Lost Plane Alarm - xhejn wronan zagadka

Żyroskopy, governory, bece, flymentory i inne...
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 651
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: Peterborough UK
Podziękował: 120 razy
Podziękowano: 42 razy

Postautor: Mati » 7 lis 2018, o 10:14

omcKrecik pisze:edyną w miarę skuteczną drogą rozpoznania jakiegoś gadżetu jest nieco głębsza wiedza o nim - praktyczna i teoretyczna i koniecznie własna, przynajmniej w znaczącej przewadze. Wiedza zasłyszana/przeczytana to wstępne naprowadzenie.

Czasem jedyna wiedza którą posiadamy to ta, którą uzyskaliśmy od sprzedawcy i na podstawie ładnie skomponowanego tekstu czy efektownego zdjęcia w opisie kupujemy na potęgę zamiast się zagłębiać. Spoko jeśli chodzi o rzeczy, którymi się interesujemy w chociaż niewielkim stopniu. Jeśli potrzebuję drukarki, chętnie poguglam i rozpoznam temat na poziomie "co kupić, żeby było ok". Zepsuła się zmywarka? hmm No tu już jest inaczej. Wchodzę i widzę pierdylion wyników w wyszukiwarce. Wiem, że muszę wybrać jedną. Ograniczam się do kilku znanych marek i zaczyna się karuzela. Ta ma Hiperpowermikrodysze, a tamta Megasikawy, a jeszcze inna system Njagarra Smart System. Porównuję co mogę w założonym budżecie. Domownicy narzekają, że zlew pełny. Czuję na sobie presję czasu, ale przecież nie chcę kupić badziewia... No i ładna mogła by być... Coś zaczyna zalatywać od strony kuchni. Luba jest zdania, że mogłem od razu powiedzieć, że to potrwa to by się w zlewie nie zbierało, a teraz to ona nie wie co zrobić. Obiecuję, że już zamawiam z szybką deliwerką, po czym jeszcze po raz ostatni robię rekonesans. Wybieram tę, na którą napaliłem się najpierw. Zdaję sobie sprawę, że trochę przepłacam, ale mam nadzieję, że za tym pójdzie jakość. Zamawiam. Oddycham głęboko i rozkoszuję się chwilą. Następnego dnia wchodzę na forum zmywarkowe i po godzinie zagłębiania się w kolejne wątki w końcu nie wiem już kompletnie nic. No może oprócz tego, że użytkownicy tego zmywarkowego forum jakoś tak trochę się nie do końca tolerują... Puka zmywarka. Odbierasz, podpisujesz, instalujesz i dupa. Coś nie łączy. To znaczy myje, ale do połowy. Dzwonisz na infolinię... Uczysz się melodii. Pan, który odebrał zaczyna od pytań typu: Czy odkręciłeś zawór wody? Czy podłączyłeś do sieci energetycznej? Czy... W miejscu gdzie stał zlew coś zaczyna się się dziać. Jakieś odgłosy. Kot się zjeżył.... Pan w słuchawce mówi, że jutro przyjedzie kurier i zabierze z powrotem do serwisu. Mogę poczekać dwa tygodnie na naprawę... Przyjeżdża kurer. Spod sterty naczyń, które wysypują się z kuchni wychodzi jakiś dziwny stwór, zżera kuriera i odlatuje jak magiczny dymek. Nie mam odwagi dzwonić na infolinię i prosić o następnego kuriera.
Patrzę w oczy wybrance i już chcę jej opowiedzieć co się stało, spoglądam w oczęta, otwieram usta i w tym momencie ona mówi, że padł odkurzacz i przydało by się wymienić tę pralkę co ją "wybierałem" dwa lata temu. I w ogóle przydał by się jej inny samochód. Taki jakiś mały, ekonomiczny, najlepiej miejski bo przecież do pracy. Dobrze jednak, gdyby miał pięć drzwi, rozkładane na płasko fotele bo zawsze można materac wrzucić i przenocować w trasie. A i żeby to zawieszenie ładnie miękko pracowało jak w tym czarnym od szwagra. I żeby nie był mułowaty... Po czym wtrąca się latorośl z twierdzeniem, że miało obiecany... Wpisujesz w gugla.
Nigdy nie kupowałeś treblinek do kombajnu?

omcKrecik pisze:A co to są ? hmm

Kto wie? :grin2:

omcKrecik pisze:Nie, to akurat nie. Wystarczyłoby kilka tysi, głównie jako ZUS-owa osłona na zaś.

Nie wierzę. Trzeba to wyprodukować i sprzedać. Z całym dobrodziejstwem inwentarza jeśli zaczynasz od początku. Kilka tysi to by starczyło na zwykłego pracownika. Jakby to było kilka tysi buzzerków na dobę to i na zus by starczyło.

omcKrecik pisze:Tak właśnie, masowo kupując chłam obniżamy sobie niepostrzeżenie poziom jakości na rynku.

To, że ludzie kupują hordami "klony" Mavica nie musi znaczyć, że Mavic będzie się cofał w rozwoju i zacznie wypuszczać coraz gorszy sprzęt. Po prostu będą dostarczane na rynek nowe "klony" Mavica. W coraz bardziej kwiecistych konfigracjach. Jak swojego czasu "Wielki helikopter na Aledrogo". Taki kij od mopa wsadzony w żopę coaxiala. Chociaż może dalej tak jest. Nie sprawdzałem.
omcKrecik pisze:Też może być mina. Nieco zatęchły serek zamiast do utylizacji poszedł niedawno jak ciepłe bułeczki jako specyjał-nowość-delicje-tylko dla znawców pod chwytliwą nazwą w "promocji" za 150% pierwotnej ceny.
Rażący brak wiedzy konsumentów przy uwydatnionych innych ich cechach ;) :masakra:

Gdyby na opakowaniu albo w tabelkach z tyłu opakowania umieszczono napis "Zepsuty ser"to pewnie nie sprzedał by się w tak spektakularny sposób. Ale umieszczono pewnie inne napisy. Nie znam przypadku, ale co ma do tego wiedza konsumentów? Sam bym pewnie kupił super hiper serek pleśniowy na próbę. To tak jakbyś kupił rybkę moczoną wcześniej w wodzie utlenionej, nastrzykiwanych denaturatem pomidorów czy kurczaczka mytego Ludwikiem. To już nie kwestia wiedzy tylko węchu raczej. :) A serka w paczce nie powąchasz.
:piwo:
BTW - Jakie uwydatnione inne ich cechy? Co miałeś na myśli?
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 7384
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 702 razy
Podziękowano: 484 razy

Postautor: aikus » 7 lis 2018, o 11:12

Eeeejnoooo... CZYTAĆ, a nie pisać kocoboły :hammer:

Żarcik oczywiście.
:piwo2:
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1291
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 169 razy
Podziękowano: 63 razy

Postautor: omcKrecik » 7 lis 2018, o 13:33

Mati, to wszystko prawda co piszesz i chyba Cię rozumiem z tym wątkiem zmywarkowo/ odkurzaczowo/ każdosprzętowym. Co robić, jak żyć :?:
:idea:
Nie szukaj wiedzy na forach w necie, choć da się ją stamtąd odcedzić czasem. Tylko czasem i dużo go trza mieć, cierpliwości jeszcze więcej i wiedzę własną jako fundament filtracji nieodzownie też, żeby nie łykać bzdur.
Net jest dostatecznie anonimowy i nierestrykcyjny, aby można było wrzucać tam dowolne bzdury napisane prze jakąś miernotę z dowolnych motywacji w każdym temacie. Bez odpowiedzialności za wprowadzenie kogoś w błąd.
Lepiej zapytaj wprost konkretną znajomą osobę, jak się sprawuje jej sprzęt. Dobrze prowadzić takie obserwacje na bieżąco i wymieniać uwagi, tu net się sprawdza gdzieniegdzie - vide heli-team.pl
Żyjemy w takim techno terrorze, że intelektualnie atechniczna osoba jest w dużo gorszej sytuacji od tej z techniką obeznanej. Dołożyć do tego realia wszechobecnej mega ściemy dla zysku i mamy wstępny obrazek rzeczywistości.
Więc po sitku mają zostać tylko te w miarę wiarygodne info jako podstawa wyboru zakupu tego czy innego sprzętu.
Mati pisze: Jakby to było kilka tysi buzzerków na dobę to i na zus by starczyło.

Tyle się nie sprzeda, za duże ryzyko. Wielkość produkcji można zwiększać stopniowo, przerabiałem to nie jeden raz z dobrym skutkiem.
Mati pisze:To, że ludzie kupują hordami "klony" Mavica nie musi znaczyć, że Mavic będzie się cofał w rozwoju i zacznie wypuszczać coraz gorszy sprzęt.

Ale sprzedaż mu spadnie z wszystkimi konsekwencjami. Co zrobi ?
Mati pisze:Gdyby na opakowaniu albo w tabelkach z tyłu opakowania umieszczono napis "Zepsuty ser"to pewnie nie sprzedał by się w tak spektakularny sposób.

Oczywiście, że tak i tu jest wskazówka - to, co duże i krzyczy to raczej ściema, a ziarenko prawdy jest drobnym druczkiem. No bo czemu takim drobnym ?
Duża część Narodu ma tak, że nie potrafi poprawnie pisać, czytanie boli a myślenie to jakaś magia. Każdy spec od reklamy o tym dobrze wie. Wiesz, o czym mówię ? Kwiat inteligencji zniszczyli Adolf i Józef. Dalsza część odbywa się na bieżąco, tępe owce łatwo strzyc i one nie strajkują.
Oglądam pomidory - każdy nakłuty. Nie kupuję.
Kurczaka z nieznanej fermy - też nie. Kupię ze znanej, wprost od hodowcy lub pośrednio przez kogoś zaufanego, wtedy odpowiedzialność za jakość się tak bardzo nie rozmywa po drodze.
Porozmawiam przy piwku z kimś, kto pracuje w handlu lub przy produkcji wędlin. Zapytam, co i jak. Potem łatwo rozpoznam malowaną kiełbasę i szprycowaną do oporu emulsją polędwicę albo pieczeń z celulozą. Dowiem się, czemu ta surowa szynka po 9,99 tak śmierdzi strasznie, gdy ją próbować ugotować i czemu pies jej nie chce dwa razy powąchać.
Serka w paczce nie powącham, ale znając praktyki rynkowe i przyjąwszy wcześniej do wiadomości ciężkie prawdy o otaczającej mnie rzeczywistości raczej wywęszę oszustwo.
Fajny napis na torbie zakupowej widziałem (kupić Ci taką ?): "Panie Boże spraw, abym kupiła tylko to, po co tu przyszłam..."

P.S.: taką instrukcję pozwolę sobie ;) . Weżcie do rączki trzy kostki masła od trzech różnych producentów i poczytajcie, co tam napisali... Ile tam jest masła i w której najwięcej/najtaniej ? :?:
Nie chce Wam się / nie macie czasu ? Tu Was mają, nakarmicie ich do syta. I zapłacicie potem haracz jeszcze kilku branżom, głównie farmaceutycznej. Ta to kwitnie ostatnimi laty... :masakra:
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 651
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: Peterborough UK
Podziękował: 120 razy
Podziękowano: 42 razy

Postautor: Mati » 7 lis 2018, o 18:26

omcKrecik pisze:Fajny napis na torbie zakupowej widziałem (kupić Ci taką ?): "Panie Boże spraw, abym kupiła tylko to, po co tu przyszłam..."

Zakupową to nie - używam plecaka, ale dziękuję. :piwo:
No chyba, że myślałeś o takiej z helikiem w środku to bym przyjął. ;) Nawet bez marudzenia, że to Devil a nie Goblin. :)
Hasło znam i to nim można by podsumować ten off top. :oops:
Pozostaje mi jedynie przeprosić tych, którzy właśnie szukają informacji o "Lost Plane Alarm - xhejn wronan zagadka"
:piwo:
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1291
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 169 razy
Podziękowano: 63 razy

Postautor: omcKrecik » 7 lis 2018, o 18:54

Mati pisze:Pozostaje mi jedynie przeprosić tych, którzy właśnie szukają informacji o "Lost Plane Alarm - xhejn wronan zagadka"


Spoko pozostań przy plecaku - nieprzypadkowo w haśle jest rodzaj żeński ;)
I ja się do tych przeprosin dołączam :piwo:
Choć nie jest to tak do końca off top. Chinole wcisnęli ludziom xxxx takich niedziałających, fałszywych urządzeń za prawdziwe pieniądze.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...

Wróć do „Elektronika pokładowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości