OMPHOBBY M2

Czyli po prostu Ompy...
Awatar użytkownika
Don Mirson
Ja tu tylko sprzątam
Posty: 19564
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Wawa
Podziękował: 1752 razy
Podziękowano: 909 razy

Postautor: Don Mirson » 15 lut 2022, o 04:10

mwx pisze:Czy ten model da się ustawić tak żeby ogon trzymał dobrze w jakichś fikołkach a nie tylko w spokojnych przelotach? Wczoraj próbowałem już na mocno podkręconej czułości i wyczyniał cuda

Szukałeś rozwiązania problemu kręcąc czułością w złą stronę.
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6077
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 492 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 15 lut 2022, o 14:22

Stoliktomek pisze:Latanie ogonem do przodu tym modelem to nie najlepszy pomysł - powoli to idzie, ale jak chcesz szybko to nie ma opcji :roll:


Czyli model jest do dupy :dk:

Wydaje mi się że widziałem jakiś lot L200 w którym dość agresywnie gość nim miotał hmm
Awatar użytkownika
Don Mirson
Ja tu tylko sprzątam
Posty: 19564
Rejestracja: 11-05-2010
Lokalizacja: Wawa
Podziękował: 1752 razy
Podziękowano: 909 razy

Postautor: Don Mirson » 15 lut 2022, o 19:42

To wydaje ci się że jest do dupy czy że nie jest? :D
Awatar użytkownika
Piotr_T
Elita forum...
Posty: 1126
Rejestracja: 13-06-2017
Lokalizacja: Józefosław
Podziękował: 67 razy
Podziękowano: 62 razy

Postautor: Piotr_T » 15 lut 2022, o 21:54

mwx pisze:Wydaje mi się że widziałem jakiś lot L200 w którym dość agresywnie gość nim miotał hmm

A mi wydaje się, że FBL w Logo jest inny niż w OMP-ie. W Logo siedzi VBar NEO. To może wystarczyć i powodować, że mimo bardzo bliskiego powinowactwa te modele latają jednak ciut inaczej.
Anyway, na moje patałachowate latanie ogon w M2 trzyma i się nie psuje ;).

Pozdrawiam,
Piotr.
Wirniki - XL Power 550, Protos Mini 325 3S, OMP Hobby M2 EXP
Skrzydła - Zeta Wing-Wing Z-84 2S, LIDL EDF 2S
4-Śmigła - Xiaomi Fimi A3
Koła - WLT A979
FlySky FS-I6X, Eachine EV-800D
Awatar użytkownika
Wodzu
Stały bywalec...
Posty: 104
Rejestracja: 19-12-2010
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 4 razy

Postautor: Wodzu » 15 lut 2022, o 22:13

Nie wiem, czy jestem rekordzista, ale mi spaliły się 3 czerwone silniki ,1 czarny a teraz latam na żółtym. Wszystkie uszkodziły się w locie a dopiero potem był crash. Nie mam czasu i nie lubię naprawiać więc latam nad dywanem z trawy i po crashu po zastosowaniu holda nic się nie psuje. Oryginalny silnik wytrzymał ponad 180 lotów a następny zaledwie 5. W międzyczasie wymieniłem 3 regulatory, a mimo to silniki psuły się w locie. Mam wersję V 2 i używałem pierwotnych ustawień Futaby z filmu z jakimś Hindusem z YouTube.Mam wrażenie, bo dokładnie nie pamiętam, że moje kłopoty zaczęły się po zwiększaniu czułości gyro w nadajniku. Kolega Gacoperz zrobił sekcję zwłok takiego silnika i stwierdził wewnętrzne przebicie między uzwojeniami. Tak naprawdę, to tylko jeden silnik przy próbie ponownego startu po crashu, zadymił, a pozostałe gubiły synchronizację i nie chciały ruszyć. Po wymianie 4 silnika przywróciłem ustawienia gyro z filmu na YouTube i wszystko zaczęło normalnie działać, dopóki nie zachciało mi się użyć po 5 lotach Idle 2- i znowu historia się powtórzyła - silnik do wymiany. Po dokładnym przeglądzie OMP wymieniłem spindel i silnik i obniżyłem krzywą gazu o 10% w idlu 2. I na razie wszystko działa. Myśle, ze w OMP zbyt duża czułość gyro oraz wibracje owocują uszkodzeniem silnika ogonowego, tylko nie bardzo wiadomo w którym miejscu jest nieprzekraczalna granica . Czyli dopóki nie spalisz ,to nie wiesz - to kużwa trochę głupie. Może nowe, z grubszym uzwojeniem ,silniki będą bardziej odporne ? Mam nadzieje
Pozdrawiam Wojtek.

Tylko trening czyni mistrza.
Awatar użytkownika
TomRar
Elita forum...
Posty: 680
Rejestracja: 17-07-2015
Lokalizacja: Tarnów
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 12 razy

Postautor: TomRar » 17 lut 2022, o 17:09

mwx pisze:Sorry że zmienię temat, ale wczoraj znowu polatałem pożyczonym M2 i nadal czegoś nie rozumiem.

Czy ten model da się ustawić tak żeby ogon trzymał dobrze w jakichś fikołkach a nie tylko w spokojnych przelotach? Wczoraj próbowałem już na mocno podkręconej czułości i wyczyniał cuda, próby wykonywania tiktaków kończyły się niezamierzonymi pirotiktakami, a loty ogonem do przodu praktycznie nie są możliwe. Jak to w Waszych wygląda?

Przy okazji porozmawiałem z właścicielem o palących się silnikach. Jemu też płonęły jeden po drugim aż przyjął że po każdym krecie wymienia wał, szpindel i łopatki, nawet jak wyglądają na proste. Podobno przestały się palić. Teoria jest taka, że po wyeliminowaniu trzęsiawek żyro ogonowe nie szarpie tak silnikiem.


W końcu ktoś zrozumiał to o czym od dawna gadam :approve: :piwo2:
NIE MOŻECIE traktować ompa jak zwykłego tłuczka pokroju XK K110/V977.

Ostatni raz spróbuję to wyjaśnić :)
Omp nie radzi sobie z wibracjami i jeśli po jednym, drugim czy piątym krecie dalej latacie, bo przecież lata to jest to złe podejście.
Ja robię tak, że kiedy wychodzę na latanie to latam na sto procent i po pierwszym nawet delikatnym krecie latam w trybie soft, czyli obniżenie czułości gyro i niskie obroty, aby heli nie wpadł w rezonans, bo wtedy śmierć silniczka jest pewna. Następnie po wylataniu pakietów, wracam do domu i od razu robię serwis, nawet jeśli wydawało się w locie, że wszystko jest proste.

Nie wystarczy, że po krecie wymienicie wał i szpindel na nowy z dwóch powodów:
- Zdarzyło mi się, że nowy wał był delikatnie krzywy, więc teraz zakładam najpierw wał, odpalam silnik, sprawdzam czy jest prosty i dopiero zakładam głowice. Wał i szpindel możecie sprawdzić samemu, więc nie ma problemu.

- Czy ktokolwiek z Was wyważa łopaty w ompie? Przecież to jest tłuczek - rozwalam łopaty, wyjmuję nowe, zakładam i dalej latam.
To ja powiem coś ciekawszego. Ja szybko przestałem wyważać tylko łopaty na rzecz wyważania całego wirnika na np wyważarce du-bro. A żeby było ciekawiej to wibracje może powodować nawet różnica w ilości smaru między okuciami :rotfl: Też się zdziwiłem. Wyważyłem głowicę, zrobiłem 5 lotów i z ciekawości wyjąłem głowice i okazało się, że nadmiar smaru wypłynął i musiałem skorygować wyważenie.
A poziom wibracji zawsze sprawdzam ręcznie trzymając helika za budę (oczywiście jest zachowane BHP) i różnica nawet przy delikatnym niewyważeniu jest duża, a skoro ja odczuwam różnicę to fbl także. Ale nawet w locie można usłyszeć, że na wyższych obrotach buda dosłownie wpada w rezonans, fbl sobie z tym nie radzi i przekazuje wszystko na silniczek - 5 lotów i papa.

No i jakie efekty?
Przy pierwszym ompie (bez taly) silniczek spaliłem jak pamiętam po 50 lotach, tylko wtedy w ogóle nie wyważałem nawet łopat.
W drugim ompie (z taly) miałem zrobione 150 lotów i poszedł do kolejnego właściciela i lata. Przez te 150 lotów zaliczyłem wiele mocnych gleb w ściany, asfalt itd. Ramy pękały w pół, nawet udało mi się przy krecie zerwać śrubki mocujące łopatkę do silniczka ogonowego i helik dalej lata - magia? hmm Aha, jeszcze pamiętam, że utopiłem go gdzieś w rzece i zrobiłem długotrwałe zwarcie BECa kiedy po krecie skrzywiły się piny odbiornika.

Więc nie sądzę, że "po prostu trafiłem na udany egzemplarz" ;)

mwx, a jeśli chodzi o te odchyłki ogona przy normalnych przelotach czy tic-tockach to wyślij mi tego ompa, zrobię czary mary i gwarantuję, że zobaczysz różnicę, bo jak wspomniałeś w internetach są filmy, gdzie omp/logo zapiernicza szybkie przeloty, pętle i nic się nie dzieje.

Jednak zdaję sobie sprawę, że takie dbanie o wibracje jest czasochłonne, irytujące i mija się z założeniem ompa tłuczka i z tego też powodu go sprzedałem.
Ciekawe ile z tych awarii silniczków jest spowodowana wibracjami, a ile z wadliwej elektroniki hmm
Awatar użytkownika
mwx
Olimp forum
Posty: 6077
Rejestracja: 23-09-2016
Lokalizacja: Poznań West
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 492 razy
Kontaktowanie:

Postautor: mwx » 17 lut 2022, o 23:15

Dzięki, ale rzeczony omp nie jest mój.
Gdyby był mój to przecież wszystko byłoby wyważone perfekcyjnie :lol:
Moje heliki bardzo dobrze znają się z Du-Bro :dance:

Wróć do „Ohio Model Planes”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość