Lynx Oxy 4

Pan Byku sobie ten dział zażyczył. Niech teraz wymyśla nam opis...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 17326
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1571 razy
Podziękowano: 768 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 12 sie 2019, o 22:09

Kbar tak ma. Myślę, że po prostu nie zauważyłeś ;)
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 17326
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1571 razy
Podziękowano: 768 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 12 sie 2019, o 22:09

Ale jest na to rada: zamiast wisieć, latać. Wtedy jest ok
Awatar użytkownika
Carson
Elita forum...
Posty: 787
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 59 razy
Podziękowano: 19 razy

Postautor: Carson » 13 sie 2019, o 07:12

Potwierdzam :piwo: U mnei kbar w x360 tez powoduje wachlowanie ogona w zawisie ale w locie jest wszystko ok
X360 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
Osa
Domownik forum...
Posty: 264
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 11 razy

Postautor: Osa » 13 sie 2019, o 16:28

Aha. Ok. Dziękuję. Może faktycznie do tej pory byłem zbyt przejęty by widzieć to falowanie.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3427
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 23 razy
Podziękowano: 290 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 13 sie 2019, o 17:39

miruuu pisze:Kbar tak ma...


...w maszynach w których są wibracje w osi równoległej do wału.
W starannie poskładanym heliku z prostymi wałami, zębatkami, dobrymi łożyskami i wyważonymi łopatami nic nie rybkuje nawet z niezbyt wyszukanym serwem (DS520).
To jest tania podróba porządnego ale dość już starego systemu - nieporównywalnie gorzej toleruje i filtruje wibracje niż współczesne FBLe.
Awatar użytkownika
Carson
Elita forum...
Posty: 787
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 59 razy
Podziękowano: 19 razy

Postautor: Carson » 14 sie 2019, o 07:55

mwx pisze:
miruuu pisze:Kbar tak ma...


...w maszynach w których są wibracje w osi równoległej do wału.
W starannie poskładanym heliku z prostymi wałami, zębatkami, dobrymi łożyskami i wyważonymi łopatami nic nie rybkuje nawet z niezbyt wyszukanym serwem (DS520).
To jest tania podróba porządnego ale dość już starego systemu - nieporównywalnie gorzej toleruje i filtruje wibracje niż współczesne FBLe.


Nie wiem czy Twoja teoria jest w 100% prawdziwa. Czy sama praca ogona na pasku nie wprowadza wibracji i drgan? ;) Uwazam, ze na dlubanie/naprawianie/skladanie modelu i tak poswiecam wiecej czasu niz niejeden pilot na forum - po prostu lubie to robic i lubie jak wszystko gra. A w mojej x360 ogon rybkuje w zawisie. Jesli KBAR wymaga jeszcze wiecej spuszczania sie nad modelem (ktory i tak predzej czy pozniej wbije sie w ziemie) to ja dziekuje takiemu FBLowi. Moja stara 450 z zyx s2 nie ma takich problemow a i sam model lata nienagannie wg mnie.
X360 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3427
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 23 razy
Podziękowano: 290 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 14 sie 2019, o 08:14

Carson pisze:Jesli KBAR wymaga jeszcze wiecej spuszczania sie nad modelem (ktory i tak predzej czy pozniej wbije sie w ziemie) to ja dziekuje takiemu FBLowi. Moja stara 450 z zyx s2 nie ma takich problemow a i sam model lata nienagannie wg mnie.


Masz to za co płacisz. ZYX był 2x droższy niż kbar, mimo że zawsze był opcją "budżetową".

Albo spuszczasz się nad modelem (który nie jest tego wart), albo tolerujesz skutki wibracji, albo inwestujesz we współczesnego FBLa i latasz.
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 17326
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1571 razy
Podziękowano: 768 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 14 sie 2019, o 08:21

Jeżeli MWXowi ogon nie falował na kbarze to jest jedyną osobą, którą znam z takim zjawiskiem :) Dlatego bym jednak wyszedł z załozenia, że albo Ci to nie przeszkadza i masz fajnego FBLa za grosze, albo przeszkadza i żaden oszczędzony grosz Ci tego nie wynagrodzi :D
Awatar użytkownika
Osa
Domownik forum...
Posty: 264
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 11 razy

Postautor: Osa » 15 sie 2019, o 17:42

Raz faluje raz nie. Ale to i tak teraz przerwa.
Krecisko zaliczone. Łopatki muszę kupić, taki mały dynks, i zębatka główna wyszczerbiona.ObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
Clad
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 90
Rejestracja: 16-06-2019
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 3 razy

Postautor: Clad » 15 sie 2019, o 17:58

Że tak spytam nieśmiało... masz może jakiś symulator? Widze że łopaty i łopatki na bogato. Troche ich szkoda do zawisokretów ;)
Awatar użytkownika
Osa
Domownik forum...
Posty: 264
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 11 razy

Postautor: Osa » 15 sie 2019, o 18:09

Mam i niewiele to daje. Wygląda, że po prostu to nie dla mnie, kiepski ze mnie pilot i lepiej nie będzie nie ma co się oszukiwać.
Zamówię części, wymienię i się pożegnamy z helikiem.
Zwyczajnie się tego typu modeli boję i tracę orientację, pewność, umiejętności latania robią się poniżej krytyki.
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.

P.S. Jak ktoś mi jakąś ofertę to zapraszam.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
Lukasz
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 46
Rejestracja: 12-02-2019
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Lukasz » 15 sie 2019, o 18:26

Ee tam - tez tak mialem. Po okolo 20 tym krecie na gdzies 200 lotozawisow rozdeptalem helikopter. Kolejne podejscie tym razem MEGA POMALUTKU do przodu i juz calkiem dobrze mi sie lata.
Awatar użytkownika
Carson
Elita forum...
Posty: 787
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 59 razy
Podziękowano: 19 razy

Postautor: Carson » 15 sie 2019, o 18:28

Kup mikrusa i ucz sie kierunkow. Ewentualnie cwicz tylko na symku orientacje, zawisy i proste przemieszczanie sie w roznych kierunkach. Jak to opanujesz i wzglednie rzadko bedziesz sie rozbijal na symku/mikrusem to wtedy przejdz na wiekszy model. Wiem o czym piszesz bo mialem to samo. Zwiekszone tetno przy lataniu sprzyja pomylkom i kretom a skoro dzwiek 450 powoduje u Ciebie strach to masz przepis na rozbijanie modelu co wyjscie.
X360 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
Clad
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 90
Rejestracja: 16-06-2019
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 3 razy

Postautor: Clad » 15 sie 2019, o 18:36

Ja zanim wogole podniosłem jakis model do góry to już było rozwalonych kilka kpl łopat, przemielone zębatki itd. W koncu jak pierwszy model zawisną w powietrzu ogonem do mnie, zeby prosciej kontrowac to zatrzymalem sie na tym etapie przez dłuzszy czas. Cały czas w tej samej pozycji, jedynie wysokosc sie zmieniala. Po okolo 20-30 zawisach tylem przyszedl czas na zawisy bokiem. Najpierw w jedna a pozniej druga strone a na koniec zawis kabinka do mnie. Lądowanie zawsze ogonem do siebie, zeby sterowanie bylo orientacyjne.

Po 1. Nie poddawaj się.
Po 2. Kup sobie trexa lub tarota 450 bo sa do tego śmiesznie tanie części zamienne. (Na ali kupilem 5kpl łopat z włókna szklanego za 80zł-do nauki wystarczą)
Po 3. Symulator to podstawa!!! Jak nie ogarniasz symka to szkoda wychodzić z domu z helikiem. No chyba ze lubisz krety ;)
Awatar użytkownika
Carson
Elita forum...
Posty: 787
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 59 razy
Podziękowano: 19 razy

Postautor: Carson » 15 sie 2019, o 18:41

Mi bardzo duzo w nauce pomogl ten poradnik ->>> https://www.helifreak.com/showthread.php?t=531380
i tutoriale SmackTalk RC
X360 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
gcze
Elita forum...
Posty: 812
Rejestracja: 18-01-2019
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 142 razy
Podziękowano: 27 razy

Postautor: gcze » 16 sie 2019, o 01:10

Osa pisze:Mam i niewiele to daje. Wygląda, że po prostu to nie dla mnie, kiepski ze mnie pilot i lepiej nie będzie nie ma co się oszukiwać.
Zamówię części, wymienię i się pożegnamy z helikiem.
Zwyczajnie się tego typu modeli boję i tracę orientację, pewność, umiejętności latania robią się poniżej krytyki.
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.

P.S. Jak ktoś mi jakąś ofertę to zapraszam.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka


Oj tam gówno prawda, chyba, że po prostu Ciebie to nie bawi. Zacząłeś z grubej rury, według mnie bez sensu, trzeba mikrusa.
Mikrus jest bez porównania trudniejszy w pilotażu od jakiejkolwiek grubej, drogiej krowy, za to posiada o wiele mniejszy WOG (Współczynnik Obsrania Gaci). Na nim robisz setki kretów i potem takim dużym modelem startujesz już w miarę na luzie (oczywiście mam na myśli latanie, nie akrobacje)
Jeśli czujesz się tak jak opisujesz, zwyczajnie nie ogarniasz kierunków i to jest normalne. Mikrus najlepszy do tego. Wylataj nim kilkadziesiąt godzin i będzie ok.
Symulator w porównaniu do mikrusa słabo uczy, bo jest zwyczajnie nierealistycznie za łatwy.
Nie sugeruj się kompletnie wyczynami niektórych ludzi z forum, przeciętny śmiertelnik potrzebuje na to tysięcy godzin, a jak nie ma talentu to i nigdy tego na takim poziomie nie ogarnie.
Kierunki to podstawa, bez tego nie ma o czym gadać, a nie jest to proste. Ja dalej się motam, a trochę miesięcy już tam latam, cały czas jakiś zakręt jest łatwiejszy i z jednej strony jest dużo łatwiej niż z drugiej.
Dalej nie potrafię wykonać w pełni prawidłowej, równej ósemki (chociaż fikać już próbuję)
Heliki są przesrane i to jest w nich najfajniejsze :thumb:
XK K110 | T-REX 250 | Mini Titan | X360 | Trex 600n nadciąga| jumper T12
Awatar użytkownika
Osa
Domownik forum...
Posty: 264
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 11 razy

Postautor: Osa » 16 sie 2019, o 05:43

Clad pisze:Że tak spytam nieśmiało... masz może jakiś symulator? Widze że łopaty i łopatki na bogato. Troche ich szkoda do zawisokretów ;)


Sugerujesz zmianę łopat i łopatek na inne? Jakie?
Mam jeszcze cały osprzęt do "strecza" ale nie wiem czy w ogóle myśleć o tym bo nie wiem jak to działa, co daje taka zmiana? Można gdzieś o tym poczytać?
No chyba, że ktoś w kilku słowach opisze....
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 17326
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1571 razy
Podziękowano: 768 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 16 sie 2019, o 06:15

Ja bym na Twoim miejscu odpuścił stretcha. Może będzie ciut fajniej latał (większy wirnik przy zbliżonej wadze), ale będzie robił większą rozpierduche przy kretach, co w Twoim przypadku może mieć znaczenie (pierwsze kroki = sporo yebnięć).

Nie poddawaj się tylko walcz. Nikt nie zaczął od razu ładnie latać. Poza może wyjątkowymi zdolniachami każdy z nas musiał natłuc lotów i helików zanim opanował podstawy.

Zanim kupiłem 450tke miałem już opanowaną na mikrusie postępówke a mimo to większym helikiem latałem bardzo ostrożnie. Nie rób nim więcej niż czujesz że potrafisz a granica sama będzie się po trochu przesuwać. A jak masz mikrusa / symka to tam dawaj w palnik i ćwicz różne kombinacje.

Dodam też że zarówno w symku jak i mikrusie warto walczyć do końca za każdym razem, bez założenia że to tylko symek, mikrus, nie udało się to hold i jeszcze raz. Ćwicz odruchy ratowania helika - bardzo się przydają. Ja sadze mnóstwo kretów, ale prawie wszystkie są częściowo kontrolowane i zanim helik pacnie, jest już bezpiecznie ułożony a straty z reguły symboliczne.
Awatar użytkownika
Osa
Domownik forum...
Posty: 264
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 11 razy

Postautor: Osa » 16 sie 2019, o 06:37

Naprawiamy. Mam ofertę części zamiennych. Powolutku będę go sobie odbudowywał.
Mam jeszcze jedno podejrzenie ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. Ten krecik to jakiś dziwny był ale nie nagrywałem więc może sobie to tylko wyobraziłem. Z tym, że to nie pierwszy taki dziwny przypadek, a model 3 który spadł jakby od zakłóceń i niekoniecznie od "zakłóceń na drążkach".
Macie jakiś pomysł jak zmierzyć pobliskiego krótkofalowca? Dwa dni latałem szybowczykiem piankowlotem na 35MHz i helikiem, było spoko, a wczoraj helik jakby na chwilę odciął silnik potem podskoczył i poszedł na plecy, uratowałem na tyle że pierdzielnął ogonem, wisiałem może z 4 - 6 metrów nad łączką.
W zeszłym roku poległ w tym miejscu Fun Fly i inny model taki do fpv. Zmieniłem radio i link mam teraz FrSky DJT, no cuda.
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 17326
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1571 razy
Podziękowano: 768 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 16 sie 2019, o 06:59

Nie wiem jak to zmierzyć, ale moze postaw model na łące, polataj troche z nadajnikiem i popatrz jaki masz poziom rssi. Swoją drogą - failsafe ustawiłeś?

Wróć do „Lynx”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość