Potrzebuję pomocy w wyborze helika.

Zasady działania, ustawienia, modyfikacje...
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 713
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: UK
Podziękował: 183 razy
Podziękowano: 46 razy

Postautor: Mati » 16 cze 2022, o 18:45

No to teraz pytanie na szybko:
Szybkozłączki magnetyczne do kabinki w xl380V2 są tylko z tyłu czy z tyłu i z przodu bo dostaję sprzeczne dane a chcę również zamówić komplet?
Czy ten komplet to wszystko czego potrzebuję?
https://rcforever.pl/product-pol-5091-Protos-380-Magnetyczne-zapinki-kabinki.html
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
Piotr_T
Elita forum...
Posty: 1158
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 67 razy
Podziękowano: 76 razy

Postautor: Piotr_T » 16 cze 2022, o 19:00

Magnesy wchodzą w miejsce kołków w ramie i gumek w kabince, tak więc IMHO to jest komplet. Przód kabinki blokuje się na wypustce na przodzie podłogi ramy.

Pozdrawiam,
Piotr.
Wirniki - XL Power 550, Protos Mini 325 3S, OMP Hobby M2 EXP
Skrzydła - Zeta Wing-Wing Z-84 2S, LIDL EDF 2S
4-Śmigła - Xiaomi Fimi A3
Koła - WLT A979
FlySky FS-I6X, Eachine EV-800D
Awatar użytkownika
kubacki
Lider forum...
Posty: 1924
Rejestracja: 28-12-2015
Lokalizacja: Będzin
Podziękował: 102 razy
Podziękowano: 58 razy

Postautor: kubacki » 16 cze 2022, o 20:47

Przy kabince z wersji standard potrzebujesz z przodu i z tyłu + mocowanie magnesów tył, jeśli zostajesz przy kabince z kita wystarczy tylko komplet do Xla od Piotra lub od Adama te co podlinkowałeś
OMP M2 Explore
OMP M2 V2
XL Protos 380
Spektrum NX10
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 713
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: UK
Podziękował: 183 razy
Podziękowano: 46 razy

Postautor: Mati » 17 cze 2022, o 13:07

Carson pisze:pitu pitu przez 3 strony a kiedy bedzie zamowienie i sprzet w drodze!? 8-)

No jak z baboł no... Jak facet powie że zrobi to mu nie trzeba co pół roku powtarzać. :obrazony:
Pojechałeś mi po ambicji to już więcej nie gderałem. To mój nieogar w kwestii wyboru helika potrzebował aż trzech stron tekstu pisanego. Niektórzy potrzebują tylko potwierdzić konfigurację którą sobie wybrali, a ja tu potrzebowałem bardziej obszernych danych. Chłopaki pamiętają że ze mną o helikopterach to jak z sześciolatkiem. To tylko przedsmak. Zobaczycie jak zacznę wypytywać o ułożenie kabelków,antenek albo o telemetrię. :lol:

Docelowo będzie XL380 stockowe combo V2 i Maniaxy 1500. Muszę tylko wytłuc te kabinki bo z wersji STD bardziej mi się podobają. Na EVO sobię połypię tylko bo w moim przypadku to jednak tylko sztuczne zawyżanie kosztów. Może jak trochę "dorosnę" to wtedy zmienię.
Na razie pozostaje mi odpalić symka i poczytać forum bo mam spore zaległości, i czekać na rozwój wydarzeń. :) Brakuje mi jeszcze programatora do Hobbywinga, ale to już formalność. Jak ktoś ma niepotrzebny to jest dobry moment żeby opchnąć. ;)
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
redb
Elita forum...
Posty: 614
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 7 razy
Podziękowano: 43 razy

Postautor: redb » 17 cze 2022, o 17:24

Mati pisze:Może jak trochę "dorosnę" to wtedy


... będzie 550 albo 700 ;)
‐------------------‐----------
Hurricane 425 | Belt CP vel. trup | Dron homemade | XL 380
Taranis X9 lite S
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 14007
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1398 razy
Podziękowano: 848 razy

Postautor: aikus » 17 cze 2022, o 22:36

POwyżej 550 nie chodzi już o dorosłość tylko o zasobność portfela i siłę chcenia mienia takiego dużęgo modelu.
U mnie proza życia pokonała dwie siedemsetki i trzy 600tki. W końcu rozmiar 550 okazał się idealnym kompromisem...
W Szczebrzeszynie ksiądz szczy w trzcinie.
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 713
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: UK
Podziękował: 183 razy
Podziękowano: 46 razy

Postautor: Mati » 18 cze 2022, o 06:41

redb pisze:... będzie 550 albo 700 ;)

Może nie w tym sezonie, ale potrafię sobie siebie kiedyś wyobrazić z 550tką i jak mi pary nie braknie to nie omieszkam kiedyś przemyśleć takiego modelu. Na razie jednak bardzo dobrze się stało że zdecydowałem się na 380. To i tak znacznie lepszy model niż ten, z którym powinienem się mierzyć. W sumie to i nawet dalej by mi ten Trex n a upartego wystarczył jeśli chodzi o latanie. Radzi sobie nad wyraz dobrze i dzielnie znosi uderzenia w glebę. Kiedy jest dobrze wyregulowany, skręcony i ogólnie w dobrym stanie to lata jak złoto. Wystarczy dać mu szansę. Będę go bardzo dobrze wspominał, ale teraz chciałbym złożyć model. Taki kolejny krok.

700 - oj, to już za dużo - do takiego potwora trzeba już być pilotem znacznie lepszym niż ja. Poza tym mam zbyt duże tendencje do przekraczania własnych umiejętności co jest najczęstszym powodem moich kretów. Prawdziwych awarii w locie doświadczyłem może... trzy i to tylko jeśli brać pod uwagę babcię Walkerę, której zaczął kopcić się silnik przy zawisie ze trzy metry nad ziemią. W Trexie miałem dwie. Za pierwszym razem nie skleiłem wałka ogonowego i się wielowpust wysprzęglił bo nie wiedziałem że trzeba sprawdzić, a za drugim razem coś mi pierdykło w skrzynce ogonowej po czym wybudowała się łopatka ogonowa - nie wiem czym spowodowane, ale zaliczyłem pierwszą awaryjną autorotację ponieważ pamiętałem z symulatora że trzeba zapiąć holda żeby nie robić pirolądowania 8-) Wyszło jak wyszło miałem jakieś 10 - 12m wysokości więc szpindel i tak trzeba było wymienić, ale nie doszedłem z czego ten niespodziewany rozprysk wyniknął. Nawet jeśli ten drugi przypadek był z winy (no nie wiem) śruby w hubie to i tak ciągle obydwa przypadki można zaklasyfikować do niezdania egzaminu na 700tkę z powodu "ułomności" obsługi naziemnej. A z błędów pilota? Można by spytać tej garści pogiętych wałów, szpindli i spółki. Nawet kiedy miałbym zasobną kieszeń, i tak nieprędko zdecydował bym się na zakup kita siedemsetki. Chyba wolę je na razie oglądać. :P Poza tym i tak mnie nie stać na taki model. :)

Tymczasem sczytuję zaległe wątki, ale chwila minie zanim nadrobię lekturę. Jeśli pozwolicie to nie chciałbym zamykać wątku. Chętnie odniosę się do filmu jak już go zo.... :shock: ...jak już zachwyt po pierwszym razie mi opadnie, pociągnę Was za języki odnośnie parapetów, pozawracam głowę składaniem XLa czy inne takie.
W sensie - tematu nie zamykam :D
"Chwyciło i nie puszcza...
Awatar użytkownika
aikus
Jaskiniowiec
Posty: 14007
Rejestracja: 29-09-2014
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 1398 razy
Podziękowano: 848 razy

Postautor: aikus » 18 cze 2022, o 09:57

Mati pisze:Może nie w tym sezonie, ale potrafię sobie siebie kiedyś wyobrazić z 550tką i jak mi pary nie braknie to nie omieszkam kiedyś przemyśleć takiego modelu. Na razie jednak bardzo dobrze się stało że zdecydowałem się na 380. To i tak znacznie lepszy model niż ten, z którym powinienem się mierzyć. W sumie to i nawet dalej by mi ten Trex n a upartego wystarczył jeśli chodzi o latanie. Radzi sobie nad wyraz dobrze i dzielnie znosi uderzenia w glebę. Kiedy jest dobrze wyregulowany, skręcony i ogólnie w dobrym stanie to lata jak złoto. Wystarczy dać mu szansę. Będę go bardzo dobrze wspominał, ale teraz chciałbym złożyć model. Taki kolejny krok.


Wiesz co... NIe wiem jak Ci to powiedzieć bo to się nie da za bardzo opisać... Ale ja też latałem T-Rexami. Miałem ich chyba z pięć.
Jak się od nich odkleiłem to poczułem dosłownie nowy wymiar latania.
Teraz jest po prostu inaczej.
Nadal są helikoptery ktore latają lepiej i gorzej, ale wszystkie one to jest zupełnie inna liga niż te stare T-Rexy 450.
Nagle się okazuje, że dużo więcej umiesz, mniej się boisz, bo helik Cie po prostu słucha...
Align w swoim czasie zrobił bardzo dużo dobrej roboty jesłi chodzi o RC_Heli, ale też popełnił bardzo dużo jak dla mnie niewybaczalnych i za chuja nie mogę zrozumieć po co popełnionych błędów (choćby ratio na ogon, którego nigdy nie poprawił mimo, że poprawiał dziesiątki mało istotnych pierdół).

Mati pisze:700 - oj, to już za dużo - do takiego potwora trzeba już być pilotem znacznie lepszym niż ja. Poza tym mam zbyt duże tendencje do przekraczania własnych umiejętności co jest najczęstszym powodem moich kretów.


To akurat najmniejszy problem. Im większy model tym te tendencję bardziej się w człowieku usypiają...
Ale - fakt niezaprzeczalny - musisz latać modelem którym będziesz się czuł w powietrzu swobodnie i mimo, że im większy model tym łatwiejszy w obsłudze, jest gdzieś granica po przekroczeniu której zaczyna się latać mało komfortowo.
U mnie ta granica leżała na klasie 600.
Latałem 700tkami ale nigdy przy tym nie poczułem tak naprawdę prawdziwego luzu w dupie...

Mati pisze:Prawdziwych awarii w locie doświadczyłem może... trzy i to tylko jeśli brać pod uwagę babcię Walkerę, której zaczął kopcić się silnik przy zawisie ze trzy metry nad ziemią. W Trexie miałem dwie. Za pierwszym razem nie skleiłem wałka ogonowego i się wielowpust wysprzęglił bo nie wiedziałem że trzeba sprawdzić, a za drugim razem coś mi pierdykło w skrzynce ogonowej po czym wybudowała się łopatka ogonowa - nie wiem czym spowodowane, ale zaliczyłem pierwszą awaryjną autorotację ponieważ pamiętałem z symulatora że trzeba zapiąć holda żeby nie robić pirolądowania 8-) Wyszło jak wyszło miałem jakieś 10 - 12m wysokości więc szpindel i tak trzeba było wymienić, ale nie doszedłem z czego ten niespodziewany rozprysk wyniknął.


Na ślepo bym obstawiał, że po prostu urwało się któreś okucie albo łopatka - to najczęstsza przyczyna takich awarii.
A w szczególności to przyczyny możliwe są dwie (takie najczęstsze):
- urwała się lopatka
- odkręciło się okucie

Takie najczęstsze, bo słyszałem też o rozerwanym okuciu na przykład...
Zdarza się, że rozsypie się łożysko i też okucie odfruwa razem z łopatką <- to z kolei zwykle daje znać długo wcześniej, że coś jest nie tak...

Mati pisze:Nawet jeśli ten drugi przypadek był z winy (no nie wiem) śruby w hubie to i tak ciągle obydwa przypadki można zaklasyfikować do niezdania egzaminu na 700tkę z powodu "ułomności" obsługi naziemnej. A z błędów pilota? Można by spytać tej garści pogiętych wałów, szpindli i spółki. Nawet kiedy miałbym zasobną kieszeń, i tak nieprędko zdecydował bym się na zakup kita siedemsetki. Chyba wolę je na razie oglądać. :P Poza tym i tak mnie nie stać na taki model. :)


No i git - masz mniejszy dylemat :)
Nie no tak serio, to ... po prostu helikoptery RC w ogóle nie są dla wszystkich, a 700 jeszcze bardziej tylko dla niektórych .... Z wielu powodów, kasa jest jednym z nich.
to oczywście żadne ograniczenie jakieś tam przeze mnie narzucone albo wymyślone - nie nie - to opinia bazująca na moim doświadczeniu.
Gdybym zaczynając te .... nie wiem ... 10 lat temu z modelami, wiedział to co wiem teraz, NIGDY nie kupiłbym żadnego modelu większego od tej mniej więcej klasy 450 (może poza Raptorem, którego z kolei nigdy bym nie sprzedawał, ale to już mniejsza o to, bo to oddzielna historia) i spokojnie cierpliwie czekałbym na XLPowera 550 :)

Mati pisze:Tymczasem sczytuję zaległe wątki, ale chwila minie zanim nadrobię lekturę. Jeśli pozwolicie to nie chciałbym zamykać wątku. Chętnie odniosę się do filmu jak już go zo.... :shock: ...jak już zachwyt po pierwszym razie mi opadnie, pociągnę Was za języki odnośnie parapetów, pozawracam głowę składaniem XLa czy inne takie.
W sensie - tematu nie zamykam :D


W sumie to nie wiem.... ale na tym forum chyba nie funkcjonuje coś takiego jak zamykanie tematów :D
W Szczebrzeszynie ksiądz szczy w trzcinie.
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6131
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 501 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 18 cze 2022, o 14:48

HD jest do nitro.

W elektryku bez sensu, chyba że ktoś lata z osobnym pakietem 2S zamiast BECa
Awatar użytkownika
Mati
Elita forum...
Posty: 713
Rejestracja: 24-05-2015
Lokalizacja: UK
Podziękował: 183 razy
Podziękowano: 46 razy

Postautor: Mati » 18 cze 2022, o 15:02

aikus pisze:...ale wszystkie one to jest zupełnie inna liga...

Oczywiście! Nie sposób się nie zgodzić. Trudno mi go nawet zestawić z czymś dzisiejszym. Poczciwy Reksio to już dinozaur. Był nim już jak go zanabyłem. Urodą też nie grzeszy w moim poczuciu estetyki, ale nie żałuję ani chwili spędzonej na upierdliwej wymianie połamanych orczyków. Ratio ogona zwykle dawało mi się we znaki jak go niechlujnie złożyłem, albo próbowałem zasilić mocno wyeksploatowanymi pakietami. W mojej ocenie nie lubi wolnych obrotów bo wtedy ma mało wiatru w ogonku ze względu na to ratio. A tak? Generalnie jak się nie napiernicza szybkich lejków to nie ma tragedii. Do pierwszego przewracania kotleta spokojnie wystarcza. Niektórym nawet na kilka lat. :mrgreen:

aikus pisze:- urwała się lopatka
- odkręciło się okucie

Nie pamiętam już czy na pewno (musiał bym poprzeglądać fotki z tamtego okresu), ale chyba urwała się śrubka trzymająca okucie w hubie. Pewnie dostała w poprzednim krecie.

Tymczasem wydrukowałem sobie instrukcję do latadła i chyba trzeba się zabrać za tworzenie nowego modelu w apce. :banana: Tylko jeszcze muszę sobie przypomnieć jak... :mrgreen:
"Chwyciło i nie puszcza...

Wróć do „Ogólnie o modelach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron