Pierwsze 100 lotów za mną więc takie krótkie podsumowanie moich odczuć i przemyśleń:
- model sie przyjął i zostaje
- póki co wszystko stockowe, bez żadnych wyman, podmian, zamian i jak na razie nic nie trzeszczy, nic nie piszczy itp (zobaczymy co będzie po drugiej stówce

)
- bardzo cieszy mnie jego niska waga. na tym mi zależało i to znalazłem...
- regiel po 20stym pakiecie nic nie odstawił (wcześniej odstawił bo miałem zbyt wysoko cut off ustawione i pakiet zjechałem za mocno w locie więc odciął0
- mały niedosyt pozostawia:
a) regiel - w sumie nie do końca zrozumiałem jak jest z tym idlem dlatego używam jednego. używając jednego idla nic innego nie mam do zarzucania bailaut działa w deafulcie prawidłowo (sprawdziłem niechcący wczoraj jak dałem holda zamiast autolevelu

). możliwe, że jak go potestuje i zrozumie do końca nie będę miał żadnych objekcji... ale na razie nie polece nikomu z czystym sumieniem.
b) ogon - jest ok, ale nie jest idealny. Jest lepszy niz miałem w 450tce, w P500, w dwóch mianiakach i Goblinie (przy ok 3100 obrotach), ale jest gorszy niż miałem w Goblinie przy obrotach 3500. Tu latam na obrotach ok 3100. pomimo że da się go ustawić prawidłowo, wymaga obycia w ustawieniach zaawansowanych FBLa i troche więcej uwagi. Nie wiem jak będzie po poprawkach (wałeczek i łopatki) bo jeszcze nie mam. Bardzo mnie ciekawi co się zmieni.