Co dziś zrobiłeś ze swoją (nie tylko) latającą maszyną

Na każdy temat. Byle kulturalnie...
Regulamin forum
Jakiekolwiek wulgaryzmy, obrażanie innych użytkowników i wszelkie inne działania sprzeczne z powszechnie przyjętymi normami społecznymi będę automatycznie eliminować posty, wątki a nawet autora.
Awatar użytkownika
zborecque
Lider forum...
Posty: 1587
Rejestracja: 07-12-2014
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 111 razy
Podziękowano: 123 razy
Kontaktowanie:

Postautor: zborecque » 31 lip 2026, o 11:53

A ja wczoraj założyłem nowe ubranko do mojego GOOSKY RS4. W skrócie to kilka tygodni temu lekko nim przyglebiłem (utrata zasięgu, zapewne jak bindowałem satelitkę DSMX do nowego nadajnika z zewn. modułem to coś zrobiłem źle wybierając te sub-mode w ustawieniach DSMX, ale i sam moduł zewnętrzny nie ma jakiegoś porażającego tego zasięgu - więc to też mogło mieć wpływ, ale bardziej stawiam na bindowanie, bo jednak kilka innych modeli na DSMX latało poprawnie i zasięg miały) i po naprawie przesiadłem go z DSMX na ELRS+SBUS (o czym było w innym wątku). I tak po naprawie po tym przyglebieniu przyszło mi do głowy, żeby (jeszcze na etapie kupowania brakujących części) zmienić kolorek i ten zielono-biały to był chyba na razie jedyny, który był w miarę dostępny od ręki w całości (w sensie, żeby kabinka, belka i statecznik były). No i tak właśnie teraz to wygląda ;-)

20260730_211254.jpg


20260730_211635.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
GOOSKY RS4 | GOOSKY S2 | GAUI X7 | GAUI X5 | Tarot 450 PRO | Radiomaster TX16S | FPV Combat fighter | more at my profile on ZBRC
Awatar użytkownika
zborecque
Lider forum...
Posty: 1587
Rejestracja: 07-12-2014
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 111 razy
Podziękowano: 123 razy
Kontaktowanie:

Postautor: zborecque » 31 lip 2026, o 21:51

Sorry za PPP.

Dzisiaj chciałem oblatać mojego RS4, ale se za bardzo nie polatałem i muszę się wyżalić. A może nawet ktoś coś podpowie.
W skrócie: przy ostatnich lotach ogon zaczął uciekać w prawo, a w ostatnim locie to już było chyba na styk, bo przy lądowaniu to się zaczęło takie prawie piro. Pomyślałem, że może naciąg paska czy coś, więc przy zmianie kabinki na zieloną od razu poprawiłem naciąg, przejrzałem ogólnie ogon i wyglądało wszystko OK to zabrałem na łąkę. Na łące okazało się, że w zasadzie nie da się podnieść modelu - od razu zaczyna się piro. Przyjrzałem się ruchowi serwa - i ślizgacz praktycznie nie ruszał się ze środkowej pozycji w lewo, a w prawo tylko trochę. Pomyślałem, że w FBL coś się poprzestawiało z endpointami, więc je poprawiłem. Jak model stoi nieruchomo to popychacz chodzi normalnie w obie strony, ale jak się tylko rozkręci to w zasadzie przestaje działać.
Wykluczyłem jak na razie:
- padnięty FBL (jak model stoi to serwo kontruje od końca do końca)
- padnięte serwo lub niedomagający BEC (serwa tarczy działają normalnie, a jak z serwem ogonowym "posiłowałem" się ręcznie to nie wygląda na żadne dropy napięcia czy brak mocy w serwie)
Wygląda jak coś ewidentnie mechanicznego: po rozkręceniu bardzo ciężko jest przesuwać ślizgacz po wałku. Na początku objaw był tylko jak ślizgacz miał połączenie z okuciami, a jak chodził sam (ślizgacz + motylek, bez snapów i okuć) to było w miarę gładko, ale po chwili nawet ruszanie samym ślizgaczem na rozkręconym wałku było mocno utrudnione. Ledwo dawałem radę ręcznie, a serwo nie daje rady w ogóle.
Próbowałem dzisiaj wymienić (i rozkręcałem w różnych kombinacjach):
- wałek ogonowy (2 egzemplarze)
- szpindel ogonowy
- ślizgacz (3 różne egzemplarze)
- skrzynka ogonowa (2 egzemplarze, ale oba używane i po kretach
Objaw nie ustępuje. Nawet po przeszlifowaniu i wyczyszczeniu wałka ogonowego na błysk. Zarówno wałek ogonowy jak i szpindel wydają się proste, nie widać na oko żadnego bicia.
Ale coś jednak ten opór powoduje. Z początku myślałem, że to może okucia (pokrzywione, albo rozjechane łożyska w nich) generują jakieś wibracje i przeciążenia, ale skoro później nawet i bez okuć był ten objaw to już trochę zgłupiałem. Podejrzewałem jeszcze geometrię samej skrzynki, ale wymieniłem ją na inny egzemplarz (który był też po krecie, ale ogon na tamtej działał w porządku - tamtą skrzynkę wymieniłem tylko dlatego, ze jeden z otworów trzymających statecznik miał zerwany gwint), i było to samo. Może to te dwa łożyska z flanszą, które idą w skrzynkę - są jakoś przekoszone i powodują, że wałek jednak bije powodując opory na ślizgaczu?
Przy okazji zauważyłem jeszcze że okucia "latają" lekko na wałku ogonowym (jak się je ustawi równolegle do rury ogonowej - to można je delikatnie przesuwać w osi "yaw" lewo-prawo), ale nie wiem czy taki luz był wcześniej czy nie. Objaw jest taki sam na dwóch wałkach i dwóch szpindlach, więc to chyba taka uroda, albo może dampery już mocno wyrobione? Tak czy owak - jak pisałem wyżej - okucia potem przestały też robić różnicę, więc nie jestem przekonany, że to w nich leżał problem.
Nie mam kurczę innych pomysłów, jak na razie to chyba mi pozostaje wymienić cały ogon, skrzynka, wałki, ślizgacz, snapy, okucia, wszystko.
GOOSKY RS4 | GOOSKY S2 | GAUI X7 | GAUI X5 | Tarot 450 PRO | Radiomaster TX16S | FPV Combat fighter | more at my profile on ZBRC
Awatar użytkownika
Adam12
Elita forum...
Posty: 1399
Rejestracja: 31-10-2015
Lokalizacja: Podhale
Podziękował: 89 razy
Podziękowano: 85 razy

Postautor: Adam12 » 1 sie 2026, o 13:11

A nie jest coś z ramieniem skoku ? Mnie zawsze wychodziło "perfekt", a po założeniu ramienia była kicha, bo było za ciasno i opory.
SAB RAW 420 Competition; Spektrum DX8G2
Awatar użytkownika
zborecque
Lider forum...
Posty: 1587
Rejestracja: 07-12-2014
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 111 razy
Podziękowano: 123 razy
Kontaktowanie:

Postautor: zborecque » 1 sie 2026, o 13:25

Jak ruszam ramieniem "na sucho" to chodzi gładziutko raczej. Jak próbuję ruszać ślizgaczem na rozkręconym wałku ale śrubokrętem zamiast ramieniem - to chodzi zwykle gładko, ale wystarczy siłę śrubokręta przyłożyć pod delikatnym kątem żeby od razu był wyczuwalny opór. Może to i geometria tego popychacza w sumie :) ale to i tak już chyba zmienię całą skrzynkę.
GOOSKY RS4 | GOOSKY S2 | GAUI X7 | GAUI X5 | Tarot 450 PRO | Radiomaster TX16S | FPV Combat fighter | more at my profile on ZBRC
Awatar użytkownika
zborecque
Lider forum...
Posty: 1587
Rejestracja: 07-12-2014
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 111 razy
Podziękowano: 123 razy
Kontaktowanie:

Postautor: zborecque » 6 wrz 2026, o 12:21

Chyba sytuacja się wyjaśniła. Opisałem ją szerzej tutaj w wątku o RS4, bo to najprawdopodobniej specyficzny dla RS4 przypadek źle założonej (przeze mnie) podkładki, która nie jest symetryczna.

A wracając do oporów - tak w tej chwili wszystko chodzi niemalże gładko, jak na początku:
- okucia obracają się gładziutko na szpindlu bez chrobotania
- ślizgacz chodzi gładziutko po wałku (ale tutaj w RS4 bywa czasem tak, że ślizgacz po jakimś czasie zaczyna chodzić z mega oporem - czasem wystarcza przeczyszczenie papierem ściernym zarówno wałka jak i ślizgacza od wewnątrz, ale czasem trzeba po prostu dać inny wałek lub ślizgacz, lub oba - bo to chyba taka specyfika materiału)
- snapy chodzą z lekkim oporem na kulkach okuć ogonowych - i to jest w tej chwili największy opór jaki mam; ale snapy też założyłem nowe, więc zakładam, że plastik się po prostu lekko wyrobi po paru lotach; zresztą nie jest to jakiś duży opór, serwo pracuje teraz normalnie
- opór, który powstaje jak ręcznie próbowałem przesuwać ślizgacz na rozkręconym walku - być może jest po prostu naturalny - jak się lekko przechyli oś śrubokręta trzymanego w dłoni to jakby też przekrzywia się lekko oś ślizgacza w stosunku do osi wałka ogonowego - a w przypadku gdy robi to sztywno umocowane ramię - to tego przesunięcia nie ma. Zakładałem, że może być krzywe to ramię, mocowanie tego ramienia (w RS4 jest to dodatkowy element dokręcany do skrzynki), albo geometria samej skrzynki, lub flanszowanych łożysk w tej skrzynce. Niemniej - chyba ostatecznie nie było to żadne z tych: nie wymieniłem ani skrzynki, ani jej łożysk, ani żadnego z elementów ramienia ślizgacza, a i tak chodzi wszytko bardzo płynnie, nawet na rozkręconym wirniku.

Ewidentnie problem leżał w łożyskach okuć i podkładkach śrubek szpindla.
Próby na stole na razie wyglądają OK, a jak się poprawi pogoda to się zobaczy też na łące.
GOOSKY RS4 | GOOSKY S2 | GAUI X7 | GAUI X5 | Tarot 450 PRO | Radiomaster TX16S | FPV Combat fighter | more at my profile on ZBRC

Wróć do „Brudnopis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości