Ładowanie ogniw prostownikiem

Wtyczki, kable, ładowanie pakietów, teorie prądowe i inne elektro-zagwostki.
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 10 kwie 2020, o 15:50

Cześć.
Pytanie niekonwencjonalne, ale jakoś muszę sobie prowadzić, a że nie znam się na prądzie to pytam :)
Czy ogniwa jn. mogę połączyć w pakiet po 2szt. (Szeregowo) i naładować zwykłym prostownikiem kontrolując napięcie pakietu miernikiem?
Jeśli tak, to którym bezpieczniej do tych ogniw (mam dwa rodzaje):
1. "Mały zwyklak" Semi 6A
2. "Kombajn z Lidla" ULG15B4 15A

Ogniwa, o które chodzi x28 szt:
akumulator NiMH o napięciu 201,6V składający się z 28 modułów, przy czym każdy moduł składa się z sześciu pojedynczych ogniw pryzmatycznych NiMH o napięciu 1,2V i pojemności 6,5 Ah.
Każdy z modułów o napięciu 7,2 V zawiera kontroler ładowania i przekaźnik.
28 modułów jest połączonych szeregowo, aby uzyskać całkowitą pojemność magazynowania energii wynoszącą 1.310kWh (przy 201,6 V x 6,5 Ah).

Niestety ładowarki modelarskiej nie mam, iMax'y B6 się podobno nie sprawdzają, potwierdzone nadające się są niedostępne, a odnośnie dostępnych nie znalazłem jeszcze potwierdzenia więc wyrzucenie 250+ pln średnio mnie kręci. Stąd pomysł na szybko z prostownikiem

Dzięki z góry za radę.
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7806
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 447 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 10 kwie 2020, o 18:02

Trochę to nie jasne co piszesz ale poczytaj o czymś co się nazywa delta peak

201V DC ale czad przy zwarciu i porażeniu :idea:
Helikoptery
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 11 kwie 2020, o 00:07

wojtekr pisze:Trochę to nie jasne co piszesz ale poczytaj o czymś co się nazywa delta peak

201V DC ale czad przy zwarciu i porażeniu :idea:


No i dzięki Tobie wyjaśniło się co oznacza stwierdzenie, że "iMax'y B6 mają problem z deltą przy tych ogniwach, dlatego niezbyt się nadają" :)

Spróbuję sprecyzować, o co mi chodzi.
Skoro, każde ogniwo nominalnie posiada 7,2V (rzeczywiście w spoczynku trzyma ok.7,8V), a standardowo w "module" pracują w pakiecie po 2szt z napięciem między 15,4 - 15,8V i komputer w aucie potrafi w teorii całą baterię naładować w kilkanaście minut do poziomu ok. 80% to pomyślałem, że nie mając ładowarki, która za mnie wykonana cały proces:
- do ładowania wykorzystam zwykły prostownik, ładując je w parach (2x 7,8V teoretycznie daje nam standardowe napięcie ładowania Aku rozruchowego 12V);
- do rozładowania pojedynczych ogniw użyję żarówki 12V.

Celem całej operacji jest:
1. Wyeliminowanie uszkodzonych ogniw, tych które "nie trzymają" napięcia / nie mają zakładanej pojemności;
2. "reanimacja" wszystkich ogniw aby odtworzyć możliwie jak najwyższe parametry;
3. Z balansowanie wszystkich razem.

I stąd pytanie, czy w ogóle zwykły prostownik może w bezpieczny sposób naładować taki pakiet, jeśli będziemy stale monitorować jego napięcie?

Żarówka 12V użyta do rozładowania ogniwa raczej nie powinna zrobić jemu żadnej krzywdy, prawda?

Oprócz napięcia ogniwa, mogę miernikiem pomierzyć jakieś inny parametry ogniwa, np. rezystancję wew. w celu wyeliminowania zwarcia w ogniwie?
wybierając na mierniku Ω ten nie za bardzo chce współpracować :)
np. przy 2000Ω wyświetla raz 1, innym razem 600 (identycznie dla dobrych i teoretycznie uszkodzonych ogniw więc pomiar nic nie wniósł), użyłem złych ustawień?
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 11 kwie 2020, o 00:15

wojtekr pisze:201V DC ale czad przy zwarciu i porażeniu :idea:


Robię wszystko, aby go uniknąć. Jestem ciekawostki, ale tego nawet ja wolałbym nie sprawdzać. :D
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4921
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 269 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: Artja » 11 kwie 2020, o 06:59

LukUsc pisze:
wojtekr pisze:201V DC ale czad przy zwarciu i porażeniu :idea:


Robię wszystko, aby go uniknąć. Jestem ciekawostki, ale tego nawet ja wolałbym nie sprawdzać. :D

Mam niejasne wrazenie ze pomiar rezystancji wewnetrznej multimetrem jest delikatna próba sprawdzenia co by było gdyby...
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 10982
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 906 razy
Podziękowano: 649 razy

Postautor: aikus » 11 kwie 2020, o 10:52

Posłuchaj LukUsc... Odłóż narazie te niebezpieczne wysokie napięcie, duże moce i wielkie pojemności do których podchodzisz ze swoim stanem wiedzy.
Podchodzisz na szczęście trochę jak pies do jeża, ale jeż czasem potrafi strzelić kolcami - nie tylko je nastroszyć... i pies o tym nie wie... i często obrywa po nosie.

Nie istnieje OGNIWO o napięciu 7,2V.
Żadne. W znanym nam świecie.
NIE ISTNIEJE.
Ogniwa Niklowe (wszystkie, to znaczy NiCd, NiMH we wszelkich możliwych wydaniach) mają napięcia nominalne 1,2V.
Ogniwa o najwyższym możliwym MAKSYMALNYM napięciu to ogniwa Litowe, które w zależności od ... wersji mają napięcia MAKSYMALNE od 4,1 do 4,35V.
...

Zapoznaj się z prawem Ohma, pojęciem rezystancji wewnętrznej, łączeniem szeregowym, równoległym, maksymalnymi prądami ładowania, rozładowywania, pojemnością elektryczną... porób eksperymenty NA MNIEJSZYCH bateriach ogniw (dwa, trzy ogniwa, OGNIWA równolegle to więcej niż dość do nauki).
Poczuj trochę ten temat i wtedy nie będziesz zadawał takich pytań.
Nie zrozum mnie źle. To nie tak, że traktuję Cię teraz z góry jak niedouczonego głąba - nie nie nie, przysięgam, nie o to mi chodzi.
Po prostu moce i napięcia którymi dysponujesz są naprawdę niebezpieczne, a zadajesz pytania, które każą przypuszczać, że nie masz pojęcia co robisz.

I jeszcze jedno:
Napięcia stałe, jak zapewne wiesz, są bezpieczniejsze niż zmienne.
Tak.
Napięcie stałe może być dużo wyższe zanim Cie "kopnie" niż zmienne - tak.
Powody dla których tak jest są zasadniczo proste, ale nie o to chodzi - chodzi o coś innego o czym często się zapomina.
Jak Cie kopnie prąd zmienny, to przeważnie Cie odrzuci. Będziesz poparzony, obolały, ale przeżyjesz i nic Ci nie będzie, rany się zagoją i czegoś się nauczysz. To wszystko.
Prąd stały, jak Cie już "złapie", to nie puści. I nawet jeśli jakoś się uwolnisz - umrzesz po kilku dniach z powodu zatrucia organizmu produktami elektrolizy płynów ustrojowych - to jest zjawisko, które przy porażeniu prądem przemiennym praktycznie nie występuje.
I najgorsze jest to, że nawet przy szybkiej diagnozie, nie specjalnie jest sposób, żeby tę elektrolizę odwrócić.
Po prostu się czeka, aż pacjent umrze niespecjalnie przyjemną śmiercią.

Oczywiście to co tu opisuje to ekstrema, ale przy napięciu DC 200V naprawdę nie jest to wykluczone, że się przydarzy.
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 23 maja 2020, o 02:10

aikus pisze:Posłuchaj LukUsc... .

@aikus Rozumiem, co masz na myśli i fajnie, że ostrzegasz. Naprawdę doceniam, tym bardziej, że pokusiłeś się o merytoryczne wyjaśnienie, czego często darmo szukać w internetach. ;)

Jestem świadomy zagrożenia i staram się je minimalizować przy "eksperymentowaniu" (dla mnie wiele rzeczy w tym temacie jest nowych, więc nie ma zbytniego wyjścia, jak metoda prób i błędów).
Niestety informacji w ogólnie rozumianej sieci jest masa, ale są one często bezużyteczne lub podawane w nieprecyzyjny sposób.

Podając parametry całego pakietu (200V, itd.) chciałem zobrazować z czym mamy doczynienia, sprecyzowałem że chodzi o 28 modułów Ni-Mh 7,2V (ogniw w rozumieniu całego pakietu, gdyż są one nierozbieralne i stanowią całość).
Oczywiście, każdy moduł składa się z 6 ogniw 1,2V, jednak nie mogę na nich pracować bezpośrednio z powodu jw.

Moje pytania pewnie są super laickie, jednak w XXIw. biorąc "pierwszy raz" multimetr do ręki i widząc na nim znaczek Ohma, co sobie myślisz - oczywiście to, że urządzenie zmierzy Tobie rezystancję (w tym przypadku baterii)... teraz wiem, że to nie tędy droga, jednak patrząc "z poza" branży zdaje się to być irracjonalne, że multimetr nie ma już w sobie wbudowanej tak prostej rzeczy jak rezystor, który pozwoli dokonać pomiaru bez użycia zewnętrznego "drutów"... widać producenci jeszcze na to nie wpadli lub nie chcą wpaść (patrz sprzedaż dodatkowych testerów, np. baterii / akumulatorów, które bez problemu potrafią wskazać rezystancję). :)

Wracając do tematu to pytanie o ładowanie prostownikiem wynikało z tego, że dla laika pewne logiczne oczywiste rzeczy nie są na tyle przejrzyste, aby móc natychmiast przewidzieć ewentualne problemy, stąd wolałem najpierw zapytać ;)

--------------------------------------------------------------------
Natomiast dla innych "pomysłowych Amatorów" :D
odp. na pytanie, czy pakiet 2x 7,2V w serii można naładować zwykłym prostownikiem 12V brzmi - tak, jest to możliwe, jednak dość kłopotliwe.
Ciężko monitorować parametry (najlepiej byłoby mieć trzy mierniki, 2x do V, 1x do A), a całości nie można spuszczać z oczu (ogniwa nie ładują się równo, b. ciężko dobrać podobne pary + prostownik bez regulowanej elektroniki nigdy sam nie przerwie ładowania).

Chcąc zmierzyć natężenie prądu lub rezystancję baterii (lub innego źródła) NIGDY nie podłączamy miernika / multimetru do + i - baterii!!! Miernik ustawiony na A powoduje zwarcie i fajerwerki :)
podobno oczywiste, jednak nie dla tych co zaczynają zabawę :rotfl:
Pomiaru rezystancji wewnętrznej dokonujemy podłączając miernik pod + i - do obwodu z opornikiem, np. żarówką - NIE bezpośrednio pod samą baterię i obliczamy ją z wzoru (nie jest to wartość, którą odczytacie na mierniku) - mało wygodny sposób i średnio dokładny. Polecam darować sobie pomiar miernikiem i zainwestować ok. 10$ w chiński tester baterii lub ładowarkę z pomiarem rezystancji wew., np. iMax B6 ok. 10-20$ + zasilacz (dowolny na 12V, najlepiej 5A w górę lub zasilić ją wspominanym zwykłym prostownikiem)
Pomiaru natężenia dokonujemy podłączając przewody miernika NA TYM SAMYM biegunie naszego obwodu z żarówką (odpowiednio ustawiony na max. + przełączone przewody pomiarowe w mierniku).
Po zmierzeniu natężenia ZAWSZE od razu przełączajcie przewodu miernika z powrotem na pomiar V! (uniknięcie przykrej niespodzianki podczas kolejnego użycia multimetru :) )
Ps.
- Multimetr do 10A za 10pln wytrzyma 20A, ale przewody zaczną się topić ;)
- kupcie od razu 2 szt. i zapas bezpieczników 500mA (najpewniej szybko przepalicie pierwszy bezp., a druga sztuka dla kabli, które rozpadają się po kilku razach, żeby nie lecieć zaraz do sklepu po nowe (w cenie całego miernika)).

Powodzenia w zabawach i jak najmniejszych ofiar "frycowych" :dance: :piwo:
Ostatnio zmieniony 23 maja 2020, o 02:48 przez LukUsc, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 23 maja 2020, o 02:28

Obecnie podchodzę do rozważań i testów nad -
Dołączeniem dodatkowych pakietów równolegle.
Chciałbym ustalić jak do takiego połączenia podejdzie BMS układu ładowania i ECU całego układu.
Cel główny - możliwość uniknięcia wymiany słabnących modułów (nowe nieosiągalne, używki droższe od najlepszych współczesnych, a ich stan b. niepewny), docelowo osiągnięcie możliwości przyjścia na li-ion.
Cel poboczny - zwiększenie pojemności.

Jeśli macie jakieś rady lub uwagi, na co szczególnie uważać przy połączeniach równoległych pakietów (baterii), czego się wystrzegać, doświadczenia jak pracują mocniejsze pakiety w parze z słabszymi (czy słabe bardzo "ciągną" w dół mocniejsze, czy przy równoległym wymiana potencjałów jest akceptowalna, itd.), jak zmienia się ładowanie i podział samego ładunku ładowania / rozładowania i wszystko inne co dopiero muszę odkryć, a Wy już wiecie będę wdzięczny za każdą radę ;) :hammer: :rotfl:
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 23 maja 2020, o 02:31

Można jakoś zmienić temat wątku?
Pierwotny już średnio pasuje :vhappy:
Ostatnio zmieniony 23 maja 2020, o 02:45 przez LukUsc, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 23 maja 2020, o 02:43

aikus pisze:I jeszcze jedno:
Napięcia stałe, jak zapewne wiesz, są bezpieczniejsze niż zmienne.
Tak.
Napięcie stałe może być dużo wyższe zanim Cie "kopnie" niż zmienne - tak.
aikus pisze:Prąd stały, jak Cie już "złapie", to nie puści.
Zgadza się, jednak stałe jest znacznie bardziej "wredne", nawet przy niskim napięciu stałym można się srogo poparzyć, dlatego masz pełną rację, że z stałym należy postępować bardzo ostrożnie.
aikus pisze:I nawet jeśli jakoś się uwolnisz - umrzesz po kilku dniach z powodu zatrucia organizmu produktami elektrolizy płynów ustrojowych - to jest zjawisko, które przy porażeniu prądem przemiennym praktycznie nie występuje.
I najgorsze jest to, że nawet przy szybkiej diagnozie, nie specjalnie jest sposób, żeby tę elektrolizę odwrócić.
Po prostu się czeka, aż pacjent umrze niespecjalnie przyjemną śmiercią
A tego nie wiedziałem, rzeczywiście daje do myślenia. Dzięki!
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 18252
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1659 razy
Podziękowano: 814 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 23 maja 2020, o 06:48

LukUsc pisze:Można jakoś zmienić temat wątku?
Pierwotny już średnio pasuje :vhappy:
Na jaki? Może "sobie odpowiedniej gaśnicy"?
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 10982
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 906 razy
Podziękowano: 649 razy

Postautor: aikus » 25 maja 2020, o 13:25

Noooo kuźźźwa... nareszcie godny przeciwnik!!:D:D
Dobra! Jedziemy po kolei.


LukUsc pisze:[...]
Podając parametry całego pakietu (200V, itd.) chciałem zobrazować z czym mamy doczynienia, sprecyzowałem że chodzi o 28 modułów Ni-Mh 7,2V (ogniw w rozumieniu całego pakietu, gdyż są one nierozbieralne i stanowią całość).


Nie ma czegoś takiego jak nierozbieralne moduły ogniw, nawet jeśli producent tak twierdzi.
Inna sprawa to odpowiedź na pytanie, czy aby na pewno zawsze warto je rozbierać...



LukUsc pisze:Oczywiście, każdy moduł składa się z 6 ogniw 1,2V, jednak nie mogę na nich pracować bezpośrednio z powodu jw.


Możesz.
Natomiast nie bardzo musisz.
Zwykle się tego w pakietach NiMH nie robi, dopóki nie zdarzy się sytuacja taka, że zależy Ci na baterii, a jedno np. jedno ogniwo owidentnie padło szybciej niż pozostałe...
... bo jesli padną na przykład trzy z siedmiu, to można przypuszczać, że pozostałym czterem też już nie wiele życia zostało i nie ma sensu tego pakietu rozbierać i wymieniać pojedynczych cel.
... ale jak padnie jedna, to czasami gra jest warta świeczki.


LukUsc pisze:Moje pytania pewnie są super laickie, jednak w XXIw. biorąc "pierwszy raz" multimetr do ręki i widząc na nim znaczek Ohma, co sobie myślisz - oczywiście to, że urządzenie zmierzy Tobie rezystancję (w tym przypadku baterii)... teraz wiem, że to nie tędy droga, jednak patrząc "z poza" branży zdaje się to być irracjonalne, że multimetr nie ma już w sobie wbudowanej tak prostej rzeczy jak rezystor, który pozwoli dokonać pomiaru bez użycia zewnętrznego "drutów"... widać producenci jeszcze na to nie wpadli lub nie chcą wpaść (patrz sprzedaż dodatkowych testerów, np. baterii / akumulatorów, które bez problemu potrafią wskazać rezystancję). :)


Nie jest to absolutnie irracjonalne.
Primo, nazywanie rezystancji wewnętrznej źródła napięcia po prostu rezystancją jest błędem, choćby z powodu takiego, ze sugeruje to co napisałeś (czyli, że multimetr, rezystancja i wio... NIE! NIE WIO! To tylko matematycznie jest taki sam parametr.).
Secundo: Rw źródeł napięcia mają bardzo niewielkie wartości (rzędu Ohm/1000). Z tego powodu ich mierzenie miernikiem wyposażonym w odpowiedni układ będzie obarczone nieakceptowalnym błędem wynikającym z dołożenia choćby rezystancji sond.


LukUsc pisze:Natomiast dla innych "pomysłowych Amatorów" :D
odp. na pytanie, czy pakiet 2x 7,2V w serii można naładować zwykłym prostownikiem 12V brzmi - tak, jest to możliwe, jednak dość kłopotliwe.
Ciężko monitorować parametry (najlepiej byłoby mieć trzy mierniki, 2x do V, 1x do A), a całości nie można spuszczać z oczu (ogniwa nie ładują się równo, b. ciężko dobrać podobne pary + prostownik bez regulowanej elektroniki nigdy sam nie przerwie ładowania).


Można prościej. Dużo prościej.
Ładowarki procesorowe monitorujące parametry ładowania i wykrywające Delta Peak tylko w teorii są cudownym, jedynym słusznym i pozbawionym wad rozwiązaniem.
Praktyka pokazuje, że pilnowanie procesu ładowania akumulatorów najlepiej jest powierzyć ...
... paru Ohma ;)
Które działa NIEZAWODNIE.
ZAWSZE.
W skrócie:

1. trzeba mieć źródło napięcia, nieco wyższego, niż MAKSYMALNE napięcie akumulatora który chcesz ładować.
W Twoim przypadku:
7,2 = pakiet 6s.
za maksymalne napięcie 1s przyjmijmy 1,6V (tyle osiąga w czasie ładowania).
Zatem przyjmując sobie napięcie np. 2V/s (no bo ma być nieco wyższe) mamy ... 12V.
Fajowo?
No nie.
Bo prostownik samochodowy ma NOMINALNIE 12V. Jak zmierzysz jego napięcie jałowe to się okaże, że będzie miał ca. 16V, a to trochę za dużo (chociaż nie dyskwalifikuje go tak naprawdę).

2. Dobrać rezystor o takiej wartości, aby przy napięciu 1,6V/s (czyli makxymalnym napięciu OGNIWA) przez pakiet płynął prąd podtrzymujący (zwykle 0,01 - 0,05C)

3. Spowoduje to, ze pakiet będzie ładowany na początku wyższym prądem (ale nie jakimś bardzo wysokim - najlepiej to pomierzyć w praniu), a kiedy napięcie pakietu dojdzie do makxymalnego - prąd spadnie poziomu prądu podtrzymującego, który nie jest groźny dla akumulatora.
Oczywiście nie możesz tak zostawić tego akumulatora na tydzień, ale np. doba jest całkowicie bezpieczna.

UWAGA01: w zależności od napięcia zasilacza i tego ile tego napięcia musisz "zgubić" na rezystorze - wydzieli się na nim odpowiednio duża moc - rezystor musi być na to gotowy, żeby się nie zjarał.
UWAGA02: Czym jest parametr C - mam nadzieję, że już wiesz...
UWAGA03: To nie samo przeładowanie zabija akumulatory Niklowe tylko temperatura. Ładowarka, która nie jest w stanie ładować akumulatora prądem większym niż 0,2C - nie jest w stanie go zabić. Ładowarka, która jest w stanie ładować akumulator prądem 1C i w teorii ma wykryć Delta Peak i przerwać ładowanie, ale tego nie zrobi - zabije pakiet prawie na pewno.
W czasie przeładowywania, energia której akumulator nie jest w stanie przyjąć wydziela się na nim w postaci ciepła.
Kiedy temperatura baterii dochodzi do (lub przekracza) 50*C - bateria umiera.

Dlatego najbezpieczniejsze są małe prądy ładowania.
Oczywiście, ładowanie wtedy trochę trwa - tak, jasne. Coś za coś.






LukUsc pisze:Chcąc zmierzyć natężenie prądu lub rezystancję baterii (lub innego źródła) NIGDY nie podłączamy miernika / multimetru do + i - baterii!!! Miernik ustawiony na A powoduje zwarcie i fajerwerki :)
podobno oczywiste, jednak nie dla tych co zaczynają zabawę :rotfl:


Czy ja wiem...
Zanim miałem w łapie pierwszy miernik uniwersalny, wiedziałem, że doskonały Voltomierz to taki, którego rezystancja wynosi nieskończoność, a doskonały Amperomierz to taki, którego rezystancja wynosi zero.
Wiedząc to i znając prawo Ohma nigdy nie przyszłoby mi do głowy łączyć Amperomierz równolegle do źródła napięcia (chyba, że dokładnie wiedziałem co robie, czyli np. miałem amperomierz zdolny mierzyć 1A, źródło napięcia o nominalnym natężeniu 200mA, godziłem się na chwilowe przeciążenie źródła napięcia i brałem na klatę ryzyko jego zjarania)....


LukUsc pisze:Pomiaru rezystancji wewnętrznej dokonujemy podłączając miernik pod + i - do obwodu z opornikiem, np. żarówką - NIE bezpośrednio pod samą baterię i obliczamy ją z wzoru (nie jest to wartość, którą odczytacie na mierniku) - mało wygodny sposób i średnio dokładny.


To w ogóle nie jest sposób, bo nie tak się to robi.
1. Miernik =/= miernik. Dobrze by było, żebyś przestał używać uniwersalnie określenia miernik to wszystkiego czego używasz.
Miernik uniwersalny jest Voltomierzem, Amperomierzem i Ohmomierzem - w zależności co ustawisz.
I nie jest prawdą, że Miernika nie podłącza się bezpośrednio pod + i - źródła napięcia.
Owszem, podłącza się.
Jak chcesz zmierzyć napięcie.
Podłącza się wtedy miernik ustawiony na V - czyli Voltomierz.

2. Żarówka w tym zastosowaniu jest bardzo złym urządzeniem obciążającym, ponieważ wartość jej rezystancji bardzo się zmienia w zależności od temperatury włókna (ergo od wydzielanej mocy). Jest to skąd innąd bardzo pożyteczna cecha żarówki wykorzystywana w innych sytuacjach, ale mniejsza o to.

3. Aby zmierzyć Rw źródła napięcia, potrzebujesz:
- stabilnego, niewielkiego obciążenia (rezystora dużej mocy, o wartości dobranej odpowiednio do spodziewanych wartości mierzonych parametrów, np. dla akumulatora 12V 4Ah, rezystor 10 Ohm wydaje się być w miarę bezpiecznym, ale trzeba pamiętać, że wydzieli się na nim ok. 12W mocy, więc mały rezystor wytrzyma to tylko przez chwilę).
- Voltomierza.
- Znajomości pojęcia Rezystancja Wewnętrzna źródła napięcia.
Rezystancja wewnętrzba źródła napięcia, jest to pozorna rezystancja, której wartość, odpowiada takiej wartości rezystancji odbiornika, którego podłączenie do źródła napięcia spowoduje spadek tego napięcia o połowę.
Czyli np. jeśli do akumulatora 12V, podłączyłbyś opornik 20mOhm i w wyniku tego napięcie akumulatora spadłoby do 6V, to oznacza, że Rw Akumulatora wynosi 20mOhm.
OCZYWIŚCIE NIE WOLNO ROBIĆ takich rzeczy - taki akumulator zostałby przeciążony, rezystor najpewniej zjarany, dłonie popażone, iskry, ogień, i tak dalej...
... ale wiedząc to, i wiedząc, że dołączenie do tegoż akumulatora opornika 10Ohm, powoduje spadek jego napięcia do 11,5V, wiesz tyle ile potrzeba, żeby policzyć Rw akumulatora.
... i że tak po staropolsku powiem You take it from there.





LukUsc pisze: Polecam darować sobie pomiar miernikiem i zainwestować ok. 10$ w chiński tester baterii lub ładowarkę z pomiarem rezystancji wew., np. iMax B6 ok. 10-20$ + zasilacz (dowolny na 12V, najlepiej 5A w górę lub zasilić ją wspominanym zwykłym prostownikiem)


Świetny pomysł, ale ja polecam najpierw sprawdzić zakupiony tester, zwłaszcza jeśli jest on Chiński za 10$.
Pomiar wyżej opisanym sposobem jest dużo wiarygodniejszy, a każdym razie na pewno na tyle, żeby ocenić czy tester nie pokazuje wyników od czapy.



LukUsc pisze:Pomiaru natężenia dokonujemy podłączając przewody miernika NA TYM SAMYM biegunie naszego obwodu z żarówką (odpowiednio ustawiony na max. + przełączone przewody pomiarowe w mierniku).
Po zmierzeniu natężenia ZAWSZE od razu przełączajcie przewodu miernika z powrotem na pomiar V! (uniknięcie przykrej niespodzianki podczas kolejnego użycia multimetru :) )


blać... przepraszam, ale przestań pierdolić.

Amperomierz podłączamy do obwodu szeregowo.
Voltomierz - równolegle.
Tyle.
Koniec.
Kropka.





LukUsc pisze:Ps.
- Multimetr do 10A za 10pln wytrzyma 20A, ale przewody zaczną się topić ;)
- kupcie od razu 2 szt. i zapas bezpieczników 500mA (najpewniej szybko przepalicie pierwszy bezp., a druga sztuka dla kabli, które rozpadają się po kilku razach, żeby nie lecieć zaraz do sklepu po nowe (w cenie całego miernika)).


Tak.
A po drodze do domu z marketu z tymi miernikami i bezpiecznikami wstąpcie jeszcze do apteki i kupcie piankę na poparzenia.




LukUsc pisze:Jeśli macie jakieś rady lub uwagi, na co szczególnie uważać przy połączeniach równoległych pakietów (baterii), czego się wystrzegać, doświadczenia jak pracują mocniejsze pakiety w parze z słabszymi (czy słabe bardzo "ciągną" w dół mocniejsze, czy przy równoległym wymiana potencjałów jest akceptowalna, itd.), jak zmienia się ładowanie i podział samego ładunku ładowania / rozładowania i wszystko inne co dopiero muszę odkryć, a Wy już wiecie będę wdzięczny za każdą radę ;) :hammer: :rotfl:


Inżynier Ramotny zrobił kiedyś piękną pracę laboratoryjną na ten temat - powinna gdzieś wisieć w odmętach tego forum, ale ja już się napracowałem.
Poszukaj sobie sam, albo niech Ci ktoś inny poszuka.
Słowa klucze "Równoległe ładowanie pakietów LiPo" - jakoś tak.
Awatar użytkownika
przmor
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 16
Rejestracja: 17-05-2020
Podziękowano: 2 razy

Postautor: przmor » 25 maja 2020, o 13:49

Ta bateria to z Priusa czy Aurisa? :) Po wyjęciu pomarańczowej zwory na wyjściu baterii 200V się nie pojawi. Masz z ta bateria jakieś problemy? Jeśli pojawią się błąd P0A80 czyli "wymień baterie hybrydową" nie znaczy, że trzeba ją wymieniać. Podstawa to zdiagnozować za pomocą OBD2 i aplikacji typu Dr.Prius które bloki mają niższe napięcie. Komputer auta wywala błąd jeśli różnica napięć między najsłabszym blokiem a najmocniejszym wynosi ileś tam procent (1,6V różnicy między blokami błędu jeszcze nie wywala bo tak mam u siebie).
Odnośnie planów zwiększania pojemności to w przypadku hybrydy nie plug-in moim zdaniem nie ma to sensu. Masz problem ze zbyt wysokim odzyskiem energii? Zdarza się, że stojąc w miejscu silnik spalinowy sam z siebie wchodzi na wysokie obroty? W taki sposób układ hybrydowy rozładowuje zbyt mocno naładowana baterie, obracając silnikiem spalinowym który bez paliwa działa jak sprężarka a obraca nim silnik elektryczny pobierając prąd z baterii. Bateria w hybrydzie Toyoty działa w zakresie 40-80% naładowania a praktycznie jest to zakres 50-70%. Temat rzeka i generalnie nie na tym forum.
Dodam jeszcze, że te ogniwa NiMH są ładowane prądem dochodzącym do 80A albo 100A (nie pamiętam dokładnie), głównie podczas hamowania.
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 26 maja 2020, o 03:39

aikus pisze:Noooo kuźźźwa... nareszcie godny przeciwnik!!:D:D
Dobra! Jedziemy po kolei.

nie łatwo jest zaczynać w świecie "Wyjadaczy"... :hammer: :rotfl:
Dzięki za rady!
Szczególnie tym ładowaniem wyższym prądem żeś mnie zaskoczył - rozumiem (już) że "prąd" to zależność pieniędzy napięciem, a natężeniem i przy niskim natężeniu można "podbić" napięcie i wyjdzie na to samo, co niższe V przy wyższym A, jednak dość ciekawe, iż w kontekście ładowania nikt o tym nie wspomina.

Jeśli chodzi o max. napięcie na ogniwo 1,6V - masz to przetestowane i sprawdzone, że nie degraduje ogniw?
Ogólna teoria głosi, aby nie przekraczać 1,5 i min. 0,8V.
Testowałaś też niższe?

Ps. zdaje sobie sprawę, że mój opis powyżej dla większości wyda się dość zabawny ;) jednak chciałem po części też zobrazować pierwsze błędy jakie możemy popełnić zaczynając pracę z multimetrem.
... Nie sztuką jest wydać 200pln na porządny sprzęt, którego potencjału nie wykorzystamy lub co gorsza spalimy 5 min po rozpakowaniu :D
stąd 2 szt po 10 wydały się w mojej ocenie adekwatnym wyborem do umiejętności.
W ramach ciekawostki na poprawę humoru - różnica pomiaru napięcia między nimi wynosi zaledwie minimalne 0,4V :lol: także zgadza się, że są warte tyle ile kosztują...

Oczywiście każdy pakiet można rozebrać (flexem), tylko jak słusznie zauważyłeś w niektórych przypadkach mija się to z celem i nic nie wniesie do sprawy.
Spójrz jeśli chcesz jak wygląda moduł baterii ni-mh do hybrydy to zobaczysz co mam na myśli pisząc "nierozbieralne".

ps.2
z tą zmienną rezystancją żarówki to "Wy" na poważnie, iż w rzetelnych pomiarach naprawdę potrafi tak bardzo się zmieniać??
pytam poważnie, gdyż na moich "gównolitach za dychę" zestaw 2x25W równolegle miał niemalże taką samą wartość R zarówno na zimnych, jak i rozgrzanych żarówkach (0,7 vs 0,6 Ohm) na obu mulimetrach.

I sorka za "prostackie" słownictwo, zanim prosty czek stanie się uczonym troszku czasu musi minąć ;)
Awatar użytkownika
LukUsc
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 13
Rejestracja: 09-04-2020
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 4 razy

Postautor: LukUsc » 26 maja 2020, o 03:52

przmor pisze:Ta bateria to z Priusa czy Aurisa? :)
Prius 2 gen
przmor pisze:Po wyjęciu pomarańczowej zwory na wyjściu baterii 200V się nie pojawi. Masz z ta bateria jakieś problemy?
3 moduły padnięte (6,5V)
dodatkowo kilka na wykończeniu (zmierzona poj. 1-2Ah i na razie nie wstają)
przmor pisze:aplikacji typu Dr.Prius
masz nadmiar na źródło odblokowanego Dr. Prius?
przmor pisze:Bateria w hybrydzie Toyoty działa w zakresie 40-80% naładowania a praktycznie jest to zakres 50-70%
z tym też będę chciał powalczyć później ;)
Prius Chat amerykański, czy jest jakieś lokalne forum Prusaków godne polecenia?
przmor pisze:Dodam jeszcze, że te ogniwa NiMH są ładowane prądem dochodzącym do 80A albo 100A (nie pamiętam dokładnie), głównie podczas hamowania.
dokładnych danych jeszcze nie znalazłem, jeśli nie trafię na nic pewnego trzeba będzie zainwestować w cęgi i porządne gumiaki :lol:
Awatar użytkownika
przmor
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 16
Rejestracja: 17-05-2020
Podziękowano: 2 razy

Postautor: przmor » 26 maja 2020, o 08:37

toyotaklub.org.pl

Jak na każdym forum jest wielu bajkopisarzy a do tego na temat hybryd najwięcej mają do powiedzenia ci którzy nigdy nimi nie jeździli :)

Padniętych modułów nie uratujesz. Wymiana na używane na jakiś czas pomoże. Warto też przemieszac moduły w ramach bloków, łącząc je w pary slabszy-mocniejszy oraz te ze środka baterii (zazwyczaj słabsze ze względu na gorsze chłodzenie) przerzucić na zewnątrz. No i zadbać o dobre chłodzenie a więc czyszczenie kratki wlotowej powietrza chłodzącego baterie. Latem korzystam z Hybrid Assistant w celu chłodzenia baterii (ustawiłem temperaturę na 41st.) bo fabryczne chłodzenie działa dziwnie i bateria się gotuje osiągając 46 i więcej stopni co dla NiMH jest zabójcze.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 10982
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 906 razy
Podziękowano: 649 razy

Postautor: aikus » 26 maja 2020, o 09:32

LukUsc pisze:
nie łatwo jest zaczynać w świecie "Wyjadaczy"... :hammer: :rotfl:


Nie o to chodziło i nie nazywaj mnie proszę wyjadaczem - serio, nie zasługuję na takie miano. Niektórzy tu pewnie są wyjadaczami. Jeden był na pewno. Krecik się nazywał, ale ostatnio jest offline...
Natomiast mi chodziło o to, że podobnie jak ja, lubisz się rozpisać :D
A ze mnie wszyscy tu łacha drą ... :/


LukUsc pisze:Szczególnie tym ładowaniem wyższym prądem żeś mnie zaskoczył - rozumiem (już) że "prąd" to zależność pieniędzy napięciem, a natężeniem i przy niskim natężeniu można "podbić" napięcie i wyjdzie na to samo, co niższe V przy wyższym A,


Nic nie rozumiesz.
Prąd to natężenie.
A zależność jest jedna: R = U / I, czyli prawo Ohma.

CZasami przydają się jeszcze dwa prawa Kirchoffa ( do których jednakowoż można dojść, stosując prawo Ohma kilka razy w kilku miejscach w danym układzie).


LukUsc pisze:jednak dość ciekawe, iż w kontekście ładowania nikt o tym nie wspomina.



Bo to oczywista oczywistość.
Tak działa absolutnie każda zwykła, prosta, nieprocesorowa ładowarka pakietów niklowych.

LukUsc pisze:Jeśli chodzi o max. napięcie na ogniwo 1,6V - masz to przetestowane i sprawdzone, że nie degraduje ogniw?
Ogólna teoria głosi, aby nie przekraczać 1,5



To nie tak... Czym innym jest napięcie ogniwa w czasie ładowania, a czym innym po odłączeniu ładowarki.
Ładowarka procesorowa Technoline - naprawdę wypasiona, wysokiej klasy ładowarka potrafiąca z ogniwami niskoprądowymi AA i AAA, NiCd oraz NiMH robić ... dosłownie cuda, w czasie ładowania raportuje nie raz napięcia nawet 1,85V.
Jednak po odłączeniu, napięcie bardzo szybko spada do poziomu 1,5V i tego nie można przekroczyć.
I "nie można" znaczy "nie można".
Nie "nie wolno".
Nie da się.
Po prostu jest to fizycznie nie możliwe. Czy tam ... chemicznie raczej.
Jeżeli przegniesz pałe z ładowaniem - zrobisz zwarcie w ogniwie albo je przepalisz i po odłączeniu od ładowania napięcie będzie wynosiło ...
0V
:>

Aha i tak: Wiem, że to co teraz napisałem poniekąd stoi w sprzeczności z tym co pisałem wcześniej.
Bo zachwalałem najprostszą metodę ładowania, a tu piszę o super hiper wypasionej ładowarce procesorowej...
No tak, tylko, że: ta ładowarka po pierwsze jest właśnie super hiper wypasiona. Po drugie: jest dedykowana do konkretnego rodzaju ogniw: tak jak zaznaczyłem: niskoprądowe NiMH i NiCd w rozmiarze AA i AAA - to są w sumie cztery rodzaje ogniw.
Uniwersalne ładowarki modelarskie obsługują teoretycznie wszystkie rozmiary ogniw, oraz ogniwa prądowe i niskoprądowe, NiMH, NiCd - wszystko czego sobie zażyczysz...
... i mają regulowany deltaPeak.
I tu jest szkopuł, bo nikt nie wie jakie Delta Peak dla jakiego ogniwa ustawić.
Domyślne jest... JAKIEŚ... Działające JAKOŚ... przy JAKIMŚ ogniwie...
A to jest parametr KRYTYCZNY przy ładowaniu procesorowym.


LukUsc pisze:i min. 0,8V.
Testowałaś też niższe?


NIE WOLNO rozładowywać ogniw niklowych poniżej 0,8V!!!! To je niszczy.
Ja osobiście zalecam nie schodzić poniżej 1V.
Nigdy.


LukUsc pisze:W ramach ciekawostki na poprawę humoru - różnica pomiaru napięcia między nimi wynosi zaledwie minimalne 0,4V :lol: także zgadza się, że są warte tyle ile kosztują...


A to miałeś pecha...
Ale napięcia w tych miernikach się kalibruje: jak go rozbierzesz, w środku jest jeden jedyny potencjometr którym się to robi.
No tylko trzeba mieć... albo wiarygodne źródło napięciowe, albo inny, wiarygodny miernik.
Problemem tanich multimetrów jest nie tylko (a raczej nawet nie specjalnie) kiepska dokładność. Twój przykład, z moich doświadczeń to rzadki ekstremalny pech.
Większym problemem jest ich kiepska trwałość i tandeta wykonania.
Mam jeden taki miernik za 10 złotych z tesco - do codziennego użytku. Mam go już z 5 lat, w tym czasie chyba ze trzy razy go rozbierałem i reanimowałem, kleiłem rozpadające się plastiki, poprawiałem lutowania... sztuka dla sztuki - tak, wiem, ale jak mogę coś naprawić to naprawiam zamiast wyrzucać i kupować nowe, choćby kosztowało złotówkę. Tu nie chodzi o kasę.
Ale mniejsza o to.


LukUsc pisze:Oczywiście każdy pakiet można rozebrać (flexem), tylko jak słusznie zauważyłeś w niektórych przypadkach mija się to z celem i nic nie wniesie do sprawy.
Spójrz jeśli chcesz jak wygląda moduł baterii ni-mh do hybrydy to zobaczysz co mam na myśli pisząc "nierozbieralne".


blać... właśnie się dowiedziałem, że w hybrydach siedzą NiMHy...
To trochę słabo.
NiMHy nie są najlepszymi akumulatorami do pracy buforowej...
(chociaż nie są też najgorszymi).


LukUsc pisze:z tą zmienną rezystancją żarówki to "Wy" na poważnie, iż w rzetelnych pomiarach naprawdę potrafi tak bardzo się zmieniać??


Tak.
Poczytaj o rezystancji właściwej i o temperaturowym współczynniku rezystancji:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezystywno%C5%9B%C4%87
https://pl.wikipedia.org/wiki/Temperatu ... ezystancji


LukUsc pisze:pytam poważnie, gdyż na moich "gównolitach za dychę" zestaw 2x25W równolegle miał niemalże taką samą wartość R zarówno na zimnych, jak i rozgrzanych żarówkach (0,7 vs 0,6 Ohm) na obu mulimetrach.


Fizyka nie wybacza naginania rzeczywistości - zapamiętaj to sobie.
Kiedy piszesz o "zimnych i rozgrzanych", domyślam się, że mierzysz rezystancję żarówki zimnej, oraz rozgrzanej, ale nie pracującej (nie świecącej).
Czyli mierzysz różnicę między rezystancją włókna o tempraturze 20*C oraz, powiedzmy około 80*C.
Tymczasem w czasie pracy włókno wolframowe typowo ma temperaturę rzędu 2800*C.
Widzisz różnicę?

No to jedziemy dalej:
Piszesz o rezystancji 0,7Ohm.
Przyjmijmy zatem 1Ohm.
Dla uproszczenia.
I napięcie 12V.
Z prawa Ohma mamy zatem 12A. (no tak!).
A z wzoru na moc prądu stałego;
P = U * I
mamy
P = 12*12 = ...
... o blać... 144W ?!?!?!
to trochę dużo jak na żarówkę 25W o której piszesz, nie?
...
Dlatego nic nie trzeba nawet mierzyć, żeby znać rezystancję jej włókna w czasie pracy (choć na potwierdzenie obliczeń - można i to bardzo łatwo, ale o tym za chwilę).
Jeśli żarówka ma 25W (przy napięciu 12V - tak sobie przyjąłem, bo nie piszesz o tym), to znaczy, że w czasie pracy płynie przez nią prąd 2A, czyli z prawa Ohma mamy 12V/2A = 6Ohm (oczywiście, przyjmując, że 25W to prawda no i zaokrąglając ją do 24W dla równego rachunku).

Robi różnicę?
Z 1 Ohma zrobiło się 6 Ohmów.

A jak to zweryfikować i zmierzyć rezystancję pracującej żarówki?
Tak samo jak robi to Twój omomierz za Twoimi plecami, czyli zmierzyć napięcie, prąd i podzielić jedno przez drugie (prawo Ohma - znów).



LukUsc pisze:I sorka za "prostackie" słownictwo, zanim prosty czek stanie się uczonym troszku czasu musi minąć ;)


Najważniejsze to nie być skrzyżowaniem kurwy z osłem - czyli być odpornym na wiedze i trudnym do zajebania :D:D
(to w żadnym razie nie przysrywka, ani sugestia, że taki jesteś - nie nie nie, wręcz przeciwnie - widzę potencjał zdolnego ucznia, który niebawem prześcignie swojego "mistrza" (czyli mnie, dlatego w cudzysłowie, bo szczerze, wszystko o czym tu piszę to wiedza z zakresu fizyki z podstawówki - ale naturalne, że skoro się tym nie bawiłeś to wiedza z głowy uleciała, możliwe też, że w szkole była potraktowana bardzo pobieżnie, bo wiadomo jak to czasem jest... )).
Ja jestem kiepski z polaka... Ty pewnie byłeś kiepski z fizy ...
Życie ;)
:piwo2:

P.S. wpadniesz do Wincentowa na Browara?
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 10982
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 906 razy
Podziękowano: 649 razy

Postautor: aikus » 26 maja 2020, o 09:33

przmor pisze:[...]


Przemor, ale masz zajebistego awatara...
;)
Awatar użytkownika
przmor
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 16
Rejestracja: 17-05-2020
Podziękowano: 2 razy

Postautor: przmor » 26 maja 2020, o 10:09

Szkoda, że to tylko avatar. Oczywiscie szpulaka mam tyle że polskiego M2405S.
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 18252
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1659 razy
Podziękowano: 814 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 26 maja 2020, o 10:10

aikus pisze:Nie o to chodziło i nie nazywaj mnie proszę wyjadaczem - serio, nie zasługuję na takie miano.

Serio? Kiedy ostatnio patrzyłeś na swój brzuch?

Wróć do „Prądownia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości