Jaki helikopter na początek?

Tu nauczymy Cię terminologii, pomożemy Ci wybrać zabawki, a potem je bezpiecznie uruchomić.
Awatar użytkownika
dawo
Elita forum...
Posty: 1309
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Piastów
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 35 razy

Postautor: dawo » 8 lut 2019, o 13:28

Nie paląc fajek masz w perspektywie nie zdechnąć na raka :)
1x450,V922, Protos mini, Protos 380, Protos 500,Trex 600, 2xCombat, FunCub, EFX racer, Extra 300, Katana mini, Skrzydło, 2xF16, quad 250 i QX 90, Hyper Bipe, Hawk EDF, Rad Jet, Akrobat Halowy,Bolt z Mavimodels, Himoto on Road, DX7S :)
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8634
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 763 razy
Podziękowano: 539 razy

Postautor: aikus » 8 lut 2019, o 13:51

Paląc tak naprawdę też, tylko z trochę mniejszym prawdopodobieństwem.

Kiedyś jakiś lekarz mi powiedział, że generalnie głupio sie robi zniechęcając ludzi do palenia przez straszenie rakiem.
Bo palenie nie powoduje raka, tylko zwiększa prawdopodobieństwo jego wystąpienia.
Ale nie do 100%.
Więc efekt jest taki, że KAŻDY zna jakiegoś dziadka co to miał 92 lata jak umarł i raka nie dostał a jarał całe życie.
Jest natomiast coś innego co fajki powodują zawsze i każdego palacza.
I teraz nie wiem jak to się nazywa, ale jest to jakaś taka ogólnie pojęta niewydolność układu oddechowego / suchoty / gruźlica / kaszel - na to zapada absolutnie każdy kto jara.
Ale tym nikt nie straszy.
Więc ludzie jarają... kaszlą... duszą się... i nawet wiedzą, że to od fajek, bo trudno nie wiedzieć, ale dalej jarają...
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8634
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 763 razy
Podziękowano: 539 razy

Postautor: aikus » 8 lut 2019, o 13:57

... no a jeszcze inna sprawa, że jakbym miał wybierać śmierć przez uduszenie albo na raka vs upierdolenie sobie głowy łopatą od 700tki, no to wybieram tfu tfu tą łopatę tę.
Awatar użytkownika
Carson
Elita forum...
Posty: 540
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 25 razy
Podziękowano: 9 razy

Postautor: Carson » 8 lut 2019, o 13:59

Egoista, nie myslisz o rodzinie! :D trauma na cale zycie
XK K110 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8634
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 763 razy
Podziękowano: 539 razy

Postautor: aikus » 8 lut 2019, o 14:48

hmm
No... nie myślę.
Myślę o sobie.
Czy to egoizm - nie wiem. Może i tak. Kwestia nazewnictwa i mam to w dupie.
IMHO istotniejsze jest to, że myślenie m.in. o rodzinie powoduje, że np. nie myślę o samobójstwie (tu metody zmiany stanu z 1 na 0 pewnie brałbym pod uwagę zupełnie inne. BrałBYM. GDYBYM ... ).
Awatar użytkownika
Osa
Stały bywalec...
Posty: 125
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: Osa » 8 lut 2019, o 19:47

Nie palę dopiero trzy lata i już jestem w stanie przebiec truchcikiem jakieś sześćset metrów wcześniej sześć, może siedem i prawie trzeba było wzywać karetkę. Wiem to nie przez fajki ale jak jarałem to nawet nie chciało się myśleć o bieganiu, a teraz czemu nie. Skoro palenie, moje palenie mi przeszkadzało, to czemu ma nie przeszkadzać mój brzuch, zaczął i to bardzo. Więc zacząłem spacerować bo bieganiem to ciężko to nazwać.
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
bizon220
Elita forum...
Posty: 622
Rejestracja: 21-04-2015
Lokalizacja: Komorów
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: bizon220 » 8 lut 2019, o 20:48

Mi niepalenie pozwolili zacząć wydawać na swoje hobby

Na fajki jak liczyłem 4 lata temu przed rzuceniem, wydawałem 4600 zł w roku. Powiedziałem sobie (żonie też), że takie pieniądze w roku mogę wydać na inne hobby. Jarać mi się już nie chce, ale gdyby mnie znów wciągnęło, to mam zasadę, że wszytko idzie na handel a przez te 4 lata już się gratów nazbierało i spróbowałem wszystkiego czego chciałem. Są dwa heliki 380, 2 samoloty, racer i e-revo. Ostatni też mam fazę na rowery, bo bez fajek się niestety spasłem, ale i na rowery starczyło.
Przyjemności z latania jest dużo więcej niż z palenia, także w drugą stronę nie planuję już zmian.

Mój pierwszy helik po 3 kanałowej zabawce to była klasyczna 450, bo było tanio i chciałem sprawdzić jak będzie. Całe szczęście, że nie zraziłem się do latania po tym modelu, bo mimo, że lubię serwisować modele, to tam ciągle coś się samo psuło. Tylko naprawiałem, zamiast latać.
Dopiero zakup używanego Protosa Mini zmienił jakość zabawy, bo i model latał lepiej i krety potrafił przeżyć, bez strat.

Teraz, jak Alzrc robi prawie klona Gaui w postaci X360, nie ma sensu pakować się w starą 450.

Pakiety 6s 1450mAh to prawie ten sam koszt co 3s2200 a i ładowarki w większości 6s też obsłużą. Na początek, można i na jednym pakiecie zacząć. Zresztą, zawsze warto zapytać, czy ktoś nie ma nic na handel na forum, bo na początek do nauki, sam bym nie bał się w używkę z forum zainwestować.
Nowych pakietów może z 6 miałem a przeszło 15 różnych używek branych z modelami, które dawały i dają radę
Pozdrawiam
Krzysiek

Protos 380, Gaui X3 380
Bixler 3, Quad 220 FPV
Traxxas E-Revo
Taranis
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8634
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 763 razy
Podziękowano: 539 razy

Postautor: aikus » 8 lut 2019, o 21:41

No i blać Bizon - tak trzymać, Osa - pomyśl o rowerku! To dużo przyjemniejsze niż bieganie!!!:)
Awatar użytkownika
Osa
Stały bywalec...
Posty: 125
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: Osa » 8 lut 2019, o 21:52

Mam i rower, ja i żona po sztuce i sporo kilometrów do lipca zeszłego roku. Niestety teraz żona nie może jeździć, a bez niej nie wyobrażam sobie jazdy samemu. Może w przyszłym roku się uda, póki co "spacerki", a może dycha wpadnie.
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 16584
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1519 razy
Podziękowano: 731 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 8 lut 2019, o 21:56

Eee bieganie też jest fajne. Potrzeba tylko dobrej muzyczki i ciekawej trasy. Mialem z bieganiem krotki epizod, który niestety musiałem przerwać.

U mnie na początku sprawdziła się strategia, że nie ważne czy marsz czy bieg, 10km co 3 dni. Na początku marsz, potem kawałki biegu z przerwami na dlugi marsz i w ciągu miesiąca udało się dojść do dyszki za jednym razem a po 2 miesiacach treningu na biegu niepodległości zejsc do 60 minut.

Wbrew pozorom to nie jest wyczyn, trzeba się tylko za to wziąć. Na poczatku postepy sa zajebiscie szybkie i motywujące. Rzeźba zaczyna się później gdy po miesiącu treningów poprawiamy czas o pół minuty albo mamy wrażenie że się cofamy.
Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 2 - mały, ale wariat... | 2x Beta 75 Pro 2 - whoopie! | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Frsky Horus X10S - działa | Fat Shark HDO
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4571
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 261 razy
Podziękowano: 443 razy

Postautor: Artja » 8 lut 2019, o 22:34

Ja tam na pierwszy helikopter wybrałem czystą wyborową. A jeśli chodzi o marszobiegi i maratony, to za młodu hoho... dni i noce z rzędu chodziłem do jednej takiej, a drugą potrafiłem w biegu tegez. Dziś też tak jakby podobnie, ale już tylko w jednej dyscyplinie. Jaram co prawda jak komin, ale jakoś tak z biegiem lat te wszystkie raki, podagry, amnezja i demencja oswajają się. Nie budzą grozy, są albo ich nie ma i tyle. Zapewniam was małolaty, że dymek i bzykanko przy 50'tce są lepsze niż bieganie po Niepodległości. A po setce to nawet Mirek się rozbuja. No chyba, że po Niepodległości to w mojżeszkach, to tylko powiedzcie kiedy?! :D
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
pkali
Lider forum...
Posty: 2239
Rejestracja: 30-09-2014
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 153 razy
Podziękowano: 183 razy

Postautor: pkali » 8 lut 2019, o 22:56

Ja nigdy nie paliłem więc ciężko było wytłumaczyć transfer mamony z oszczędności na heliki. Pomógł mi ojciec. Stwierdził przy mojej żonie, że lepiej abym latał niż chodził na latawice. Podziałało :)

Tapatalk
protos 380, protos mini, gaui MX3, 2oxy2, blade180cfx, dx9

sorry, nie mogłem się powstrzumać, najebany jestem :)
Awatar użytkownika
Bi0ly
Elita forum...
Posty: 645
Rejestracja: 09-12-2014
Lokalizacja: Krosno
Podziękował: 35 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: Bi0ly » 8 lut 2019, o 23:14

Co do nie palenia, to faktycznie mamony idzie ogrom, 2 lata mam za sobą odkąd nie pale. Potwierdzę tylko że t-rex to niepotrzebny etap. Miałem kolona Tarota, wszystkie możliwe up-grady a i tak wiecznie było coś źle. Nadszedł jednak dzień kiedy byłem naprawdę z niej zadowolony - gdy ją sprzedałem. A po tym jak ulotniłem Mini, identyczna historia jak u bizona , odkryłem co to przyjemność z latania. W między czasie oczywiście przebiłem się przez większość kurdupli od WL-Toys a, ale to nie to samo. Teraz składam mój pierwszy model od zera, właśnie X360 i muszę stwierdzić że nie podejrzewałem że będzie to takie przyjemne :) Pomijając fakt że nie ma się odpowiednich śrubek do silnika :mad2: . Ale co się odwlecze to nie uciecze. Reasumując niech 450 spoczywa w pokoju _buja_w_oblokach
Protos mini 6s\ X360\Oxy 2 \ - DX9

Pozdrawiam bi0ly :)
http://www.page.art.pl
Awatar użytkownika
Osa
Stały bywalec...
Posty: 125
Rejestracja: 18-01-2014
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 5 razy

Postautor: Osa » 8 lut 2019, o 23:43

No to mi wychodzi na skróty. Bo praktycznie zacznę od wspomnianej X360-tki :grin2:
Oxy 4
Pozdrawiam Adam
Awatar użytkownika
bizon220
Elita forum...
Posty: 622
Rejestracja: 21-04-2015
Lokalizacja: Komorów
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: bizon220 » 8 lut 2019, o 23:53

Odnośnie palenia i sportu to taka ciekawostka w moim przypadku była, że jak paliłem tą paczkę dziennie i zacząłem biegać, to po kilku miesiącach rozbiegania miałem najlepszy czas 53 minuty na 10km.
Biegając z kumplem treningi na Polach Mokotowskich, zawsze robiliśmy sobie dodatkową przerwę na fajka po 5km :D To był czas, żeby poobserwować, za jaką biegaczką na kolejne 5km się wypuścić :D
Jak papierosy rzuciłem, już nigdy poniżej godziny na 10km nie zszedłem :masakra:

Nie powiem, że nie czuje na plus korzyści zdrowotnych po rzuceniu fajek, ale jak paliłem to ciężkie były pierwsze dwa kilometry biegu a potem jakoś jakby płuca się czyściły i można było biec i biec. Nawet kiedyś dla próby organizmu zrobiłem 25km, ale już bez robienia przerw na fajka :D

Rower dla mnie daje ten plus, że podczas jednej wycieczki jestem w stanie dużo więcej zobaczyć i dalej odjechać niż jak biegałem.
W tym roku jest jeszcze plan na start w amatorskich zawodach MTB, więc mimo zimy, staram się w każdym miesiącu z 500km zrobić.

Dla mnie sport to też takie hobby jak i modelarstwo. Najważniejsze, że musi się podobać to co się robi. Czas zawsze jakoś się uda znaleźć. Pierwszeństwo ma rodzina, ale na szczęście dzieci też się kiedyś kładą spać :D

A tak odnośnie pierwszego helika, to mam nadzieję na wznowienie produkcji Miniaka przez XlPower. Chyba znów bym się na ten helikopter zdecydował gdyby był dostępny, tylko niestety cały czas brak szczegółów w kwestii tego przejęcia MSH przez XLPower. Ciort wie co będzie lub czego nie będzie :(
Pozdrawiam
Krzysiek

Protos 380, Gaui X3 380
Bixler 3, Quad 220 FPV
Traxxas E-Revo
Taranis
Awatar użytkownika
Carson
Elita forum...
Posty: 540
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 25 razy
Podziękowano: 9 razy

Postautor: Carson » 9 lut 2019, o 07:36

Czas to nie wszystko. Moj maks to 13km ale stwierdzilem ze dlugie dysranse mnie nie kreca. Lubie krotko ale intensywnie. Najwirkszy trening dla pluc i organizmu to interwaly.
XK K110 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 684
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: Peterborough UK
Podziękował: 124 razy
Podziękowano: 42 razy

Postautor: Mati » 10 lut 2019, o 17:14

Czyli w skrócie rzecz ujmując: Jak będziesz latał 450tką to dostaniesz raka. No w końcu zrozumiałem. :)
Też kusi mnie X360, ale na razie w mojej kolejce RC stoi jeszcze kilka innych, nie mniej istotnych pozycji (na przykład zmiana linku na FrSky). Jednocześnie kusi mocno również jakaś pięćsetka przy założeniu, że sieczkarnie (450tki) do tłuczenia, a troszkę większa klasa do spokojniejszego pierdzenia łopatami. I parapet jakiś by przygarnął człowiek... Planów nie brakuje, ale nie spinam się bo już mogę spędzać czas w powietrzu.
Co do 450tek - W mojej pożal się Boże "karierze" raczej niewielki udział mają nieplanowane przyziemienia z powodu awarii i jeśli tylko nie tłukę w glebę to helik lata bez specjalnego cackania się z nim. Jak spierniczę serwis, będzie buba w powietrzu. Jak nie spierniczę to helik jest grzeczny i nie psuje się od samego patrzenia. Z parasolkami chyba również mam szczęście.
Sam serwis? Na szczęście do wymiany niesławnej parasolki nie trzeba odkręcać dwudziestu śrub i ogólnie nie ma tragedii. Jedyne co mnie czasem irytuje to dostęp do serw, ponieważ używam serwosaverów co przy częstych kretach i głowicy DFC jest niemalże standardową procedurą pokretową.
Konstrukcja - oczywiście zdaję sobie sprawę, że są konstrukcje lepsze, bardziej nowoczesne i zaawansowane technologicznie, ale chyba nie ma co demonizować. :)
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2851
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 230 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 10 lut 2019, o 18:52

bizon220 pisze:Odnośnie palenia i sportu to taka ciekawostka w moim przypadku była, że jak paliłem tą paczkę dziennie i zacząłem biegać, to po kilku miesiącach rozbiegania miałem najlepszy czas 53 minuty na 10km.
Biegając z kumplem treningi na Polach Mokotowskich, zawsze robiliśmy sobie dodatkową przerwę na fajka po 5km :D To był czas, żeby poobserwować, za jaką biegaczką na kolejne 5km się wypuścić :D
Jak papierosy rzuciłem, już nigdy poniżej godziny na 10km nie zszedłem :masakra:


A nie byłeś młodszy po prostu ;) ?

Mnie bieganie nudzi. Dlatego bawię się w biegi z przeszkodami/przeprawami/taplaniem się w błotku.
Jak biegnę tak zwyczajnienna 10km to zdycham z nudów, a uwalony w błocie, z mokrymi gaciami i z muchami w oczach cisnę 15 z radością :)
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 8634
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 763 razy
Podziękowano: 539 razy

Postautor: aikus » 10 lut 2019, o 20:22

Z moim psem byś się dogadał - największa frajda dla niej to przełajówka po takim morkym, zaoranym, świeżo rozmarzniętym polu.
Awatar użytkownika
gcze
Domownik forum...
Posty: 427
Rejestracja: 18-01-2019
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 92 razy
Podziękowano: 12 razy

Postautor: gcze » 12 lut 2019, o 19:09

Czy rolę "satelitki" może spełnić jakikolwiek 6 kanałowy odbiornik, możliwy do podłączenia po sbus, czy musi spełnić jeszcze jakieś dodatkowe warunki? X8R może być satelitką dla X360, czy będzie za duży?
XK K110 | T-REX 250 | Mini Titan | X360 | Trex 600n nadciąga| jumper T12

Wróć do „Jak zacząć fascynującą przygodę”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości