GAUI X7 - co to za brzydki dźwięk ?

Na każdy temat. Byle kulturalnie...
Regulamin forum
Jakiekolwiek wulgaryzmy, obrażanie innych użytkowników i wszelkie inne działania sprzeczne z powszechnie przyjętymi normami społecznymi będę automatycznie eliminować posty, wątki a nawet autora.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 7 sty 2019, o 21:00

O ten:

YouTube

Ogon był robiony, zmieliła się zębatka odbierająca na ogon (ta w boomcase).
Kreta nie było.
Podejrzewam któreś łóżysko, ale żadnego nie wykryłem jak ogon był oddzielnie od helika - wszystko chodziło jak w masełku.
Teraz jest poskładane, luzy poustawiane OK, napęd przenosi bez pudła pod pełnym obciążeniem - wszystko gra, ale jak kręcę ręką tak na luźno to raz na jakiś czas coś tam tak dziwnie strzela...
Ktoś ma pomysł co to może być?
Awatar użytkownika
dawo
Elita forum...
Posty: 1388
Rejestracja: 06-10-2014
Lokalizacja: Piastów
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 36 razy

Postautor: dawo » 7 sty 2019, o 21:08

Może wałek napędu ogona - ten w belce się gdzieś pręży lub w zębatkach układa? :dk:
1x450,V922, Protos mini, Protos 380, Protos 500,Trex 600, 2xCombat, FunCub, EFX racer, Extra 300, Katana mini, Skrzydło, 2xF16, quad 250 i QX 90, Hyper Bipe, Hawk EDF, Rad Jet, Akrobat Halowy,Bolt z Mavimodels, Himoto on Road, DX7S :)
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3100
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 18 razy
Podziękowano: 252 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 7 sty 2019, o 22:13

Kawałek tego gobelina, albo jedzenie dla rybek Ci się nie wkręciło gdzieś?

A jakbys kręcił w drugą stronę to też pstryka?
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7709
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 296 razy
Podziękowano: 441 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 7 sty 2019, o 22:19

Miałem podobny w MAX'ie ale tam były dwa łożyska na jednym wałku za bardzo ściśnięte i jedna dźwięk był deczko inny ale też taki losowy.
Helikoptery
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 7 sty 2019, o 22:59

mwx pisze:Kawałek tego gobelina, albo jedzenie dla rybek Ci się nie wkręciło gdzieś?


Nie chyba...

mwx pisze:A jakbys kręcił w drugą stronę to też pstryka?


Tak.
wojtekr pisze:Miałem podobny w MAX'ie ale tam były dwa łożyska na jednym wałku za bardzo ściśnięte i jedna dźwięk był deczko inny ale też taki losowy.


Właśnie sobie uświadomiłem, że jednego łożyska nie sprawdziłem.
Lożyska tej zębatki która mi się zjadła, ale po drugiej stronie - nie w belce tylko na przeciwko belki.
Tam jest takie małe łozysko które usztywnia tą całą przekładnie.

Nie jest zbyt krytyczne zważywszy fakt, że przed naprawą w ogóle nie miałem tego wałeczka który siedzi z jednej strony w zębatce a z drugiej w łożysku, więc ono w ogóle nie pracowało, ale ...
... teraz wałeczek jest, a łożysko zostało stare...
Kuźwa, pasowałoby to rozebrać i wymienić to łożysko... Bo to pewnie ono.
A jak się rozsypie to zawsze HGW co się stanie... Kulki wpadną w zębatki i będę miał dwie zębatki do wymiany...
Echhh....

Znowu robota...
A już tak łądnie wszystko poustawiałem...
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3100
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 18 razy
Podziękowano: 252 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 8 sty 2019, o 00:09

Jak jeszcze bez ogona jebniesz bo akurat puści w najgorszym momencie to skasujesz maszynę, a może i siebie. Rozbieraj, wymieniaj, nie bądź leń.

To nie 450tka, w której zlew na serwis jest jako-tako dopuszczalny.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 8 sty 2019, o 06:35

Rozbiore rozbiore.
Juz wczoraj miałem to zrobić ale zabrakło pary.
Musze tylko rozebrać, jak juz rozbiore to reszta się sama zrobi:)
Awatar użytkownika
Carson
Elita forum...
Posty: 656
Rejestracja: 22-05-2018
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Podziękował: 40 razy
Podziękowano: 10 razy

Postautor: Carson » 8 sty 2019, o 08:25

aikus pisze:Rozbiore rozbiore.
Juz wczoraj miałem to zrobić ale zabrakło pary.
Musze tylko rozebrać, jak juz rozbiore to reszta się sama zrobi:)

hmm hmm nie przypominam sobie zeby kiedykolwiek tak to wygladalo :vhappy:
X360 / 450 FBL / FS-i6
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 8 sty 2019, o 08:55

Taki skrót myślowy... Jak rozbiorę to już zrobię. Gorzej jak helik stoi poskładany i pozornie gotowy do lotu, bo wtedy albo zapomnę albo mi się odechce, zwłaszcza jak postoi tak z miesiąc albo więcej.
Ale już mi się tak nie stanie - zawsze wieszam kartkę na łopatach z zapiskami co jest do zrobienia.
Awatar użytkownika
Artja
Garage Manager
Posty: 4669
Rejestracja: 21-10-2013
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 263 razy
Podziękowano: 453 razy

Postautor: Artja » 8 sty 2019, o 09:23

Widzisz Krecik, wszystko się da. Grunt to rozebrać, a rozpiska wyklucza niedopatrzenia, chociaż trochę słabo zabezpiecza przed niestaniem. Technika serwisowa dość popularna w rejonach aktywnych sejsmicznie. Na Mazowszu trzeba jednak poczekać, z miesiąc, góra dwa.
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3100
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 18 razy
Podziękowano: 252 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 8 sty 2019, o 13:56

Niby 10:30 a jeszcze trzyma....
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 8 sty 2019, o 19:58

Łożysko kompletnie rozsypane.
znaczy, nie, nie kompletnie. Ale mocno rzężące i z dużymi luzami (tym nie mniej - trzyma się w jednym kawałku jeszcze).
Teraz się zastanawiam czy to nie to było czasem przyczyną wyjechania tamtej zębatki.
Padło łożysko, zaczęło się grzać, wałeczek od temperatury wytopił zębatkę i kiedyś gdzieś tam wypadł... Od tej pory zębatka pracowała bez podparcia z drugiej strony i czekała tylko na mocniejsze obciążenie żeby się wyjeść.
Tak czy siak - dobry helikopter!! Nadmiarowy jak diabli.

Najgorsze, żę akurat takiego łożyska nie mam.
Ale spoko, już zamówiłem.
Przyjdzie pewnie w czwartek.
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3100
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 18 razy
Podziękowano: 252 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 9 sty 2019, o 09:31

Pewno mówisz o łożyskach w które wciska się stożkowe zębatki napędzające wałek.
W jedynym wałkowcu jakiego mam wymieniam je przy każdej możliwej okazji, bo one mocno dostają w zadek. Kręcą się szybko i zazwyczaj są to łożyska o bardzo małej różnicy między średnicą wewn i zewn, więc kulki i bieżnie są maciupkie. Na dodatek dostają strzały z dość sporych jak na swój rozmiar sił promieniowych przy szarpaniu ogonem, albo haczeniu o trawę.
Kiedyś nawet próbowałem po locie macać obudowę w której siedzą - czuć ciepełko...

Nie wiem jak w Gałce, ale w moim 600n osadza się je na zębatce bardzo ciasno. Łatwo je spier.lić robiąc 2 rzeczy:
1. Pchając za zewnętrzny pierścień
2. Nie regulując odstępu pomiędzy łożyskami idealnie. Wtedy oba są od początku obciążone osiowo i szlag je trafia ekspresem.

Doczytałem sobie jeszcze, że masz tam w swojej siedemsecie łożyska 12x18x4. To dokładnie takie same jak w 600n, w której nie żyją długo.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 9 sty 2019, o 11:27

mwx pisze:Pewno mówisz o łożyskach w które wciska się stożkowe zębatki napędzające wałek.


Właśnie nie.
Te łożyska są akurat OK.
Zębatka odbierająca w boomcasie siedzi z jednej strony w łożysko w belce, a z drugiej jest podparta na takim krótkim wałeczku i ten wałeczek z kolei siedzi w jeszcze jednym łożysku w podporze.
W GX7 jest to Łożysko 4x9x4.
To ono jest u mnie rozsypane.

mwx pisze:W jedynym wałkowcu jakiego mam wymieniam je przy każdej możliwej okazji, bo one mocno dostają w zadek. Kręcą się szybko i zazwyczaj są to łożyska o bardzo małej różnicy między średnicą wewn i zewn, więc kulki i bieżnie są maciupkie. Na dodatek dostają strzały z dość sporych jak na swój rozmiar sił promieniowych przy szarpaniu ogonem, albo haczeniu o trawę.
Kiedyś nawet próbowałem po locie macać obudowę w której siedzą - czuć ciepełko...


Prawda, prawda.


mwx pisze:Nie wiem jak w Gałce, ale w moim 600n osadza się je na zębatce bardzo ciasno. Łatwo je spier.lić robiąc 2 rzeczy:
1. Pchając za zewnętrzny pierścień
2. Nie regulując odstępu pomiędzy łożyskami idealnie. Wtedy oba są od początku obciążone osiowo i szlag je trafia ekspresem.


Akurat w GX7 zębatka wchodzi w te łożyska bardzo luźno - po prostu się wsuwa.
Trochę nie wiem jak bym miał je wydłubać z belki gdyby trzeba je było wymienić.
Jak to zrobić, żeby nie rozpieprzyć belki rzecz jasna.

mwx pisze:Doczytałem sobie jeszcze, że masz tam w swojej siedemsecie łożyska 12x18x4. To dokładnie takie same jak w 600n, w której nie żyją długo.



Uhm... OK, dzięki, będę pamiętał, aczkolwiek tak jak mówiłem wszystkie łożyska oprócz tego jednego chodzą ładnie cichutko i płynnie.
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3100
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 18 razy
Podziękowano: 252 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 9 sty 2019, o 13:05

Widocznie z jakiegoś powodu mają lżejsze życie niż w szejsecie z męskim silnikiem. Myślę że ten dodatkowy wałeczek i podparcie z drugiej strony sporo pomaga.
No i szejseta ma pewno nieco większy nalot niż Twoja Krówka.

4x9x4 to też maluczkie łożycho. Nic dziwnego że się wyexploatowało.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 9 sty 2019, o 13:26

Nalot to jedno, spalina to drugie (sprzęgło sprzęgłem, ale zawsze wiadomo, że napęd nie jest liniowy tylko wibrujący, drgania skrętne ma czy jak to się tam nazywa dużo większe niż elektryk)...
Wiesz, identyczne łożyska są w skrzynce ogonowej i tam już się tak szybko nie sypią.
A dlaczego?
Ano dlatego, że wałek ogonowy (ten w belce) długi jest i też działa jak zaje**sty tłumik drgań skrętnych.
No i wiesz...
...
Ja bym najchętniej tej Krówce ogon na pasek przerobił i to się da zrobić, ale po pierwsze nie łatwo, po drugie trwałość i niezawodność takiej przeróbki DIY jest potem mocno niepewna.
Bo to nie są żadne oficjalnie produkowane części dedykowane do helików RC tylko kombinacja, w sensie jakiś tam pasek skąciś, jakieś rolki od czegoś i to together do kupy - działa.
Karuzel przerobił tak Radicala (700 - benzyna) na pasek, bo mu się w ogonie zębatki zjadały.
No i efekt był taki, że fajnie było przez jakiś czas, aż mu się ten pasek urwał, zawinął się na zębatce autorotacyjnej, zablokował wirnik, uniemożliwił autosa i helik spadł jak kamień.

...
Więc już wolę to mieć na tym wałku.
Dopóki się pola nie ora ogonem to to jest raczej niezawodne w tym modelu.
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 3100
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 18 razy
Podziękowano: 252 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 10 sty 2019, o 22:41

A co Ci ten wałek przeszkadza?
Że niemodny?
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 9050
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 789 razy
Podziękowano: 556 razy

Postautor: aikus » 10 sty 2019, o 22:47

No właśnie mi nie przeszkadza aż tak bardzo...
... w sumie to tak, niemodny, a tak naprawdę to wcale mi nie przeszkadza.
Dzięki!
;)

Wróć do „Brudnopis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości