Heli - głowice, tarcze (rodzaje, sposób działania, ustawienia)

Zasady działania, ustawienia, modyfikacje...
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 15 paź 2010, o 20:18

Po długim oczekiwaniu w końcu praca pozwoliła a pogoda dopisała i mogłem ulotnić mojego FBL.

Komponenty:
Mikado V-Bar 4.0
Głowica FBL Outrage
Coś co kiedyś było CopterX 450
Serwa 5065MG
Ino-Lab 261HB na ogonie
Silnik Typhoon 2218H

Pierwszy kontakt z Mikado i jego ustawienie zajmuje kupę czasu ale na szczęście są pomocne filmy MrMel's VBar 101. Kilka godzin dłubania i prób okiełznania nowego i działa.

Dzień mi się trafił akurat idealny: 22 stopnie, słonce, praktycznie zero wiatru - nic tylko latać! Przed startem jeszcze raz kontrola działania sensora i serw, następnie sprawdzam obroty na 0 stopni, uaktywniam autotrim i... pierwszy zawis!

Zaskoczyło mnie że na dobrą sprawę helik jest cichszy w powietrzu niż na ziemi. Ogólnie to bylem zaskoczony cichością pracy (jak się potem okazało miało to swoja przyczynę). Pięknie delikatnie się wzniósł, zero wibracji czy jakiegoś wibrowania/bujania na boki. :banana: Torowanie łopat idealne ogon do delikatnej poprawki, przy czułości 80% już było super. Autotrim zadziałał i się ustawił - 2-3 piro prawie bez zmiany położenia, w zawisie mogę na dobre 10 sekund puścić drągi. Lądowanie, kontrola, wyłączam autotrim i uaktywniam optymalizacje. Idle i zaczynam machać na boki. OMG ależ on szybki :shock: Flip, roll, jest ok. Spokojny przelot, nawrot, kolejny - chyba będę musiał mu na ogon jakieś expo dać. Jeszcze raz flip ale z drągiem na max i niestety "Houston we have a problem!". Po przejściu na plecy ogon zaczyna wariować. Próbuję coś zdziałać ustawieniami ale nic to nie daje. Przy którejś kolejnej próbie zauważam że szaleństwo ogona jest tym większe im więcej cykliki dam podczas flipa/rolla. Obroty? Na ziemie go i myślę sprawdzę obroty przy max negatywnych kątach. Rozkręcam wirnik, pitch w dół a on jakiś zgrzyt wydaje z siebie, obroty siadają a ogon próbuje uciekać mimo docisku. Przyglądam się - zębatka odbiorcza zjechana :shock: :lol: Wychodzi na to że za daleko silnik odsunąłem i jak dostawał większe kąty podczas flipów to się zębatki po sobie ślizgały, obroty spadały i ogon wariował. Tak dalekie położenie powodowało też jak sądzę aż tak cichą pracę. Dziś już tego sprawdzić nie miałem jak bo czas i w ogóle ale wierzę że to to bo innych złych objawów nie było.

Pierwszy kontakt z FBL uznaję za pozytywny. :thumb: Helik fajnie się prowadzi choć jest pioruńsko szybki w przechyłach/pochyłach. Ogon zachowuje się super - mam nadzieję że przy wietrze będzie tak samo. Prostota obsługi i mechanicznej regulacji głowicy jest genialna. Helik jest sporo cichszy i czuć w nim moc. Zmiany w długości lotu jeszcze nie odczułem - muszę go najpierw ustawić dobrze. Zobaczymy jak to będzie dalej ale jestem dobrej myśli! :D
Piotrek
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3425
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 276 razy

Postautor: Ramotny » 15 paź 2010, o 22:22

miszcz_waw pisze:OMG ależ on szybki :shock: (...) Helik fajnie się prowadzi choć jest pioruńsko szybki w przechyłach/pochyłach.

Tą prędkość flipów to na pewno można ustawić w v-barze jako ileśtam stopni/sek...
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Max S
Domownik forum...
Posty: 282
Rejestracja: 30-06-2010
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 17 razy

Postautor: Max S » 15 paź 2010, o 22:26

Bedziesz zadowolony z FBL dluzszy czas latania wiecej mocy bardziej czuly i stabilny :banana:
Co do zebatki to mialem podobny przypadek (w 500) z tym ze u mnie jedna ze srub mocowania silnika sie poluzowala no i zebatka poszla
nie sprawdzajac srub wymienilem zebatke na nowa :wall:
przy pierwszej zebatce wyciskalem z helika siudme poty tak ze myslalem ze poszla ze starosci/zurzycia po zalorzeniu nowej przy pierwszym zawisie na pleckach to samo i dopiero wtedy sprawdzilem sruby okazalo sie ze jedna duzo latwiej sie odkrecila od drugiej :(
moze dobrze ustwiles przerwe miedzy zebatkami tylko ktoras ze srob poluzowala jak w moim heliku
Maciek

TDR, T-Rex 800, 600-12s, 500
Flasher 500, CopterX 450, HK450, Kalt SB30
Futaba 12ZH, 10CH
Awatar użytkownika
Gmeracz
Lider forum...
Posty: 2203
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UE
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 206 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 16 paź 2010, o 12:01

No gratulacje Piotr. Teraz masz nad czym pracować przez całą zimę :nw:
Ten cholerny FBL też mnie korci, bajecznie prosta mechanika i duża przyjemność z latania...
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
private9
Stały bywalec...
Posty: 210
Rejestracja: 25-02-2010
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 7 razy
Kontaktowanie:

Postautor: private9 » 16 paź 2010, o 13:23

Potwierdzam tak jak koledzy, naprawdę super się lata z takim FBL, na początku podchodziłem dość sceptycznie, i w sumie dlatego zdecydowałem się na ten system że poprostu kupiłem go z dużą zniżką. Sprzęt stabilny, zwrotny, szybki i czas lotu wydłużył się o około 1 minutę :) .

PS. Jedno co zauważyłem to trzeba startować dość zdecydowanie , rozkręcenie wirnika i w górę, przynajmniej u mnie tak jest, ale chyba te systemy nie lubią tańczenia między oderwaniem się od ziemi a zawisem.
Pozdrawiam,
Arek.
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 16 paź 2010, o 16:03

Muszę jeszcze poszukać jak tą prędkość flipów można ustawić bo też mi się coś takiego obiło o uszy. Możliwe że jest to w wersji 5.

Śrubki na silniku się nie poluzowały. Podczas przebudowy odsuwałem silnik i najwyraźniej przesadziłem.

Co do pracowania - mam nadzieję że będzie dokładnie na odwrót. Po to kupiłem ten system aby było mniej babrania przy odbudowach i regulacji a więcej latania. Mam nadzieję że jeszcze kilka pakietów i go poustawiam na tiptop a potem tylko pilota będzie mało. Takie przynajmniej są założenia :D

Bardzo oczekuję tego wydłużenia lotu - ze wzrostu o minutę będę w 100% zadowolony! Nie widziałem żadnego braku stabilności tuż nad ziemią. Powiem więcej, tak jak pisałem na początku, heli odrywał się od ziemi z lekkością i powiedziałbym wręcz ze spokojniej czy płynniej niż z flybarem. Może to wynikać albo z tego że starą głowicę miałem źle poustawianą ale jest dobrze.

FBL kusił mnie już jakiś czas ale koszta mnie odstraszały. Podobnie jak private9 zdecydowałem się na niego bo była okazja.

Nie udało mi się wczoraj a miałem w planie zobaczyć jak się będzie na plecach zachowywał - szkoda bo brak mi jeszcze przez to pełnego jak na moje możliwości obrazu. Jutro mam nadzieję kontynuować.
Piotrek
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3425
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 276 razy

Postautor: Ramotny » 16 paź 2010, o 19:13

private9 pisze:Jedno co zauważyłem to trzeba startować dość zdecydowanie , rozkręcenie wirnika i w górę, przynajmniej u mnie tak jest, ale chyba te systemy nie lubią tańczenia między oderwaniem się od ziemi a zawisem.

miszcz_waw pisze:Nie widziałem żadnego braku stabilności tuż nad ziemią. Powiem więcej, tak jak pisałem na początku, heli odrywał się od ziemi z lekkością i powiedziałbym wręcz ze spokojniej czy płynniej niż z flybarem.

Ten efekt jest ale może go nie zauważyłeś bo póki co koncentrujesz się na czymś innym (trema ? :) ). Takie zachowanie wynika z faktu że w czase rozruchu wirnika ewentualne dygnięcia heli FBL próbuje skontrować a ponieważ helik stoi na ziemi więc FBL nie widzi reakcji na sterowanie serwami i pogłębia sygnał. U mnie (Skookum 360) zachowuje się dokładnie tak samo - jeśli nie podniosę go zdecydowanie to jak "zaczyna tracić na wadze" to również zaczyna "kombinować"...

miszcz_waw pisze:Bardzo oczekuję tego wydłużenia lotu - ze wzrostu o minutę będę w 100% zadowolony!
Będzie. Gwarantuję. Mój T500 STD (500L+11T, FB) lata 5 minut na 2650. T500 FBL na ZPower Z15A+13T na tych samych pakietach lata bez problemu 6 minut. Sprawdzone dzisiaj 5x :)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 19 paź 2010, o 16:22

Tak sobie myślę że aż chyba zaryzykuję i popróbuję takich powolnych poderwań bo nadal tego efektu nie widzę. Może to kwestia systemu jest?

Pofruwałem sobie dzisiaj nieco. Prędkości przechyłów ograniczyłem jednak za pomocą expo - nadal są sporo większe niż przy flybarze ale jestem już w stanie nad nimi zapanować :D. Spędziłem dziś również sporo czasu na plecach i dobrze jest. Model mimo że bardziej nerwowy niż na brzuchu jest stabilny i przewidywalny. Trzyma się bardzo dobrze choć ja nadal mam jeszcze przy takich lotach sporo stresu :dk: Tyle tylko że widzę że będę musiał w mocniejszy motor zamontować bo ten co go mam z racji dostępnych kątów głowicy nie wyrabia przy pompkach i obroty tak siadają że ogon kompletnie się gubi. :wall: Inna sprawa że chyba ograniczę pitch bo aż taki zakres do niczego mi nie jest potrzebny.

Czasy zgodnie z oczekiwaniami wydłużyły się - zyskałem około 50s-1m

FBL fajny jest! :thumb:
Piotrek
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3425
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 276 razy

Postautor: Ramotny » 22 paź 2010, o 15:21

redb pisze:Super chłopaki, że się rozumiecie :banana: ale ja dalej ni w ząb nie rozumiem :wall:. Ramotny wyjaśnił, że chodzi o ustawienie tarczy ale Gmeracz napisał, że nie chodzi o stawienie kątów natarcia. Wiec o co chodzi? Jeśli edek nie żartował to już całkiem się pogubiłem. Ponawiam więc prośbę o wyjaśnienie po co się ustawia cyklikę, jaki to ma wpływ na własności "jezdne" i jakie są sposoby. Przeczytałem już kilka manuali (dla początkujących) o przygotowaniu helika do lotu i nie było tam żadnej wzmianki o ustawianiu "cykliki" dlatego proszę o wyjaśnienie .... "jak chłopu na miedzy" :rotfl:.

Gmeracz trochę za daleko poszedł mówiąc że nie chodzi o kąty natarcia... owszem chodzi. Ale nie o symteryczne na obu łopatach (czyli odpowiadające za opadanie/wzoszenie) tylko asymetryczne czyli odpowiadające za pochylanie/przechylanie.
Żeby model robił to co my chcemy musimy zmieniać kierunek wektora (siły) ciągu wirnika. Ponieważ nie możemy przechylać/pochylać całej płaszczyzny wirnika więc trzeba tak operować łopatami i zmieniać ich siłę nośną w czasie obrotu wirnika (czyli cyklicznie) żeby uzyskać pożądaną zmianę kierunku działania sił.

Gdy model jest w zawisie obie łopaty mają ten sam kąt natarcia i wytwarzają taką samą siłę nośną. Gdy chcemy model pochylić do przodu pochylamy tarczę a ta powoduje zwiększenie kąta natarcia (i siły) łopaty znajdującej się z tyłu a zmniejszenie kąta natarcia (i siły) łopaty z przodu. To powoduje powstanie sił asymetrycznych względem osi wirnika i pochylenie modelu.

Dlatego też gdy pytamy "jakie masz kąty" powinniśmy dostać odpowiedź: "ogólne +- 10 stopni a cykliczne +-8". To oznacza że zmiana kątów nośnych wynosi +-10 stopni a kątów sterujących +-8 stopni. Jeśli ktoś powie "mam +-11 stopni" to prawdopodobnie mówi tylko o kątach ogólnych (pitch) a nie sterujących. Ale oczywiscie może mieć tak ustawiony model że zarówno ogólne jak i sterujące ma takie same.

Łatwo wykazać że kąty ogólne i sterujące (cyklika) się sumują: wystarczy ustawić drążek gazu na maksimum i dodatkowo drążek lotek/wysokości maksymalne w bok - dlatego też zbyt duże kąty nie są dobre bo w skrajnych położeniach łopaty pracują na dużych kątach natarcia i dają spory opór bez wzrostu siły nośnej. Najprościej to zauważyć lecąc prosto w szybkim locie postępowym (2/3-3/4 gazu) i zacząć ostre zadzieranie nosa - od razu silnik zacznie "przydychać"...
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
redb
Domownik forum...
Posty: 278
Rejestracja: 24-08-2010
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 7 razy
Podziękowano: 16 razy

Postautor: redb » 22 paź 2010, o 17:13

Bosko ... teraz rozumiem po co się to robi ... dzięki Ramotny. Jeśli dobrze zrozumiałem to od ustawień cykliki zależy "narowistość" modelu i jeśli komuś nie odpowiada tempo reakcji modelu to można to skorygować (w pewnym zakresie). Jakby znalazł się jeszcze dobry człowiek, który napisze kilka słów na temat sposobu stawienia cykliki, byłbym zobowiązany.

Pozdrawiam.
‐------------------‐----------
Hurricane 425 | Belt CP V1 vel. trup | Dron homemade | Alzrc x360
DSX 7 | X9 lite S
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3425
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 276 razy

Postautor: Ramotny » 22 paź 2010, o 17:36

na razie krótki opis...
Do manipulacji cykliką/kątami służą SWASH MIX-y (PITCH, AILE i ELEV) i D/R (DUAL-RATE). Te ostatnie są dynamiczne tj można ustawić zmianę zależnie od trybu lotu ale do regulacji je D/R na 100%
Potem włączamy IDLE/STUNT i ustawiamy drążek na 1/2 gazu czyli tam gdzie powinno być zero stopni ogólnych na łopatach (przyda się kątomierz :)).
Następnie ustawiamy model tak by patrzeć wzdłuż kadłuba/belki (obojętne czy od nosa czy ogona) i ustawiamy łopaty wzdłuż ogona. Teraz albo trzeba mieć gumkę, pomocnika albo trzy ręce: przechylamy drążek przechylenia obserwując czy nie następuje blokowanie mechanizmów. Przy maksymalnym wychyleniu patrzymy jaki mamy kąt łopat. To samo w lewo. Jeśli mamy za małe kąty -> zwiększamy wartość SWASH MIX - AILE (oczywiście wartość bezwzględną). Jeśli kąty są za duże (albo wartość albo następuje blokowanie mechaniki) to zmniejszamy MIX-a.
To samo dla ELEV tyle że patrzymy z boku modelu i łopaty są prostopadle do jego osi podłużnej. Regulacja analogicznie.

Trzeba pamiętać że kąty ogólne i cykliki się sumują i ustawienie i jednych i drugich "wysoko" wcale może nie dać pożądanego zachowania. Zwiększenie kątów ogólnych może spowodować konieczność zmniejszenia kątów cykliki i odwrotnie. Generalnie jeśli model jest zbyt krowiasty to raczej trzeba iść w kierunku wyższych obrotów i mocniejszych silników niż większych kątów (są wyjątki). Bert Kammerer miał w swojej 600-tce 13 na ogólnych i 9 na cyklice.

Zwykle (zależnie od modelu i jego mechaniki) całkowite kąty (og+cykl) wynoszą 20-25 stopni. Np. Ogólne 11 a cyklika 9 albo ogólne 13 a cyklika 10. Trzeba poeksperymentować z nastawami używając SWASH MIX-a - w tym celu warto przy regulacji zapisać wartości MIXów dla różnych kątów np 7-8-9-10-11 stopni (zarówno dla cykliki AILE/ELEV oraz ogólnych). Np:
SWASH MIX - KĄT
43 - 7
46 - 8
49 - 9
52 - 10
55 - 11
58 - 12
60 - 13

Mam nadzieję że jasno to opisałem ale postaram się wkrótce zrobić fotki...
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3425
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 276 razy

Postautor: Ramotny » 27 lis 2010, o 12:47

Miałem podejrzenia że głowica mojego helika może być zwichrowana i/lub źle wyważona i powoduje drgania. Zastanawiałem się jak to sprawdzić najprościej bez wykorzystania silnika i zębatek które mogłyby wprowadzić swoje "trzy grosze". Kręcenie wirnika ręką niestety dawało za małą prędkość obrotową. Z pomocą przyszedł sznurek...



Przy tej prędkości obrotowej wyraźnie byłoby czuć wibracje a podczas hamowania ewentualne problemy geometryczne. Na szczęście głowica jest ok.
(głowica na wale bez żadnych zębatek tylko z pierścieniem blokującym)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Luke Skywalker
Administrator
Posty: 515
Rejestracja: 21-02-2010
Podziękował: 53 razy
Podziękowano: 14 razy

Postautor: Luke Skywalker » 27 lis 2010, o 16:01

Jestem z Ciebie dumny. Właśnie wymyśliłeś szarpankę... :mrgreen:
Ale jak rozumiem, brak wibracji stwierdzasz "na czuja"? Czekam z niecierpliwością na opatentowanie diwajsu do dokładnego sprawdzenia geometrii głowicy, ale to chyba nie będzie takie proste.

Luke
Outrage 550 ("Youngtimer")
JR DSX7

Drodzy Forumowicze! Ortografia nie gryzie!
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3425
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 276 razy

Postautor: Ramotny » 27 lis 2010, o 17:23

Luke Skywalker pisze:jak rozumiem, brak wibracji stwierdzasz "na czuja"?
W tym wypadku "czuj" (i oko) jest wystarczający... :)
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
sqymon
Zaczyna się rozkręcać...
Posty: 50
Rejestracja: 28-04-2010
Lokalizacja: Poznań / Wągrowiec
Podziękowano: 2 razy

Postautor: sqymon » 23 sty 2011, o 20:29

witam

latam heli już jakiś czas ale dopiero w zeszłym tygodniu gdy pracowałem nad moim HK450 V2 Custom zacząłem myśleć na temat ustawień cykliki :D Pewnie większość z was myśli "lata tyle czasu a nie ustawił tego...". No nie ustawiłem, tzn ustawiłem ale tylko swash mix'a dla Pitch (no ale o tym każdy wie, u mnie +/-11st) a dla ELE i AIL (nie śmiać się :oops: ) ustawiłem na 100% i sobie troche zdławiłem D/R na 80% bo na 100% helik był dość ciężki do opanowanie.

Dziś zmierzyłem i dla włączonego D/R na 80% (czyli tak jak latałem normalnie) na cyklice dla ELE mam +/-10 stopni a dla AIL +/-12stopni. Zaczłąem szukać po forum i jasnej odpowiedzi nie znalażłem jakie te kąty powinny być, gdzieś tam przewijało sie między wątkami że 6-7 stopni. Szczerze mówiąc wydaje mi sie to z mojej perspektywy troche mało skoro latałem na 10-12stopni i helik był wtedy szybki i obrotny 8-) Jak zmijesze do 6-7st to go dość chyba zamule :/

Więc jakie powinny być kąty na cyklice?? Prosze o odpowiedź i możliwe jakieś wytłumaczenie dlaczego tak a nie inaczej :P
HK450 V2 - szuka mocy: Typhoon 2218H -> Align 430L -> TP 2415-07T -> Turnigy 450/500 H2223
HK-6X 2,4GHz

Łopaty do góry
_________________
heli eventy - www.rcspot.pl
Awatar użytkownika
Ramotny
Administrator
Posty: 3425
Rejestracja: 28-01-2010
Lokalizacja: 52°5'38''N 21°7'3''E
Podziękował: 301 razy
Podziękowano: 276 razy

Postautor: Ramotny » 23 sty 2011, o 23:47

Za małe kąty nie dadzą pożądanej manewrowości modelu ale za duże również nie pomogą (zaczną się odrywać strugi od łopat). Ja zwykle ustawiam największe dopuszczalne SWASHMIXy dla D/R=100 tak by tarcza działała poprawnie przy wszystkich położeniach - maks ujemnie/dodatnie kąty skoku ogólnego + AIL/ELE. A potem sprawdzam jak model sie zachowuje.
Wydaje mi się że nie ma jednoznacznej metody "ma być tyle a tyle" bo to zależy od mocy i prędkości silnika, rodzaju łopat itp. Można kierować się wytycznymi instrukcji producenta ale i tak trzeba to zweryfikować doświadczalnie.
Czasem trzeba zmniejszyć PITCH SWASH MIX żeby tarcza się o ramę nie opierała dla maksymalnych AILE/ELE, czasem trzeba zmniejszyć AILE/ELE żeby móc uzyskać większy skok tarczy (kąty ogólne). Znalezienie optimum to kwestia kliku najwyżej kilkunastu prób.

W SM-e np miałem na ogólnych +/-13 stopni ale miał tak potwornego kopa że zmniejszyłem do +/-9 żeby nie katować pakietów a osiągi i tak mi wystarczą. Z kolei na cyklice miałem +/-9 ale poniosłem na AILE do +/-11 bo był mało zwinny w beczkach...

W niektórych modelach nie da się uzyskać dużych kątów ze względu na konstrukcję tarczy czy całej głowicy. Może się jednak okazać że maksymalne kąty wcale nie są potrzebne.
Pozdrawiam, Grzegorz
Mieć czy latać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Sebus
Stały bywalec...
Posty: 166
Rejestracja: 11-10-2010
Lokalizacja: Nowa Sól
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 40 razy

Postautor: Sebus » 28 sty 2011, o 00:29

Zgodzę się z kolegą Ramotnym. Nie ma odpowiednich wartości co do cykliki. Każdy ustawia po swojemu. Opiszę ci moją metodę ustawień cykliki.

Wyjściowo dla każdego modelu ustawiam cyklikę na 7st.
Odpalam symulator i ćwiczę robię na symulatorze fikołki w przód i na boki dając drążek na maks i sprawdzam prędkość obrotu. Nastepnie....
Wychodzę na dwór z modelem. Unoszę go i robię to samo. Jeżeli obraca się zbyt wolno w stosunku do symulatora to zwiększam swash mix. Przy flipach w przód i tył w funkcji elev a przy flipach na boki w aile i ZAWSZE O 2 %. Następnie znowu unoszę i jeżeli wynik mnie satysfakcjonuje to czuje model super jak na symulatorze :)

Pewnie wielu z was powie... Eh ustawia do symulatora... Tak ustawiam tak by dobrze czuć model i wykonywać ruchy które mam już wyuczone. Gdy model będzie zbyt nerwowy bo cyklika będzie zbyt duża to człowiek o wiele szybciej rozwali model( choćby z nerwów i ciągłej walki),dlatego też uważam że moja metoda jest efektywna i pozwala w pełni cieszyć się tym co umiemy.

No bo przecież jak można latać na symku a potem przyzwyczajać się do czegoś innego ;) Aha na symku nie podrasowuje modeli. Latam zawsze tak jak "natura" stworzyła ;)
Rexy:250,450,600N,700N. Sirocco, SM50E i wiele innych
------>SYMULATOR to PODSTAWA!<-------
Awatar użytkownika
Gmeracz
Lider forum...
Posty: 2203
Rejestracja: 16-03-2010
Lokalizacja: UE
Podziękował: 78 razy
Podziękowano: 206 razy
Kontaktowanie:

Postautor: Gmeracz » 28 sty 2011, o 10:24

Sebus, najważniejsze że tobie leży ta metoda. Każdy z nas kombinuje jak koń pod górę i szuka na nowo swojej metody. Szczerze mówiąc nie przyszło mi do głowy żeby robić to w ten sposób ;)

A co do cykliki - z moich doświadczeń wynika, że wartość 8-9 st. jest optymalna. powyżej zrywałem strugi a model wtedy reagował się trochę nieprzewidywalnie. Ale jeszcze ważniejsze było prawidłowe określenie pozycji tarczy przy 50% gazu, żeby tarcza była ustawiona faktycznie w połowie mechanicznego ustawienia całej głowicy. Jak to się spieprzy to później są same kłopoty z jej ustawieniem. Ciągle coś nie pasuje i nie zgadza, a to na górze a to na samym dole wału.
Od śmigła... Sławek
http://www.youtube.com/user/Vipcioo
Awatar użytkownika
Sebus
Stały bywalec...
Posty: 166
Rejestracja: 11-10-2010
Lokalizacja: Nowa Sól
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 40 razy

Postautor: Sebus » 31 sty 2011, o 01:45

Gmeracz pisze:Sebus, najważniejsze że tobie leży ta metoda. Każdy z nas kombinuje jak koń pod górę i szuka na nowo swojej metody. Szczerze mówiąc nie przyszło mi do głowy żeby robić to w ten sposób ;)

A co do cykliki - z moich doświadczeń wynika, że wartość 8-9 st. jest optymalna. powyżej zrywałem strugi a model wtedy reagował się trochę nieprzewidywalnie. Ale jeszcze ważniejsze było prawidłowe określenie pozycji tarczy przy 50% gazu, żeby tarcza była ustawiona faktycznie w połowie mechanicznego ustawienia całej głowicy. Jak to się spieprzy to później są same kłopoty z jej ustawieniem. Ciągle coś nie pasuje i nie zgadza, a to na górze a to na samym dole wału.



A to proszę spróbować ;) poprawi się czucie modelu. Tzn ze mną jest troszkę inaczej bo jestem "sim-addicted" i podłączam się pod matrixa, tylko i wyłącznie ze względów finansowych (nie stać mnie na kretowanie). Dlatego ważne dla mnie jest to aby model czuć jak najlepiej i jak najwygodniej. Ustawienia zbyt mocnej cykliki mogą prowadzić do kretowania z powodu tak zwanych "innych przyzwyczajeń" z symka. No ale warunkiem jest to że spędza się na symku dużo czasu.

Gmeracz tak jak mówisz 0 jest ważne no i poziomowanie tarczy z wykorzystaniem opcji TRAVEL ADIUSTMENTS. Często gęsto młodzi ustawiają popychaczami tylko i wyłącznie nie wiedząc o tym że każde serwo ma inny zakres ruchu. Wiem bo sam tak kiedyś robiłem. Teraz znam się troszkę lepiej, chodź nie pozjadałem wszystkich rozumów ale te co zjadłem były na tyle smaczne, że pozwala mi to na formułowanie własnych przemyśleń, na temat pewnych kwestii dotyczących optymalizacji lotów dostosowanych do danego użytkownika.
Rexy:250,450,600N,700N. Sirocco, SM50E i wiele innych
------>SYMULATOR to PODSTAWA!<-------
Awatar użytkownika
miszcz_waw
Elita forum...
Posty: 577
Rejestracja: 13-05-2010
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 79 razy

Postautor: miszcz_waw » 23 lut 2011, o 10:04

Kilka razy zastanawiałem się czemu w T-Rex 450 PRO zrobili takie brzydkie, potężne okucia łopatek ogonowych.
Obrazek
Ćwicząc loty ogonem w przód zauważyłem też że czym szybciej lecę tym trudniej utrzymać ogon w dobrej pozycji i to pomimo tego że posiadam dobre serwo i żyro. Sądziłem że jest to spowodowane opływem powietrza po stabilizatorze pionowym i oporami przez niego powodowanymi. Jak się okazuje nie koniecznie a przynajmniej nie tylko. Grzebiąc po Helifreaku znalazłem taki wątek Tail Mod for More Consistent Piros/Backward flight. Zrobię małą, autorską rekompilację info tam zawartego.

Jak się okazuje problemy pochodzą od efektu "rakiety tenisowej". Całkiem ładnie przedstawia to ten rysunek:
Obrazek
Łopatki ogonowe można rozpatrywać jako takie właśnie rakiety tenisowe które próbując obracać po okręgu będą zawsze miały tendencję do ustawiania się w płaszczyźnie obrotu. Czym większe obroty tym silniejsza tendencja. Biorąc pod uwagę że ogon kręci się około 4x szybciej niż wirnik główny mogą to być całkiem istotne siły powodujące że łopatki mimowolnie będą się ustawiać do pozycji "0". Rozwiązaniem problemu jest dodanie przeciwwagi dla ramion sterujących czyli ustawionych pod kątem 90 stopni do ramion ciężarków. Te przeciwwagi to właśnie tytułowe "chińskie ciężarki".
Obrazek
Skuteczność rozwiązania można przetestować na obrotnicy. Zdejmujemy łopaty główne i ogonowe, odczepiamy popychacz ogonowy i rozkręcamy wirniki. Siła odśrodkowa działająca na ramiona sterujące okuć będzie powodować że będą się one ustawiać w pozycji "0" i można sprawdzić że potrzeba nieco siły aby je skręcić. Następnie należy wykonać mod i powtórzyć test. Różnicę ma być ponoć czuć od razu.

Co ciekawe "chińskie ciężarki" są już wbudowane w prawdziwe helikoptery i niektóre modele RC.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest kilka możliwości wykonania tej modyfikacji, zamiast wiercić okucia jak było pokazane wcześniej można wykonać nakładkę na okucie z ciężarkami lub po prostu użyć dłuższych śrub mocujących łopatki i na nich umieścić np. kulki od snapów.
Obrazek

Inną metodą polepszenia pracy ogona jest nałożenie kawałka przewodu paliwowego na przegub ramienia sterującego ogonem (przyznam że nie mam pojęcia na jakiej zasadzie ma to działać ale ponoć działa :dk: )
Obrazek

Przyznam że mocno mnie zdziwił wątek i info w nim zawarte. Najprawdopodobniej przy najbliższych zakupach będę musiał pomyśleć o okuciach od 450 Pro :nw:
Piotrek

Wróć do „Ogólnie o modelach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość