Raptor 50 - armatura w zbiornikach paliwa

Miałeś motorynkę za młodu? To dział dla Ciebie!
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6755
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 14 lis 2014, o 08:14

Przymierzam sie powoli do przegladu / remontu / usprawnienia mojego Raptora przed kolejnym sezonem, w ktorym mam zamiar troche wiecej nim latac.
Wszystko juz mam z grubsza zaplanowane i pozostaje tylko instalacja paliwowa.
Chce profilaktycznie powymieniac wezyki, bo widze w jakim stanie sa te na zewnatrz i po tym wnioskuje ze w srodku... no moze tragedii nie ma, ale wypada wymienic.
NIestety zeby to zrobic bede musial sie zmierzyc z raptorowa konstrukcja armatury, czyli plastikowy korek, wcisniety na wcisk w gumowa uszczelke i to wszystko razem na wcisk w otwor zbiornika.
Prawie na pewno tym razem juz gumowe uszczelki tego nie przezyja.
Na pewno od poczatku nie byla to konstrukcja ktora mi sie podobala.
Ale na przyklad taka armatura:
http://www.modelemax.pl/product_info.ph ... s_id=15843
czyli typowa, porzadna armatura do zbiornika paliwowego sie nie nada, bo nie wejdzie w otwor. To jest do otworu 16mm a w Raptorze jest moze z 10.

No i nie wiem... nei wiem... Co robic?
Jak to robia inni wlasciciele Raptorow? Bo jestem pewien ze wszyscy maja z tym problem...
Co robic? Wymienic caly zbiornik na jakis typowy? Ale problem dotyczy tez zbiornika wyrownawczego... Jego tez wymienic?
Czy moze rozwiercic otwory tak zeby te typowe korki zaczely pasowac?
A moze poprostu jakos cos kombinowac? Kupic zwykly gumowy korek w aptece? Uszczelniac silikonem?
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7036
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 408 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 14 lis 2014, o 08:43

Ja w 600n rozwierciłem ale był lekki kłopot gdyż grubość ścianki nei jest jednakowa na całym obwodzie otworu.
Helikoptery
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4069
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 405 razy

Postautor: Artja » 14 lis 2014, o 08:43

Kiedy model długo stoi bez kontaktu z olejem i paliwem guma obsady korka "przesusza się", robi się sztywna i kłopotliwa w montażu. Wyjąć zawsze się da, problem jest z włozeniem, i to nie tyle samego korka co króćca który łatwo złamać. Czasami po wyjęciu miętoszę uszczelkę w gorącej wodzie, przed spłukuję WD40 i zawsze wchodzi. Ciasno bo ciasno, ale jak się popieści to się zmieści :-)
Nie używaj silikonów, łatwo się kruszą i narobią syfu w przewodach i w gażniku
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6755
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 14 lis 2014, o 09:58

No wlasnie Artja, pamietasz ze juz za pierwszym razem jak to montowalem to mocno Ci sie zalilem, ze to ciasno, ze nie dobrze i w ogole beznadziejnie.
I pamietam ze ktoras uszczelke wtedy dosc mocno zmasakrowalem, moze nawet naderwalem.
W koncu jakos to wsadzilem, siedzi, jest szczelne, ale teraz, skoro mam to znowu rozbierac, chce podejsc do sprawy kompleksowo i rozwiazac problem radykalnie.
A najgorsze jest to, ze wsrod czesci do raptora NIE MA korkow ani tych gumowych uszczelek. Tylko caly zbiornik paliwa.
Dzis jak wroce do domu to wymontuje to wszystko z raptora, posprawdzam wymiary tych zbiornikow i zobacze czy jakies zbiorniki z tych standardowych z modelemax daloby sie dopasowac.
Moge miec mniejszy zbiornik niz ten ktory jest stockowo - i tak przewaznie wylatuje ledwie polowe zbiornika na raz.

A jak nie, to bede rozwiercal.
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7036
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 408 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 14 lis 2014, o 10:04

Ktoś mi kiedyś doradził żeby (nitro) trzymać model zatankowany- wtedy gazy ze spalin nie reagują z gumą.
Helikoptery
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4069
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 405 razy

Postautor: Artja » 14 lis 2014, o 10:14

Ciekawe jak często ten ktoś zmieniał wężyki paliwowe. Zżelowany przewód oglądany przez ściankę zbiornika potrafi udawać że jest cały i nawet sprężysty, a w rzeczywistości wygląda jak krucha sparciała dżdżownica pocięta w poprzek.
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7036
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 408 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 14 lis 2014, o 10:22

Ale ja to potwierdzam, w kanistrach do tankownia żywotność wężyków jest znacznie dłuższa- jak na razie nie wymieniałem. Bo to chyba raczej spaliny maja destrukcyjne działania a nie paliwo
Helikoptery
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4069
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 405 razy

Postautor: Artja » 14 lis 2014, o 10:42

To prawda że spaliny, dlatego spytałem o wymianę wężyków bo ja paliwo spuszczam i krótko przewietrzam całość rozrusznikiem na koniec latania. Ze dwa razy w roku kontroluję wężyki i mają się dobrze. Jakoś po roku eksploatacji wymieniałem tylko pokruszone wężyki w Raptorze którym lata teraz Aikus. Jaka była wcześniejsza historia tych wymienionych wężyków może by pamiętał Kowal :-)
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6755
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 14 lis 2014, o 11:14

No ciekawe.... Ja zauwazylem bardzo istotna roznice pomiedzy wezykiem ktory wkladam do kanistra i przez niego ciagne paliwo, a tym ktory z zewnatrz jest suchy i podlaczam go do helika. Ale nie wiem ktory jest lepszy (nie pamietam). Dzisiaj to sprawdze.
O tym, ze model nalezy trzymac zatankowany mowil mi juz kiedys Marcin. I mowil, ze nigdy nie zalewal silnika afterrunem, a model cala zime stal na polce... Na wiosne rozrusznik, trrrrum tututututum i pali.
^^
Ja grzecznie zawsze wytankowuje i zawsze jak przestaje miec zamiar latac w najblizszej przyszlosci zalewam silnik afterrunem... Ale moze faktycznie to olac?
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4069
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 405 razy

Postautor: Artja » 14 lis 2014, o 11:26

Silnik jak silnik, ale łożyska będą Ci wdzięczne za afterruna. Z tego co ja słyszałem, po takiej wiośnie brumbrumtututm jest spora szansa na brzydki klekot w połowie lata. Nie zamierzam tego sprawdzać, jedno wykorbienie wystarczająco mnie wystraszyło
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6755
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 14 lis 2014, o 11:43

No tak,tylko jak trzymac paliwo w zbiorniku i jednoczesnie zaafterrunowac silnik... Niby sie da ale jakos tak mi to.... Nie pasuje...
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4069
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 405 razy

Postautor: Artja » 14 lis 2014, o 12:10

Afterrun ma za zadanie chronić stal a nie wężyki, więc są tu dwa różne materiały w różnym stopniu podatne na korozję. Jak dla mnie to lepiej jest mieć sprawny silnik a wężyki po prostu wymieniać
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6755
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 14 lis 2014, o 12:43

... i pewnie tego sie bede trzymal...
Raz na rok wymienic wezyki za kilka zlotych to nie duzy problem.
Poki co musze zawalczyc z ta armatura.
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7036
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 408 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 14 lis 2014, o 14:57

Ja olałem roztankowywanie i after run'a- łożyska i tak wymieniam jak klekoczą i nie mam wrażenia jak by to musiało być częściej
Helikoptery
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6755
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 14 lis 2014, o 17:43

No dobra, obejrzalem wezyki i jest tak:
1. W zbiorniku wyrownawczym wezyk w stanie BDB. Wymienie go, ale absolutnie nie ma takiej potrzeby.
2. W zbiorniku glownym wezyk do wymiany przy ssaku jeszcze jako tako ale przy korku prawie ze wezyka nie ma.
3. Wezyk, ktory nurkowal w kanistrze przy tankowaniu zrobil sie sztywniejszy.
4. wezyk ktory byl suchy i tylko w srodku bylo paliwo - jest jak nowy.
5. Wezyk ktorym szly spaliny z tlumika do zbiornika zrobil sie lekko sztywniejszy, ale wciaz jest w bardzo dobrym stanie.

Wniosek z tego taki, ze nic nie wiadomo.
Wezyki trzeba ogladac i tyle.

A co do lozysk Wojtek, to mysle ze mozesz nie odczuc roznicy bo duzo latasz.
U mnie jest tak, ze 10 lotow i minimum 2 tyg. przerwy.
I jak tak zostanie to paliwo na te dwa tygodnie i sie ten nitromentan wytraci, to moze tam troche krzywdy narobic. A jak Ty co najmniej raz w tygodniu latasz to luz - nic nie bedzie. I wtedy rzeczywiscie afterrun to zawracanie gitary.

Wróć do „Silniki spalinowe i akcesoria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości