Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Miałeś motorynkę za młodu? To dział dla Ciebie!
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 3573
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 203 razy
Podziękowano: 358 razy

Postautor: Artja » 2 paź 2017, o 14:45

Tu się ćwiczy dialog międzyforumowy :) Potem googiel zbierze to do kupy i bedzie można popykać w ping-ponga linkami.
Nawiasem mówiąc, co zrobiłeś z zawartością eksperymentalnych słoiczków? Może dałoby się jeszcze na tym polecieć... hmm
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 5608
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 534 razy
Podziękowano: 427 razy

Postautor: aikus » 2 paź 2017, o 15:08

Eksperyment zakończył się AFAIR wynikiem dość jednoznacznym: Tam gdzie było TYLKO paliwo na kulkach stalowych pojawiły się ogniska rdzy, miedź zmieniła kolor, z amelinium nic się nie stało.
We wszystkich pozostałych słoiczkach (czyli z domieszką: A - afterruna, B - oleju silnikowego 15W40, C -WD40) po wyczyszczeniu metali z tego całego tłustego mazidła wyglądały one na nienaruszone.
Więc wniosek był taki, ze psikać do silnika jakiegoś oleju trzeba, ale nie koniecznie musi to być afterrun.

Natomiast... na zawartości ... próbować lecieć bym się nie odważył, chyba, że rzucając słoikiem (i niech słoik leci)...
AFAIK zasoby te zasiliły któryś z moich zimowych koksowników, co sobie czasem zimową porą odpalam na lotnisku jak mi pary na prawdziwe ognisko brakuje.

Ale ... przyszła mi właśnie inna myśl do głowy: A gdyby tak zbudować taki oldschoolowy helikopter na węgiel? Albo na drewno?
I członek męski że nie poleci... Zbudować można.
Do tego tender, łopata i jedziemy!
I nie będzie dylematu czy sie coś przeterminuje dopóki nie zaczniemy mówić o miliardach lat (bo wtedy wuj wie, może się z wegla diament zacznie robić czy co... A diament - może i drogi, ale pali sie kijowo...).
Awatar użytkownika
omcKrecik
Elita forum...
Posty: 730
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 107 razy
Podziękowano: 52 razy

Postautor: omcKrecik » 2 paź 2017, o 16:06

aikus pisze:jezusssmariajózefnawojnie.... :kopara: :wow2:


Obrazek

Jak to co ? Poszukiwanie nowych, mocnych wrażeń :lol:

Kilka osób z samolotowego forum polecało mi Contest, jako że zostawia mało osadów. Sam jeszcze niewiele mogę dodać :(
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 13411
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1336 razy
Podziękowano: 596 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 2 paź 2017, o 16:10

omcKrecik pisze:Kilka osób z samolotowego forum polecało mi Contest, jako że zostawia mało osadów.

Kowal zawsze wstrzącha z łokcia i osadów nigdy nie widział... :dk:
Pozdrawiam, Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Trex 500X - przyszedł... | Reaktor 3D - jest co bić | Firstar - mały ale wariat ;) | Szybolek - zrobiony, oblatany, do sprzedania... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
Bartekgazior
Stały bywalec...
Posty: 249
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Warszawa- Bielany
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 23 razy

Postautor: Bartekgazior » 3 paź 2017, o 07:28

Po pierwsze Wojtku, brałbym sporą poprawkę na to, co pisze mod z sąsiedniego forum, tym bardziej że nie posiada on spaliny z tego co się orientuję :rotfl: czyli na zasadzie- "nie wiem to się wypowiem". Z mojej wiedzy organoleptycznej i akademickiej wynika, że owszem, paliwo ulega rozkładowi, ale też zależy jakie i jaki okres przechowywania. Kiedyś Kenobi wspominał, że benzyna rozkłada się po kilku (chyba trzech) miesiącach. I faktycznie- motocykl zalewam na zimę pod korek aby blacha zbiornika nie miała kontaktu z powietrzem (tak zalecają ;) ) i po zimie owszem odpala (wtrysk) ale paliwko ciemnieje jak łiskacz w beczce :lol: Wypalam trochę i dolewam świeżej wachy. Jak na razie od paru sezonów nie zapchał się. Z kolei w gaźnikowcu zalecają spuszczać paliwo z komór pływakowych, bo faktycznie robi się syfiasty osad. To tyle odnośnie benzyny.

A co do nitro: czasem zostawało mi paliwo na zimę, ale nie na kilka lat bo bym i tak wylatał. Jakoś nie zaobserwowałem rozwarstwienia, "zważenia" czy innych cyrków z zawartością. Pozostaje kwestia trzymania resztek np. w 5L bańce, które mają kontakt z większą ilością powietrza i wchłaniają wilgoć, a jednocześnie nitro ma gdzie odparować.
Ja właśnie dopalam bańkę Rapicona zakupioną w zeszłym roku :D a co mam ją wylać do kibla? ;) Co prawda napocząłem ją z miesiąc- półtora temu, więc raczej nie zwietrzało.
A silnik jednak trzeba konserwować na dłużej, co potwierdzają doświadczenia Aikusa i moje również. I w sumie każdy silnik rdzewieje podobnie. Winne jest nitro- utleniacz oraz kwaśne produkty spalania i rozkładu oleju rycynowego. Jak było latane na syntetyku to jest lepiej.


aikus pisze:Ale ... przyszła mi właśnie inna myśl do głowy: A gdyby tak zbudować taki oldschoolowy helikopter na węgiel? Albo na drewno?
I członek męski że nie poleci... Zbudować można.

A z silnikiem parowym albo Stirlinga może być? :D
https://www.youtube.com/watch?v=ZQkITRMQlqs
https://www.youtube.com/watch?v=Vaw9I8IR3X8
Pozdrawiam, Bartek
Raptor 50 Titan FBL, HK 450 Pro FBL. Samoloty nitro i elektro.
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 5608
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 534 razy
Podziękowano: 427 razy

Postautor: aikus » 3 paź 2017, o 09:00

Bartekgazior pisze:A z silnikiem parowym albo Stirlinga może być? :D
https://www.youtube.com/watch?v=ZQkITRMQlqs
https://www.youtube.com/watch?v=Vaw9I8IR3X8


Cudowna robota... Majstersztyk! Chodzi jak w zegareczku...
Silnik Stirlinga nawet mam - taki niskotemperaturowy - chodzi na kubku z gorąca herbatą na przykład.
Znaczy teraz to pewnie nie chodzi bo się pewnie zakurzył - trzeba by rozebrać i wyczyścić bo stoi nieużywany od dwóch lat i przeprowadzki, więc pewnie tam trochę syfu się w tłoku nazbierało.
Awatar użytkownika
mwx
Elita forum...
Posty: 916
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 84 razy

Postautor: mwx » 3 paź 2017, o 09:41

Artja pisze:Nawiasem mówiąc, co zrobiłeś z zawartością eksperymentalnych słoiczków? Może dałoby się jeszcze na tym polecieć... hmm


Skoro już o experymentalnych słoiczkach mowa - przypomniało mi się co robiliśmy z resztkami paliwa w uczelnianej modelarni jak zawody w których startowaliśmy przekonwertowały się z nitro na elektryki:


YouTube
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450
T8FG, 9CAP
krety na JuTubach
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 5608
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 534 razy
Podziękowano: 427 razy

Postautor: aikus » 3 paź 2017, o 13:09

Tez robilem takie pulsejety z puszki po coli. Pierdzialy az w oczy szczypało. Szybko sie tez nagrzewały i przestawaly działać o ile puszka nie była chłodzona - bardzo pomagało wstawienie calej puszki do wiaderka z wodą (trzeba było czymś docisnąć, żeby nie wypływała).

Ten w szkle przydałoby sie zobaczyc w zwolnionym tempie - zdaje sie ze tez gdzies widzialem taki filmik.
No niestety szklo szybko peka....
Awatar użytkownika
mwx
Elita forum...
Posty: 916
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 84 razy

Postautor: mwx » 3 paź 2017, o 13:16

Najlepiej cisnęły wysokie słoiki/puszki o mniejszej średnicy. Otwór możliwie mały, dobrany doświadczalnie - płomień potrafił dochodzić do metra.
Ślady na suficie potwierdzają że nawet wyżej xD
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450
T8FG, 9CAP
krety na JuTubach
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 5608
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 534 razy
Podziękowano: 427 razy

Postautor: aikus » 3 paź 2017, o 14:00

Hehehe.... Dobre!
Ślady na suficie to raczej rzygi z oleju a nie sam płomień no ale nieźle nieźle! Moje aż tak nie nakurwiały ... chociaż pamiętam, że w chwili odpalenia pierwszy cykl był zawsze taki mocno detonacyjny, potem dopiero zaczynała się równa praca... Niestety nie mieszkam już w mieszkaniu w którym to robiłem a ostatnie co zrobiłem przed wyprowadzką to opłaciłem odmalowanie... więc nie do sprawdzenia.
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 5608
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 534 razy
Podziękowano: 427 razy

Postautor: aikus » 3 paź 2017, o 14:05

aikus pisze:[ciachu-stachu]

Ten w szkle przydałoby sie zobaczyc w zwolnionym tempie



O, jest!

YouTube
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 6478
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 356 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 3 paź 2017, o 21:13

Bartekgazior pisze: Winne jest nitro- utleniacz oraz kwaśne produkty spalania i rozkładu oleju rycynowego. Jak było latane na syntetyku to jest lepiej.


Z tego co wiem to nowoczesne paliwa nie mają oleju rycynowego (był już dyskusja an ten temat) i ponowię tezę, że do helików mieć nie powinny.
A co do dyskusji na temat przechowywania i używania paliwa toczącej się symultanicznie (czy wręcz schizofrenicznie) na obu forach wolał bym ograniczyć do paliwa nitro gdyż jest ono najbardziej popularne w RC naszego segmentu.
A to z kolei według Waszych i moich i obserwacji może stać długo.
Helikoptery- Fireball for sale
Awatar użytkownika
Bartekgazior
Stały bywalec...
Posty: 249
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Warszawa- Bielany
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 23 razy

Postautor: Bartekgazior » 4 paź 2017, o 07:10

Również jestem zdania, że może stać długo, ale gdy zostaną nam resztki w dużym baniaku, lepiej przelać do mniejszego aby zmniejszyć kontakt z powietrzem. "Nie trzymać w otwartych kadziach" ;-) Natomiast silniczki na dłuższy postój myć i konserwować.
Pozdrawiam, Bartek
Raptor 50 Titan FBL, HK 450 Pro FBL. Samoloty nitro i elektro.

Wróć do „Silniki spalinowe i akcesoria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości