Lost Plane Alarm - xhejn wronan zagadka

Żyroskopy, governory, bece, flymentory i inne...
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1777
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 3 kwie 2018, o 19:25

Mnie także pipczyk pomógł raz i drugi, a raz nie pomógł i dotąd samolocik nie odnalazł się. Nie pomógł głównie dlatego, że go nie było w tym samolociku :cry:
mwx pisze:aikus pisze:
Nie wiem co tu można robić źle.


Ja wiem , ja wiem !

.

.

.

.

Kupić ten szajs

Żaden z moich pipczyków z tego zakupu nie działa, pipczą cały czas. I nawet nie mogły nigdy działać - Chińczyk wpakował się na własną minę nieznakowania scalaczków (lub zacierania oznakowań) i się kapkę pomylił - wlutowano nie te scalaczki, co trzeba :masakra: To jakieś chińskie wydanie znanych i lubianych mikrokontrolerów z serii - nomen omen - PIC :rotfl2:
Dopiero co odważyłem się przebąknąć coś niecoś o szajsowatości chińskich przynęt, ale spotkało się to z dezaprobatą i personalnymi "poradami" od... nomen omen... zgadnijcie, kogo :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2:
Jak Kuba Bogu :mrgreen: ...

A pipczyki chyba dałoby się uzdatnić, umieszczając zamiast tych niewydarzonych zagadkowych PIC-ów made in China wydarzone i jawne LM358 made in USA, tylko jeszcze kilka drobnych elementów dodać... Ale to tylko tak hobbystycznie, żeby pokazać bezczelnemu Chińczykowi, że jednak nie do końca załadował Nas w bambuko ;)
Na marginesie dla poprawy humoru: takie pipczyki projektowane od początku pod LM358 byłyby znacząco tańsze :P
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 684
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: UK
Podziękował: 124 razy
Podziękowano: 42 razy

Postautor: Mati » 6 kwie 2018, o 10:12

omcKrecik pisze:Na marginesie dla poprawy humoru: takie pipczyki projektowane od początku pod LM358 byłyby znacząco tańsze :P

Zaraz zaraz. Trzeba to od początku projektować? Nie ma pipczyków co działają?
To tak jakby spaliła się żarówka, a właściciel żarówki zacząłby szukać w interneciu drucików wolframowych i jakiejś zawijarki do robienia spiralek. Potem wydmuchał by szklaną bańkę i zaczął rozglądać się za wygodnym narzędziem do formowania gwintów z blachy. Po modyfikacjach narzędzie do tworzenia gwintów z blachy speałniało by najwyższe wymagania norm jakościowych.
Na prawdę nie ma działających buzzerów? :swir:
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
Damdodo
Elita forum...
Posty: 820
Rejestracja: 16-03-2016
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 280 razy
Podziękowano: 33 razy

Postautor: Damdodo » 6 kwie 2018, o 10:24

I tu pojawia się pole dla biznesu. :grin2:
Można by zacząć od pipczyków, potem jakieś mikro mierniki, awaryjne zasilania awioniki, w końcu temat skostniałych regli... I już jest pomysł na firmę. Ładne logo, www, sklep internetowy, kilo solidności i może za kilka lat stoisko na imprezach helikowych, potem Tareq Super Hiper Limited Edition... ...produkcja pod brandem SAB-a, MSH, itd. :grin2:
Kto ma coś przeciwko?
G500 SPORT, Protos 380, Protos mini 6s, Goblin Fireball, Oxy2, V977, iX12, DX7, RF7.5

"Mądrość przychodzi z wiekiem, czasami jednak wiek przychodzi sam..."
Awatar użytkownika
Damdodo
Elita forum...
Posty: 820
Rejestracja: 16-03-2016
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 280 razy
Podziękowano: 33 razy

Postautor: Damdodo » 6 kwie 2018, o 10:35

I nie. Nic nie brałem....
G500 SPORT, Protos 380, Protos mini 6s, Goblin Fireball, Oxy2, V977, iX12, DX7, RF7.5

"Mądrość przychodzi z wiekiem, czasami jednak wiek przychodzi sam..."
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 6 kwie 2018, o 11:04

Mati pisze:Na prawdę nie ma działających buzzerów? :swir:


Oczywiście, że są.
Pipczyk który dawno temu kupiłem na HK do tej pory działa bardzo dobrze.


Damdodo pisze:I tu pojawia się pole dla biznesu. :grin2:
Można by zacząć od pipczyków, potem jakieś mikro mierniki, awaryjne zasilania awioniki, w końcu temat skostniałych regli... I już jest pomysł na firmę. Ładne logo, www, sklep internetowy, kilo solidności i może za kilka lat stoisko na imprezach helikowych, potem Tareq Super Hiper Limited Edition... ...produkcja pod brandem SAB-a, MSH, itd. :grin2:
Kto ma coś przeciwko?


Damdodo pisze:I nie. Nic nie brałem....


Oczywiście, że nic nie brałeś i oczywiście, że jak najbardziej jest to pole dla biznesu. Szkopuł tkwi w szczegółach.
Rynek modelarski w ogóle jest trudnym rynkiem, a szczególnie trudnym rynkiem jest w Polsce.
To wszystko o czym mówisz, ładne logo, sklep internetowy, cały ogólnie pojęty PR, marketing i tak dalej - wymaga nakładów. Pracowych i finansowych, czyli de-facto - finansowych a i tak ryzyko niepowodzenia jest duże.
Mało który inwestor po przeanalizowaniu warunków rynkowych zgodziłby się zainwestować powiedzmy milion złotych w rozbujanie firmy modelarskiej w Polsce.
A spośród pasjonatów "takich jak ogólnie pojęci My" raczej ciężko będzie znaleźć kogoś kto by był w stanie bez reszty sie temu poświęcić, gdyby nawet miał możliwość, a wiadomo, że przeważnie takiej możliwości nie ma, bo generalnie modelarstwo jest zabawą / hobby, na które kasę się wydaje. A zarabia się gdzie indziej.
Wielu którzy próbowali zakładać choćby zwykłe tylko sklepy internetowe szybko się przekonało, że po pierwsze kokosów z tego nie ma, po drugie - sukces jak uda się utrzymać nad kreską.
Oczywiście- to nie znaczy, że to nie jest niemożliwe. Sa takie firmy jak Modelarnia, Modelemax czy Abc-rc. To są po prostu DUŻE firmy - tam działa efekt skali.
Te firmy kiedyś też były małe - tak zgadza się, ale istniały wtedy w diametralnie innych warunkach rynkowych - w warunkach rynkowych, w których ludzie robili interesy życia na handlu skarpetkami na bazarze.
Tak więc tu znowu dochodzimy do miejsca w którym potrzebna jest kasa. Dużo kasy. Tak rzuciłem tego milionka, ale nawet nie wiem czy to by nie było za mało... raczej by było za mało ;)
No i wiesz, potem dochodzi jeszcze fakt, że nawet przy wpompowaniu takiej ilości pieniędzy w startup, istnieje spore ryzyko, że to nie pyknie. Po prostu nie uda się zawojować świata, bo recepty na sukces ze 100% gwarancją powodzenia nigdzie nikt nie daje.

Tak ja to widzę, ALE! Nie chcę nikomu podcinać skrzydeł! I bardzo być może, że wcale nie mam racji i to co piszesz jest możliwe tak po prostu.
Bardzo możliwe i bardzo bym sobie i wszystkim tego życzył.
Tak więc jeśli pod tym co piszesz jest ukrywa jakaś wizja własnego biznesu (albo jeśli ktoś taką ma), to ja jestem jak najbardziej za, popieram, zobowiązuję się przede wszystkim być lokalnym patriotą, a pomóc - jeśli tylko będę w stanie, nawet charytatywnie, dla idei - chętnie pomogę (choćby jako np. betatester produktów i recenzjopisacz).
Awatar użytkownika
Damdodo
Elita forum...
Posty: 820
Rejestracja: 16-03-2016
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 280 razy
Podziękowano: 33 razy

Postautor: Damdodo » 6 kwie 2018, o 11:34

Zniechęciłeś mnie... :masakra:
A ja już szukałem telefonu do Tareq-a... :obrazony:
G500 SPORT, Protos 380, Protos mini 6s, Goblin Fireball, Oxy2, V977, iX12, DX7, RF7.5

"Mądrość przychodzi z wiekiem, czasami jednak wiek przychodzi sam..."
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1777
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 6 kwie 2018, o 13:13

Mati pisze:
omcKrecik pisze:Na marginesie dla poprawy humoru: takie pipczyki projektowane od początku pod LM358 byłyby znacząco tańsze :P

Zaraz zaraz. Trzeba to od początku projektować? Nie ma pipczyków co działają?
To tak jakby spaliła się żarówka, a właściciel żarówki zacząłby szukać w interneciu drucików wolframowych i jakiejś zawijarki do robienia spiralek. Potem wydmuchał by szklaną bańkę i zaczął rozglądać się za wygodnym narzędziem do formowania gwintów z blachy. Po modyfikacjach narzędzie do tworzenia gwintów z blachy speałniało by najwyższe wymagania norm jakościowych.
Na prawdę nie ma działających buzzerów? :swir:

Są, są działające buzzerki :) . Chodziło mi o to, że dusigrosz Chińczyk troszkę sam się wycyckał IMHO nie najtrafniejszym ekonomicznie projektem. Ale cóż - to jego sprawa.

Biznes modelarski ma w Naszym Kraju zdecydowanie pod górkę. Widzę to jako nielekki kawałek chleba - to odnośnie tych istniejących handlowych firm, które jakoś przędą.
Trochę inaczej, ale w sumie też nie za ciekawie wygląda sytuacja potencjalnego rodzimego wytwórcy jakichś modelarskich gratów. Trudno konkurować cenowo z Chińczykiem, a nędza jakościowa nie zdobędzie rynku. Żeby zrobić dobry wyrób, trzeba się nieżle nagimnastykować i trochę zainwestować. A i tak nie ma szans, żeby dobra krajowa rzecz była cenowo konkurencyjna dla chińszczyzny. Może być dużo lepsza jakościowo, ale... No właśnie :(
Tak, jak najlepszym sposobem na zrobienie komuś wody z mózgu jest pomieszanie sprawdzalnych informacji prawdziwych z nieprawdziwymi, tak jakoś podobnie jest z chińskimi gratami modelarskimi na rynku u nas. Bo nie wszystko, co chińskie jest bee, ale weż się człowieku połap co jest w worku :dk: . Cały czas wszyscy próbujemy sobie pomagać w nabyciu rozeznania w tym temacie i mam wrażenie, że nawet nieżle Nam to wychodzi :thumb:

Są jednak takie gadżety, których Chińczyk jeszcze nie zrobił lub zrobił, ale niezadowalająco dobrze. Tu jest nisza do wypełnienia, ale bez kokosów.

A co do żarówki... No nie, za długo i za drogo :lol: . Poszukałbym OSRAMa albo NARVA, te mają największą trwałość i sprawność. Ale gdybym zobaczył w sklepie żarówkę nowej firmy produkcyjnej ŻARPOL (bo POLAM to już chyba nie istnieje ?), to kupiłbym na pewno. Z ciekawości, z zasady wspierania polskich twórców i dla sprawdzenia, czy to świeci i jak długo ;)
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4669
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 453 razy

Postautor: Artja » 6 kwie 2018, o 13:27

Wy to macie dziwne problemy. Chcesz pipczyk? Bierzesz Miraaa, wiążesz mu sznurek do jajec i lecisz. Póki latasz w zasięgu nic się nie dzieje, a jakby co to będzie piszczał, a nawet wrzeszczał, i jeszcze model przyniesie. Chcesz żarówkę? Bierzesz Miraa i zapałki, kija owijasz sznurkiem i to wsio. Zaświeci tam gdzie trzeba, a nie bez sensu gdzieś po kątach, i jeszcze będzie wykrzykiwał nazwę firmy, to i nie ma obaw że podróba.
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1777
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 6 kwie 2018, o 13:31

Ale to podpada pod molestowanie :masakra: ...
Zaraz w radio i TV byłoby :?
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 16899
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1539 razy
Podziękowano: 748 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 6 kwie 2018, o 13:34

Skąd wiesz, a może miruuu by jeszcze zapłacił?
Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 2 - mały, ale wariat... | 2x Beta 75 Pro 2 - whoopie! | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Frsky Horus X10S - działa | Fat Shark HDO
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4669
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 453 razy

Postautor: Artja » 6 kwie 2018, o 13:39

Właśnie. Ja też bym tak chciał i bym zapłacił. Chwila wstydu i już masz model i sznurek
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1777
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 6 kwie 2018, o 15:26

Ale to dość ryzykowny biznes hmm ...
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
miruuu
Administrator
Posty: 16899
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował: 1539 razy
Podziękowano: 748 razy
Kontaktowanie:

Postautor: miruuu » 6 kwie 2018, o 15:36

A jeszcze ryzykowniejszy... interes...
Mirek

Trex 470LM - cieszy... | Devil X360 - tak jakoś wyszło... | Oxy 2 - mały, ale wariat... | 2x Beta 75 Pro 2 - whoopie! | Czesia - jeszcze tylko wyniosę choinkę i się za nią biorę... | LaTrax Rally - kazali mi kupić | Frsky Horus X10S - działa | Fat Shark HDO
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 6 kwie 2018, o 15:43

blać, właśnie zdałem sobie sprawę co to znaczy sie czymś "interesować" ...
:masakra:
Mój świat już nigdy nie będzie taki sam.
Raz tak - zawsze tak.
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1777
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 7 kwie 2018, o 03:36

hmm ... To by wyjaśniało, dlaczego ludzie wielkiego interesu są obiektem zainteresowania z natury bezinteresownej płci pięknej ;).
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4669
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 453 razy

Postautor: Artja » 7 kwie 2018, o 08:48

Już dawno temu sprawę ostatecznie wyjaśnił profesor Miodek na słynnym forum szachistów. Tamże rozwiał wszelkie wątpliwości odnośnie zachowania ciszy w trakcie rozgrywek, a także zalecił nazywać nas hobbystami. Nie to że jesteśmy bezinteresowni, ale po prostu mamy wielkie wspaniałe hobby, czyli pasję. Profesor ma na swoim koncie wiele osiągnięć, za które winni jesteśmy dozgonną wdzięczność. Kolega Gmeracz swoim wynalazkiem w sposób szczególny uhonorował wielkiego uczonego, dzięki czemu w chwilach podniosłych nie musimy dziś walić z gwinta, lecz subtelnie delektujemy się swojskim miodowym.

Obrazek

... i niechaj nikt nie myśli, że mam jakiś interes w tej wazelinie :nono:
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 17 paź 2018, o 23:16

Qrwa.... Ten wątek to tak czy siak lektura warta uwagi.
Właśnie przeczytałem całość.
Bo taakie tam...
Podsyłałem znajomemu / przyjacielowi co mu znajoma drona zgubiła w lesie na drzewach... ale odkupiła, a znajomi potem znaleźli tego zgubionego i chcieli oddać, ale on powiedział, że jak znaleźli to należy do nich, bo on już ma nowego...
Taki Krzysiu... z Amsterdamu Przyjaciel. Co na chaszczach i krzakach zna się tak samo dobrze jak ja.

...
tak, że tego...
Dopijam :piwo2: , wyważam śmigło w skrzydełku bo mi się jello robi na filmach i idę spać.
<spioch>
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 684
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: UK
Podziękował: 124 razy
Podziękowano: 42 razy

Postautor: Mati » 2 lis 2018, o 10:03

omcKrecik pisze:Są, są działające buzzerki :) .

Słabo trafiam. Podobnie szczęście mam z miernikami napięcia i suwmiarkami, a także sprzętem audio. :) Raz tanio, a drugi raz dobrze, ale które to jest dobrze no bo wcale nie to najdroższe przecież... :dk:
omcKrecik pisze: Żeby zrobić dobry wyrób, trzeba się nieżle nagimnastykować i trochę zainwestować.

Nawet gimnastyka za oceanem będzie tańsza. Zauważyli to także Chińczycy. Potrafią robić na prawdę niezłe rytynta, ale produkować g....o też się opłaca całkiem nieźle. Gdybym na produkcji gówna zarabiał milion baksów rocznie to... bym produkował. A to tylko ja. Ilu takich Januszów czai się po krzakach?
omcKrecik pisze:Cały czas wszyscy próbujemy sobie pomagać w nabyciu rozeznania w tym temacie i mam wrażenie, że nawet nieżle Nam to wychodzi :thumb:

Ja to raczej korzystam z pomocy (przynajmniej jeśli chodzi o świat RC). Ale niestety bywa tak, że jak nie spędzisz w internetach jakiejś szalonej ilości godzin to kupisz gówno. Chyba, że kupisz najdroższe. To wtedy może nie kupisz gówna, ale za to przepłacisz wielokrotnie. Dla mnie to jest problem na przykład za każdym razem, kiedy muszę kupić nowy telefon czy komputer. Sz cholera... Ten ma rdzenia, tamten pamięć, gigaherce... i w końcu okazuje się, że siedemnastordzeniowy Szałbitron sześsetpieńdziesionttysięcy ma zwężenie w aorcie i wydala z siebie tylko milion pińcet hipermegapakietów danych. Za to połowę tańszy Hertz Meisterstickkk o dwa i pół miliona więcej. I ta zmiana ma istotny wpływ na korzystanie... :swir:

ŻarPola i DiodExa kupię w ciemno. Nawet jak będzie minimalnie gorszy. Jak będzie cienki jak... głos Miraa przy ośmiuset lumenach to kupię coś innego. :D

Damdodo pisze:I tu pojawia się pole dla biznesu. :grin2:
Można by zacząć od pipczyków, potem jakieś mikro mierniki, awaryjne zasilania awioniki, w końcu temat skostniałych regli... I już jest pomysł na firmę. Ładne logo, www, sklep internetowy, kilo solidności i może za kilka lat stoisko na imprezach helikowych, potem Tareq Super Hiper Limited Edition... ...produkcja pod brandem SAB-a, MSH, itd. :grin2:
Kto ma coś przeciwko?

Trzeba mieć wspomniany wcześniej milion. A nisza w niszy w niszy w niszy... Pipczyki na początek... To raczej nie mówimy o milionie złotych... No chyba, że rocznie przez pierwsze 5 lat. Może ZUS ma jakąś promocję. 8-)

Artja pisze:Wy to macie dziwne problemy. Chcesz pipczyk? Bierzesz Miraaa, wiążesz mu sznurek do jajec i lecisz. Póki latasz w zasięgu nic się nie dzieje, a jakby co to będzie piszczał, a nawet wrzeszczał, i jeszcze model przyniesie. Chcesz żarówkę? Bierzesz Miraa i zapałki, kija owijasz sznurkiem i to wsio. Zaświeci tam gdzie trzeba, a nie bez sensu gdzieś po kątach, i jeszcze będzie wykrzykiwał nazwę firmy, to i nie ma obaw że podróba.

No dobra dobra - mój Ajmaks Be Sześć ma przynajmniej hologram to wiem, że to orgyinał.

Poza tym hmm jak miały by wyglądać zawody combatów? Wszyscy się podpinają z linką do jednego oryginalnego czy każdy miałby swojego klona?

Rozumiem, że przy zaproponowanym rozwiązaniu z linką Miruu mógłby zmienić trend z latania na niskich obrotach na rzecz latania makietowego? Albo przesiąść się na mikrusy? Chyba, że coś pominąłem w moich rozważaniach?
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
omcKrecik
Maharadża Pendżabu
Posty: 1777
Rejestracja: 11-12-2016
Lokalizacja: Las niedaleko Pułtuska (to nie moja wina)
Podziękował: 216 razy
Podziękowano: 82 razy

Postautor: omcKrecik » 3 lis 2018, o 00:21

Mati pisze:Ale niestety bywa tak, że jak nie spędzisz w internetach jakiejś szalonej ilości godzin to kupisz gówno.

Przykucie łańcuchem rozpaczy do internetów też może niewiele dać prócz poczucia mętliku i ponurych myśli.
Jedyną w miarę skuteczną drogą rozpoznania jakiegoś gadżetu jest nieco głębsza wiedza o nim - praktyczna i teoretyczna i koniecznie własna, przynajmniej w znaczącej przewadze. Wiedza zasłyszana/przeczytana to wstępne naprowadzenie.
Mati pisze:Chyba, że kupisz najdroższe. To wtedy może nie kupisz gówna, ale za to przepłacisz wielokrotnie.

Też może być mina. Nieco zatęchły serek zamiast do utylizacji poszedł niedawno jak ciepłe bułeczki jako specyjał-nowość-delicje-tylko dla znawców pod chwytliwą nazwą w "promocji" za 150% pierwotnej ceny.
Rażący brak wiedzy konsumentów przy uwydatnionych innych ich cechach ;) :masakra:
Mati pisze:ŻarPola i DiodExa kupię w ciemno. Nawet jak będzie minimalnie gorszy.

A co to są ? hmm
Mati pisze: To raczej nie mówimy o milionie złotych... No chyba, że rocznie przez pierwsze 5 lat. Może ZUS ma jakąś promocję.

Nie, to akurat nie. Wystarczyłoby kilka tysi, głównie jako ZUS-owa osłona na zaś.
Niedawno popełniłem dużo bardziej skomplikowane od pipczyka "cuś" modelarskiego, elektronicznego. Wprawdzie głównie na własne potrzeby, ale w wykonaniu przyzwoitym, więc jest już możliwa produkcja małoseryjna. Prócz bardzo dużego nakładu pracy własnej wystarczyło tyle, ile wspomniałem.
Ogólny zamęt poznawczy i brak rzeczowej wiedzy potencjalnych klientów przy jednoczesnym braku czasu i/lub chęci jej zdobycia są sprzymierzeńcem producentów oszukańczej tandety, a wrogiem producenta rzetelnego wyrobu. Tak właśnie, masowo kupując chłam obniżamy sobie niepostrzeżenie poziom jakości na rynku. Kto zabił Kokama ? Naiwni i zachłanni na cuda za pół-darmo klienci we współpracy z naciągaczami. To się nazywa gra niekooperatywna, dwóch takich misiów Nobla za rozkminę tej miny-pułapki dostało...
Pozdrowionka od... Andrzeja
Nie umiem latać tak jak Wy, ale się uczę.
W ogóle ciągle się uczę. Wszystkiego, czasem od nowa...

Wróć do „Elektronika pokładowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości