Fakt, jest precyzyjniej
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 253 razy

Postautor: Kowal » 2 lut 2011, o 00:27

Gmeracz pisze:Typowe dla lataczy samolotów czy szybowców. Fakt, jest precyzyjniej


Przyznam Ci, że jak widzę tych od 3D to się zastanawiam jak oni to robią latając samymi kciukami. Próbowałem, ciężko. Ledwo zawis zrobiłem.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 2 lut 2011, o 16:32

Latam dwoma palcami i po 4 pakietach dziś poświęconych praktycznie wyłącznie na back i nie back flipy wiem że u mnie to są moje marne palce które powodują obracanie się lub nie. Sądzę że jeszcze ze 100 pakietów poświęconych na tą figurę i może się nauczę :rotfl2: Tak czy inaczej da się to wykonać prosto - udało mi się dzisiaj kilka razy :juppi: ...czego i wam życzę!
Piotrek
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3262
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 2 lut 2011, o 16:47

miszcz_waw pisze:Tak czy inaczej da się to wykonać prosto - udało mi się dzisiaj kilka razy :juppi: ...czego i wam życzę!
:) Nikt nie mówił że się nie da :wow2: - ale może po przeczytaniu "teorii" zacząłeś podświadomie ;) wprowadzać korekty w czasie "machania" :thumb:
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 253 razy

Postautor: Kowal » 2 lut 2011, o 18:51

Ramotny pisze:wprowadzać korekty w czasie "machania"


Ja jak dzisiaj wprowadziłem korektę podczas latania z kamerą na działce, to mało brakowało, a helik stałby się częścią balustrady.

Zauważyłem, że jeden flip wychodzi prosto, ale po 3-5 widać jak ogon odjeżdza i muszę go kontrować. Mam fbl mikado.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
valoos
Domownik forum...
Posty: 399
Rejestracja: 17-05-2011
Lokalizacja: Łopuchowo / Poznań
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 44 razy

Postautor: valoos » 19 wrz 2011, o 11:08

Po dłuższych rozmyślaniach nad tematem zastanawiam się czy w omawianym przez szanowne grono przypadku dużego wpływu nie ma aby zjawisko precesji wymuszonej.
tu stosowny link: http://www.youtube.com/watch?v=cquvA_IpEsA
gdzie:
wirujące koło to rotor główny naszego helka
siła grawitacji to w naszym przypadku siła ciągu zmuszająca helka do backflipa
a moment obrotowy (na filmiku w okół sznurka) to obrót "na bok" - czyli ta siła znosząca z głównej osi backflipa

na forum pl.rec.lotnictwo wykopałem temat, w którym omawiany jest wpływ tego efektu na akrobacje samolotowe.
Nie wyobrażam sobie, żeby to zjawisko nie występowało w przypadku śmigłowców.
oto link:
http://groups.google.com/group/pl.rec.l ... 5532?pli=1

co myślicie o takim wyjaśnieniu tego znoszenia?
Co jest nie zapisane zmierza do nieistnienia...

Wróć do „Nauka latania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości