XL Power 520/550

Znajdziesz tu również Protosy MSH...
Awatar użytkownika
PiotrS
Olimp forum
Posty: 3816
Rejestracja: 19-06-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 161 razy
Podziękowano: 240 razy
Kontaktowanie:

Postautor: PiotrS » 9 sty 2024, o 21:52

Nie wiem czy taka nowomowa.
Maszty jachtów regatowych są taperowane i nigdy nie słyszałem, że są stożkowe.
Ale OK, pewnie masz rację.
XLPower i Protos rc-heli.pl
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 7391
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 46 razy
Podziękowano: 649 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 10 sty 2024, o 01:10

Raczej nie jest to "oficjalne" słowo w naszym języku, chociaż z czasem pewnie trafi do słownika. Najbardziej chyba rozpowszechnione wśród pedalarzy (główki przedniego widelca) ale rzeczywiście słyszałem też o "taperowanych boomach". Takie szybkie prawie-tłumaczenie słowa "tapered".

Generalnie elementy pasowane na stożkach cechuje lepsza współosiowość. Tzn łatwiej ją osiągnąć, dysponując określonymi możliwościami technicznymi (jakością obróbki na określonym poziomie). W helikach to bardzo dobry pomysł - od dawna stosowane w tych droższych do F3C, fajnie że to trafia do zwykłych modeli dla zwykłych ludzi. Mniejsze wibracje, łatwiejszy poprawny montaż.

W zasadzie są tylko 2 minusy takiego rozwiązania - droższa (bardziej czasochłonna) obróbka i konieczność przewidzenia w projekcie elementów jakiegoś mechanizmu rozłączania. Bo jak na stożku się ze sobą połączą to czasem cholernie ciężko je rozłączyć :)
Awatar użytkownika
PiotrS
Olimp forum
Posty: 3816
Rejestracja: 19-06-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 161 razy
Podziękowano: 240 razy
Kontaktowanie:

Postautor: PiotrS » 10 sty 2024, o 07:15

mwx pisze:Bo jak na stożku się ze sobą połączą to czasem cholernie ciężko je rozłączyć :)


Ale dla producenta części to raczej zaleta, niż wada ;)

Ponieważ sformułowanie nowomowa nie kojarzyło mi się najlepiej, ale nie byłem na 100% co znaczy, to sprawdziłem w słowniku: «język władzy i kontrolowanych przez nią środków przekazu w państwach totalitarnych, służący do manipulowania ludźmi i nastrojami społecznymi»
XLPower i Protos rc-heli.pl
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 16472
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1827 razy
Podziękowano: 1039 razy

Postautor: aikus » 10 sty 2024, o 10:07

Dzieki, ja sprawdzalem co to znaczy taperować i na zasadzie fuzzy indukcyjnego kojarzenia wyszlo mi ze walek jest .. kuty.
Ale co z hubem...? Nie mozna zrobic czegoś kutego z aluminium...
Nvm - teraz widze ze w ogole nie w tą strone kminiłem.


Kolejne pytanie: znaczy to, ze nowy walek nie pasuje do starego huba (?).

Fajnie i nie fajnie.
Zwykle wałki byłem w stanie dorabiać sobie sam w domu.
Stozki....? No nie wiem, nie wiem...
Ale może nie ma co sie martwic na zapas.
Awatar użytkownika
PiotrS
Olimp forum
Posty: 3816
Rejestracja: 19-06-2011
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 161 razy
Podziękowano: 240 razy
Kontaktowanie:

Postautor: PiotrS » 10 sty 2024, o 10:09

Niestety nowy wałek pasuje tylko do nowego huba.
Satry wałek do starego huba.
XLPower i Protos rc-heli.pl
Awatar użytkownika
msheli
Lider forum...
Posty: 1572
Rejestracja: 16-05-2015
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Podziękował: 110 razy
Podziękowano: 88 razy

Postautor: msheli » 17 sty 2024, o 21:18

Z tarczą sterującą też coś innego ?

http://www.xlpower-rc.com/prolist.asp?id=1396
IL Goblin RAW / Kraken 580 / TX16S MK3

Nie wiem czy da się być mistrzem ROTORFLIGHT, ale się postaram…

Moje loty....
https://www.youtube.com/@wojciechdum75/videos
Awatar użytkownika
Hajcu
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 54
Rejestracja: 25-09-2020
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Hajcu » 8 sie 2025, o 12:46

Przeglądam sobie właśnie archiwalne zapisy o XL550 i jedna rzecz nie daje mi spokoju, więc daję sobie prawo do zadania pytania tutaj i odgrzania dawno nieaktywnego już tematu :P

5 lat temu pkali opisał problem z brakiem natychmiastowej reakcji modelu na dodanie kątów pod obciążeniem. Jak zrelacjonował, rozwiązaniem okazało się obrócenie łożysk oporowych koszyczkiem do wewnątrz.

pkali pisze:Przeglądam instrukcje i wynika z tego, że tak. Koszyczek powinien być od wewnętrznej strony.

Tapatalk


I teraz tak:

- Latam na bardzo przeciętnym poziomie, ale faktycznie jak pamiętam mój model czasem ma tendencję do "przepadania" tam, gdzie spodziewałbym się natychmiastowej reakcji na kąty. Do tej pory zwalałem to na łopaty i przeciągnięcie profilu, tudzież zerwanie strug, zanim łopaty się wgryzą w powietrze. Ale po przeczytaniu postów pkali myślę, że może być coś na rzeczy.

- Wszystkie modele od lat składam tak, że koszyczek łożysk oporowych jest od zewnątrz, tak, że od wewnątrz okucia jest wklęsłość w którą daję smar - co miałoby lepiej ten smar trzymać w warunkach działania siły odśrodkowej. Tak gdzieś kiedyś przeczytałem albo ktoś mi powiedział, i tak robię we wszystkich wiropłatach.

Więc z ciekawości pootwierałem instrukcje i dobrze się przyjrzałem, i co ciekawe, tak jak pisał pkali, bieżnie łożysk powinny być od wewnętrznej. Tyle, że nie zawsze:

Instrukcja do XL550 - chyba najbardziej minimalistyczna instrukcja jaką sobie można wyobrazić, pokazuje bieżnie na wewnątrz.
Obrazek

Z resztą, to samo pokazuje w przypadku łożysk ogonowych.
Obrazek

Idąc za ciosem, w instrukcji do XL380 jest tak samo, nawet lepiej widoczne, i to zarówno w okuciach głównych i ogonowych.
Obrazek
Obrazek

Patrzę dalej, w instrukcji do Goblina 700 Competition (2013 rok 8-) jest tak samo jak w XL Power, czyli bieżnie od wewnątrz. A więc mamy to - byłęm w błędzie i trzeba poprawić :banana:
Z góry przepraszam za orientację zdjęć, nie wiem jak to zmienić, ale wszystko co istotne widać.
Obrazek
Obrazek

Ale...

Otwieram instrukcję do Krakena 580, a tam zonk, bieżnie od zewnętrznej. O ile można zrzucać na XL, że nie mogli nie przyłożyć się do poprawności wydruku, to do SABa ciężko. Tylko jak wytłumaczyć zmianę strony wkłądania koszyczków między generacjami?
Obrazek

Więc ostatnia próba - najnowsza generacja SABa - IlGoblin 700. I tam podtrzymane ułożenie z Krakena.
Obrazek
Obrazek

To jak w końcu powinno być, ma ktoś doświadczenia w tej sprawie? Pisać do SABa żeby się do tego odnieśli? Pytam, bo to szybszy sposób niż wymiana ułożenia łożysk w kilku modelach i testowanie z osobna.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 16472
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1827 razy
Podziękowano: 1039 razy

Postautor: aikus » 8 sie 2025, o 15:58

Ja tam myślę, że to nie ma znaczenia(*). Ma natomiast bardzo duże znaczenie którą bieżnię gdzie zastosujesz. Ta z mniejszą dziurką na zewnątrz, żeby stabilizowała osiowe ustawienie okucia na dłuższym ramieniu szpindla (mówiąc oś, mam na myśli oś szpindla).

Natomiast to o czym mówisz, takie jakby chwilowe przepadanie modelu... Czy zdarza Ci się przy przechodzeniu z lotu postępowego do zawisu?
Bo jeśli tak, to nie ma to nic wspólnego z przeciąganiem profilu łopaty. Jest to zjawisko zwane utratą ciągu czy też utratą mocy i powodowane jest znajdowaniem się wirnikowca we własnym przepływie indukowanym.
Dużo prawdziwych maszyn przez to spadło. w naszych zabawkach, przy ich kosmicznym wręcz nadmiarze mocy, wystarczy "dać w 3,14zde".... ale zjawisko jest nadal odczuwalne i nieco zaskakujące.


*) nie ma znaczenia z dokładnością do tego, że przy dośc mocno wyrobionym koszyczku, jeśli on jest po zewnętrznej stronie, w pewnym momencie może dojść do tego, że kulki "najadą" na blaszke i łożysko zacznie się nagle mocno zacinać.
Utrzymywanie smaru natomiast mnie ani trochę nie przekonuje. Kulki nie siedzą w koszyczku szczelnie. smar trzyma się zarówno na ich powierzchni jak i na powierzchni bieżni wyłącznie siłami adhezji, z resztą tak czy siak z ograniczoną skutecznością w zależności od rodzaju i jakości użytego smaru.
Nie zna życia ten, kto w upalne dni nigdy nie wycierał takich fajnych czarnych strug smaru wzdłuż łopat :D:D i jest to smar który pochodzi ze wszystkich łożysk które są w okuciu.
Awatar użytkownika
Hajcu
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 54
Rejestracja: 25-09-2020
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Hajcu » 8 sie 2025, o 16:20

Odnośnie IN i OUT na bieżniach to dla mnie oczywiste, tym bardziej, że w instrukcjach jest na to położony nacisk. Natomiast nie ma nic o tych koszyczkach. Może faktycznie jest tak jak piszesz, że nie ma znaczenia.

Chociaż, z tego co Aikus mówisz, jednak ma. Skoro na pewnym etapie zużycia mechanicznego jedno położenie może się blokować, a drugie nie, to jest tylko jeden słuszny kierunek.

Wychodzi, że z tym smarowaniem jest tak, że i tak wypadałoby co kilkadziesiąt lotów - takie powiedzmy 50, głowicę rozebrać i nasmarować.

Takie podobne objawy "wciągania" modelu miałem jeszcze w KDS Chase, ale model z drugiej ręki. Po rozebraniu głowicy - po prostu wyrobione bieżnie i smar zastygnięty w miejscu. Ale to nie szło go utrzymać na jednej wysokości. XL jest precyzyjny, tylko czasem go "wciąga", możliwe że jak piszesz przy przejściu z postępowego do zawisu, ale musiałbym poobserwować. W sumie w innych modelach, np. Goblinie 700 chyba tego nie zaobserwowałem.
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 16472
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1827 razy
Podziękowano: 1039 razy

Postautor: aikus » 8 sie 2025, o 17:04

Hajcu pisze:Odnośnie IN i OUT na bieżniach to dla mnie oczywiste, tym bardziej, że w instrukcjach jest na to położony nacisk. Natomiast nie ma nic o tych koszyczkach. Może faktycznie jest tak jak piszesz, że nie ma znaczenia.

Chociaż, z tego co Aikus mówisz, jednak ma. Skoro na pewnym etapie zużycia mechanicznego jedno położenie może się blokować, a drugie nie, to jest tylko jeden słuszny kierunek.


No to jest tak, że ... ma i nie ma. Bo jakieś tam ma, ale prawdę mówiąc mi się nie zdarzyło, żeby koszyczek zablokowało łożysko. Dużo wcześniej pojawiają się inne objawy zużytych łożysk i w przypadku obrotnic w okuciach są to właśnie trudności w obracaniu przy obciążeniu, takie drobne, prawie niezauważalne zacięcia, które ustępują jak tylko uchyb serwa tudzież inne podatności mechanizmów gdzieś po drodze przekroczą jakąś tam wartość... ale to jest właśnie to co może powodować trudność w utrzymaniu stabilnego zawisu.

Hajcu pisze:Wychodzi, że z tym smarowaniem jest tak, że i tak wypadałoby co kilkadziesiąt lotów - takie powiedzmy 50, głowicę rozebrać i nasmarować.


Co 50 lotów to może przesada, ale pewnie by wypadało.... natomiast praktyka jest taka, że dopóki nie ma kreta albo nie jest źle to .... Ja przynajmniej takich rzeczy nie robię.
Po prostu staram się używać sensownego uczciwego smaru łożyskowego przy składaniu i tyle.

Hajcu pisze:Takie podobne objawy "wciągania" modelu miałem jeszcze w KDS Chase, ale model z drugiej ręki. Po rozebraniu głowicy - po prostu wyrobione bieżnie i smar zastygnięty w miejscu. Ale to nie szło go utrzymać na jednej wysokości. XL jest precyzyjny, tylko czasem go "wciąga", możliwe że jak piszesz przy przejściu z postępowego do zawisu, ale musiałbym poobserwować. W sumie w innych modelach, np. Goblinie 700 chyba tego nie zaobserwowałem.


Poobserwuj.
Czasami pomaga ustawić sobie delikatne expo na krzywej skoku.
Ja tak mam w jednym trybie (tym używanym do F3C) i to był game changer.
ALE UWAGA: jak masz to ustawione w jednym trybie, to wtedy właśnie w okolicach zawisu ma on największe znaczenie, co oznacza, że przy przełączaniu z tego trybu i na ten tryb, nastąpi większa lub mniejsza ale gwałtowna zmiana skoku, co może Cie zaskoczyć - lepiej robić to wyżej i/lub w czasie lotu postępowego i/lub na zerowych kątach.

A i pamiętaj też że jak jest wiatr to w czasie zawisu helikopter może wcale nie pozostawać we własnym przepływie indukowanym bo helik stoi w miejscu a przepływ indukowany ucieka z wiatrem hie hie hie :D:D
Awatar użytkownika
Psychol
Elita forum...
Posty: 619
Rejestracja: 28-03-2015
Lokalizacja: Kielce
Podziękował: 23 razy
Podziękowano: 40 razy

Postautor: Psychol » 8 sie 2025, o 23:56

Z doświadczenia wiem że koszyczek nie ma znaczenia. Robiłem tak i tak, setki lotów, działa dopóki kret łożysk nie zje.

Natomiast powolna reakcja na skok, czy to ogólny czy okresowy, może wunikać właśnie ze złej kolejności bieżni albo zbyt ciasnego złożenia głowicy. Miałem taki objaw w Protosie 500 lata temu, ale tam było czyć w rękach że okucia chodzą z oporem. Jak u Ciebie okucia poruszają się lekko i nie masz powygniatanych bieżni (czuć przeskakiwanie), to powolne reakcje to nie kwestia łożysk.
Lataj nisko i powoli... tak mi mowili.
Awatar użytkownika
Hajcu
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 54
Rejestracja: 25-09-2020
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 2 razy

Postautor: Hajcu » 9 sie 2025, o 13:37

OK, czyli na razie w tym nie grzebię. Zostawiam jak jest. Łożyska w okuciach chodzą dobrze. Jak przyjdzie polatać to poobserwuję.

Po prostu zaintrygowało mnie, że u pkali podobny objaw ustąpił po odwróceniu bieżni.
I w sumie gdyby to było bardzo istotne, to w instrukcjach byłby na to położony nacisk, podobnie jak na IN i OUT na bieżniach.

Wróć do „XLPower”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron