Volantex Ranger 1600

Trackery, anteny, gimbale, eLeReSy, gimbale, nagrywarki i inne bolączki...
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7351
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 29 mar 2018, o 17:18

Artja pisze:ale trzeba przemyśleć zasilanie video jeśli pójdzie przez BEC'a z tego samego pakietu.


Eleres ma wbudowany filtr

Artja pisze:Jak czytam "długolot" 1,2m rozpiętości to


On ma 1600, poza tym to moja pierwsza taka konstrukcja więc długolot to może na wyrost - helikami latam 2min więc wszystko ponadto to długoloty :lol:
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 29 mar 2018, o 17:48

1180 gramów statycznego ? Wystarczy z zapasem. Ile żre prądu ze świeżego 4S, mierzyłeś może ?
Przyjrzałem się dokładniej Rangerom 1,98 i 1,6. Chyba dobrze wybrałeś ;)
Sam się zastanawiam nad tym 1,6 , taki prezencik sobie zrobić hmm ...

@Artja, problem z trzepotaniem usterzenia od silnego strumienia zaśmigłowego to coś, czego należy się tu spodziewać. Nadziewanie od tyłu rurką węglową możliwie dużej średnicy i usztywnianie stateczników płaskownikami trzeba wkalkulować we frajdę składania i uzdatniania tego sprzęta. Pingwin mocno trzepał piórami, nim go radykalnie wyleczyłeś ?
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7351
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 29 mar 2018, o 18:25

1180kv - Emax GT2820, ciąg zmierzę
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 29 mar 2018, o 19:22

Z rozpiski tu : http://www.headsuphobby.com/Emax-GT2820 ... 159-1.html można z grubsza spodziewać się ciągu 1360 G na śmigle APC 8x4 i 4S przy prądzie 26A i mocy elektrycznej ok. 390W. IMHO to w miarę wiarygodne dane, 226W/kG to dość słabo (sprawność silnika w tym zakresie pracy w pobliżu 0,8), co jest znaną mi cechą małych śmigieł APC.
Trochę mniejszy i lżejszy silnik byłby nieco bardziej ekonomiczny, ten będzie pracował w locie poziomym 10-cioma procentami podawanej mocy max., wskazane jest 15...25%.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7351
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 29 mar 2018, o 19:26

Jak ulotnię to będę rzeźbił, zobaczymy - mam jeszcze teg NTM'a 2836/750KV i jakieś inne Turnigy
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 29 mar 2018, o 21:54

Do ulotnienia będzie bardzo dobry, tylko z mocą ostrożnie, żeby ogona nie urwało :wow2:
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4218
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 408 razy

Postautor: Artja » 29 mar 2018, o 22:00

omcKrecik pisze:@Artja, problem z trzepotaniem usterzenia od silnego strumienia zaśmigłowego to coś, czego należy się tu spodziewać. Nadziewanie od tyłu rurką węglową możliwie dużej średnicy i usztywnianie stateczników płaskownikami trzeba wkalkulować we frajdę składania i uzdatniania tego sprzęta. Pingwin mocno trzepał piórami, nim go radykalnie wyleczyłeś ?

Pierwszy Pingwin i owszem, na pełnym gazie klepał ogonem jak delfin na sterydach. V2 już nie miał tej szansy, przy składaniu wstawiłem mu w piankę 4 dodatkowe pręty węglowe 5mm rozmieszczone na całej długości po obwodzie belki a wewnątrz niej przewiązane wręgami ze sklejki. Sama pianka nadaje tam już tylko kształt i formę kadłuba, można ją spokojnie wydłubać i belka będzie sztywna tak jak była. Przy okazji zmniejszyła się podatność na skręcanie
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 29 mar 2018, o 22:24

Panie Inżynierze, proszę o pouczenie/sprostowanie/utwierdzenie w kwestii tej podatności na skręcanie :nw:
Wg. mojej wiedzy/domniemań/fantazji/intuicji najmniejszą podatność na owo paskudne ukierunkowanie siły ma jujka okrągła, jeżeli rozpatrywać l=const, Vm=const przy sortowaniu produktów wyobrażni. Chodzi oczywiście o porównanie kształtowników czy profili o tej samej długości i masie własnej, z tego samego materiału.
Jakieś wskazówki materiałowe pod kątem leczenia delfina ?
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4218
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 408 razy

Postautor: Artja » 29 mar 2018, o 23:20

Delfin to zginanie, ruch osyclacyjny w jednej osi, skręcanie to moment skręcający, czyli para zrównoważonych sił o przeciwnych zwrotach z gradientem 90st względem powierzchni belki, wędrująca non stop po obwodzie bekli. Te siły powodują dodatkowe ścinanie nakładające się na siły reakcji pochodzące od momentu zginającego (tego, który powoduje delfinka). Krótko mówiąc mamy do czynienia z dwukierunkowym zginaniem połączonym ze ścinaniem. Na taki układ sił najlepszym konstrukcyjnie elementem jest kratownica przestrzenna, czyli ustrój geometrycznie niezmienny w żadnej ze znanych płaszczyzn. W takiej kratownicy nie występują żadne momenty ani oddziaływania inne niż siły osiowe - sciskające lub rozciągające. Jesteśmy w domu, albowiem zasady doboru przekrojów omawiane były na poprzdnim wykładzie, zatem tu przerwa na faja i polewkę. A potem się zobaczy, czy ktoś jeszcze ma ochotę na czytanie o modułach sztywności postaciowej i dystrybucji naprężeń stycznych w profilach o dowolnym przekroju ;)
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 29 mar 2018, o 23:25

Ma :mrgreen:

Wektor przyłożony do kadłuba na ramieniu statecznika rozpatrujemy także jako czysto zginający ? Bo laicko sobie imaginuję, że on też skręca kadłub, ale nie spełnia definicji pary sił zrównoważonych hmm
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4218
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 408 razy

Postautor: Artja » 30 mar 2018, o 00:48

Tak , w pewnym układzie odniesienia to właśnie ta siła, oraz wszystkie pozostałe, łącznie z ciężarem własnym - przyłożone do stateczników są przyczyną zjawisk na belce ogona, ze skręcaniem włącznie. Moment skręcający jest spowodowany mimośrodem dowolnej siły względem osi belki ogona. Żadna siła przyłożona w płaszczyźnie przechodzącej przez oś belki nie spowoduje skręcania, tylko zginanie ze ścinaniem lub ściskanie/rozciąganie. Trzeba też pamiętać, że w locie dodatkowo zachodzą dużo bardziej skomplikowane zajwiska aerodynamiki, o których nie mam pojęcia - tu trzeba wołać ludków po MEL'u. Dla uproszczenia sprowadzam zagadnienie do znanej mi mechaniki i kinematyki. Biorę kadłub za mordę w jego masowym środku ciężkości i widzę tylko to, co jest w stronę ogona. To co dzieje się w stronę dziobu nie ma najmniejszego znaczenia. Moja belka jest utwierdzona w płaszczyźnie prostopadłej do swojej osi i przechodzącej przez SC. Chcemy więc, żeby ta belka była wspornikiem, odpornym na zginanie w dowolnej płaszczyźnie oraz na skręcanie. To już wskazuje pewien kierunek poszukiwań w stronę wynalezienia koła. Wiedząc że naprężenia styczne wywołane ścinaniem (również tym od skręcania), rozchodzą się w przekroju jak "płyn" staram się unikać karbów i załamań jako miejsc koncentracji naprężeń. Numerycznie zdolność MATRIAŁU do zachowania kształtu opisują moduły odkształcalności postaciowej Kirchhoffa, natomiast własności PRZEKROJU opisują odpowiednie wskaźniki wytrzymałości - na ścinanie, skręcanie, zginanie, itd. Wskaźniki te są stabelaryzowane i znane dla praktycznie wszystkich stosowanych przekrojów pełnych i rurowych. W warunkach ziemskiej grawitacji idealną belką ogonową byłaby więc jak najlżejsza rura stożkowa z materiału o jak najwyżym module odkształcalności. Każdy z nas co rano wie, gdzie takiej szukać.
Anyway, nie ma lekko, wszystko coś waży, no ale napewno coś podziurawione waży mniej. No to dziurawimy rurę tak długo, póki da się utrzymać jej integralność, tzn nie rozpadnie się i nie zmieni kształtu. Najprostszą figurą geometrycznie niezmienną jest trójkąt. Kłaniając sie przepraszająco Euklidesowi "dziurawimy" powierzchnię rury trójkątami, z których każdy ma wszystkie wierzchołki wspólne z sąsiadami. Tak powstała nam przestrzenna kratownica, ktora zachowuje własności kinematyczne rury, lecz naprężenia zamiast "rozlewać się" są skoncentrowane w konkretne pręty, w konkretnym kierunku i ze znaną wartością wynikającą z warunków rownowagi sił w węźle kratownicy. Ten warunek równowagi jest przyczyną dla której obciążone pręty "nie kopią w odwecie", jak wynikałoby to z rysunków obrazujących rozkład naprężeń w przekroju. To pozwala na dalszą optymalizację już nie całej rury, ale poszczególnych pręcików. Wadą takiego ustroju jest, uzasadniona niestety, utrata zaufania wskutek wrażliwości na awarię choćby jednego pręcika. Do tego dochodzi robocizna, skomplikowane połączenia w węzłach i juz ksiegowy drze jape, ze wracaj na rure. A ja ide na siku :piwo2:
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 30 mar 2018, o 02:07

Jasne i zrozumiałe :thumb: :nw:
Będąc wzrokiem i myślami pod koniec wykładu, już widziałem, jak sobie wytrasuję linie nacinania tej rury, aby otrzymać regularną kratownicę. Z racji stożkowości owej rury, trójkąty będą miały coraz mniejszy wymiar patrząc w kierunku ogona. Jednakże jujka węglowa tutaj odpada z powodu anizotropii, to są ułożone kierunkowo włókna, czymś spojone (pewnie jakąś żywicą). To spojenie jest słabe, jujka ma nikłą wytrzymałość na zgniatanie i rozerwanie w poprzek przekroju, tzn., sorki, dla sił ukierunkowanych nierównolegle do jej osi, najmniejszą dla prostopadłych do niej. Toteż pręty kratownicy wyciętej z takiej - czy raczej w takiej rurce rozsypały by się. Stąd też brak u mnie pewności, czy większą odporność na skręcanie wykaże taka rurka węglowa, czy może aluminiowa ? Bo aluminiowa kratownica cięta z/w rurki/-ce to chyba najlepszy pomysł na teraz. Piorun mi nie sfajczy tego całego interesu :lol: ?
A całkiem praktycznie to chyba mam już jasność - alu PA28 lub 31, ale utwardzone zgniotem (?), można dostać takie rurki w handlu. Pod nożem jak plastelina, a fi10x1 już zgiąć w łapach trudno. Więc rozejrzę się za fi - no właśnie, podpytam Wojtka, albo kliknę "kup teraz" przy obrazku Rangera...
Gdyby nie spora trudność wycinania tej kratownicy w alu, to od pierwszego kroku poszedłbym w grubszą ściankę i rżnął do upadłego. A tak to pójdę od drugiego... Czy laser albo woda na pewno nic by tu nie wskórały ? Dawno nie korzystałem, nie znam postępu w temacie opanowania zasięgu strugi tnącej :dk:
Artja pisze: W warunkach ziemskiej grawitacji idealną belką ogonową byłaby więc jak najlżejsza rura stożkowa z materiału o jak najwyższym module odkształcalności. Każdy z nas co rano wie, gdzie takiej szukać.

Stożkowej :shock: ? Z tym modułem odkształcalności to się zgodzę, przy zmniejszonym module elastyczności pojęciowej (omawianej niedawno) ;) . Tylko widzisz, ja chyba nie jestem skłonny do tak daleko posuniętych poświęceń :nono: . Co ja bym wtedy robił co rano ? Samolot głaskał po kadłubku ?

Niestety, rurka handlowa nie będzie stożkowa :(
Zostaje jeszcze zwinąć trębitę z czegoś tam jako kopytko i zrobić to z tkaniny węglowej. Tę posiadam, ale dobór żywicy hmm - to już do speców muszę uderzyć. Znam takiego, nomen omen jest po MEL-u i robi niezłe szybowce laminatowe. Może przyjąłby zlecenie ?
Tak czy inaczej dzięki za wykład. Niecierpliwie oczekuję kontynuacji w poruszanym już na HT temacie usztywniania powierzchni nośnych i sterowych. Jakoś mi się nie widzi wklejanie płaskowników o wysokości równej grubości przekroju płata. Chyba, że klejone Wurth'em do szyb samochodowych, ale to paskudny zajzajer - łapy upaprane na dwa tygodnie na czarno. Ponadto mam wrażenie, że zbyt cienki płaskownik węglowy i tak się wyboczy w chwili prawdy. Wtedy już po ptokach, zbieram puzzle z EPP.
Może wymyślimy coś przełomowo - rewolucyjnego w tym względzie ? Ewentualnie wyprostowanie moich krzywych wyobrażeń ;)
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 4218
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 238 razy
Podziękowano: 408 razy

Postautor: Artja » 30 mar 2018, o 08:51

omcKrecik pisze: Jednakże jujka węglowa tutaj odpada z powodu anizotropii, to są ułożone kierunkowo włókna, czymś spojone (pewnie jakąś żywicą). To spojenie jest słabe, jujka ma nikłą wytrzymałość na zgniatanie i rozerwanie w poprzek przekroju, tzn., sorki, dla sił ukierunkowanych nierównolegle do jej osi, najmniejszą dla prostopadłych do niej. Toteż pręty kratownicy wyciętej z takiej - czy raczej w takiej rurce rozsypały by się. Stąd też brak u mnie pewności, czy większą odporność na skręcanie wykaże taka rurka węglowa, czy może aluminiowa

Zależy jakie są pozostałe charakterystyki tych rurek. Coś trzeba założyć i przyjąć jako punkt wyjścia, niechby to była prosta do policzenia wytrzymałość na zginanie, z której wynikną inne przekroje dla rurki węglowej i aluminiowej. W kolejnej iteracji dokłada się następne wymagania i sprawdza warunek nośności. Nośnośc elementu odpowiada więc największemu obciążeniu które powoduje przekroczenie któregoś z warunków wymiarujących. Te warunki nie są liniowo zależne, niektóre wręcz są ze sobą sprzeczne, ale robiąc "po inżyniersku" uwzględnić trzeba wszystkie we wszystkich dających się przewidzieć kombinacjach obciążeń. Dodatkowo rurki węglowe jako kompozyty są dość nieprzewidywalne co do cech materiałowych, chociaż istnieją dla nich normy i wymagania. Jednakże kompozytowy element trzymany w grabuli, w dodatku niewiadomego pochodzenia jest nieweryfikowalny bez prób zniszczczących. Zbyt wiele zależy od technologii jego produkcji. Tak więc mając dylemat węgiel czy alu, wybierz kryterium wyjściowe (np średnica), wsadź obie w imadło, zrób im klamki z 5cm gwoździa wbitego prostopadle do osi i powieś na nim kilo cukru, Obstawiam że ten konkurs ma szansę wygrać porządna rurka węglowa, ale uwzględniając dodatkowe czynniki (cena, dostępność itd) w zakresie potrzebnej nośności aluminium też będzie OK.

Gdyby nie spora trudność wycinania tej kratownicy w alu, to od pierwszego kroku poszedłbym w grubszą ściankę i rżnął do upadłego. A tak to pójdę od drugiego... Czy laser albo woda na pewno nic by tu nie wskórały ? Dawno nie korzystałem, nie znam postępu w temacie opanowania zasięgu strugi tnącej :dk:

Ja bym się tak nie rozpędzał z tym rżnięciem ;) Analogia do kratownicy nie oznacza że mamy ją rozumieć dosłownie i wystrugać z kratę z rury. Prościej puścić serię z pepeszy albo dać Mirkowi pół godziny czasu z gwoździem i młotkiem. Kratownica oznacza pewien prętowy schemat statyczny, pręty muszą mieć nośność tylko na ściskanie i rozciąganie, ścinanie i zginanie zasadniczo nie występują. Samą formę "rury" możemy aproksymować do pożądanego kształtu z dowolnym stopniem przybliżenia. Proponuję obejrzeć belkę ogonową Lamy albo wczesne konstrukcje kadłubów i wszystko jest jasne :)

...
Niestety, rurka handlowa nie będzie stożkowa :(


Nie będzie, bo koszty wytworzenia jej typoszeregu zabiją każdy interes, bądź mądry i zgadnij jakich długości dla jakich średnic początku i końca będzie potrzebował potencjalny kupiec

Zostaje jeszcze zwinąć trębitę z czegoś tam jako kopytko i zrobić to z tkaniny węglowej. Tę posiadam, ale dobór żywicy hmm - to już do speców muszę uderzyć. Znam takiego, nomen omen jest po MEL-u i robi niezłe szybowce laminatowe. Może przyjąłby zlecenie ?


I to jest słuszny kierunek. Kula opowiadał mi jak za czasów jego studiów formę do belek laminatowych szybolków robił chłopakom ktoś zatrudniony w przemyśle zbrojeniowym. To daje dostęp do narzędzi i możliwości pozwalających wykonać stożkowe tuleje prasy do wyciskania laminatu.


...w poruszanym już na HT temacie usztywniania powierzchni nośnych i sterowych. Jakoś mi się nie widzi wklejanie płaskowników o wysokości równej grubości przekroju płata.

Nie, przekrój dobiera się proporcjonalnie do obciążenia. Skrzydło konstrukcyjnie jest płytą której elementem nośnym są dźwigary prostopadłe do kadłuba. Cała reszta wynika już z konstrukcyjnego formowania płyty skrzydła wzdłuż dźwigara uzględniając przy tym uwarunkowania aerodynamiczne. Konstrukcyjnie najprostsza forma to bagnet wbity w kawał płaskiej pianki, nieco bardziej wyrafinowana posiada żeberka i podłużnice oraz pokrycie poszyciem. Kolejnym krokiem jest włączenie poszycia do współpracy i tak dochodzimy do ustrojów powłokowych, którymi rządzą już nieco inne prawa niż w konstrukcjach prętowych.

Chyba, że klejone Wurth'em do szyb samochodowych, ale to paskudny zajzajer - łapy upaprane na dwa tygodnie na czarno. Ponadto mam wrażenie, że zbyt cienki płaskownik węglowy i tak się wyboczy w chwili prawdy. Wtedy już po ptokach, zbieram puzzle z EPP.


Bez rysunku nie bardzo rozumiem o jakim płaskowniku mowa, a tym bardziej nie znajduję przyczyny dla której miałby się wyboczyć. Wszystkie moje skrzydła zawsze się łamały, żadne nie wyglądało jak Mirek z Kowalem noszonym na barana
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7351
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 30 mar 2018, o 16:23

Ciąg statyczny na 3S - 750g, 4S -1300g
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 30 mar 2018, o 17:58

Bardzo dobre wartości, będziesz mógł latać także na 3S o odpowiednio większej pojemności, na pełnym gwizdku cały czas będziesz miał dłuższy lot, niż na pi razy oko pół gazu na 4S (przy takim samym ciągu). To efekt eliminacji strat od PWM na indukcyjności uzwojeń silnika i w reglu troszkę też. Przeciętnie 8...10%.
Powiedz jeszcze, na jakim to śmigle te osiągi i czy mierzyłeś też prąd ?
No kusi mnie coraz bardziej... Ale to chyba zdziebko nie fair byłoby, co ? hmm

@Artja, jeszcze trawię... Wiercenie rurki węglowej to czarno widzę, rozwarstwi się i rozszczypie jak drzazga od tego przetkniętego gwożdzia. Ale podpowiedż co do przetknięcia prętów usztywniających stateczniki prze tę przewierconą rurkę to podsunąłeś :thumb:
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7351
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 30 mar 2018, o 19:14

Pomiary były na storageowanych pakietach 3,8V, śmigło 8050
Helikoptery
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7351
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 13 kwie 2018, o 15:12

A tak wygląda rozkład prądu, wygląda na to, że lot powinien być w okolicy 5A
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 13 kwie 2018, o 17:42

omcKrecik pisze:Z oszacowań: ciąg dynamiczny lotu poziomego 180...210 G (nie znam dokładnie profilu, uśredniłem pesymistycznie do doskonałości 9,0 , uwzględniłem straty na skłon i wykłon), odpowiada to pi razy oko przy prędkości lotu 10 m/s, a statycznej strugi 16 m/s ciągowi statycznemu 350 G. Stąd moc elektryczna przy sprawności silnika 0,8 i śmigła 7,5 G/W będzie około 60W. Zestaw z drugiej tabelki byłby idealny, na pakiecie 4S 5000 prawie godzinę ekonomicznego lotu powinien dać.
Edytka: @Artja, 1600 WS. Trójłopatowe wysokosprawne leczy problemy podnoszenia wieżyczki, ale tylko dla powolnych lotów, z powodów, które wymieniłeś - duży opór czołowy Rangera.

Znaczy, że te obrachunki i oszacowania nie są tak całkiem o kant doopy potłuc 8-) .
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7351
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 282 razy
Podziękowano: 421 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 13 kwie 2018, o 18:38

A model lata bardzo fajnie, normalnie, bez żadnych udziwnień.
Helikoptery
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1346
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 175 razy
Podziękowano: 64 razy

Postautor: omcKrecik » 13 kwie 2018, o 22:54

Podżegacz i kusiciel !!! :wall2:
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...

Wróć do „FPV - ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron