Wreszcie Rex doczekał się narodzin
Najpierw wystreczowałem Protosa Mini pod 6S i łopaty 360. Wiadomo było, że drugi model też musi przejść na 6S. To był T-Rex 450 PRO DFC, którym latało mi się b. fajnie cały sezon. Mimo różnych opinii o głowicach DFC, ja osobiście te głowice lubię. Hub prosty jak budowa cepa, bardzo niski, wirnik jest zaraz nad kabinką i do tego responsywność cykliki robotyczna jak R2D2 z Gwiezdnych Wojen. Inaczej mówiąc powiedziałbym, że głowica jest "symulatorowa" i nie jest to tylko kwestia ustawienia FBLa. Protosem lata się po prostu inaczej, "miękko".
Mogłem oczywiście wymienić silnik na 6S i po sprawie. Align jednak zamieszał mi w głowie bo miał w ofercie świeżą 450-tkę z serii "Dominator", która w istocie jest raczej 480-tką bo ma od razu w kicie zestaw z łopatami 360. Pasowało mi to idealnie do wystreczowanego Protosa (możliwość trzymania w zapasie tylko jednego rodzaju łopat) oraz dlatego, że Dominator ma kilka fajnych rozwiązań, o których w samym tekście. W końcu sprzedałem Rexa 450 PRO DFC i kupiłem nowe combo od kolegi z Pałacowej. Korciło mnie jeszcze dlatego, że w końcu chciałem sam zmontować model od zera. Do tej pory kupowałem same, zmontowane już, używki.
Ostatnimi czasy Align trochę mi podpadł ze względu na dostępność części (o tym na końcu) ale ostatecznie w model poszedłem mając nadzieję, że coś z tym się wkrótce poprawi.
Najpierw inbox:
W pudełku 3 mniejsze pudełka, odpowiednio z elementami ramy, elektroniką i długimi elementami (łopaty, ogon, popychacz serwa ogona itp.) + oczywiście dwujęzyczna instrukcja (krzaczkowa i ang):

Po otwarciu większego pudełka, mamy serię torebek z różnościami ramy oraz kabinkę. Jak się potem okaże w ciągu budowy, nie zawsze instrukcja idzie konsekwentnie z logiką tych woreczków. Nie jest to jakiś szczególny problem ale powoduje, że budowa toczy się na kilku woreczkach równolegle:


Przy okazji dwa słowa o kabince. Kabinka to oczywiście rzecz gustu ale mi się podoba w niej to, że jest optycznie dopasowana do rozmiaru 480 i końcowo model wygląda proporcjonalnie. Streczując 450-tkę do większych łopat, rama i kabinka zostają te same przez co model ma trochę "wyciągnięte nogi". W Dominatorze tego nie ma. On jest po prostu cały modelem 480 choć w nazwie ma 450L. Eh... w logice oznaczeń wielkości modeli stosowanej przez producentów już dawno się pogubiłem. Kabinka ma też nieco inną kolorystykę niż typowe kabinki Aligna. Domunuje mocna zieleń. Jest nieco bardziej smukła i wydłużona niż np. w 450 PRO. Niestety zdjęcie tego nie oddaje. Jak dla mnie wygląda fajnie:

W zestawie łopaty 360 (wyważone idealnie), metalowa belka ogonowa (wolę węglowe ale ta też ok, przynajmniej do pierwszego zgięcia), popychacz serwa ogonowego jako drucik alu. To ostatnie dałem sobie jako backup ale od Kenobiego kupiłem od razu popychacz węglowy. Nie przepadam za tym jak przy druciku montowane są snapy. Poza tym po wyboczeniu, drucik nie wraca idealnie do swojego pierwotnego kształtu. W ogóle drut łatwiej się wybacza dlatego wymaga większej ilości przelotek. Pomijam już kwestię estetyczną (ja osobiście wolę jak ten element nie rzuca się w oczy i jest czarny tak jak belka ogonowa)

Dalej mamy elektronikę. W zestawie Align dodaje swój FBL 3GX. FBL początkowo zyskał fatalną opinię jako nieudany produkt Aligna. Ja wcześniej nie miałem okazji na nim latać ale ponoć soft w wersji powyżej 5 radzi już sobie całkiem dobrze i opinia o tym FBL zdaje się powoli prostować. Poza tym widziałem jak Adam wywijał 450-tką z 3GX na Pałacowej i model latał spoko. W moim przypadku miałem już Braina z poprzedniego modelu więc, zauroczony jego prostotą, apką na Androida i w ogóle filozofią jego ustawiania (z jednym małym wyjątkiem), do modelu użyłem Braina. Dlatego też 3GX leży u mnie nowy i pachnący. Wkrótce wystawie go na giełdę na sprzedaż.

Na zdjęciu nie widać regla bo zapomniałem go dołożyć ale jest

Ogólnie elektronika jest taka:
- 3 serwa DS430M na cyklikę
Jeśli chodzi o regle Aligna to ogólnie lubię w nich soft-start ale słyszałem, że mają słaby governor. Nie latałem na govie z tego regla ale ponieważ i tak miałem zastosować Braina, a miałem na stanie czujnik RPM spektrum, postanowiłem spróbować z governorem z FBLa.
Silnik 460MX to ponoć ulepszona, sprawniejsza wersja 450MX, na której wcześniej latałem. Na moje latanie ten silnik w zupełności wystarcza. Nigdy mi w Rexie na 3S mocy nie brakowało więc już nie mogę się doczekać jak wersja 460 będzie latała na 6S

O serwach nie mam kompletnie opinii, nie latałem na nich wcześniej i nie mam pojęcia o ich wytrzymałości, łatwości wymiany zębatek oraz cenie. Czy ktoś z was na nich lata regularnie? Założyłem i o ile domyślam się, że ogonowe pożyje długo to w razie problemów z serwami od cykliki przejdę na TGY306G - sprawdzone serwa do czarnej roboty o niewygórowanej cenie

No ale skoro już były w zestawie to dam im szansę i porównam jak w praktyce będą służyć w porównaniu do T306G
--- Czas na montaż ---
Najpierw montujemy głowicę. Align popisał się tu jakąś innowacją ale kompletnie nie wiem po co. Z wcześniejszym hubem nie było żadnych problemów ale teraz dodali mu 2 małe śrubki dodatkowo usztywniające go na wale. Stary hub powinien jednak pasować bo wał jest identyczny jak w 450 PRO DFC więc jeśli ktoś posiada jeszcze zapas części z wcześniejszego modelu, będzie go można użyć w wielu przypadkach na tym.

To właśnie lubię w głowicach DFC. Prostota.
Dalej mamy tarczę. Przy okazji sprawdziłem czy pasują kulki z wcześniejszej wersji tej głowicy z modelu 450 DFC. Nie pasują. Ale na szczęście to nie pada przy kretach. Najważniejsze, że jest ten sam wał choć uwaga - inny szpindel! Szpindel w Dominatorze jest jednolity (ta sama średnica na całej długości), a w poprzedniej głowicy był z wcięciem na końcu. Podejrzewam, że na łożyskach z wcześniejszej wersji głowicy da się zastosować stary wał z nowymi okuciami bo okucia i hub do siebie pasują. Trochę wygląda mi to na trik (podobnie jak z hubem) aby kupować nowe wersje części. No chyba, że był jakiś mechaniczny powód tych zmian ale tego nie widzę.


Potem zabieramy się za ramę. I tutaj parę ciekawych rozwiązań choć i jedno niezrozumiałe. To nieporozumienie to według mnie wstawki z plastiku (białe), które mają funkcję czasem dystansującą, czasem stanowią gniazdo na łeb śrub i czasem są czysto estetyczne. Wkurzyło mnie jednak to jak rozwiązali montaż skrzynki ogonowej w ramie. O tym potem. Zalety to przede wszystkim filozofia ramy ogólnie. Align poszedł w rozwiązanie z większych modeli, w których silnik jest u góry, a pakiet wsuwa się na półce na spodzie modelu. Do tego zaplanował serwa na zewnątrz obudowy, po bokach co powoduje, że dostęp do nich jest bardzo prosty. Wymiana serwa powinna być formalnością. W przemyślany sposób dali otwory w ramie. Prowadzenie kabli z serw do FBLa można zrealizować na wiele niezłych sposobów.

Pomiędzy dwoma połówkami ramy znajduje się w sumie 5 elementów alu z czego 2 z nich to solidne półki na łożyska wału głównego. Dwa inne to cylindryczne usztywniacze, które potem łączą się poprzez zewnętrzny metalowy element z półką silnika (piątym elementem). Całość powinna być wytrzymała i odporna na krety. Wygląda to bardzo solidnie.

Na poniższym zdjęciu widać metalowy zewnętrzny element z logiem 'ALIGN' i w kolorze wiśniowym (przy okazji pełni trochę rolę dekoracyjną). Tu jeszcze bez półki z silnikiem:

Wcześniej pisałem o jednej wadzie ramy jaką zauważyłem. Align w ramach dodawania tych białych elementów plastikowych, dodał je również tam gdzie mocuje się przednią skrzynkę ogonową. Jak wiadomo, zębatki w tej skrzynce potrafią polecieć. Na początku latania zdarzało mi się to częściej ale jednak czasem może się to zdarzyć. Tym bardziej, że prześwit między łopatkami wirnika ogonowego a ziemią jest bardzo niewielki przy długości łopatek 68mm i wystarczy kwestia pechowego lądowania.

Teraz jest tak, że łączniki alu dwóch połówek skrzynki, które są jednocześnie mocowaniem jej do ramy są szersze niż sama skrzynka. Ten nadmiar wchodzi w plastikowe białe zagłębienia w ramie. Wobec tego jak skrzynkę trzeba wyjąć, trzeba dużo bardziej rozsunąć ramę niż to było wcześniej co oznacza, że trzeba poluzować śrubki od sąsiednich mocowań. Nie wiem dlaczego tak zrobili. Być może szerokość mocowania ramy jest szersza niż w 450 PRO DFC, a chcieli zastosować te same skrzynki i wpadli na genialny sposób z tymi dystansami. Tak czy siak w całym modelu jak na razie jest to największa wada jaką znalazłem. Skrzynka ogonowa wygląda tak:

Mocowanie alu wysunąłem tylko z jednej strony podczas gdy z drugiej jest równo ze skrzynką. O ten właśnie dystans więcej trzeba teraz rozchylić ramę, żeby to wyjąć. Gdyby nie to, oceniłbym model wyżej.
Półka jest z silnikiem połączona dwoma, a nie czterema śrubami. Jeśli to wystarczy to jak dla mnie OK. Im prościej tym lepiej, a jak trzeba przesunąć czasem silnik w łożu to będzie mniej kręcenia. Do tego na ataku zębatka 11T:

Tutaj widać zamontowany silnik, którego półka jest poprzez metalową wstawkę z logiem 'Align' połączona z dwoma cylindrycznymi mocowaniami ramy. Do tego zamontowane serwa. Dobrze widać jak łatwy jest do nich dostęp:

Dodali też usztywniacz (tłumik) drgań węglowych podpór ogona. Między dwoma połówkami tego usztywniacza jest gąbką i jest on wobec podpór w sposób regulowany elastyczny (można go przesuwać w stronę ramy lub ogona powodując wzrost, spadek jego sztywności względem podpór):

Montaż ogona jest bardzo analogiczny do montażu ogona z poprzedniej wersji. Jest on wstępnie złożony w fabryce i trzeba go rozebrać i złożyć ponownie, tym razem z thread lockiem (bo jest bez). Dotyczy to zresztą każdego innego elementu złożonego w fabryce, a takich elementów jest więcej
Regiel w tej wersji ramy idzie tam gdzie wcześniej szedł pakiet. Montaż łatwy i przyjemny. Nie trzeba nic kombinować. Miejsca jest dość:

Przed montażem regla, wpiąłem jeszcze w niego czujnik obrotów spektruma. To maleństwo pozwoliło mi potem ustawić governor z Braina, o który pytałem w osobnym wątku. Ostatecznie działa to bardzo dobrze:

Małe kabelki czujnika dałem bez izolacji pomiędzy goldy regla i silnika na wcisk, bez lutowania. Montaż szybki i bezproblemowy. Do tego sam czujnik jest b. mały i można go potem spokojnie upchać razem z pozostałym nadmiarem kabli.
W modelu przewidziane są 2 miejsca pod FBL wedle uznania (to mi się podoba) - tradycyjne u góry i z tyłu ramy oraz na dole w środku ramy. Mi się bardziej podoba to na dole bo można ładnie, prawie niewidocznie poprowadzić kable, a ich nadmiar trytką schować w ramie.
Dzięki przemyślanym otworom w ramie, nie trzeba stosować dużo trytek. Na zdj niżej widać jak na przykład kabel z satelitki idzie do Braina w ogóle bez żadnego mocowania. Podobnie kable od serw - 2 trytki. Puściłem jeden kabel z jednej strony, a dwa z drugiej tak aby w razie kreta i konieczności naprawy/wymiany serwa mniej mieć na raz kabli do ponownego prowadzenia (zazwyczaj pada jedno serwo):

Po zmontowaniu modelu i włożeniu pakietu wygląda tak:

Dzięki konstrukcji ramy jak w większych modelach (z pakietem na dole), kabinka zamyka się bez większego problemu, a nie jak to we wcześniejszych modelach Align, było trzeba ją najpierw podpiłować:
W sezonie 2015 będzie ten zawodnik mam nadzieję mocno pracował


Na koniec jeszcze kwestia z tymi częściami. Zauważyłem, że zaopatrzenie sklepu Align.pl woła o pomste do nieba. Notoryczny brak części, nawet podstawowych i sytuacja nie zmienia się od dłuższego czasu. W rcforever.pl to samo - bieda z częściami. Nigdzie też indziej nie znalazłem np. szpindli pod 450L. Generalnie od razu wiadomo, że będę to potrzebował więc chciałem już na zapas mieć 2, 3 szpindle, wały, główne zębatki i z tego typu częściami (lecącymi prawie na bank przy większości kretów) są problemy w sklepach. Nie wiem czy to kwestia zaopatrzenia wszystkich sklepów w jednym miejscu i problem z tym miejscem ale wkurza mnie to już coraz bardziej w tej marce. Uważałem do tej pory, że co jak co ale z dostępem do części Aligna, albo ich zamienników nie będzie problemu. A tu proszę.
Jeśli ta sytuacja się nie zmieni, będzie to poważny argument za tym, żeby tej marki nie mieć u siebie w hangarze. Dużo lepiej wygląda sytuacja z Protosem i częściami u kenobiego. Generalnie tam części są osiągalne szybko. Jeżeli pojdę w większe modele to pewnie między innymi z tego powodu, pójdę w inne, bardziej solidne marki.