Piro Tic-Toc

Spójrz jak robią to mistrzowie...
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 10 maja 2022, o 11:53

nie wychodzilem rescue z manewru, w pewnym momencie heliki zaczely kretowac. W przypadku tik toka nie wazne w jakiej pozycji a krece kolka tik tokami na wszystkie strony jak mnie wyrzuci z rytmu (zwykle na 450 jak ogon przepusci) to ratuje bez klopotu bez rescue. Przy piro takach tez jak motor przygasal to tracilem figure ale absolutnie nie potrzebowalem rescue. W pewnym momencie ni z gruchy ni z pietruchy nie bylo reakcji ani na wychylenie gimbala ani na rescue, nie latalem tez nisko. Jak poskladam te szroty to zobacze na telemetrii co sie dzieje z napieciem BEC w Piro tik tok. Bo wyglada mi to na reset FBL, log z goblina ostatni wpis to utrata napiecia na FBL, bateria po krecie sie nie wypiela, na ogniwach bylo jeszcze po 3,94V. W przypadku t rex 700 nie potrzebowalem rescue ale z ciekwosci zalaczylem zeby zobaczyc czy horyzont sie przesunal i ratowal pod katem ale zdecydowanie do gory :)
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
wojtekr
Administrator
Posty: 7995
Rejestracja: 22-01-2013
Lokalizacja: W-wa
Podziękował: 299 razy
Podziękowano: 458 razy
Kontaktowanie:

Postautor: wojtekr » 13 maja 2022, o 22:33

mwx pisze:Podstawowy błąd polega na tym że zakładasz wychodzenie z manewru przy pomocy rescue.

1. Skoro zabierasz się za pirotiktaki to już dawno powinieneś nie potrzebować rescue żeby wyjść z opresji
2. Przy takich fikołkach rescue po prostu nie działa - fbl zwyczajnie nie jest w stanie obliczać gdzie jest horyzont jak fundujesz mu taką mielonkę z przyspieszeń


1. bzdura
2. bzdura
Helikoptery
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 13837
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1371 razy
Podziękowano: 809 razy

Postautor: aikus » 14 maja 2022, o 07:39

wojtekr pisze:
mwx pisze:Podstawowy błąd polega na tym że zakładasz wychodzenie z manewru przy pomocy rescue.

1. Skoro zabierasz się za pirotiktaki to już dawno powinieneś nie potrzebować rescue żeby wyjść z opresji
2. Przy takich fikołkach rescue po prostu nie działa - fbl zwyczajnie nie jest w stanie obliczać gdzie jest horyzont jak fundujesz mu taką mielonkę z przyspieszeń


1. bzdura
2. bzdura



Obrazek

Widzę, że zaczyna się to co lubię najbardziej, więc wchodzę w to!
I stanę w roli obrońcy diabła na początek.

1. bzdura i nie bzdura. POleganie na autolevelu w normalnych procedurach to ogólnie nie najlepszy zwyczaj. Nie zależnie od tego, czy jest się początkującym pilotem uczącym się zawisów, czy takim zwykłym niedzielnym sportowym lataczem jak ja, czy extreme pure fuckin 3D madafaka jak Tareq Alsaadi.
To jest coś jakby pilot liniowca w normalnych procedurach używał systemu TCAS albo TAWS. Tak się nie lata!
To są systemy ostatniej szansy. POwinny zadziałać, ale normalnie nie powinno się używać! W normalnym locie powinieneś nigdy nie usłyszeć w liniowcu komunikatu "Terrain Ahead Pull Up!" Albo "Traffic! Traffic! Descend!!" tak samo (podobnie) jak nie używa się poduszek powietrznych czy pasów bezpieczeństwa przy hamowaniu pojazdu samochodowego przy pomocy ulicznej latarni.

Z drugiej strony... przy użyciu levela, podobnie jak przy użyciu holda w sytuacjach krytycznych liczą się milisekundy.
Trudno zaś opanować odruch używania go, nie używając go.
To jest właśnie problem który ja mam (i myślę, że nie jestem sam). Hold - odruch - bezwarunkowy. Level? - zaraz zaraz... czekaj... który to pstryczek...

Jakie jest wyjście?
:dk:
Nie wiem.
Pewnie dobrym zwyczajem jest to w kontrolowany sposób sobie ćwiczyć raz na jakiś czas, nie czekać na awaryjne sytuacje, tylko podlecieć wyżej odwrócić model na plecy, kliknąć level i być gotowym na to, że prawie na pewno zadziała, ale też, że odwali coś głupiego i trzeba będzie model wyratować.
CZasem to robię... Ale pewnie za rzadko.


2. Bzdura i nie bzdura. Wiedząc tyle ile wiem z teorii (a tu wiem nie wiele), oraz z praktyki (tutaj - ciut więcej) mogę powiedzieć, że autolevel gubi się czasami nawet przy wychodzeniu z ciasnego lejka - nie ustawia modelu poziomo, tylko lekko przechylony. ALE - nie gubi się przy tym totalnie. Generalnie wie, gdzie jest dół a gdzie góra, tylko mało precyzyjnie. Wystarczy chwila zawisu albo lotu poziomego i się rekalibruje. Piro-tic-toc to istotnie mielonka z przyspieszeń, co nie zmienia faktu, że widziałem jak przy pomocy autolevela nie raz ratował się właśnie z takiego szału-chuja Kenobi. Model wychodził mu z tego krzywo, ale wychodził.
Myślę, że jak zwykle to co najbardziej autolevelowi przeszkadza to wibracje, które kastrują go z wszelkiej zdolności do obliczeń. I owszem, może być tak, że model wibruje, przetestujemy autolevel ze zwykłego lotu odwróconego i zadziała bezbłędnie - na tej podstawie uznamy, że jest OK, po czym się okaże, że jak poszalejemy to autolevel się pogubi i skieruje model do kontrolowanego rozbicia stając się przyczyną zdarzenia któremu miał zapobiec.
Z kolei to jak duża jest ilość wibracji (i jakie to są wibracje) w stopniu istotnym do prawidłowego działania autolevela, ciężko jest ocenić na słuch czy nawet na dotyk. Tu potrzebna jest analiza logów (tam gdzie to możliwe).
- Jak to się dzieje, że Twoje problemy są zawsze większe niż nasze wszystkie?
- Są moje. [Ally McBeal]
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 14 maja 2022, o 12:40

nie ma wpisu o wibracjach
na koncu utrata napiecia i utrata sygnalu.
reset systemu w locie, i kret jak ta lala:) nic nie mozna zrobic, holdy, rescue nic nie pomoga.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 13837
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1371 razy
Podziękowano: 809 razy

Postautor: aikus » 14 maja 2022, o 14:06

No i widzisz i masz jasność... Znaczy względną jasność bo teraz nasuwa się pytanie skąd ta utrata zasilania avioniki (jak rozumiem silnik działał, albo działał przez chwilę - dopóki regiel nie stwierdził, że go wyłącza z braku sygnału PPM).
Opcji jest kilka (piszę z głowy - sorka jeśli czegoś nie doczytałem):
- luźne kabelki - jakiś niestyk gdzieś
- awaria BECa (czy to w reglu czy zewnętrznego - mogą to być te kurewskie zimne luty - lądujesz i wygląda, że jest wszystko OK)
- przeciążenie BECa i na tym skupię się trochę więcej: Dawniej testowałem awionikę na okoliczność max. poboru prądu tak, że blokowałem wszystkie serwa i kazałem im coś robić. Serwa siłowały się z żelazem i pobierały dość spory prąd. To nie jest najgorszy test na świecie, ale na pewno nie jest jedyny który trzeba zrobić. Drugi, chyba ważniejszy (zwłaszcza w tej sytuacji) to szybkie szarpanie wszystkimi serwami na raz, nawet bez obciążenia - w pikach biorą wtedy znacznie więcej prądu niż w czasie zablokowania.
Robi się to prosto: robisz to jednym drążkiem na aparaturze. Lewym. Poruszasz go szybko po skosie: góra i prawo - dół i lewo. Najszybciej jak dasz radę.
I w tym czasie monitorujesz napięcie na awionice.

Możesz się nieźle zdziwić :)

Awarię odbiornika raczej można wstępnie pominąć bo masz dwa ostatnie zapisy w tym samym czasie: brak sygnału z odbiornika i niskie napięcie: to sugeruje, że prawdopodonie napięcie było tak niskie, że odbiornik po prostu przestał już działać, a Spirit jeszcze dawał radę na oparach...
(dobra robota dla twórców Spirita przy tej okazji - Brain działa tak samo, nic już może nie działać, ale brain będzie działał)
- Jak to się dzieje, że Twoje problemy są zawsze większe niż nasze wszystkie?
- Są moje. [Ally McBeal]
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6077
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 492 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 14 maja 2022, o 14:15

Nie należy pominąć komunikatu "RPM data too noisy". HW sieją jak porąbane.
Jakiego governora uzywasz?
Awatar użytkownika
redb
Elita forum...
Posty: 565
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 7 razy
Podziękowano: 38 razy

Postautor: redb » 14 maja 2022, o 14:57

Spirit ma test BECa szarpiąc właśnie serwami we wszystkich kierunkach.
‐------------------‐----------
Hurricane 425 | Belt CP vel. trup | Dron homemade | XL 380
Taranis X9 lite S
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 14 maja 2022, o 15:18

gov jest ze spirita, ale obroty trzymaly do konca :) niestety:(
kabelki ok, nic sie nie wypielo, bateria tez sie nie wypiela.
ze 3 lata temu mialem takiego setupa:
tarot 450 serva hobbyking 3 x hkscm9, ogon RotorStar RS-3868MGT.
Turnigy plush 40A z bec 3A peak 5A 5V.

bylem przekonany ze taki bec wystarczy na ten setup, Spirit ma tester BEC tzn majta serwami gora dol najpierw wolno a pod koniec testu na pelnej szybkosci test kilkakrotnie bez klopotu, nawet trzymalem za lopaty zeby mial ciezko.

Wszystko dobrze ustawione, sprawdzone na ziemi ze 3 razy, pierwszy lot zeby przetestowac rescue wzbilem sie dosc wysoko kufami do ziemi ze jak pojdzie cos nie tak to sam wyratuje, zalaczam rescue i ,,jeb,, z tej wyskosci centalnie w glebe spadl jak kamien tzn lepeij jak kamien bo go wbilo w glebe.

Poskladalem trupa i znowu wszystko na ziemi ok. Znowu ta sama proba zrobilem kilka okregow latal super wiec paluch na holdzie i wlaczam rescue wynik ten sam, zglebowal tak szybko ze nawet okiem nie mrugnolem :)

Po wymianie ESC na 50A Hobbywing z 7A bec od 3 lat ratuje spoko (no po serii piro flipow krzywo ale ratuje), w miedzyczasie wjechaly serwa kst mg115ds .

Okazalo sie podczas rescue BEC 3A w realnych warunkach nie dawal sobie rady i resetowalo system. Kret z powodu resetu systemu jest okrutny, bo zwykly kret to zawsze jakis taki z fikolkami taki ,,bezwladny,,. Jak zresetuje system silnik dalej dziala na pelnym gazie (chyba hobbywingi odlaczaja po 1 czy 1,5 s po stracie sygnalu) model grzeje po lini prostej w glebe. Nie potrafie sobie wyjasnic czemu nie zrobi fikolka czy cos, ale grzeje prosto w glebe, przez moment serwa nie dzialaja przypuszczam potem wlacza sie pewnie znowu FBL i sie kalibruje prawdopodbnie jeszcze podczas kreta:)
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 14 maja 2022, o 15:21

redb pisze:Spirit ma test BECa szarpiąc właśnie serwami we wszystkich kierunkach.


no testuje tym testem, test zawsze OK, ale w locie roznie bywa :)
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6077
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 492 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 14 maja 2022, o 15:28

sl8er pisze: (chyba hobbywingi odlaczaja po 1 czy 1,5 s po stracie sygnalu)



Nie chce mi się trochę w to wierzyć. Po co czekałby aż zgubi 75 ramek? Jeśli to prawda to jakiś hardkor jest i kolejny hobbywingowy bubel :masakra:
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 13837
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1371 razy
Podziękowano: 809 razy

Postautor: aikus » 14 maja 2022, o 15:36

3A to jest całe gucio na dzisiejsze czasy...
NIe tak dawno wstawiłem sobie kondensator do samolotu, gdzie 3A BEC nie wyrabiał jak szarpałem serwami.
W SAMOLOCIE.
Nigdy się nic nie stało, ale telemetria mnie alarmowała o niskim napięciu na awionice.
Tutaj kondensator załatwił sprawę, ale w helikopterze, gdzie takich szybkich krótkich szarpnięć może być bardzo dużo (nie tylko Ty je robisz, wręcz powiedziałbym, że głownie robi je FBL - Ty nawet o tym nie wiesz) ... no nie wiem...Ten kondensator nie bierze energii znikąd - musi się mieć kiedy naładować.
Na pewno nie zaszkodzi, ale czy pomoże...

mwx pisze:
sl8er pisze: (chyba hobbywingi odlaczaja po 1 czy 1,5 s po stracie sygnalu)



Nie chce mi się trochę w to wierzyć. Po co czekałby aż zgubi 75 ramek? Jeśli to prawda to jakiś hardkor jest i kolejny hobbywingowy bubel :masakra:


Trochę długo, ale mi się to wydaje całkiem realne, aż sprawdzę przy najbliższej okazji (przez wyjęcie przewodu - teraz mam łatwo).
Wiesz, utrata sygnału to jest coś co zawsze jest dyskusyjne, bo nie wiadomo czym jest spowodowane (z punktu widzenia regla).
Może się urwał kabelek... może zdechł odbiornik... ale może przysiadło napięcie... a może to po prostu utrata zasięgu a mechanik nie ustawił FailSafe... Może ten sygnał zaraz wróci...?
Dość wziąć pod uwagę, że typowy FS działa przeważnie mniej więcej po takim czasie (tak było w Graupnerze, przy czym tam czas zwłoki mogłem sobie ustawiać 0,5s, 1s, 1,5s, 2s).
W Futabie jest 1s na sztywno.
Tak wiem, że zatrzymanie silnika to jednak trochę co innego i wystarczyłoby np. uzbrajać softstart po powiedzmy 5s, a silnik generalnie zatrzymywać po choćby 0,1s...
... ale IMHO nie jest to nieerealne i wcale nie jest to aż taka głupota na jaką wygląda.
- Jak to się dzieje, że Twoje problemy są zawsze większe niż nasze wszystkie?
- Są moje. [Ally McBeal]
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 14 maja 2022, o 16:09

Sorry,moj blad sprawdzilem w manualach 0.25s. Ale nie wylaczylo silnika bo pewnie zaraz system zaczal nadawac sygnal po resecie.
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6077
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 492 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 15 maja 2022, o 00:42

Nie trzyma się to kupy. FBL wysterowuje ESC bez przerwy a zapomina o serwach? hmm
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 13837
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1371 razy
Podziękowano: 809 razy

Postautor: aikus » 15 maja 2022, o 06:20

Zamraża PWMy na wszystkich kanałach.... (?)
- Jak to się dzieje, że Twoje problemy są zawsze większe niż nasze wszystkie?
- Są moje. [Ally McBeal]
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 15 maja 2022, o 12:06

zaraz po normalnym wlaczeniu serwa ida na neutral, potem jest 2-3 sekudndy kalibracja, po kalibracji 3 razy gora/dol serwami. Czy po utracie napiecia jest zaprogramowany inna procedura startowa? Jak system mialby odroznic rozlaczenie baterii po locie a utrate napiecia z powodow technicznych? Mozliwe ze daloby rade to zaprogramowac, ale ludzie maja rozne ESC z BEC, osobne BEC, bec z Buforem, Safe Guardy, albo lipo bezposrednio zasila avionike, LIPO plus Bufor itd... ,pewnie doprowadzilo by to do wiekszych zgryzot. W sumie to chyba ok ze wzgledow bezpieczenstwa ze kretuje, a nie kombinuje jak uratowac model :) Zapytam o to na forum spirita.
dlaczego silnika nie wylacza?

jezeli zaraz po resecie idzie sygnal do ESC:

1) bardzo prwdobodobne ze wylaczenie i wlaczenie sie systemu zajmie ponizej tych 0,25s.
2)nawet jezeli by bylo dluzej to przy startup time 15s w govie zaraz by znowu rozkrecilo

nie widzialem zadnego spadku obrotow wiec chyba punkt 1.

Zapytam sie na forum spirita czy po resecie systemu z powodu utraty napiecia zaraz po wlaczeniu idzie sygnal do ESC jak przed resetem. Nawet jezeli nie idzie te krety byly tak szybkie i malo spektakularne, ze owe 0,25s moze byc wystarczajace, a modele nie byly nisko :)
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6077
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 492 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 15 maja 2022, o 13:23

Przed zakończeniem kalibracji na ESC powinien iść sygnał 0%
Jeśli tak nie jest to spirit ma bardzo niebezpiecznego buga
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 15 maja 2022, o 14:23

mwx pisze:Przed zakończeniem kalibracji na ESC powinien iść sygnał 0%
Jeśli tak nie jest to spirit ma bardzo niebezpiecznego buga

Racja. Mozliwe tez ze te 0.25s i pitch zero procent wystarczy. W koncu na 0 Pitch lopaty dluzej sie wyhamowuja. Modele ida w glebe bateria do dolu ogon do gory. I to tak agresywnie ze biednego tarota 450 ogon przebil na wylot :)
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 13837
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1371 razy
Podziękowano: 809 razy

Postautor: aikus » 15 maja 2022, o 16:01

blać.... Cooo??? :shock:

Weź no Ty opowiedz jeszcze raz najdokładniej jak potrafisz o tym krecie, bo co jakiś fakt wyciągniesz to zawsze coś nie pasuje...
NIGDY mi się nie zdarzyło, żeby stało się COKOLWIEK z ogonem jak model przywalił dziobem w ziemie.
Nawet jak odstrzeliły mi łopaty i model spadł jak pocisk z jakichś 30 metrów.
Nawet jak przyjebał ... co prawda z mniejszej wysokości, ale też centralnie dziobem w ... beton.
Najgorszy ogonowo kret jaki widziałem (na sieci widzi gdzieś zdjęcie) był wtedy, kiedy 450tka wbiła się ogonem w ziemie.
Wtedy końcowka 1/3 ogona zawinęła się w uszko, a popychacz przeszedł przez ramę i zatrzymał się na silniku.

A Ty tu teraz mówisz, że helikopter przyjebał w ziemie dziobem, z takim impetem, że ogon wszedł mu w trzewia...
Jesteś pewien, że on spadł na dziób?
- Jak to się dzieje, że Twoje problemy są zawsze większe niż nasze wszystkie?
- Są moje. [Ally McBeal]
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6077
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 492 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 15 maja 2022, o 19:20

Mi też się to nie chce pospinać.

Nie chodzi o to żeby się do kolegi przyyebać, tylko zdaje mi się że zafiksował się na pewnej konkretnej teorii a prawdziwe przyczyny gleb mogą zostać niezydentyfikowane i uderzyć znowu.

Wydaje mi się tak w ogóle że BEC nie może się tak po prostu wyłączyć. On ma cisnąć ile się da aż spłonie. Co innego część ESC odpowiedzialna za napędzanie silnika.
Awatar użytkownika
sl8er
Stały bywalec...
Posty: 112
Rejestracja: 20-05-2018
Lokalizacja: Drezno
Podziękowano: 4 razy

Postautor: sl8er » 15 maja 2022, o 22:00

przyjazalem sie tarotowi i rzeczywiscie niemozliwe, bylo to minimum 3 lata temu a wtedy jeszcze latalem od kreta do kreta czyli kazda wizyta na lotnisku to kret ;) pomylily mi sie krety.
T rex/Gartt 700 - spirit pro
T rex 600 6s - spirit pro
Goblin/Devil 380 - spirit pro
Tarot 450 - spirit

Wróć do „Nauka latania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość