Rower elektryczny

Na każdy temat. Byle kulturalnie...
Regulamin forum
Jakiekolwiek wulgaryzmy, obrażanie innych użytkowników i wszelkie inne działania sprzeczne z powszechnie przyjętymi normami społecznymi będę automatycznie eliminować posty, wątki a nawet autora.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8863
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 773 razy
Podziękowano: 547 razy

Postautor: aikus » 5 kwie 2019, o 16:40

Tia.
Ja w międzyczasie pobadałem temat jeszcze po swojemu i wyszło, że taki middrive to jest jednak .... nie bardzo.
W sensie tak jakby do tarczy na wiatrówkę strzelić z kałacha i w dodatku trafić w ścianę, obok tarczy.
Bo, oprócz łańcucha w dupę dostaje też przekładnia (to w sumie oczywiste nie wiem czemu o tym nie pomyślałem).
Ale to mniejszy pikuś, no bo ... cóż tyle ona dostanie w dupę ile ja jej dam, więc OK.
Tak czy siak napęd 500W to nie do takiego roweru.
Druga sprawa to że TE napędy napęd mają wbudowane wolnobiegi.
A to oznacza, że tracę hamulec torpedo z tylnej piasty.
A to oznacza, że muszę dorobić, bo nie wyobrażam sobie jazdy na jednym hamulcu w ogóle a już z takim napędem to w ogóle w ogóle.
A to oznacza, że zaczynam wymieniać pół roweru i zaczyna to kosztować tyle ile by kosztował cały rower elektryczny już wcale nie z najniższej półki.

Istnieją napędy do supportu obsługujące hamulec torpedo.
Ale raz, że kosztują prawie tyle samo co te bafangi, a dwa mają pozostałe wady na które w tej sytuacji po prostu nie chcę się już godzić.

Ergo - wracam do koncepcji przedniego koła.
Pierwszy pomysł był najlepszy.
I wszystko wskazuje na to, że będę musiał odpuścić założenie 24/48.
Trudno - zgodzę się na 36V.
Mam trochę 3s2200.
Zrobię 9s2p - to mi da 9s 4400 - na początek wystarczy.

Tak czy siak dzięki - pomoc mentalna bardzo cenna.
Niestety wygląda to dokładnie tak źle jak się spodziewałem biorąc poprawkę, że nie przewiduję wszystkiego.
:dk:
Awatar użytkownika
SeKLeS
Lider forum...
Posty: 1501
Rejestracja: 26-09-2014
Lokalizacja: Riom (Francja)
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 120 razy

Postautor: SeKLeS » 5 kwie 2019, o 16:53

Jeżeli tak Ci pasuje, buduj. Każdy bierze sprzęt pod siebie i swój budżet. Zawsze możesz to potem wywalić i kupić mida

Z ciekawości zapytam jeszcze, jest u ciebie miejsce na montaż zacisków v-brake z tyłu?

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
Za co krzywo patrzy na mnie kobieta:
ReX 500EFL 3GX vel ŚPIOCH
Protos Mini vel... Miniak?
Protos Pincet
Extra 260 PA vel WiDmO
Reactor vel Papierzak
F16 - w budowie
Aurora 9
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1779
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 5 kwie 2019, o 16:55

Taka sytuacja:
Leży kupa połamanych różnych rowerów, a wokół siedzi kupa poobijanych rowerowiczów. Nieopodal dwóch zacietrzewionych gości żywo i głośno dyskutuje ze sobą.
Co jest ?
To Aikus z Krecikiem przeprowadzali eksperymenty praktyczne o udziale siły żyroskopowej w jadącym rowerze z różnymi rowerowiczami, a to kopiąc im w kierownice, a to rzucając się na nich z bokowca... Teraz podtykaja sobie przed oczy smartki ze zdjęciami naukowo-dokumentalnymi. Jeden macha rączkami, drugi tupie dla akcentu.
W końcu coś uzgodnili i oddalili się pospiesznie, zanim pokiereszowani rowerowicze wylizali swoje rany.

Taka wizja mi się zjawiła przy popołudniowej kawie...
Aikus, chcesz kawy ?
mikegsx400 pisze: Aikus, przejedziemy się motorkiem po majówce, dobry plan? :D

aikus pisze:Nie nie nie nie nie....
Nie-e.
Nie.

I słusznie. Zawsze podziwiałem rozmiar zaufania moich pasażer... pasażerek, gdy zajmowały miejsce za mną. Albo raczej rozmiar nieświadomości...
Mike, nie planuj stressować Aikusa. Kumplowi przerażona pasażerka najzwyczajniej wysiadła w biegu. Przeżyła tę desperację, ale miała sporo poważnych usterek ciała.
Jak obiecasz ponad wszystko, że będziesz jechał powolutku (nie, nie poniżej 160, tylko powolutku, tak do 30 max. Aaa - km/h , nie m/s ;) ), to Aikusa ciekawość może wygra.

aikus pisze:Moim zdaniem równowagę na rowerze utrzymuje się głownie przez trzymanie w stanie równowagi chwiejnej wypadkowej sił odśrodkowych i sił grawitacji,

A to czasem nie jest właśnie siła żyroskopowa ?
aikus pisze: które starają się ten rower przewrócić.

Jedyną siłą, która stara się obalić rower jest siła grawitacji. To po rozjechaniu się pokrycia linii grawitacji i linii środka ciężkości z linią punktu/-ów podparcia, czyli praktycznie zawsze przy mniej niż trzech punktach podparcia. Rozpaczliwe wysiłki rowerowicza pominąłem ;) .
Zrób ostrożnie taki eksperyment: rozpędż się na prostej równej drodze tak do 15-20 km/h, puść kierownicę (zakładam, że układ jezdny Twojego bike'a jest w dobrym stanie, bez masakrycznych luzów i nienagannie ustawiony) i powoli odchylaj się do tyłu z rączkami złożonymi sztywno na ciele z przodu. Powoli !!! Możesz złapać za nosek siodła, jeżeli nie styknie wychylenia do redukcji siły prowadzącej. Rowerek sam Ci pokaże, gdzie kończy się istotny udział sił żyroskopowych, a zaczyna co innego. To "coś" też Ci pokaże, o ile nie masz flaków z przodu i z tyłu (tak po 2,5 bar dobrze jest do tego testu, bezlitośnie ujawniającego zresztą większość mankamentów układu jezdnego).
Jednak rób to ostrożnie i w skupieniu, z niezbyt dużą prędkością oraz ochroną kolan i dłoni na wszelki wypadek. Nie, nie wpuszczam Cię w kanał, robiłem to wielokrotnie. Nawet jakość ramy się ujawnia czasem... To niezły test wielu rzeczy w rowerku.
aikus pisze: skręć gwałtownie rozpędzonym pojazdem trójkołowym [...]

To trochę co innego, są 3 punkty podparcia.
aikus pisze: [...] czy nawet czterokołowym

Jeszcze inna polka...
Ostatnio zmieniony 5 kwie 2019, o 18:33 przez omcKrecik, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4624
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 262 razy
Podziękowano: 450 razy

Postautor: Artja » 5 kwie 2019, o 17:16

Co jak co, ale Krecik umie pisać relacje. Moja wyobraźnia za każdym razem o trzy zdania wyprzedza treść, a potem mozolnie musi wracać na narrację. Przestałem czytać po akapicie o ograniczonym zaufaniu pasażerek. To nie są tematy na piątek, bo wcześniej musiałem sie wycofać z podejrzeń o wsadzanie kija w szprychy. Jazdy z pasażerką na tylnym błotniku nie zdzierzylem, też bym wysiadł jakby mnie coś tak w rowa laskotalo
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8863
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 773 razy
Podziękowano: 547 razy

Postautor: aikus » 5 kwie 2019, o 17:26

SeKLeS pisze:
Z ciekawości zapytam jeszcze, jest u ciebie miejsce na montaż zacisków v-brake z tyłu?


No właśnie myślałem, że jest, ale ... to jest coś totalnie z dupy - na wysokości opony.
A powinno być poniżej felgi...
Tak, że tego...



omcKrecik pisze:Aikus, chcesz kawy ?



O, kawa... No. Może być.



omcKrecik pisze:I słusznie. Zawsze podziwiałem rozmiar zaufania moich pasażer... pasażerek, gdy zajmowały miejsce za mną. Albo raczej rozmiar nieświadomości...
Mike, nie planuj stressować Aikusa. Kumplowi przerażona pasażerka najzwyczajniej wysiadła w biegu. Przeżyła tę desperację, ale miała sporo poważnych usterek ciała.
Jak obiecasz ponad wszystko, że będziesz jechał powolutku (nie, nie poniżej 160, tylko powolutku, tak do 30 max. Aaa - km/h , nie m/s ;) ), to Aikusa ciekawość może wygra.



Ale nieeee!!! Kurde to nie tak.
Pojechałbym z Mikiem. Raz, że mu ufam, dwa, że skoro przeżył tyle jeżdżąc dwieście po mieście to znaczy, że samobójcy w nim nie ma, trzy, ja już kiedyś jechałem.
Z Wickiem.
Wtedy z garażu po Uhu Porki do paczkomatu.
takim ... wiesz... nie ścigaczem tylko takim czoperem.
I kuźwa było to ... fajne.
Do tego stopnia, że przez kilka dni kombinowałem co by ... jakby tu...
... aż mi przeszło.
I tak ma zostać.

Nie no... Z byle kim bym nie wsiadł, ale tu w przypadku Majka to nie chodzi o to.
Nie nie.
Po prostu nie chcę i już.



omcKrecik pisze:Jedyną siłą, która stara się obalić rower jest siła grawitacji.
To po rozjechaniu się pokrycia linii grawitacji i linii środka ciężkości z linią punktu/-ów podparcia, czyli praktycznie zawsze przy mniej niż trzech punktach podparcia. Rozpaczliwe wysiłki rowerowicza pominąłem ;) .


No tak tak.


omcKrecik pisze:
Zrób ostrożnie taki eksperyment: rozpędż się na prostej równej drodze tak do 15-20 km/h, puść kierownicę (zakładam, że układ jezdny Twojego bike'a jest w dobrym stanie, bez masakrycznych luzów i nienagannie ustawiony) i powoli odchylaj się do tyłu z rączkami złożonymi sztywno na ciele z przodu. Powoli !!! Możesz złapać za nosek siodła, jeżeli nie styknie wychylenia do redukcji siły prowadzącej. Rowerek sam Ci pokaże, gdzie kończy się istotny udział sił żyroskopowych, a zaczyna co innego. To "coś" też Ci pokaże, o ile nie masz flaków z przodu i z tyłu (tak po 2,5 bar dobrze jest do tego testu, bezlitośnie ujawniającego zresztą większość mankamentów układu jezdnego).


Wow - fajny patent, muszę spróbować. Fakt faktem, że zaczynam wtedy zmierzać powoli w kierunku jazdy na jednym kółku, tudzież jazdy na monocyklu - bo przenosząc cały ciężar ciała na tylne koło, tak prawie, że do utraty przyczepności przedniego - dokładnie to się dzieje.
Tego jeszcze nie robiłem.

ALE...
... jazda na monocyklu też nie jest utrzymywana w równowadze WYŁĄCZNIE za pomocą sił żyroskopowych.
Monocykl wszekże też skręca.
Skręca bo pochylające się koło zaczyna ... jechać w koło a nie prosto.

Więc nadal nie jestem przekonany czy ten eksperyment aby na pewno dokładnie pokaże to co mi mówisz...


omcKrecik pisze:Jednak rób to ostrożnie i w skupieniu, z niezbyt dużą prędkością oraz ochroną kolan i dłoni na wszelki wypadek. Nie, nie wpuszczam Cię w kanał, robiłem to wielokrotnie. Nawet jakość ramy się ujawnia czasem... To niezły test wielu rzeczy w rowerku.


Wiem, wiem, jazda bez trzymanki to jedna z pierwszych rzeczy które sprawdzam w każdym rowerze który ma być mój.
Tutaj - już pisałem - mankament ramy jest taki, że jak mam ciężar na bagażniku na tylnym kole, a nie mam nic w przednim koszyku (choćby butelki z wodą) to cała rama wpada w taki rezonans - lewo prawo.
Bez obciążenia z tyłu, lub z niewielkim obciążeniem z przodu - nie ma tego problemu.
Kiepska sztywność babskiej ramy - nic na to się nie da zrobić.
W normalnej jeździe nie przeszkadza.


omcKrecik pisze:
aikus pisze: skręć gwałtownie rozpędzonym pojazdem trójkołowym [...]

To trochę co innego, są 3 punkty podparcia.


Do pewnego momentu tak.
A to co powoduje, że robią się dwa a potem gleba to ... siła odśrodkowa (ta działająca na cały pojazd).

omcKrecik pisze:
aikus pisze: [...] czy nawet czterokołowym

Jeszcze inna polka...


jak wyżej.


Aaaaha... Co do jazdy pasażerki na tylnym siedzeniu:

Napis na plecach na koszulce motocyklisty:

Jeśli możesz
to przeczytać
to znaczy, że
ta ździra
już spadła.

Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1779
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 5 kwie 2019, o 18:20

:vhappy: :vhappy: :vhappy:
Dobre... Na wszystko jest sposób, powiadają doświadczeni ;)
Aikus, Twoja kawa... Pocukruj sobie sam.
aikus pisze: Fakt faktem, że zaczynam wtedy zmierzać powoli w kierunku jazdy na jednym kółku,

Tak jest.
aikus pisze: tudzież jazdy na monocyklu

Nie, nie - monocykl to troszkę inaczej, on ma być wzdłużnie konstrukcyjnie symetryczny masowo i wokół tego balansowany, nie tak jak rower.
aikus pisze: bo przenosząc cały ciężar ciała na tylne koło, tak prawie, że do utraty przyczepności przedniego

Jesteś na dobrym tropie.
aikus pisze:Więc nadal nie jestem przekonany czy ten eksperyment aby na pewno dokładnie pokaże to co mi mówisz...

To zależy, jak odbierzesz to, co zauważysz. Sądzę, że to rozkminisz i będziesz miał satisfaction.
Podpowiem Ci jeszcze, że kluczowym czynnikiem w takiej już nieco wyższej szkole jazdy jednośladem jest rozkład nacisków osi przód/tył. On nie jest stały, ma na to wpływ kierowca i stan ruchu pojazdu. Jak nauczyć się to wykorzystywać, to można wjechać motórkiem tam, gdzie inni już nie wjadą. A i czasem zachować życie...
aikus pisze: to cała rama wpada w taki rezonans - lewo prawo.

To ma swoją nazwę - shimmy. Wyjaśnienie teoretyczne byłoby dość obszerne i nudne. Był taki sprzęt dawno temu produkowany i zaniechany, Suzuki GS600 (zdaje się...) zwana "krwawą Suzi" nie tylko z powodu fabrycznej czerwieni kół. Miał fatalnie zaprojektowany układ jezdny i wpadał w shimmy nie do wygaszenia przy sporej prędkości, nagle się to działo i zaskakująco dla niewtajemniczonych. Wiele osób tak zakończyło swój żywot, mówiono o blisko tysiącu. Powiedzmy, że to przesada o jedno zero ;) , ale shimmy to niemiłe zjawisko. Na rowerze przy proponowanej prędkości jest niegrożne nawet, jeżeli się objawi dość nagle.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
edek
Elita forum...
Posty: 580
Rejestracja: 25-02-2010
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 43 razy

Postautor: edek » 6 kwie 2019, o 15:02

Mimo, ze pomysl z mid napedem zostal pogrzebany, to polecam Tsdz2. Posiada torque sensor a po wgraniu nowego softu ma nieograniczone mozliwosci regulacji i funkcji. Ograniczniki, czulosci, stopnie asysty itd... A przede wszystkim naturalne dzialanie (jak np w Boschu) i bez ograniczenia kadencji (co dla kowalskiego ma male znaczenie, ale jesli ktos troche jezdzi to stale 90-110 rpm to norma).
exTeam Gaui
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8863
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 773 razy
Podziękowano: 547 razy

Postautor: aikus » 6 kwie 2019, o 15:53

omcKrecik pisze:To ma swoją nazwę - shimmy. [...]


:wow2: :wow2: :wow2:
Przerażające...
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7693
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 441 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 6 kwie 2019, o 21:06

Pogubiłem się już po drugiej stronie ale biorąc pod uwagę stopień komplikacji znalazłem na OLX'ie coś co może się Wam przydać:

https://www.olx.pl/oferta/zestaw-wspoma ... b5d9d046e0
Helikoptery
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4624
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 262 razy
Podziękowano: 450 razy

Postautor: Artja » 6 kwie 2019, o 21:17

Trochę za późno, bo chociaż fabryka za płotem to od 20 lat rozszabrowana
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7693
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 441 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 6 kwie 2019, o 21:28

Artja pisze:Trochę za późno, bo chociaż fabryka za płotem to od 20 lat rozszabrowana


Ale do braci z za wielkiej wody ta informacja nie dotarła, (albo dotarły ciągniki bez wspomagania) i nie mogąc w to uwierzyć opracowali wspomaganie. A biorą pod uwagę komunikację Aikus<-->Krecik może tego w rowerze Aikusa brakuje. Albo przynajmniej od tego Aikus może zacząć. A dopiero potem wsadzać do roweru napędy. Swoją drogą 2.0l diesel wolnossący w rowerze może robić furorę większa niż nawalanie z shotgun'a do biednego zewłoka piankowego modelu na drzwiach.
Helikoptery
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4624
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 262 razy
Podziękowano: 450 razy

Postautor: Artja » 6 kwie 2019, o 21:36

Ja tam nie wiem, ale wychodzi na to, że w to wszystko aikus jest jakoś zamieszany więc niech się sam tłumaczy. Amerykanie i tak nie zrozumieją :)
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
SeKLeS
Lider forum...
Posty: 1501
Rejestracja: 26-09-2014
Lokalizacja: Riom (Francja)
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 120 razy

Postautor: SeKLeS » 7 kwie 2019, o 18:14

edek pisze:... polecam Tsdz2. Posiada torque sensor a po wgraniu nowego softu ma nieograniczone mozliwosci regulacji i funkcji. Ograniczniki, czulosci, stopnie asysty itd... A przede wszystkim naturalne dzialanie (jak np w Boschu) i bez ograniczenia kadencji (co dla kowalskiego ma male znaczenie, ale jesli ktos troche jezdzi to stale 90-110 rpm to norma).

Cześć Edek. Podeślesz jakieś konkretne źródło informacji na temat tego mida? Może być PL/EN. Rzuciłem okiem w sieci, ale ciężko znaleźć coś poza marketingowym pierd... i pseudo porównaniami.
Mam sprzęt i pojęcie jak bezpiecznie dostroić bafanga pod moje upodobania, więc raczej zmiany nie będzie, ale może cena czyni cuda, i do roweru Katariny bym zapodał na próbę.


Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
Za co krzywo patrzy na mnie kobieta:
ReX 500EFL 3GX vel ŚPIOCH
Protos Mini vel... Miniak?
Protos Pincet
Extra 260 PA vel WiDmO
Reactor vel Papierzak
F16 - w budowie
Aurora 9
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8863
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 773 razy
Podziękowano: 547 razy

Postautor: aikus » 25 kwie 2019, o 12:37

Dobra słuchajcie!
Czas odkopać zdechłą kurę.

Wczoraj skończyłem montować całe ustrojstwo i odbębniłem jazdę testową po osiedlowych uliczkach i parkingu wielopoziomowym (żeby były podgórki i z górki).
Przejechałem 6,5km, i wydrenowałem pakiet 9s2200 do 3,7V/s.
Jazda cały czas na pełnej kurwie - normalnie nigdy tak nie jeżdżę (ale to był test).
Regiel zimny, silnik zimny.
Wszystko gra.



No ale po kolei:
Zdecydowałem się na silnik i kontroler Bafanga, do przedniego koła, 250W, 36V.
Miało być po taniości - wyszło jak zwykle.
Miało wyglądać szmaciarsko i to się akurat udało :)
Miało działać i DZIAŁA!!!

Kilka uwag odnośnie wszystkiego o czym pisaliśmy i wszystkich wątpliwości i rozterek:

1. wady napędu w przednim kole: rzeczywiście przy ciasnych skrętach i małych prędkościach rower zachowuje się troszeczkę inaczej niż normalnie.
Natomiast nie jest to skala zjawiska, która powodowałaby nie wiadomo jaki problem. Nie przy tej mocy.
Z jakiegoś powodu nie spotyka się napędów do przedniego koła mocniejszych niż 350W. Ja mam 250W i sprawa naprawdę jest bez problemu do opanowania - trzeba by było być naprawdę kompletnym nieogarem, żeby się z tego powodu wypierdolić.

2. Nie ma sie co zabierać za robotę nie mając przygotowanych narzędzi do zdejmowania pedałów i rozkręcania supportu. Jest to konieczne, aby zamontować halotronowy czujnik obrotu korby - bez tego wspomaganie działa tylko na manetce gazu, a ostatecznie po przemyśleniu - tak nie chciałem. Miało być na zasadzie wspomagania.
Tym nie mniej, kwestia tak naprawdę dwóch narzędzi (oprócz standardowego zestawu kluczy płaskich, imbusów i śrubokrętów) załatwia temat:
- ściągacz do korby (w moim wypadku śruba M12)
- Klucz do supportu - raczej standardowy do kupienia w decathlonie za chyba 50 złociszy czy coś takiego.

3. Zaplatanie koła na silniku kosztuje w serwisie około 250 złotych. Niestety nie znalazłem serwisu który by mi to wszystko skompletował i zrobił taniej (znalazłem serwisy które twierdziły, że to zrobią, tylko coś nie mogły zrobić). Warto to sobie kupić, no chyba, że ktoś naprawdę wie co robi.
Ja kiedyś zaplatałem koło na piaście, najebałem się z tym cały dzień i potem i tak dawałem do poprawienia.
Co innego wycentrować sobie koło po wywrotce albo pierdolnięciu w krawężnik, a co innego od zera zapleść.
Tam są fachowcy którzy to zrobią i zrobią to dobrze.

Poza tym - standardowa robota rowerowa: wymiana koła, przekładanie opony, dętki, montaż elektroniki, klamek hamulców, kablologia, taśmologia, trytkologia - sama przyjemność.
Najgorsze jest to, że do roboty nie bardzo można pić browara jeśli się potem to chce wypróbować ;)

Dzisiaj po raz pierwszy przyjechałem do roboty rowerkiem na sterydach.
Całą drogę pod dość mocny wiatr.
Żadnych niespodzianek, pakiety wydrenowane mniej więcej do połowy (9s 4400), prędkość przez cały czas nie mniejsza niż 20km/h bez większego wysiłku (poza miejscami gdzie trzeba zwolnić z przyczyn różnych (skrzyżowania, piesi, krawężniki, wertepy - wiadoma sprawa).
Żadnego szaleństwa, ot po prostu przyzwoita jazda z normalną prędkością bez zbytniego wysiłku.

To jest dokładnie to o co mi chodziło.


Narazie będę jeździł na sześciu pakietach 3s2200 - nie mam już narazie na to więcej kapusty więc jeżdżę na tym co mam.
Docelowo pomyślę jednak nad pakietami dedykowanymi i tu mam kolejny dylemat.

36V to napięcie nominalne dla silnika/regulatora.
Założyłem, że jak podłączę do tego 9s LiPo - tp będzie OK (napięcie nominalne 33,3V, pełny 37,8, pusty 27).
A okazuje się, że podłączenie pełnego 9s Li-Po powoduje wyświetlenie na wyświetlaczu połowę naładowania.
Kiedy wyjeżdżę aku to zera, do odcięcia to mam po 3,6V/s - zasadniczo wzorowo, ale te wskazania na wyświetlaczu mi psują optykę.
No i pytanie, czy można to jakoś przeprogramować?
Czy może podłączyć tam 10s, (to będzie w stanie pełnym 42V, nominalnie 37, pusty 30 - dla mnie 10s by było nawet wygodniej).

Ktoś (może jakiś sekleś?? ;) ) może wskazać miejsce z którego można doczytać jakie dokładnie napięcia pracy to obsługuje?
(sprzedawca niestety nie posiada dokumentacji).

Fotki jak komuś zależy - wrzucę ... jakoś... kiedyś ... ;)
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8863
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 773 razy
Podziękowano: 547 razy

Postautor: aikus » 25 kwie 2019, o 13:13

Update: aha, chyba już wiem wszystko...
To proste jest:

https://wiseinnovationtechnologies.com/ ... ang-motor/

Jeszcze tylko kabelek trzeba sobie wystrugać, co też nie wydaje się jakieś mega skomplikowane:

https://www.google.com/search?rlz=1C1GC ... pWTDBN0W10

Odpowiednio podłączyć port szeregowy i po sprawie.
Awatar użytkownika
SeKLeS
Lider forum...
Posty: 1501
Rejestracja: 26-09-2014
Lokalizacja: Riom (Francja)
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 120 razy

Postautor: SeKLeS » 25 kwie 2019, o 17:16

Prawdopodobnie trudne będzie zdobycie wtyczki, którą pożenisz z tą oryginalną w sterowniku. Pamiętam, że kiedyś nie mogłem dostać moich. Szczęśliwie sprzedawca dorzucił gratis kabel do dwóch kitów.
W tej wersji silnika raczej niczego nie upalisz, ale dobrze poczytaj, co zmienia każdy możliwy do modyfikacji parametr. Mid-drivy były przez januszy jarane namiętnie na całym świecie...
Podłączałeś akusy przez watmetter? Ciekawy jestem ile max watów realnie ssie ten silnik. Midy dają tak 50-60% więcej niż nominał, czyli w moim wypadku 1200W przy nominale 750W.
Odnośnie wskazania poziomu naładowania, ja mogłem podać napięcie odcięcia. W moim przypadku dla 12S przyjąłem 42 lub 44V. Maks moich aku przy 4,17V na celę to 50V. Nominał instalacji 48V. Przy takowych ustawieniach wskazanie jest bardzo cacy. Od pełnego, przez jedną krechę do krechy migającej iiii stop orkiestra wreszcie.
Gdzie kupiłeś motor? W Wawie? Może Ci wrzucą potrzebny setup w sklepie?

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
Za co krzywo patrzy na mnie kobieta:
ReX 500EFL 3GX vel ŚPIOCH
Protos Mini vel... Miniak?
Protos Pincet
Extra 260 PA vel WiDmO
Reactor vel Papierzak
F16 - w budowie
Aurora 9
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8863
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 773 razy
Podziękowano: 547 razy

Postautor: aikus » 25 kwie 2019, o 18:50

SeKLeS pisze:Prawdopodobnie trudne będzie zdobycie wtyczki, którą pożenisz z tą oryginalną w sterowniku.


Eee, no co ty, taki problem się goldpinami podłączyć?
Trzech kabli potrzebuje tak naprawde...


SeKLeS pisze:[....]
Podłączałeś akusy przez watmetter? Ciekawy jestem ile max watów realnie ssie ten silnik.


Dobry pomysł!! Tym bardziej że mam wattmeter.
Sprawdzę i dam znać.




SeKLeS pisze:Odnośnie wskazania poziomu naładowania, ja mogłem podać napięcie odcięcia. W moim przypadku dla 12S przyjąłem 42 lub 44V. Maks moich aku przy 4,17V na celę to 50V. Nominał instalacji 48V. Przy takowych ustawieniach wskazanie jest bardzo cacy. Od pełnego, przez jedną krechę do krechy migającej iiii stop orkiestra wreszcie.


Uhm, to jakaś wskazówka...
Dzisiaj zrobię eksperyment: wystrugam na szybko jakieś 10s z czegoś, naładuje i podłącz.
Jeśli zobaczę błąd nr 7 - overvoltage, to znaczy że dupą dupą dupą, ale jeśli lyknie to napięcie to idę w 10s.


SeKLeS pisze:Gdzie kupiłeś motor? W Wawie? Może Ci wrzucą potrzebny setup w sklepie?




Pewnie by wrzucili ale tyle już zrobiłem sam ze chce się tego nauczyć robić sam.
Halarowerowa.pl.
Bardzo dobry sklep polecam z czystym sumieniem. Nie są najtansi ale konkretni i znają się na robocie.
Do tego kontaktowi mailowo, zawsze konkretnie i rzeczowo odpisują.
Zadzwonić i pogadać też można.
Na własne oczy salonu nawet nie widziałem.
Zapłaciłem z góry, towar dostałem, nic nie wdupilem...
Troche ryzykowalem ale się nie przejechałem.
Jest ok.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8863
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 773 razy
Podziękowano: 547 razy

Postautor: aikus » 25 kwie 2019, o 21:48

No dobra, ja właśnie wziąłem dwa pakiety 6s i rozładowałem do łącznego napięcia 43V (czyli o 1V więcej niż pełne 10s).
Podłączyłem i wskaźnik był na 100%, nie było błędu "Overvoltage".
To daje mi jasną odpowiedź, że trzeba iść w 10s.
SUPER!
Teraz tylko trzeba poczekać aż wpłynie kolejna kasa i zamówić pakiety :D
Muszę jeszcze tylko jeszcze raz sprawdzić się upewnić do jakiego napięcia ten kontroler je rozładowuje, ale jeśli 9s rozładował do 3,6V/s, no to jak w morde strzelił dla 10s będzie to 3,24 V/s.
Czyli trochę poniżej tego co bym chciał tak naprawdę, ale ...
... z drugiej strony odcięcie to jest takie awaryjne - coś czego w normalnej eksploatacji nie powinno się osiągać (ja to tak traktuję)...
... więc pewnie nie będę się bawił w przeprogramowywanie.
Jest jak jest i jest dobrze.

Moc oczywiście zmierzę, tylko pewnie dopiero pojutrze (jutro niestety jadę w trasę samochodem - 45km w jedną stronę).
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1779
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 25 kwie 2019, o 22:08

Pogratulował nabytku :thumb:
aikus pisze: ale jeśli 9s rozładował do 3,6V/s, no to jak w morde strzelił dla 10s będzie to 3,24 V/s.


Jak kontroler monitoruje napięcie sumaryczne (choć lepiej byłoby... wiesz sam), to 3,6 x 9 = 32,4 V - przy takim rozłącza, czyli tak jak policzyłeś 3,24V per cell. To jest już na bardzo pochyłym (stromo w dół) odcinku krzywej rozładowania. Niewielkie różnice pomiędzy ogniwami objawiają się tu dużymi różnicami napięcia, trochę niebezpiecznie byłoby doić do odcinki, może być np. 3,45 na najmocniejszym, 3,40 na kilku tez niezłych, 3,30 na przeciętnych i np. 2,20 na najsłabszym.
Może podpiąć tam taki modelarski piszczyk z wyświetlaczem, ale takim LCD, one dokładniej mierzą od takich pospolitych syfilisów z LED7 . No i trza by dwa, bo widziałem tylko do 6S.
Będziesz jeżdził na 2 x 5S w szereg ?
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
SeKLeS
Lider forum...
Posty: 1501
Rejestracja: 26-09-2014
Lokalizacja: Riom (Francja)
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 120 razy

Postautor: SeKLeS » 25 kwie 2019, o 22:21

Jedno Ci jeszcze napiszę. Koniecznie w linię zasilania wepnij ten nieszczęsny wattmeter (dwie pary XT60 nie majątek). Nauczysz się prawidłowo jeździć na elektryku. Zrozumiesz na 100% jak to działa i jak jeździć ekonomicznie, aby było zdrowo dla motoru itd. No i walić ten wskaźnik oryginalny. Przy szmatoakusach będzie on tylko wk urwiał. Wattmeter natomiast pokaże ile dokładnie Ah zostało possane z baterii w danej trasie. Szybko ogarniesz "ile Ci jara pojazd", gdy jesteś w formie, a ile gdy jedziesz w trybie zombi, bo Ci jeszcze biba we łbie trąbi. Nooo i oczywiście bieżący odczyt napięcia to gwarancja, że emerytowanych lipo nie pociśniesz na śmierć, jeżeli fabryczne odcięcie nie jest pewne.

Edyta: propozycja Andrzeja jest opcją. Dodatkowo, jeżeli wepniesz ten pierdzik w pakiet będący w gorszej kondycji. Wtedy drugi będzie zbędny.

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
Za co krzywo patrzy na mnie kobieta:
ReX 500EFL 3GX vel ŚPIOCH
Protos Mini vel... Miniak?
Protos Pincet
Extra 260 PA vel WiDmO
Reactor vel Papierzak
F16 - w budowie
Aurora 9

Wróć do „Brudnopis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość