Wklejanie zawiasów

Bo każdy ma samolot, ale nie każdy się przyznaje...
Awatar użytkownika
Artja
Olimp forum
Posty: 3950
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 227 razy
Podziękowano: 398 razy

Postautor: Artja » 19 mar 2018, o 07:57

omcKrecik pisze:@Artja, postępowałem wg. Twojej instrukcji, wyszło, że mam jakąś martwą tę pi... , no, piankę. Nie jęczy ani nie wzdycha podczas tego zabiegu, a obiekt referencyjny taki efekty objawiał :dk:

Modelarstwo oprócz ogólnego poszanowania praw fizyki, jest również swego rodzaju sztuką, i jako takie podlega pewnej elastyczności pojęciowej (np drut Aikusa), wizualnej (vide latadełka Miraa), a także zachowawczej (nie chwaląc się...). W związku z powyższym, przynajmniej u mnie, piankolot który podczas dłubania w szparce zacząłby wydawać odgłosy miłe naszym eee... (wstaw swój organ) , zostałby z miejsca odesłany do nadawcy, lub na przegląd, a w skrajnym przypadku do utylizacji. Przyznaję, że istnieją szkoły, a nawet komisje, zajmujące się poważnymi zagadnieniami modelarstwa lotniczego w ujęciu fonetycznym, lecz to nie mój poziom. Jest zbyt odległy. Ledwo umiem sklecić 2 zdania na bezdechu, a co dopiero zrobić "bzziiiuuu wzziuuu....". Nie podejmuję się również weryfikacji ani kalibracji wskaźników referencyjnych, w tym celu należy udać się do stosownej poradni. I nie zaczynać tam rozmowy od końca. Będzie dobrze :thumb:
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
CichyBart
Stały bywalec...
Posty: 130
Rejestracja: 21-02-2018
Lokalizacja: Konin / Poznań
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 4 razy

Postautor: CichyBart » 19 mar 2018, o 08:02

Artja pisze:Modelarstwo oprócz ogólnego poszanowania praw fizyki, jest również swego rodzaju sztuką, i jako takie podlega pewnej elastyczności pojęciowej (np drut Aikusa), wizualnej (vide latadełka Miraa), a także zachowawczej (nie chwaląc się...).

Wiadomo, że każdy artysta musi posiadać swoje miejsce pracy, często są to niewykończone pokoje, garaże, czy bardziej hardkorowo: piwnice...
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 1583
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 121 razy

Postautor: mwx » 19 mar 2018, o 10:25

omcKrecik pisze:A patrz, nie próbowałem tego patentu - dzięki :nw:
Raczej nietrudno się domyśleć, skąd pozyskać materiał wyjściowy ;) ...
Na przykład z rękawiczek :D
Czym kleiłeś do pianki ?


No przecież nie oszalałem jeszcze żeby w piankolocie zaklejać od dołu szczeliny. Takie rzeczy to w laminatowych szybolach albo conajmniej drewnianych samolotach.
Z tego co pamiętam to po odtłuszczeniu latex łapie CA
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450
Debil 380
T8FG, 9CAP
krety na JuTubach
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1082
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 147 razy
Podziękowano: 57 razy

Postautor: omcKrecik » 19 mar 2018, o 13:50

mwx pisze:No przecież nie oszalałem jeszcze żeby w piankolocie zaklejać od dołu szczeliny. Takie rzeczy to w laminatowych szybolach albo conajmniej drewnianych samolotach.

Hej, czy nie jesteś zbytnio uprzedzony do piankolotów ? Jasne, że to nie to samo co konstrukcyjny czy laminatowy samolot, ale...
Ma swoje zalety i uważam, że niektóre markowe (MPX-a na przykład) piankoloty są niedoceniane , być może właśnie dlatego, że są z pianki a nie z drewna. Najwyższą ekonomię lotu jak dotąd uzyskałem właśnie piankolotem, najniższe koszty naprawy niepokretowej - też. Czasy lotu w okolicach godziny to standard, gdy zadbać o miejsca, gdzie przesiadują aerodiabły, czyli o szczegóły. Wystarcza jeden pakiet na pole, chyba że ciągnę coś na sznureczku za modelem albo ćwiczę niezgrabasy na niebie.
Tak więc gównolot to wg. mnie krzywdzące i konstruktora i jego dzieło określenie, te sprzęty są doskonale aerodynamicznie dopracowane i latają wręcz wzorcowo - to dość powszechna opinia wśród tych, którzy z różnych powodów zadbali o to, co się lubi bo się ma.
Konstrukcyjnymi też latam, znam różnicę... No, tak mi się wydaje... Ale bardzo się cykam, żeby nie uszkodzić takiego cacuszka, bo jestem z natury leniwy i wizja naprawy mnie przeraża.
Więc może pozwól sobie razu któregoś na odrobinę szaleństwa i spójrz na swojego piankolota łaskawszym okiem.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
CichyBart
Stały bywalec...
Posty: 130
Rejestracja: 21-02-2018
Lokalizacja: Konin / Poznań
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 4 razy

Postautor: CichyBart » 19 mar 2018, o 13:57

Piankoloty jeszcze się nie przyjęły do końca, a już są z drukarek 3d...
Ja na razie używam samych pianek m.in. z tych samych powodów - szybka ewentualna naprawa.

Spotkałem się też z krytycznym podejściem do elektrycznych napędów, w końcu "co spalina, to spalina, a elektryki, to nie modelarstwo przecież" (taki cytat). Jeszcze trochę wody upłynie, nim pianki będą popularniejsze od drewna.
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1082
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 147 razy
Podziękowano: 57 razy

Postautor: omcKrecik » 19 mar 2018, o 14:09

Cóż, tradycja to tradycja... I często przywiązanie do miłych wspomnień ;) . Zrozumiałe i szanowane, ale postęp też ma swoje prawa, a życie bezlitośnie weryfikuje sztuczność przekonań. Smutny bym był, gdyby zanikły spalinki i balsiaki, one jednak mają w sobie jakąś taką żywą duszę.
Jednak sam latam elektrykami i to najczęściej w piankach. Też ze względów praktycznych. Spalinki ćwiczyłem dawno temu i wrócę do nich zobaczyć, co i o ile poszło do przodu przez ćwierć wieku.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 14365
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1415 razy
Podziękowano: 650 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 19 mar 2018, o 14:10

omcKrecik pisze:Więc może pozwól sobie razu któregoś na odrobinę szaleństwa i spójrz na swojego piankolota łaskawszym okiem.


Za odrobiną szaleństwa, niechaj pójdzie odrobina luksusu....

Obrazek
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | Reaktor 3D FPV - drugie życie pianki... | Lizard95 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Graupner MX-20 - działa
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1082
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 147 razy
Podziękowano: 57 razy

Postautor: omcKrecik » 19 mar 2018, o 16:47

Artja pisze: należy udać się do stosownej poradni. I nie zaczynać tam rozmowy od końca. Będzie dobrze

No dobra, udam się. Nie zaczynać od końca, to znaczy nie mówić np. "Panie doktorze, przyprowadziłem model do kalibracji..." ? :dk: Mam niedobre przeczucia.
CichyBart pisze: Jeszcze trochę wody upłynie, nim pianki będą popularniejsze od drewna.

Coś mi się wydaje, że piankolotów w wersjach KIT i RR sprzedaje się znacznie więcej, niż tych "prawdziwych" modeli. Jeżeli nawet dodać sporą ilość samodzieł w drewnie i laminatach, to jednak chyba nadal ilościowo EPP ma przewagę.
miruuu pisze:Za odrobiną szaleństwa, niechaj pójdzie odrobina luksusu....

Super, zrobimy grilla w piwnicy :banana: .
Mirek, na litość - nie jedz tego ze sklepu, znam kilku wytwórców "na rynek". Z kilograma surowca, już nie czystego, musi wyjść 2,2 kg wyrobu.
Znam też takich prywatnych, nie ma co porównywać.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 1583
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 121 razy

Postautor: mwx » 19 mar 2018, o 19:30

omcKrecik pisze:
mwx pisze:No przecież nie oszalałem jeszcze żeby w piankolocie zaklejać od dołu szczeliny. Takie rzeczy to w laminatowych szybolach albo conajmniej drewnianych samolotach.

Hej, czy nie jesteś zbytnio uprzedzony do piankolotów ? Jasne, że to nie to samo co konstrukcyjny czy laminatowy samolot, ale...


Nie. Takie zabiegi kłócą się z podstawową ideą przyświecającą piankolotologii aka gównolotologii - ma być prosto, szybko, tanio, a nie jakieś zaklejanie szczelin.
Maciej
Latające muzeum: 600NSP Brain2, FrankenBelt CPX FBL, HS Emax X-450
Debil 380
T8FG, 9CAP
krety na JuTubach
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1082
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 147 razy
Podziękowano: 57 razy

Postautor: omcKrecik » 19 mar 2018, o 20:37

To zależy, jaką piankolotologię się wyznaje. Ta podana przez Ciebie ma największą rzeszę wyznawców, ale na szczęście nie jest obowiązkowa. Przesunąłem troszkę dogmaty w stronę dobrych parametrów lotnych i opłaciło się - żaden z nie-piankolotów nie umożliwił mi wcześniej zarobkowania. A gównolot - tak, i to wcale nie takie gówniane ;) (nie mam na zamiarze przechwałek, sorki :oops: ). Więc to dla mnie już nie jest gównolot, tylko prosta, ale dobra konstrukcja.
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...

Wróć do „Ogólne dyskusje parapeciarzy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron