Heli - ogon (pasek vs wałek)

Zasady działania, ustawienia, modyfikacje...
Awatar użytkownika
Synthax2
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 33
Rejestracja: 19-12-2010
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 10 razy

Postautor: Synthax2 » 26 sty 2011, o 19:53

Chciałem opisać pokrótce różnice pomiędzy wałkiem a paskiem w napędach ogona.
Wielu nowych adeptów sztuki latania ma poważny dylemat co wybrać. Mam nadzieję, że poniższy opis będzie pomocny:

Pasek (idzie na tapetę jako pierwszy, bo jest na literę 'p')

To rozwiązanie ma bardzo długą tradycję w modelach śmigłowców.

Do jego zalet należą:

- małe szanse na uszkodzenie w razie uderzenia ogonem w ziemię
- bardzo cicha praca
- często jest zdecydowanie tańszy niż wałek
- zmniejsza ryzyka uszkodzenia zębatkę w ramie w trakcie uderzenia, lepiej absorbuje siłę dzięki elastyczności
- eliminuje przekazywanie na ogon drgań napędu głównego

Wady:

- wymaga każdorazowego sprawdzenia osobno przed pora letnią kiedy się rozciąga jak również przed zimą kiedy się kurczy. Nie jest regułą, że trzeba go luzować lub naciągać, ale warto sprawdzić.
- jeśli jest źle (za mocno) napięty może powodować znaczny spadek energii wirnika w czasie autorotacji
- ulega powolnemu przecieraniu, jednak bez przesady, po prostu wymaga inspekcji np.: 3 razy w sezonie
- ze względu na swoja elastyczność nie przekazuje momentów z taka sama siła co wałek. Jednak jest to zauważalne tylko u wyczynowych pilotów F3N (3D).
- wymaga sztywnej rury ogonowej

Wałek

To przede wszystkim bardzo modne rozwiązanie.

Zalety:

- znikome straty energii w czasie transmisji napędu na wirnik ogonowy. Jednak warto pamiętać o tym, że w modelach niskiej klasy straty spowodowane nieosiową pracą wałka potrafią być większe niż przy zastosowaniu paska.
- reakcja 1:1, nie ma ogniwa elastycznego przy przekazaniu napędu. Przez to bardzo dobrze sprawdza się przy szybkich piruetach.
- łatwiejsza wymiana

Wady:

- przenosi wszelkie niepożądane drgania napędu na ogon
- pracuje znacznie głośniej niż pasek
- jest jednorazowy w przypadku mocniejszego uderzenia ogonem w ziemię
- z reguły droższy niż pasek
- wymaga inspekcji łożysk raz w sezonie
- łatwo uszkodzić zębatki przy autorotacji kiedy wirnik spotka się z trawą lub innym podłożem
- zależnie od konstrukcji wymaga rozebrania skrzyni wałka w ramie w razie potrzeby wyjęcia go.

Wagowo zależy wiele od producenta. Pasek wcale nie musi być cięższy.

Konkluzja:

Podczas sportowego latania różnice między rozwiązaniami mogą nie być specjalnie wyczuwalne. Dodatkowo im większy model tym straty mocy podczas autorotacji są mniejsze. Więc nie jest to kwestia decydująca.
Jeśli wybieramy pierwszy lub drugi model dla siebie polecałbym zdecydowanie pasek. Jest od bardziej kraszoodporny. A to ważna rzecz. Zaś osobom, które zdecydowały się na loty 3D i upewniły w swej decyzji doradziłbym wałek.
W dobie popularności cichszych modeli elektrycznych dużo przyjemniejsze są dźwięki wydawane przez cichą mechanikę, kiedy słyszymy głównie łopaty które wydaję ten przyjemny hipnotyzujący furkot.

Mając możliwość latania zarówno na wałku jak i na pasku, jestem zdecydowanym zwolennikiem paska. Przez 4 lata posiadania modelu z paskiem miałem tylko jedną sytuację w której go wymieniłem. Latając przez półtora roku modelem z wałkiem wymieniłem w nim jego 3 sztuki.

Uogólniając można napisać, że wałek to rozwiązanie preferowane przez pilotów F3N(3D)/Fun Fly, zaś pasek przez pilotów F3C/Sportowych/Uczących się sztuki pilotażu.

Dla porównania: odgłosy modeli z paskiem:

http://www.youtube.com/watch?v=lbacs2Mg ... re=related

oraz z wałkiem:

http://www.youtube.com/watch?v=VLL3ZXwKq9M
http://f3cpl.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Sebus
Stały bywalec...
Posty: 154
Rejestracja: 11-10-2010
Lokalizacja: Nowa Sól
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 40 razy

Postautor: Sebus » 28 sty 2011, o 01:29

dodam tylko jeszcze do tej dobrej wypowiedzi, że pasek przenosi ładunki elektrostatyczne w co poniektórych modelach co często prowadzi do utraty kontroli nad modelem a ogon obraca się niespodziewanie o 90 lub więcej stopni podczas wyładowania.
Rexy:250,450,600N,700N. Sirocco, SM50E i wiele innych
------>SYMULATOR to PODSTAWA!<-------
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2086
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UK - West Sussex
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 201 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 28 sty 2011, o 10:12

A ja dodam jeszcze, że pasek chodzi lepiej i ciszej jeżeli jest okresowo smarowany np. teflonem w spray'u lub smarem silikonowym.
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 28 sty 2011, o 10:26

Sebus pisze:...pasek przenosi ładunki elektrostatyczne w co poniektórych modelach...

Mam wątpliwość czy pasek je przenosi czy generuje. :dk:
Piotrek
Awatar użytkownika
Sebus
Stały bywalec...
Posty: 154
Rejestracja: 11-10-2010
Lokalizacja: Nowa Sól
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 40 razy

Postautor: Sebus » 31 sty 2011, o 01:33

miszcz_waw pisze:
Sebus pisze:...pasek przenosi ładunki elektrostatyczne w co poniektórych modelach...

Mam wątpliwość czy pasek je przenosi czy generuje. :dk:


wszystko jedno :P co ważne, że kreciol może być:(
Rexy:250,450,600N,700N. Sirocco, SM50E i wiele innych
------>SYMULATOR to PODSTAWA!<-------
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7360
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 4 wrz 2015, o 13:38

Zastanawiam się jak to jest ze smarowanie elementów w naszych modelach. O ile wiadomo, ze łożyska w głowicy się smaruje, normalne łożyska nie ma sensu o tyle w temacie pasków nie mam już jasności.

Ja miniaka nie smarowałem ale generalnie widziałem, że się go smaruje, nawet było to poruszane w temacie elektrostatyki ale w dużych modelach?

G500 oba paski smarować?
Albo Protos Max?

I jeżeli tak to rozumiem, że smarem silikonowym, a może olejem silikonowym- wtedy można dać cieńszą warstwę i nie uwali się na wszystko jak w nitro?
Helikoptery
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 4 wrz 2015, o 14:37

wojtekr pisze:normalne łożyska nie ma sensu
a przepraszam dlaczego nie ma sensu?
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7360
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 4 wrz 2015, o 14:37

bo są zamknięte i nasmarowane
Helikoptery
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7360
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 4 wrz 2015, o 14:39

nawet kiedyś zrobiłem taką próbę i główne łożysko wału w spalinie zastosowałem zamknięte (normalnie się je otwiera przed montażem albo stosuje otwarte).

Niestety wniosków nie znam bo mi model ukradli :lol:
Helikoptery
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 15802
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1460 razy
Podziękowano: 680 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 4 wrz 2015, o 14:43

Do listy bym też dorzucił protosa 500. Miniaka smaruje... ale tylko dlatego ze ciszej/luzniej chodzi.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | 2x Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 3 - nie po-byku | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 4 wrz 2015, o 14:54

protos jest specyficzny jak chodzi o pasek więc wg mnie nie jest reprezentantywny dla takich np 500tek. Ja nigdy nie smarowałem pasków a już na pewno nie od zębatej strony. Jeśli łożyska prowadzące są sprawne (o ile w ogóle są - np HBKing) to nie widzę potrzeby.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Kenobi36
Olimp forum
Posty: 5064
Rejestracja: 01-10-2014
Podziękował: 67 razy
Podziękowano: 504 razy

Postautor: Kenobi36 » 4 wrz 2015, o 15:29

Ja zawsze smaruję we wszystkich modelach.
Smarem silikonowym, bardzo małą ilość, i nic się nie babrze.

Np jak się rolki w g700 nagrzeją to pasek aż skrzypi. Czyli jest tarcie, jak jest chłodno lub pasek jest cieńszy to tego nie słychać ale tarcie też musi być.
Niech Moc Będzie z Wami,
Ben
DX18 Gasser 700 Goblin 550 Protos Mini
RCmaniak.pl - SAB Goblin, MSH Protos, Spektrum, Fatshark, Cześci Trex, Drony wyścigowe
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3275
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 297 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 4 wrz 2015, o 15:35

Kenobi36 pisze:jak się rolki w g700 nagrzeją to pasek aż skrzypi. Czyli jest tarcie, jak jest chłodno lub pasek jest cieńszy to tego nie słychać ale tarcie też musi być.
czyli lepiej żeby pasek się ślizgał po rolkach? a nie lepiej żeby rolki miały lepsze łożyska?
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Kenobi36
Olimp forum
Posty: 5064
Rejestracja: 01-10-2014
Podziękował: 67 razy
Podziękowano: 504 razy

Postautor: Kenobi36 » 4 wrz 2015, o 16:23

Nie ma bata aby pasek się ślizgał w protosie. W goblinie przy silniku też nie, przy ogonie w goblinie też nie ma szans, dopiero w g500 jak się rolkę ogonową zmieni na mniejszą to w ekstremalnych sytuacjach potrafi przeskoczyć.

To są paski z okrągłymi zębabi, styk zęba jest prawie pod kątem 90st.
Co innego z trapezowatowymi jak w trexach, małe rolki, gorszy pasek, przeskakiwać będzie, nawet na sucho.
Niech Moc Będzie z Wami,
Ben
DX18 Gasser 700 Goblin 550 Protos Mini
RCmaniak.pl - SAB Goblin, MSH Protos, Spektrum, Fatshark, Cześci Trex, Drony wyścigowe
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 7520
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 706 razy
Podziękowano: 486 razy

Postautor: aikus » 4 wrz 2015, o 17:06

No i niestety, mimo, ze jest to wbrew... Wszelkim prawidlom technicznym, jakims podrecznikom i tak dalej,zgadzam sie z kenobim. Doswiadczenie mowi tyle, ze kultura pracy nasmarowanych paskow jest wyzsza. Choc jak mowie nie slyszalem zeby kiedykolwiek ktokolwiek smarowal np. Pasek rozrzadu, hehe.
A co do tarcia, @ramotny, zapewniam Cie ze nie bedzie sytuacji takiej, ze rolki stoja a pasek sie po nich slizga. Tu chodzi o tzw tarcie toczne albo potoczyste. Hint: wagon kolejowy wazy ... No nie wiem ile ale z pewnoscia kilkanascie ton lub wiecej. Ktokolwiek mial okazje i probowal przepychac niezahamowany wagon po bocznicy odkryl ze robi sie to z latwoscia. Malucha po asfalcie przepychal chyba kazdy i sily powtrzeba mniej wiecej tyle samo. A probowal ktos kiedys pchac malucha po piachu...?
...
Stalowe kola na szynach odksztalcaja sie niewiele i tarcie toczne jest nie wielkie. Gumowe kola sa miekkie i na asfalcie odksztalcaja sie batdziej i tarcie jest wieksze. Na piachu jeszcze bardziej odksztalca sie piach... Ale to juz bez znaczenia co sie odksztalca. Pasek.... Jest gumowy. Jest miekki.
Rowerem po mokrym asfalcie jedzie sie lzej. Samochod w czasie deszczu mniej pali i lzej sie toczy.
I nie mowimy o sytuacjach zrywania przyczepnosci.
Tarcie toczne - o to tu chodzi.
Awatar użytkownika
super_mario2
Elita forum...
Posty: 980
Rejestracja: 05-02-2011
Lokalizacja: Halinów
Podziękował: 53 razy
Podziękowano: 44 razy
Kontaktowanie:

Postautor: super_mario2 » 5 wrz 2015, o 09:36

W najnowszych silnikach pasek rozrządu potrafi być zanurzony w oleju.
Pozdrawiam Mariusz
Goblin 700, T-Rex 450 PRO V2 3GX, 600 ESP BeastX
E-flite MSR, FPVRaptor
Spektrum DX8, Phoenix RC
Awatar użytkownika
Artu
Fochmen
Posty: 2805
Rejestracja: 09-01-2011
Lokalizacja: 52°38'25''N, 20°56'31''E
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 330 razy

Postautor: Artu » 5 wrz 2015, o 09:51

Chyba pomyliło się Tobie z łańcuchem :masakra: :vhappy:
Pozdrawiam, Artur
"...rzeczy niemożliwe do zrobienia robią ci, którzy o tym nie wiedzą"
Awatar użytkownika
super_mario2
Elita forum...
Posty: 980
Rejestracja: 05-02-2011
Lokalizacja: Halinów
Podziękował: 53 razy
Podziękowano: 44 razy
Kontaktowanie:

Postautor: super_mario2 » 5 wrz 2015, o 12:34

Właśnie nie - pasek w oleju na wzór łańcucha. :gas:
Pozdrawiam Mariusz
Goblin 700, T-Rex 450 PRO V2 3GX, 600 ESP BeastX
E-flite MSR, FPVRaptor
Spektrum DX8, Phoenix RC
Awatar użytkownika
Kenobi36
Olimp forum
Posty: 5064
Rejestracja: 01-10-2014
Podziękował: 67 razy
Podziękowano: 504 razy

Postautor: Kenobi36 » 5 wrz 2015, o 19:49

Jak zimering wywali to nawet w każdym silniku :vhappy:
Niech Moc Będzie z Wami,
Ben
DX18 Gasser 700 Goblin 550 Protos Mini
RCmaniak.pl - SAB Goblin, MSH Protos, Spektrum, Fatshark, Cześci Trex, Drony wyścigowe
Awatar użytkownika
Kula
Elita forum...
Posty: 1095
Rejestracja: 04-01-2013
Lokalizacja: Pruszków, Warszawa
Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 114 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Kula » 5 wrz 2015, o 20:13

super_mario2 pisze:W najnowszych silnikach pasek rozrządu potrafi być zanurzony w oleju.


Zgadza się. Ta technologia rozwijana przez firmę Gates nazywana jest Hot Oil lub Belt in Oil.
Stosowane w silnikach np. Forda 1.0 Ecoboost oraz 1.5 TDCi (po 2008 roku). Nie jest to wiec jakaś nowość.

A co do smarowania w modelach. W Protosach nie smaruję. W goblinie chyba zacznę bo piszczy i trzeszczy a do tego miałem ostatnio jakąś dziwną akcję wyglądającą na elektrostatykę...
"Każden jeden musi se czasem polatać..." (Złomek-Auta)

Graupner HOTT

Wróć do „Ogólnie o modelach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości