Kącik śmiechowy

Na każdy temat. Byle kulturalnie...
Regulamin forum
Jakiekolwiek wulgaryzmy, obrażanie innych użytkowników i wszelkie inne działania sprzeczne z powszechnie przyjętymi normami społecznymi będę automatycznie eliminować posty, wątki a nawet autora.
Awatar użytkownika
Artu
Fochmen
Posty: 3120
Rejestracja: 09-01-2011
Lokalizacja: 52°38'25''N, 20°56'31''E
Podziękował: 98 razy
Podziękowano: 352 razy

Postautor: Artu » 18 mar 2011, o 21:09

Odnalezione podczas porządków na HDD :)

Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla."
drugi glos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja tez jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!"
Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno):
"Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!"

******************************************************************************************

usłyszane na częstotliwości BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee):
członek załogi: "Zaraz! Daliście nam takie wskazanie altimetru, jakbyśmy byli 15 stóp pod ziemią !"
wieża: "No to peryskop do góry i kołować do rampy!"

******************************************************************************************

wieża: "... a tak dla informacji, byłeś trochę na lewo od linii centralnej podczas podejścia."
Speedbird: "Jak najbardziej. A mój drugi pilot był trochę na prawo."

******************************************************************************************

Cessna 152: "Mój poziom lotu trzy tysiące siedemset*." (370 tyś. stóp)
kontroler: "W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston."

******************************************************************************************

pilot - uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód"
kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię znaleźć na radarze" (krótka przerwa...)
kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skręcić na zachód..."

******************************************************************************************

kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center."
przerwa
kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center!"
przerwa
kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!"
pilot: "Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by lepiej reagowała!"

******************************************************************************************

Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe:
"Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma się, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, wiec naprawdę możecie dać sobie spokój."


Na początek wystarczy :D co Byście mi tu ze śmiechu nie popękali :rotfl2: Mam jeszcze nieco w kolekcji :banana:
Pozdrawiam, Artur
"...rzeczy niemożliwe do zrobienia robią ci, którzy o tym nie wiedzą"
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2188
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UE
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 205 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 18 mar 2011, o 21:49

:vhappy: :vhappy: :vhappy:
Możesz śmialutko zapodać część II :thumb:
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
Artu
Fochmen
Posty: 3120
Rejestracja: 09-01-2011
Lokalizacja: 52°38'25''N, 20°56'31''E
Podziękował: 98 razy
Podziękowano: 352 razy

Postautor: Artu » 19 mar 2011, o 10:35

To jedziemy dalej :mrgreen:

DC-1- miał bardzo daleka drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu.
Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.

**************************************************************************************************

American 702: Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierze na końcu pasa.
Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na 124,7. Słyszeliście co mówił American 702??
Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start, odebrane, i tak, słyszeliśmy American 702 i już zawiadomiliśmy nasza firmę cateringowa.

**************************************************************************************************

wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...
pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieża!?

**************************************************************************************************

Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, ze będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak wiec z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w PanAm 747) poniższej wymiany zdań miedzy kontrola naziemna lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206
Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania."
Ground: Guten Morgen. Podjedz do swojej bramki."
Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.
Kontrola naziemna: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?"
Speedbird 206: "Chwile, Kontrola, szukam mojej bramki."
Kontrola (z arogancka niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?"
Speedbird 206 (z zimnym spokojem): "A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby cos zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj"

**************************************************************************************************

Mechanik z PanAm 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co poniżej:
Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku.
Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mówić po angielsku?
Nierozpoznany glos (z pięknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliście te cholerna wojnę!

**************************************************************************************************

pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??
wieża: Jest wtorek, proszę pana

**************************************************************************************************

Pilot: Wieża, co robi wiatr?
Wieża: Wieje. (śmiechy w tle)

**************************************************************************************************

kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center."
przerwa
kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center!"
przerwa
kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!"
pilot: "Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by lepiej reagowała!"

**************************************************************************************************

wieża: "HPO wznieś się cztery tysiące do sześciu tysięcy i utrzymaj."
pilot: "HPO wznosi się na poziom 100."
wieża: "HPO, na poziom 60 i utrzymaj!"
pilot: "No, ale cztery plus sześć to dziesięć, no nie""
wieża: "Ty nie dodawaj, tylko się wznoś!"

**************************************************************************************************

Pierwszy lot wahadłowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania:
Columbus: Wieża Saragossa, tu Columbus. Czy mnie słyszysz"
wieża Saragossa: Słyszę was bardzo wyraźnie. Jaki jest wasz sygnał wywoławczy"
Columbus: COLUMBUS
wieża Saragossa: .....A na jakiej jesteście wysokości"
Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero.....

**************************************************************************************************

wieża: Delta 351, obiekt na godzinie 10, odległość 6 mil!
Delta 351: Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe!

**************************************************************************************************

Nieznany oficer sygnałowy do pilota marynarki po jego szóstym nieudanym podejściu do lądowania na lotniskowcu:
"Tutaj musisz wylądować, synu. Tu jest jedzenie."

**************************************************************************************************

Najśmieszniejsze w tym jest to, że to są (podobno) oryginalne zapisy rozmów :masakra:
Zawód pilota i kontrolera to zajefajna profesja :vhappy:
Pozdrawiam, Artur
"...rzeczy niemożliwe do zrobienia robią ci, którzy o tym nie wiedzą"
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 19 mar 2011, o 12:02

To w czym ja kiedyś brałem udział, średnio można oddać komizm sytuacji, ale może się uda, oceńcie.

#1
Do pilota oblatywacza po starcie z Bemowa - coś żółtego odpadło z pana samolotu po starcie. Proszę sprawdzić w miarę możliwości, czy wszystko ok.
pilot oblatywacz - Ok, po chwili mówi - wygląda na to, że nic się poważnego nie stało.
Po tym wszystkim zaczyna się debata w powietrzu:
pilot 1 z innego samolotu - może to koło odpało?
pilot 2 z innego samolotu - może to skrzydło odpadło?
pilot 3 z innego samolotu - może to silnik odpadł?
Na to wszystko oblatywacz, posępnym, cichym i słychać, że smutnym głosem odpwiada - bardzo śmieszne..
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Luke Skywalker
Administrator
Posty: 512
Rejestracja: 21-02-2010
Podziękował: 51 razy
Podziękowano: 14 razy

Postautor: Luke Skywalker » 19 mar 2011, o 16:58

No to i ja dorzucę wymianę zdań usłyszaną przeze mnie w domu na 128,8, czyli Warszawa Approach. Nie pamiętam numeru lotu, więc to będzie "z czapki"

App: Wizzair 456, proceed direct TITAK, no speed restrictions.
Pilot: ... yyyy, again please?!
App: Wizzair 456, możesz szybko lecieć!

A dziś słuchając odlotu Airbusa A-380 wiecie, jakie były pierwsze słowa pilota do kontrolera po przejściu ze 118,3 na 128,8?

"Approach, may we speed-up a bit, please?..." :vhappy:

Luke
Outrage 550 ("Youngtimer")
JR DSX7

Drodzy Forumowicze! Ortografia nie gryzie!
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3326
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 265 razy

Postautor: Ramotny » 19 mar 2011, o 21:28

USA Airline Announcements

On landing, the stewardess said, "Please be sure to take all of your belongings. If you're going to leave anything, please make sure it's something we'd like to have."


"There may be 50 ways to leave your lover, but there are only 4 ways out of this airplane"


An airline pilot wrote that on this particular flight he had hammered his ship into the runway really hard. The airline had a policy which required the first officer to stand at the door while the Passengers ex ited, smile, and give them a "Thanks for flying our airline." He said that, in light of his bad landing, he had a hard time looking the passengers in the eye, thinking that someone would have a smart comment. Finally everyone had gotten off except for a little old lady walking with a cane. She said, "Sir, do you mind if I ask you a question?" "Why, no, Ma'am," said the pilot. "What is it?" The little old lady said, "Did we land, or were we shot down?"


After a particularly rough landing during thunderstorms in Memphis, a flight attendant on a Northwest flight announced, "Please take care when opening the overhead compartments because sure as hell everything has shifted after a landing like that."


Another flight attendant's comment on a less than perfect landing: "We ask you to please remain seated as Captain Kangaroo bounces us
to the terminal."


Overheard on an American Airlines flight into Amarillo, Texas, on a particularly windy and bumpy day: During the final approach, the
Captain was really having to fight it. After an extremely hard landing, the Flight Attendant said, "Ladies and Gentlemen, welcome
to Amarillo. Please remain in your seats with your seat belts fastened while the Captain taxis what's left of our airplane to the
gate!"


"Your seat cushions can be used for flotation; and, in the event of an emergency water landing, please paddle to shore and take them
with our compliments."



Heard on Southwest Airlines just after a very hard landing in Salt Lake City - The flight attendant came on the intercom and said, "That was quite a bump, and I know what y'all are thinking. I'm here to tell you it wasn't the airline's fault, it wasn't the pilot's fault, it wasn't the flight attendant's fault, it was the asphalt."


After a real crusher of a landing in Phoenix, the attendant came on with, "Ladies and Gentlemen, p! lease r emain in your seats until
Capt. Crash and the Crew have brought the aircraft to a screeching halt against the gate. And, once the tire smoke has cleared and the
warning bells are silenced, we'll open the door and you can pick your way through the wreckage to the terminal."


Part of a flight attendant's arrival announcement: "We'd like to thank you folks for flying with us today. And, the next time you
get the insane urge to go blasting through the skies in a pressurized metal tube, we hope you'll think of US Airways."


Heard on a Southwest Airline flight - "Ladies and gentlemen, if you wish to smoke, the smoking section on this airplane is on the wing
and if you can light 'em, you can smoke 'em."


A plane was taking off from Kennedy Airport. After it reached a comfortable cruising altitude, the captain made an announcement
over the intercom, "Ladies and gentlemen, this is your captain speaking. Welcome to Flight Number 293, nonstop from New York to
Los Angeles. The weather ahead is good and, therefore, we should have a smooth and uneventful flight. Now sit back and relax... OH,
MY GOD!" Silence followed, and after a few minutes, the captain came back on the intercom and said, "Ladies and Gentlemen, I am so
sorry if I scared you earlier. While I was talking to you, the flight attendant accidentally spilled a cup of hot coffee in my
lap. You should see the front of my pants!" A passenger in Coach yelled, "That's nothing. You should see the back of mine!"
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Gmeracz
Global Mod
Posty: 2188
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UE
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 205 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 20 mar 2011, o 02:52

:lol: :lol: :lol:
Dobre dobre... Nie no wymiękłem jak to czytałem... Bo przegraliście tą cholerną wojnę... :vhappy:
Artu, rób dalej te porządki na dysku :thumb:

To ja dodam, że na lotnisku Szczecin-Dąbie mieliśmy pilota, którzy latał miotłą i kiedy zobaczył tylko, że skoczkowie układają na płótnach spadochrony "przypadkiem" przelatywał tak, żeby podmuch powywracał wszystko do góry nogami. No i w końcu się doigrał, bo pewnego razu gdy mieł wracać do domu znalazł samochód... na cegłach i bez kół :lol:

Długo ich szukał po całym hangarze aż na samym końcu zajrzał do swojego śmigłowca he he. I się skończyło zamiatanie skoczkom czasz na polu.

Wiele lat pracował jako zawiadowca "jednoręki bandyta" - jak go nazwaliśmy, czyli Helmut. Piloci z Polski jeszcze go pamiętają, bo miał wiele lat temu kolizję i stracił całą rękę podczas lustrzanej pętli z Pawlakiem - mistrzem Polski w akrobacji, który później prysnął w stanie wojennym Morawą do Szwecji.
W każdym razie kiedy przychodziłem się zameldować z modelami czasem mi mówił - "ci z pieskami znowu przyjechali na koniec pasa. Zrób z nimi porządek...". A to oznaczało że miałem pokrążyć z nurkowaniem a'la Tora Tora Tora aż się spłoszą i pouciekają. Po paru takich akcjach już nie przyjeżdżali ;)
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 20 mar 2011, o 07:24

Gmeracz pisze:czyli Helmut


Helmut Staś, znany człowiek.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Artu
Fochmen
Posty: 3120
Rejestracja: 09-01-2011
Lokalizacja: 52°38'25''N, 20°56'31''E
Podziękował: 98 razy
Podziękowano: 352 razy

Postautor: Artu » 20 mar 2011, o 13:22

To jeszcze na koniec :( zapisy z cyklu załoga - pasażerowie:

Podczas "godzin szczytu" na lotnisku w Houston, jeden z lotów był opóźniony z powodów technicznych. Ponieważ bramka było potrzebna dla następnego wylotu, samolot został odholowany i ustawiony tak, aby ekipa techniczna mogła przy nim pracować. Pasażerom przekazano numer nowej bramki, która okazała się być spory kawałek dalej. Wszyscy przeszli do nowej bramki i tam dowiedzieli się, ze wyznaczono kolejna, trzecia już bramkę. Po chwili zamieszania pasażerowie weszli na pokład i właśnie siadali, gdy stewardessa ogłosiła przez głośniki:
"Przepraszamy za kłopoty związane ze zmiana bramki w ostatniej chwili. Ten lot jest to Waszyngtonu, DC. Jeżeli ktoś z Państwa nie zamierzał lecieć do Waszyngtonu, DC, powinien teraz wysiąść."
I wtedy bardzo zmieszany i czerwony na twarzy pilot wyszedł z kokpitu, ciągnąc za sobą swoje torby.
"Przepraszam" powiedział "pomyliłem samoloty."

**************************************************************************************************
Kapitan przez interkom do pasażerów: "Proszę Państwa, nasz start się nieco opóźni. Niestety, maszyna, która niszczy Państwa bagaże się zepsuła i nasza obsługa naziemna musi niszczyć bagaż ręcznie."

**************************************************************************************************

Pilot do pasażerów lotu widokowego po twardym lądowaniu:
"Wybaczcie to twarde lądowanie, ale właśnie przygotowuje się do pracy w dużych liniach lotniczych. Następnym razem postaram się zgubić Wasze bagaże."

**************************************************************************************************

Pilot: "No ludzie, właśnie wznieśliśmy się na poziom lotu, wiec wyłączam znak nakazu zapięcia pasów. Możecie swobodnie poruszać się po kabinie pasażerskiej, ale proszę zostańcie w samolocie aż do wylądowania... na zewnątrz jest raczej chłodno, a jeżeli przejdziecie na skrzydła, to może to wpłynąć na stabilność lotu".

**************************************************************************************************

Po wylądowaniu: "Dziękujemy za wybranie Delta Business Express. Mamy nadzieje, ze jesteście tak samo zadowoleni z dołożenia do naszego biznesu, jak my jesteśmy zadowoleni z zabrania was na przejażdżkę."

**************************************************************************************************
Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington National, pojedynczy głos zawołał przez głośniki: Prrr! kurde, prrr!

**************************************************************************************************

Po wyjątkowo twardym lądowaniu podczas burzy z piorunami w Memphis, steward linii Northwest zaanonsował: "Bardzo proszę uważać, kiedy będziecie Państwo otwierali skrytki na bagaż podręczny, bo po takim lądowaniu, tam się wszystko w cholernie przetasowało."

**************************************************************************************************

Pracownik linii Southwest Airlines: "Witamy na pokładzie lotu linii Southwest z X do Y. Aby zapiąć pasy, proszę wsunąć metalowa część
do sprzączki i mocno zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdy inny, a jeżeli nie wiecie jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić z domu bez opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną się z sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na twarz. Jeżeli podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoja maskę, a dopiero potem nałóżcie maskę dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie, które kochacie bardziej."

**************************************************************************************************

"Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo bagaż. To, czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi. Prosimy nie zostawiać dzieci ani małżonków."

**************************************************************************************************

Pilot akurat w tym rejsie wylądował wyjątkowo twardo, uderzając samolotem jak młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy oficer stal w drzwiach i żegnał pasażerów uśmiechem i słowami: "Dziękujemy za lot liniami XYZ". Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwile po tym kiepskim lądowaniu, zastanawiając się który z gości wyskoczy z jakimś złośliwym komentarzem. W końcu wszyscy wyszli za wyjątkiem starszej pani, wspierającej się na lasce. Powiedziała: "Synku, czy mogę zadać pytanie?". "Ależ oczywiście" odpowiedział pilot "o co chodzi"" Starsza pani na to: My wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni?"

**************************************************************************************************

Cytując słowa piosenki: "I to już koniec, nie ma już nic..." pragnę podziękować, za lekturę.
Mam nadzieję, że przynajmniej trochę Was rozweseliłem :mrgreen:
Pozdrawiam, Artur
"...rzeczy niemożliwe do zrobienia robią ci, którzy o tym nie wiedzą"
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 20 mar 2011, o 14:14

Poleciałem kiedyś do Modlina na Z142. Za mną podchodził człowieczek na C172, chyba mu się zablokował przycisk nadawania.

Stałem niedaleko pasa, chłodziłem silnik i gapiłem się jak on ląduje. Brzmiało to mniej wiecej tak:
O k#@$a, o k#@$a, o k#@$ao, o k#@$ao, o k#@$a. Częstotliwość słowa k#@$a zwiększała się proporcjonalnie to zmniejszającej się odległości samolotu od pasa. Jak już usiadł, samolot zwolnił zabrzmiało ostatnie o k#@$a, w którym dało się słyszeć WIELKĄ ulgę. Polazłem do niego, powiedziałem, że chyba ma coś z radiem, fają miał minę..........
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 23 mar 2011, o 09:31

Panowie, jak obiecywałem. Będzie wypowiedź kontrolera. Ale najpierw Wy się musicie wykazać czymś. Napiszcie pytania na jakie chcielibyście znać odpowiedź. Prześlę je koledze, odpowie na nie + doda trochę od siebie.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Luke Skywalker
Administrator
Posty: 512
Rejestracja: 21-02-2010
Podziękował: 51 razy
Podziękowano: 14 razy

Postautor: Luke Skywalker » 23 mar 2011, o 10:01

Mój ulubiony kontroler na 128,8 (coraz rzadziej go słyszę albo mijamy się ;) ) - wita wszystkich w ich języku (żegna również) a kończy łączność niezwykle śpiewnym: "dooo miłeegooo"!

Uwielbiam jego głos i sposób, w który prowadzi łączność.
Pszę Go pozdrowić od wiernego fana!

Ł.
Outrage 550 ("Youngtimer")
JR DSX7

Drodzy Forumowicze! Ortografia nie gryzie!
Awatar użytkownika
edek
Elita forum...
Posty: 582
Rejestracja: 25-02-2010
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 43 razy

Postautor: edek » 23 mar 2011, o 11:46

Ja chcialbym wiedziec tak ogolnie na czym ta praca dokladnie polega,czy to praca zespolowa ,jesli tak to ile osob w takim zespole pracuje,co dokladnie robia i ile czasu dziennie/tygodniowo...
exTeam Gaui
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 23 mar 2011, o 12:50

Do wieczora zbieram pytania, później je wyślę.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Sebus
Stały bywalec...
Posty: 154
Rejestracja: 11-10-2010
Lokalizacja: Nowa Sól
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 40 razy

Postautor: Sebus » 24 mar 2011, o 22:19

Chciałbym się dowiedzieć gdzie i jak najlepiej kształcić się w tym zawodzie. I jak wygląda sprawa presji psychicznej, czy ciągle siedzą na szpilkach? Co wymagane jest aby ksztalcić się w tym zawodzie? Ogólnie czy praca jest ciężka?
Rexy:250,450,600N,700N. Sirocco, SM50E i wiele innych
------>SYMULATOR to PODSTAWA!<-------
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 24 mar 2011, o 22:31

Jakoś na początku przyszłego tygodnia będę miał krótszą, napisaną prozą lub wierszem historyjkę o kontrolerach. Narazie przesłałem pytania od Seby.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 29 mar 2011, o 20:19

Co do pytan odnosnie wiezy to kilka zdan, jak sie pojawia nowe to bede na bierzaco odpowiadal:

Warszawska wieża EPWA TWR pełni służbę kontroli ruchu lotniczego 24/7. Cala załoga liczy około 50 osób. W ciągu dnia pracują w każdej chwili 4 osoby, w nocy 2.
Kontrola ruchu lotniczego to zdecydowanie praca zespołowa. Koordynacja z innymi służbami ATC w celu usprawnienia przepływu ruchu jak i zapewnienia jego bezpieczeństwa to codzienność. Pracujemy 7,5h dziennie z czego 5,5h to praca na stanowisku, a 2h to przerwa na odpoczynek. Na wieży możemy wyróżnić 4 stanowiska pracy: TWR - wieza, GND - ground, DEL - clearens delivery, As - asystent. Poza wieżą w swiecie ATC wystepuja jeszcze 2 sluzby kontroli. APP - approach - zblizanie oraz ACC - area control - obszar. Zatem samolot wykonujac przelot z punktu A do B najpierw kontrolowany jest przez TWR punktu A, pozniej wprowadzany na trase przez APP punktu A, na trasie kontrole pelni ACC, podejscie do ladowania to APP punktu B, a ladowanie i kolowanie to TWR punktu B.
Żeby dołączyć do naszego grona należy: mieć 21 lat i maturę, zdać egzaminy wstępne (zapisy i info na http://www.pansa.pl zakładka praca), zaliczyć kurs teoretyczny i symulatorowy, odbyć wymagana liczbę praktyk na stanowisku operacyjnym i zdać pomyślnie egz końcowy. Wszystko razem trwa niespełna 2 lata.
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !
Awatar użytkownika
Bartoszko
Stały bywalec...
Posty: 240
Rejestracja: 25-02-2010
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 59 razy

Postautor: Bartoszko » 4 kwie 2011, o 06:54

..A ja bym chciał się dowiedzieć, czy ów kontrolel - to ścisła rodzina zatrudniającego ;)
Jak jest w PAŻP - warto poczytać na jednym z forów..
@Sebuś - jeśli byś chciał załapać się tam do pracy, to raczej nie masz szans.. To rodzinna firma. :)

Polecam przeczytać:
http://www.pasazer.com/in-6652-nepotyzm ... rdzony.php
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 4 kwie 2011, o 07:13

Znajomy się tam zatrudnił w dziale finansowym, nikt nie chciał uwierzyć że nie ma koneksji rodzinnych :D On sam się zdziwił że dostał tą pracę z tego samego powodu :rotfl2:
Piotrek
Awatar użytkownika
Kowal
Lider forum...
Posty: 2895
Rejestracja: 18-01-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 208 razy
Podziękowano: 254 razy

Postautor: Kowal » 4 kwie 2011, o 19:39

Podobno się to zmieniło. Ja polazłem kiedyś na te testy, bo mi się nudziło. Na dole, jak czekaliśmy na swoją kolejkę, pojawił się jakiś tatuś, podszedł do młodego chłopaka, bez owijania w bawełnę dał mu testy i powiedział, żeby sobie przejrzał....... Koleś wchodził w innej grupie niż ja, miał jakieś 1-1,5h na zapoznanie się z materiałem. Domyślam się, że nie dostał testów z gotowania..........
Z lotniczymi pozdrowieniami,
Piotrek "Kowal" Kowalski

The fighter never quits, the quitter never wins ! ! !

Wróć do „Brudnopis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości