Jak zrobic nypelek pod wezyk na gladkiej rurce?

Miałeś motorynkę za młodu? To dział dla Ciebie!
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6758
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 19 lis 2014, o 21:13

W zwiazku oczywiscie z poprzednim watkiem, ale temat oddzielny.
Kupilem armature ( http://www.modelemax.pl/product_info.ph ... s_id=15843 ), przyszla. Zamontowac do oryginalnych zbiornikow Raptora sie udalo bez wiekszych problemow, wyfrezowalem troche dremelkiem i jest okejas.
Ale pojawil sie nowy problem: rurki sa gladkie. Nie ma nypelkow pod wezyki.
No przeciez to tak nie moze byc, bo wezyki beda spadac.
I co z tym zrobic?
Mam dwa pomysly:
1. Nadlutowac nypelki
2. "Nadrobić" nypelki z poxiliny po uprzednim przygotowaniu koncowki ryrki.

Jakies inne, lepsze pomysly?

Update: Po konsultacji telefonicznej z Artja - nadlutowalem.
Ale jest trzeci sposob:
3. Owinąć koncowke rurki bawelniana nitka formując ja w ksztalt nypelka i zalac to cyjaczkiem. Rurke mozna wczesniej przetrzec papierem sciernym.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2014, o 23:07 przez aikus, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7037
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 408 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 19 lis 2014, o 21:16

trytka na gładkiej powierzchni
Helikoptery
Awatar użytkownika
Bartekgazior
Domownik forum...
Posty: 254
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Warszawa- Bielany
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 23 razy

Postautor: Bartekgazior » 19 lis 2014, o 22:34

Hejka,

Zbiorniki Kavana mam w dwóch "parapetach" i raczej nie miałem problemu ze spadającymi wężykami z gładkich rurek. Oczywiście wężyk powinien być nasunięty dobre parę mm na rurkę. Z trytytką bym uważał, bo dociska ona nierównomiernie na obwodzie i może być nieszczelność w miejscu zapięcia. Trzeba by to sprawdzić. Wężyk najlepiej założyć na sucho i jeśli nie będzie ściągany za czesto, to nie powinien spadać. Jeśli masz instalację z ciśnieniem z tłumika to raczej nie ma obawy. Przy pompie mechanicznej może być gorzej.
Dla świętego spokoju zrobienie kołnierza z cyny może pomóc- z klejem bym się nie bawił w takim miejscu. Można też spróbować lekko rozklepać- spęczyć końce rurek młotkiem. Niestety rurki są cienkie i delikatne, więc można pokusić się o zrobienie przyrządu z dwóch połówek drewna lub aluminium, żeby to jakoś złapać w imadle. Po złożeniu dwóch połówek wywiercić otwór o średnicy rurki (na styku połówek). Potem rozłączyć i lekko zeszlifować czoła, żeby był zacisk. Albo przewiercić i przeciąć cienką piłką (włośnicą). W tak wykonany uchwyt włożyć rurkę i w imadło. Potem spróbuj rozklepać końce. Tak mi przyszło do głowy i tak bym w ostateczności kombinował.
Pozdrawiam, Bartek
Raptor 50 Titan FBL, HK 450 Pro FBL. Samoloty nitro i elektro.
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6758
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 19 lis 2014, o 23:24

O, Panowie, dzieki... Najpierw przeedytowalem mojego pierwszego posta a potem zobaczylem ze mi odpisaliscie:)
Spoko - nadlutowalem.
Mi kiedys spadl wezyk z tlumika wlasnie, gdzie teoretycznie krociec jest taki nypelkowy jak byc powinien... a wezyk spadl tylko dlatego, ze nie zalozylem go tam na podwojnie (koncowke wezyka obcinam i zakladam wezyk jeden na drugi zeby ciasniej siedzial).
I mowie jakby spadl tu to pol biedy - silnik zgasnie i trzeba autorotowac... Ale jakby spadl na rurce wylotowej z baku? Na bank by sie to wszystko w diably zapalilo.

No ale jak juz mowilem - nadlutowalem kolnierze i jest okejas.
Mosiezne rurki spoko sie lutuje.
Awatar użytkownika
Bartekgazior
Domownik forum...
Posty: 254
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Warszawa- Bielany
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 23 razy

Postautor: Bartekgazior » 19 lis 2014, o 23:43

Mnie też się chyba zdarzyło zsunięcie wężyka z tłumika. Ten króciec jest właśnie dość krótki, mimo że jest ze ścięciem. Patent z tulejką nałożoną z wężyka kojarzę- gdzieś to już widziałem, chyba nawet w motoryzacji a nie w modelu. Prosty i skuteczny. W zasadzie u mnie jest inny problem. Czasem ustawię mieszankę za ubogo i wydech się tak nagrzewa, że wężyk zapieka się na tym dzióbku. Nie ma szansy spaść, hehe. Za to przy demontażu się czasem urywa albo trzeba obciąć. Jednak z zabezpieczeniem wężyków będę musiał się pobawić. Myślę nad pompą mechaniczną Perry na przyszły sezon (w końcu) bo wkurza mnie to zubażanie mieszanki w miarę ubywania paliwa :swir: .
http://www.modele.sklep.pl/pl/Producent ... PERRY.html
Pozdrawiam, Bartek
Raptor 50 Titan FBL, HK 450 Pro FBL. Samoloty nitro i elektro.
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6758
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 19 lis 2014, o 23:52

To a jednak dupa nie pilot jestem. W ogole nie zauwazam takich rzeczy...
Awatar użytkownika
Bartekgazior
Domownik forum...
Posty: 254
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Warszawa- Bielany
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 23 razy

Postautor: Bartekgazior » 20 lis 2014, o 00:21

Wiesz Aikus, to też zależy od paru czynników. Ogólnie jest w każdym modelu, ale zależy od tłumika, instalacji paliwowej i silnika (głównie chodzi o gaźnik). W samolotach nie czuć tego aż tak bardzo, ale np. silniki Webra są bardzie czułe niż OS. A jaki masz u siebie?
Pozdrawiam, Bartek
Raptor 50 Titan FBL, HK 450 Pro FBL. Samoloty nitro i elektro.
Awatar użytkownika
aikus
Olimp forum
Posty: 6758
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 653 razy
Podziękowano: 467 razy

Postautor: aikus » 20 lis 2014, o 08:26

Ja mam OS Maxa wlasnie.
Moze tez ma znaczenie fakt, ze NIGDY nie wylatuje calego zbiornika na raz, bo mi za dlugo. Jak ląduje to zawsze mam jeszcze pol zbiornika paliwa, startuje zawsze z pelnym.

Ale o co to wlasciwie chodzi?
Chodzi o to, ze jak jest wyzszy poziom paliwa w zbiorniku to Archimedes bardziej pomaga przetłaczac paliwo do gaznika? I dlatego mieszanka sie zubaża w miare oprozniania zbiornika?
Te kilka cm slupa paliwa ma takie znaczenie?
Awatar użytkownika
Bartekgazior
Domownik forum...
Posty: 254
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Warszawa- Bielany
Podziękował: 22 razy
Podziękowano: 23 razy

Postautor: Bartekgazior » 20 lis 2014, o 18:46

Jeśli wylatujesz 1/2 lub 2/3 zbiornika to faktycznie może nie być takiej różnicy. Ja latam "od deski do deski"- wychodzi u mnie jakieś 8-9 min. lotu. Fakt, pod koniec robi się już trochę nudno ;)
A czemu tak się dzieje? Z jednej strony jest tak jak piszesz, ale dodatkowo ma prawdopodobnie wpływ objętość spalin w zbiorniku. Jak jest pełny, pustej przestrzeni jest mało i spaliny mają siłę wypchnąć paliwo do gaźnika. Przy prawie pustym zbiorniku występuje ściśliwość gazów i spaliny nie nadążają z dozowaniem.
Pozdrawiam, Bartek
Raptor 50 Titan FBL, HK 450 Pro FBL. Samoloty nitro i elektro.
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7037
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 408 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 20 lis 2014, o 19:19

Panowie, przecież jak zbiornik jest pełny to lustro jest ponad wylot, gaźnik a jak poniżej to poniżej wylotu- ilość spalin nie ma nic do rzeczy tylko słup płynu/ paliwa. Nie ilość spalin tylko ich ciśnienie wpływa na skład mieszanki. A poza tym w OS (przynajmniej 55hz) nie ma to większego znaczenia ale ma ogromne w TT RL53H
Helikoptery

Wróć do „Silniki spalinowe i akcesoria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość