Goblin 380

Zielone, czerwone czy czarne. Gobliny i ich krewniacy...
Awatar użytkownika
Bi0ly
Domownik forum...
Posty: 472
Rejestracja: 09-12-2014
Lokalizacja: Krosno
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 10 razy

Postautor: Bi0ly » 23 lip 2018, o 12:02

mwx pisze:
sl8er pisze:brzydze sie tik tokam :twisted: , jak ktos lata oglada sie to tragiczne, samemu robie tylko na symku ale nie jest to ani filozofia ani trudne w realu


Tic toc w symku to jakieś 10% trudności tego w realu. Jak robisz na symku to absolutnie nie oznacza że zrobisz w realu.


Potwierdzam, najpierw zwalałem na rexa że ni mogę zrobić tic - toc, ale jednak okazało się to po prostu trudne, bo na miniaka już zwalić winy nie mogę. Co prawda powoli zaczynają mi wychodzić ale koślawe i model leci gdzie chce. Przynajmniej nie leci tam gdzie ja chcę. W symku jak po sznurku mi wychodzą, ale w rzeczywistości to jednak inna bajka.
Protos mini 6s, X360, DX9.

Pozdrawiam bi0ly :)
Awatar użytkownika
sl8er
Pierwsze koty za płoty...
Posty: 47
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 2 razy

Postautor: sl8er » 10 sie 2018, o 06:26

Ja mam calkiem inne doswiadczenie, mam symka Heli-X i NEXT, od kilku miesiecy uzywam tylko NeXTa. Lejki sa w realu dla mnie o wiele latwiejsze niz w symku gdzie sie czesto gubie, tzn nie czuje tej glebi, ciezko mi ocenic szybkosc a takze dokladne oddalenie modelu. Na lotnisku lejki wychodzily mi o wiele lepiej. Tic tocow na symku cwiczylem tyle co kot naplakal, w sumie jak mialem juz opanowane rzeczy jak lejki we wszytkich kombinacjach i przejscia miedzy nimi, lot na plecach itd. Na lotnisku pozwolilem sobie zatiktoczyc kilka machniec 450 i wyszlo calkiem calkiem w miejscu, ale dla mnie jakies nieporozumienie ta figura, wyglada to glupio. Pierwsze loty na plecach dwa razy skretowalem t450 w momencie kiedy samozadowlenie zgasilo wszelki rozsadek, bylem na tyle zuchwaly ze nawet nie ustawilem rescue. Od tego czasu mam ustawiony rescue na wszytkich helikach tak samo pod jednym przyciskiem i jak tylko poczuje sie niepewnie to zalaczam rescue automatycznie, taki odruch Pawlowa. Ponad pol roku bez kreta. W sumie rescue w spirit jak dobrze ustawiony wyciagnie helika nawet kilka centymetrow nad gleba. Nie wiem dlaczego piszesz ze 10% trudnosci, w bezwietrzny dzien lata mi sie o wiele lepiej w realu. Latam nie za nisko wiec zawsze mam od groma czasu aby samemu sie wyratowac co udaje mi sie w 95%, a jak nie zalaczam rescue, nie ma psychicznej presji, zwlaszcza jak nikt nie patrzy. Po drugie ustawiam mechanicznie bardzo dokladnie katomierzem, suwmiarka az do pozygania, potem wstrzeliwuje sie z ustawieniami FBL az model lata jak po sznurku, zapisuje odstepy miedzy srodkami kulek na tarczy i orczykach aby w razie kreta miec wszystko cacy, poki co odpukac nie potrzebowalem ich. Ale na dobra sprawe jedynie w przypadku awarii skretuje, taki cwaniak jestem :grin2:
T rex/Gartt 700 - skookum 720
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 16186
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1484 razy
Podziękowano: 707 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 10 sie 2018, o 07:14

To ja mam jeszcze inaczej.
To co potrafię w realu, na symku rzeczywiście wychodzi mi gorzej. Głównie przez gorszą widoczność modelu.
Mimo to, prowadzę podwójne życie ;) w tej kwestii. Jednym torem ćwiczę i rozwijam się w realiu, drugim torem na symku. Na symku jestem z reguły o jeden sezon do przodu - o ile na nim rzeczywiście latam.
Pozdrawiam, Mirek

Trex 500X - trex ratio :) | Trex 470LM - cieszy... | Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 2 - mały, ale wariat... | Beta 75 Pro 2 - że też mi się drona zachciało.... | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Frsky Horus X10S - działa
Awatar użytkownika
mwx
Lider forum...
Posty: 2587
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 186 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 10 sie 2018, o 21:17

Figury "przestrzenne" rzeczywiście na symku są trudniejsze do opanowania. Te "techniczne" są dużo łatwiejsze bo maszynę mniej ciągnie do wirtualnej ziemi niż do tej prawdziwej.

Wróć do „SAB Goblin”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości