Moja bańka lotniskowa

Miałeś motorynkę za młodu? To dział dla Ciebie!
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3273
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 262 razy

Postautor: Ramotny » 1 maja 2010, o 20:30

Od niedawna jestem szczęśliwym (?) posiadaczem helikoptera spalinowego (jakiego to nieważne) a jak wiadomo do spalinki potrzebnych jest trochę akcesoriów takich jak bańka z paliwem, żarka, rozrusznik itepe. Zwykle do przenoszenia całego "majdanu" ludziska organizują sobie tzw skrzynki lotniskowe ale ponieważ ja nie jestem do końca przekonany czy zostawię sobie tę spalinkę więc na razie nie chciałem inwestować ani kasy ani czasu w coś specjalnego.
Tym bardziej że jeden "duperel" mi odpadł bo model ma 2-w-1 czyli żarka zbędna.
Pozostał rozrusznik, bańka z paliwem i pompka. Rozrusznik ma swoje pudło i wbudowany akumulator więc banał i też odpadł. Została bańka i pompka.
Ponieważ razem z modelem dostałem pompkę ręczną więc na początku zacząłem sobie radzić "klasycznie" - odkręcałem bańkę, wsadzałem wężyk z ssakiem do bańki i ... sami wiecie jak to jest. Kapiące paliwo, trzeba uważać żeby ssak w piasek nie wpadł - upierdliwe.

Postanowiłem maksymalnie tanim i prostym koszem ułatwić sobie choćby tankowanie i na stałe zamocować wężyki do bańki.
Wariant na zakrętce byłby wygodny bo po skończeniu bańki po prostu zakładałoby się zakrętkę na nową ale nie jest idealnie płaska i przeciekało.
Więc za pomocą zestawu zbiornikowego za kilkanaście złotych zrobiłem tak (z pierwszej pustej bańki):
Obrazek
Wężyk ssący ma długość do dna i ssak z filtrem.
Jedyna niedogodność to konieczność przelewania paliwa jak się skończy ale ponieważ robi się to raz na jakiś czas to na razie mi nie przeszkadza...
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...

Wróć do „Silniki spalinowe i akcesoria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości