Lutowanie

Wtyczki, kable, ładowanie pakietów, teorie prądowe i inne elektro-zagwostki.
Awatar użytkownika
Luki35
Elita forum...
Posty: 731
Rejestracja: 12-08-2013
Lokalizacja: Świnoujście
Podziękował: 58 razy
Podziękowano: 18 razy

Postautor: Luki35 » 14 paź 2014, o 07:53

Obrazek

W tym temacie chciałbym zasięgnąć Waszej opinii, odnośnie lutowania. Wiadomo, że w modelarstwie, jest to nieodłączny proces łączenia przewodów elektrycznych oraz wtyczek i gniazdek wszelakich na stałe. Ja oczywiście , jak i w modelarstwie, tak i w procesie lutowania , jestem laikiem. Owszem, pewnie znajdę w necie , specjalistyczne porady, jak robić to dobrze, ale pytam Was, bo akurat lutujecie pewnie podobne rzeczy co ja...próbuję :grin2:
Kupiłem jakiś rok temu lutownice transformatorową. Fakt, szybko sie nagrzewa, ale ze względu na to , że idzie mi lutowanie mozolnie, to szybko też się przegrzewa i wyłącza. Musze odczekać z 5 minut, ale jakoś potem znowu działa ;) Dodam, że lutowałem tylko w podstawówce na ZPT (25 lat temu) , więc praktyka prawie zerowa.
Moje lutowanie , polega na łączeniu przewodów elektrycznych, a nastepnie, izolowanie tego izolacją termokurczliwą ( kto wie, czy ta cała izolacja nie trzyma wszystkeigo w kupie lepiej niż ten mój lut :hammer: ). Mimo, że ekspert w tej materii ze mnie żaden - jakoś jestem w stanie to zrobić. Gdy mam np. wtyczkę jakiegoś rodzaju i do niej fabrycznie dolutowane są przewody (które odciąłem wcześniej na jakimś odcinku) , to dolutowanie tego do przewodów innego regla - w miarę potrafię. Ale juz kilka razy , próbowałem lutować przewody do nowej wtyczki i nie wiem, jak się do tego zabrać. Mam tę całą kalafonię, (izolację z przewodów też ściągam :mrgreen: ) , ale nie wychodzi mi to zbytnio - przewody za bardzo się takich (miedzianych?) wtyczek nie trzymają.

Dla wielu z Was jest to wszystko pewnie proste i oczywiste, lecz dla mnie (i może dla jeszcze kogoś ;-) ) niekoniecznie. Byłbym wdzięczny za porady i ogólnie podzielenie się swoją wiedzą odnośnie dobrego lutowania w modelarstwie w ogóle.
E-Sky Hunter, Blade 300 X

http://www.rcauto.pl/forum/memberlist.php?mode=viewprofile&u=36487 - mój profil na RCAUTO
Awatar użytkownika
bejo
Elita forum...
Posty: 1280
Rejestracja: 09-06-2013
Podziękował: 15 razy
Podziękowano: 39 razy

Postautor: bejo » 14 paź 2014, o 08:12

Co nieco w tym temacie masz na sąsiednim forum w dziale "Warsztat". Jeśli masz lutownicę z miedzianym grotem ( nieposrebrzany ) to musisz ten grot najpierw zabielić cyną . Do lutowania używam płynnej kalafonii ze spirytusem (topnik ). Wystarczy nią posmarować końcówki przewodów a wtedy bez problemu dają się zabielić cyną .

Jeśli masz za mocną lutownicę a coś lutujesz na płytce możesz zniszczyć całkowicie ścieżki albo elementy . Dobra lutownica transformatorowa kosztuje grubo ponad stówę , a nawet dwie. Z tymi tańszymi to jest różnie . Ja kupiłem poniżej 100zł jakąś tam Sthor z posrebrzanym grotem . Jestem z niej średnio zadowolony .

Co do samego lutowania . Mówisz że masz problem z tym że cyna nie chce się " łapać" przewodów . Weź najpierw ( jeśli to możliwe ) włóż końcówkę przewodu do pojemnika z kalafonią i roztop lutownicą kalafonię w miejscu gdzie masz tą końcówkę . Następnie nabierz na grot trochę cyny i nanieś ją na końcówkę drutu .

Z tym że jeśli za mało rozgrzejesz drut to się on nie zabieli cyną a cyna się tylko przyklei i potem odpadnie . Z kolei jak przegrzejesz to wytopi się szybko kalafonia i też cyna nie będzie chciała się " chwycić" drutu.
Ostatnio zmieniony 14 paź 2014, o 08:57 przez bejo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Luki35
Elita forum...
Posty: 731
Rejestracja: 12-08-2013
Lokalizacja: Świnoujście
Podziękował: 58 razy
Podziękowano: 18 razy

Postautor: Luki35 » 14 paź 2014, o 08:14

Sąsiednie fora mnie nie interesują. Ew. wklej cos pomocnego o tym do tego tematu.
E-Sky Hunter, Blade 300 X

http://www.rcauto.pl/forum/memberlist.php?mode=viewprofile&u=36487 - mój profil na RCAUTO
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3273
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 14 paź 2014, o 08:28

Przede wszystkim to transformatorówka nie jest najlepszy narzędziem do tego - "grot" ma małą pojemność cieplną, nie ma regulacji temperatury (zależy z czego i jak wykonasz "grot") no i jest duża.
Najlepsza do tego jest lutownica grzałkowa (rezystancyjna) a jeszcze lepsza z regulacją temperatury (lub choćby mocy). Moc to przynajmniej 60W inaczej można się sfrustrować a nie lutować...
No i trzeba pamiętać że od jakiegoś czasu obowiązuje dyrektywa ROHS która zakazała stosowania ołowiu w elektronice co drastycznie podniosło temperaturę topnienia lutów do 420 stopni. Stare lutownice z temperaturą stałą 360-380 sobie nie poradzą...
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Artu
Fochmen
Posty: 2804
Rejestracja: 09-01-2011
Lokalizacja: 52°38'25''N, 20°56'31''E
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 330 razy

Postautor: Artu » 14 paź 2014, o 08:30

Jeśli lutujesz "okazjonalnie" to lepszym wyjściem jest lutownica "grzałkowa"... na przykład taki zestaw z Alledrogo
Jeśli jednak lutowanie jest Twoją pasją :rotfl2:, to proponuję zakupić na przykład Stacja lutownicza 5 w 1 WEP 853DA
Co do lutownicy "transformatorowej", to jest to dobre rozwiązanie do lutowania małych elementów (czytaj cienkich kabelków), ze względu na małą "pojemność cieplną" grota, a właściwie drucika grzejnego. Szybko oddaje ciepło do lutowanego elementu, i ciężko jest właściwie "dogrzać" lutowany element.
Ważne jest również, jakiej cyny Używasz. Obecnie na rynku panuje "schiza" na luty bezołowiowe, co skutkuje kiepskimi połączeniami lutowniczymi, i znacznie utrudnia proces lutowania :masakra: Do prawidłowego i bezstresowego lutowania należy używać lutu ze stopu cynowo-ołowiowego :thumb:

EDYTA: Grzesiek znowu szybszy :rotfl2:
Pozdrawiam, Artur
"...rzeczy niemożliwe do zrobienia robią ci, którzy o tym nie wiedzą"
Awatar użytkownika
shacker
Elita forum...
Posty: 578
Rejestracja: 28-01-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 25 razy
Podziękowano: 59 razy

Postautor: shacker » 14 paź 2014, o 08:33

Nie jestem ekspertem w lutowaniu, różnie mi to idzie, ale trochę wtyczek robiłem

Jeśli chodzi o sprzęt to taka lutownica transformatorowa jest generalnie zbyt ciężka by tym operować w modelarstwie. Mam stację Solomona (chyba SL-20), ale może też po prostu zwykłe kolbowe kupić za niewielkie pieniądze, byle była stabilizacja temperatury i jakotaka moc (>=50 W).

Co do lutowania do wtyczek, to najczęściej lutuję XT60. Biorę parę by jedna część usztywniała drugą. Parę wtyczek wkręcam w takie małe imadełko z Lidla :D Przewody np. pakietu pobielam cyną lekko, potem daje cyny na styk we wtyczce, tak by zrobił się gotujący kociołek. Szczypcami biorę przewód np. pakietu i wciskam w płynną cynę, cały czas dogrzewając miejsce lutownicą. Jak wejdzie głęboko, to zabieram lutownicę, nie przestając trzymać przewodu aż do ostygnięcia. Ważne by to zrobić dość szybko i nie przegrzać wtyczki. Druga wtyczka z pary w tym bardzo pomaga. Podróbki XT60 wymiękają dużo szybciej niż oryginał nylonowy.
DEVO 8S @ ALZRC 450 Pro V2 FBL (ZYX) / T-rex 600 Pro (MSH Brain)
Awatar użytkownika
shacker
Elita forum...
Posty: 578
Rejestracja: 28-01-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 25 razy
Podziękowano: 59 razy

Postautor: shacker » 14 paź 2014, o 08:39

Artu pisze:Jeśli jednak lutowanie jest Twoją pasją :rotfl2:, to proponuję zakupić na przykład Stacja lutownicza 5 w 1 WEP 853DA


O fajne fajne i nawet nie drogie w sumie. Pytanie do eksperta czy 24 litry powietrza/minutę to dużo czy mało. Jak widzę mniej więcej 50 W, to wiem jakie to ma możliwości, a litry nic mi nie mówią o tym co tym można zdziałać.
DEVO 8S @ ALZRC 450 Pro V2 FBL (ZYX) / T-rex 600 Pro (MSH Brain)
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3273
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 14 paź 2014, o 08:44

@shacker: za pomocą stacji która ma grzałkę do SMD można naprawiać też różne plastiki (spawać gorącym powietrzem)

@luki35: nawet taka z lidla

Obrazek

jest lepsza niż trafo choć mogłaby być mocniejsza...

EDIT:
na fotce tego co zlinkował Artu
lutownica.jpg

Jest inne bardzo przydatne narzędzie: odsysak do cyny (ta "strzykawka"). Kosztuje grosze a bardzo pomaga w usuwaniu cyny
Alternatywą są linki odsysające (plecionki) - zaletą jest możliwość dostępu do małych miejsc, wadą że są jednorazowe.
plecionka.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
bejo
Elita forum...
Posty: 1280
Rejestracja: 09-06-2013
Podziękował: 15 razy
Podziękowano: 39 razy

Postautor: bejo » 14 paź 2014, o 09:16

Właśnie chciałem jeszcze dopowiedzieć że lutownice trafo są na tyle dobre że szybko rozgrzewa się grot . Trzeba umieć zabielić grot . Kolega co naprawia sprzęt RTV uczył mnie tego .Ale jakoś mi to nie wychodzi . :oops: Cały grot ma się pokryć warstewką cyny . Wtedy grot się szybko nie przepala i cyna daje się łatwiej nabierać na grot .

Lutownice kolbowe są lepsze . Dłużej się rozgrzewają ale się nimi lutuje . Są takie że mają wymienne końcówki . Trafo nie wszędzie można dojść . Chyba najgorzej jest z wlutowaniem jakiegoś scalaka ? Do tego moim zdaniem bardziej nadaje się jakaś mała kolba niż trafo .
Awatar użytkownika
Luki35
Elita forum...
Posty: 731
Rejestracja: 12-08-2013
Lokalizacja: Świnoujście
Podziękował: 58 razy
Podziękowano: 18 razy

Postautor: Luki35 » 14 paź 2014, o 09:30

U mnie cyna nie trzyma sie tych wszelkich miedzianych wtyczek. Może tak ,jak piszecie , moja trafo nie nagrzewa dostatecznie ...no właśnie, ona ma nagrzać tę miedziana wtyczkę, a cyna ma się to niej przy lutować, czy cyne mam rozzgrzać, ale chyba nie, bo wówczas odbija się od wtyczki jak piłeczka. Trafo z cienkimi przewodami sobie radzi. Gorzej z grubymi a nie daje rady z wtyczkami miedzianymi.

@bejo , ale ja nie mam w lutownicy grotu miedzianego. Miedziane groty ma teściu w swych przedpotopowych lutowncach. tam za zwyczaj mi te groty przepalaja się często ;-)
Moja lutownica to tani syf - bym powiedział. Grot jest w kolorze srebrnym i pewnie to jakaś stal jest. Oczywiście na końcu juz czarnawy. Kalafonię mam w opakowaniu jak past do butów. Ale i z nią cos chyba nie tak - może stara już...?
Cynę mam taką w malutkim opakowaniu, ale czy ma w składzie ołów...? Sprawdzę :-)

A z pozytywnych aspektów mojego lutowania, to ten przyrząd:
Obrazek

Przydaje się!
E-Sky Hunter, Blade 300 X

http://www.rcauto.pl/forum/memberlist.php?mode=viewprofile&u=36487 - mój profil na RCAUTO
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4218
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 408 razy

Postautor: Artja » 14 paź 2014, o 09:44

Z moich doświadczeń wyłonił się obraz taki, że lutownice z regulowaną mocą są średnio przydatne. Różna jest częstotliwość lutowania "drobnego" i "ciężkiego spawania", do każdego z tych zastosowań potrzeba innej mocy oraz innego grotu. Żeby nie bawić się w pokrętełka i zgadywankę jaką "moc/temperaturę" nastawić używam dwóch lutownic. Do cienkich drucików i drobnych napraw oporowej 40W z "precyzyjnym" grotem. Do grubszych kabli, wtyczek i złącz o dużej powierzchni biorę oporową 60W z szerokim grotem o dużej pojemności cieplnej.
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3273
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 14 paź 2014, o 09:45

Luki35 pisze:Grot jest w kolorze srebrnym i pewnie to jakaś stal jest. Oczywiście na końcu juz czarnawy.
i to jest właśnie jeden z problemów- grot lutownicy (jaka by ona nie była) musi być pobielony cyną. Jak jest czarniawy tj utleniony to z lutowania nic nie będzie...
Luki35 pisze:Kalafonię mam w opakowaniu jak past do butów. Ale i z nią cos chyba nie tak - może stara już...?
kalafonia się nie starzeje...

Przy dużych problemach z lutowaniem można zamiast kalafonii używać specjalnych, kwaśnych past lutowniczych. One usuwają utlenienia ale na dłuższą metę nie są zalecane bo powodują korozję. ALternatywnie ostatnią, podręczną deską ratunku jest pastylka aspiryny (nie na ból głowy tylko do oczyszczenia grota na ciepło)...
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
bejo
Elita forum...
Posty: 1280
Rejestracja: 09-06-2013
Podziękował: 15 razy
Podziękowano: 39 razy

Postautor: bejo » 14 paź 2014, o 11:05

Bardzo dobra jest kalafonia płynna. Oprócz spirytusu są tam jeszcze jakieś dodatki oczyszczające powierzchnię lutowaną . Po posmarowaniu tym płynem nawet najbardziej oporne elementy daje się lutować bez problemu .

Jak masz niezabielony grot w lutownicy to tak jak mówili Koledzy końcówka zrobi się czarna i cyna w ogóle nie będzie "łapać się " grota . Cyna w postaci drutu też ma w sobie kalafonię . Jak za długo przytrzymasz ją na grocie to kalafonia wyparuje i jeżeli wcześniej nie posmarowałeś drut jakimś topnikiem to może nie chcieć się zabielić .

Nabierasz cynę na grot i wyłączasz lutownicę . Włączasz ją dopiero jak zabielasz albo łączysz przewody . I też nie za długo rozgrzewasz lutowane miejsce aby nie odparował topnik albo kalafonia którą wcześniej posmarowałeś drut .
Awatar użytkownika
MacGyverek
Lider forum...
Posty: 1676
Rejestracja: 30-09-2014
Lokalizacja: Rydułtowy/Śląsk
Podziękował: 63 razy
Podziękowano: 107 razy

Postautor: MacGyverek » 14 paź 2014, o 12:04

Ja polecam używać do pracach hobbystycznych jednak cynę ołowiową. Dyrektywa ROHS tyczy się głownie produkcji i wypuszczania urządzeń do handlu. Z ROHS zwolniony jest sprzęt medyczny i wojskowy. Pracuje w firmie, gdzie produkujemy elektronikę i problemy z cyną bezołowiową niestety są. Cyna bezołowiowa np. nie lubi pracy przy wysokich temperaturach. Kiedyś układy scalone lutowane na cynie ołowiowej pracowały bezawaryjnie przez wiele lat, a teraz nagminnie w laptopach przegrzewają się luty, cyna pęcznieje, pęka. Potem układy BGA trzeba przelutować, aby ponownie działy. Także ja cynie bezołowiowej mówię NIE.

Odnośnie lutownic. Do lutowania SMD lutownica 48W w zupełności wystarczy. Ale jak już chcemy lutować przewody i nie stopić izolacji lub pinu w gnieździe to polecam min. 65-70W, żeby grzać element jak najkrócej. Im mniejsza moc lutownicy tym potrzeba więcej czasu na roztopienie cyny (element lutowany działa jak radiator i odbiera ciepło z grota).

Ja do SMD używam lutownic grzałkowych 60W, zaś do kabli tradycyjną .
Obrazek
Nic tak dobrze nie grzeje jak taka lutownica z grotem zrobionym z druta miedzianego z instalacji elektrycznej ;). Można sobie zrobić/wykrzywić grot dla swoich potrzeb i lutowanego elementu. Fakt, że trzeba nabrać wprawy, aby nie przepalić np. ścieżki. Doskonale się również nadaje do luzowania klejonych śrub ;)

Aha..Do usuwania kalafonii z miejsca polutowanego polecam IZOPROPANOL (IPA)

EDIT. Kolega bejo napisał o lutowaniu lutownicą tradycyjną i nabieraniu cyny przez grot. Taka technika nie jest dobra.
Opisze jak to powinno wyglądać na podstawie lutowania np golda.
- łapiepmy golda do uchwytu
- wczesniej przewód wkladamy do kalafoni i pobielamy cyną
- wkladamy przewód do golda
- grzejemy golda i przytykamy cynę do styku gold-przewód. Cyna ładnie się rozprowadza i "wciągana" jest po przewodzie do środka golda

Jeśli cynę nabieramy na grot to ona po pierwsze się cały czas nagrzewa i przegrzewa, a po drugie odparowuje się z niej topnik.
Flota: Syma107G, Walkera LadybirdQR, Align TREX 450L + MSH Brain, Align TREX 250DFC + MSH uBrain, ALZRC Devil 420 + MSH Brain, DJI Spark Combo, HeliQuad 3D, ESA, Lidl
Radio: Walkera DEVO 8S + DEVIATIONTX 5.0.0, FrSky Horus X10S + OPENTX 2.2.2
Awatar użytkownika
super_mario2
Elita forum...
Posty: 980
Rejestracja: 05-02-2011
Lokalizacja: Halinów
Podziękował: 53 razy
Podziękowano: 44 razy
Kontaktowanie:

Postautor: super_mario2 » 14 paź 2014, o 12:30

bejo pisze:[...] Chyba najgorzej jest z wlutowaniem jakiegoś scalaka ? Do tego moim zdaniem bardziej nadaje się jakaś mała kolba niż trafo .

Zdecydowanie hot air
Pozdrawiam Mariusz
Goblin 700, T-Rex 450 PRO V2 3GX, 600 ESP BeastX
E-flite MSR, FPVRaptor
Spektrum DX8, Phoenix RC
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3273
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 14 paź 2014, o 13:10

MacGyverek pisze:Ja polecam używać do pracach hobbystycznych jednak cynę ołowiową. Dyrektywa ROHS tyczy się głownie produkcji i wypuszczania urządzeń do handlu. Z ROHS zwolniony jest sprzęt medyczny i wojskowy. Pracuje w firmie, gdzie produkujemy elektronikę i problemy z cyną bezołowiową niestety są. Cyna bezołowiowa np. nie lubi pracy przy wysokich temperaturach. Kiedyś układy scalone lutowane na cynie ołowiowej pracowały bezawaryjnie przez wiele lat, a teraz nagminnie w laptopach przegrzewają się luty, cyna pęcznieje, pęka. Potem układy BGA trzeba przelutować, aby ponownie działy. Także ja cynie bezołowiowej mówię NIE.

ja nie mówię żeby używać lutu bezołowiowego (bo "cyna bezołowiowa" jest skrót myślowy) tylko że coraz częściej się go spotyka w elektronice i jak ktoś ma słabą, zimną lutownice to sobie z nim nie poradzi. Ja też jestem totalnym wrogiem lutów bezołowiowych
MacGyverek pisze:Kolega bejo napisał o lutowaniu lutownicą tradycyjną i nabieraniu cyny przez grot. Taka technika nie jest dobra.
Opisze jak to powinno wyglądać na podstawie lutowania np golda.
- łapiepmy golda do uchwytu
- wczesniej przewód wkladamy do kalafoni i pobielamy cyną
- wkladamy przewód do golda
- grzejemy golda i przytykamy cynę do styku gold-przewód. Cyna ładnie się rozprowadza i "wciągana" jest po przewodzie do środka golda

Ja goldy czy XT lutuję w inny sposób:
- wpierw obrabiam końcówki przewodów (odizolować, zabielić)
- wypełniam tuleję golda w mniej więcej 1/3 lutem i niezwłocznie...
- ...do rozgrzanego lutu w tulei wkładam końcówkę przewodu która zwykle jeszcze jest dobrze ciepła. Ciepło z lutu w tulei topi tąże w przewodzie i oba się ładnie miksują
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
valoos
Domownik forum...
Posty: 399
Rejestracja: 17-05-2011
Lokalizacja: Łopuchowo / Poznań
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 44 razy

Postautor: valoos » 14 paź 2014, o 13:18

Przez tego piep%#go ROHS'a musiałem swojego Gforce'a 8800 wypiekać w piekarniku... :evil:

Co do bielenia grotu - bo może nie każdy wie o co chodzi.
Stare fafoły, czarne naloty, przegrzaną cynę usuwamy pilnikiem albo papierem ściernym, aż do gołego metalu (np. miedzi)
Następnie przygotowujemy sobie kawałek drewienka, albo innej podkładeczki której nam specjalnie nie żal.
Rozgrzewamy dobrze lutownicę i jak już jest gorąca wtykamy na momencik do kalafoni a potem opierając o deseczkę roztapiamy na grocie dziką wuchtę cyny. Ma się tworzyć sporej wielkości "kropla", która pokryje nam cały oczyszczony obszar końcówki grota. (Ja oczyszczam niemal cały "skos"). Po tym manewrze można nadmiar cyny na grocie, przepraszam za określenie, strzepnąć :oops:
... i można przystapić do lutowania.
To tak po mojemu, w skrócie.
Co jest nie zapisane zmierza do nieistnienia...
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3273
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 14 paź 2014, o 13:46

valoos pisze:przepraszam za określenie, strzepnąć :oops:
"Choćbyś trząchał trzy tygodnie to ostatnia kropla w spodnie..."
:gas:
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Filo1
Stały bywalec...
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2014
Lokalizacja: Wałbrzych
Podziękował: 1 raz

Postautor: Filo1 » 14 paź 2014, o 13:52

valoos pisze:Przez tego piep%#go ROHS'a musiałem swojego Gforce'a 8800 wypiekać w piekarniku... :evil:


Wiesz, że to jest naprawa na dość krótki okres?
T-Rex 450 Pro
Bixler 2
S500@APM2.6
S550@PX4
T960@PX4 soon
---
Spektrum DX6i
Awatar użytkownika
Wiktor
Elita forum...
Posty: 870
Rejestracja: 02-05-2010
Lokalizacja: Wadowice
Podziękował: 115 razy
Podziękowano: 58 razy

Postautor: Wiktor » 14 paź 2014, o 14:08

Filo1 pisze:
valoos pisze:Przez tego piep%#go ROHS'a musiałem swojego Gforce'a 8800 wypiekać w piekarniku... :evil:


Wiesz, że to jest naprawa na dość krótki okres?

a jaka jest na dłuższy okres? bo mój 8800gtx leży już parę lat w szufladzie a z ciekawości bym sprawdził czy możne jeszcze rzucić obraz na ekran

Wróć do „Prądownia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość